Nasza cena: 34,99 zł

Cena rynkowa: 37,49 zł

Najtańsza dostawa Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń


Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Mokre oczy

Mokre oczy

Budka Suflera  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:

2002 - Najnowsza produkcja Budki Suflera to dwanaście utworów przygotowanych przez dobrze znaną spółkę autorską, którą tworzą Romuald Lipko (muzyka) i Andrzej Mogielnicki (słowa). Na okładce albumu Mokre oczy członkowie zespołu spoglądają na fanów spod rond swoich kowbojskich kapeluszy. Nic...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu

  Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

Mokre oczy
Wykonawca:
Budka Suflera
Firma fonograficzna:
EMI Music Poland , 2002
Nr katalogowy:
5400502
Sprawdź inne tytuły:
Budka Suflera
Najnowsza produkcja Budki Suflera to dwanaście utworów przygotowanych przez dobrze znaną spółkę autorską, którą tworzą Romuald Lipko (muzyka) i Andrzej Mogielnicki (słowa). Na okładce albumu Mokre oczy członkowie zespołu spoglądają na fanów spod rond swoich kowbojskich kapeluszy. Nic dodać, nic ująć. Budka Suflera to bowiem prawdziwi kowboje polskiej muzyki rozrywkowej, a ich muzyka po raz kolejny zrosi (przewidziano to już w tytule płyty) oczy wiernych słuchaczy. Płyta powstała w lubelskim Studiu Hendrix na początku tego roku, a jej realizacji podjął się wybitny inżynier dźwięku Paweł Skura. Zawiera m.in. utwór Solo, który otrzymał nagrodę publiczności podczas ostatniego konkursu w Opolu. Uwaga! Wskazane chusteczki do ocierania łez.
Utwory:
1. Kiedy rozum śpi
2. Mokre oczy
3. Szaro - szary film
4. No i gra
5. Słowa i kamienie
6. Solo
7. Droga, którą biegnę
8. To jest mgnienie
9. Brak połączenia
10. Miejsce na miłość
11. Wszystko albo nic
12. Czas, który płynie w nas

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Mokre oczy
Wykonawca:
Budka Suflera

Poprawnie zagrany poprock, ale niestety nic ponadto (2006-05-19)

Marcin Mindykowski  Więcej o recenzencie

Budce Suflera zarzuca się od dawna obniżenie artystycznych lotów. Zarzuca się na tyle skutecznie i z taką zawziętością, że sama nazwa zespołu nabrała już chyba znaczenia pejoratywnego, o ile nie stała się synonimem kiczu. Aby móc samemu w miarę obiektywnie ocenić formę twórczą Budki Suflera AD 2002, należy zapoznać się z albumem "Mokre oczy". Gwarantuję, że trzy spośród dwunastu utworów wryją się w pamięć już po pierwszym przesłuchaniu. Niestety, nie wyróżniają się one pozytywnie. "No i gra", "Solo" i "Wszystko albo nic" zdają się być programowo pozbawione jakichkolwiek walorów artystycznych. Co ciekawe, nie niosą one także ze sobą większego ładunku komercyjnego, niejasny jest więc dla mnie cel ich nagrania. W pierwszym z nich w rytm jarmarcznego podkładu Cugowski śpiewa o swojej znajomości z pewną rudą, powtarzając co linijkę ogłupiająco-irytującą frazę tytułową. Z kolei w "Solo" frontman opowie nam z niekoniecznie ujmującą prostotą o samotnym sobotnim wieczorze, a w tle będzie przygrywał dyskotekowo zaaranżowany saksofon. Nic to jednak przy ostatniej piosence z wytypowanej przeze mnie "czarnej trójki", w której wokalista zmierzy się z... rapowaniem. Ufff, to byłoby tyle o największych wpadkach "Mokrych oczu". Na szczęście oprócz tego jest na tej płycie kilka utworów wartych uwagi. Romek Lipko popisał się jak zwykle zgrabnymi, niestety przeważnie lekkimi kompozycjami, tymi ciekawszymi ("Kiedy rozum śpi", "Szaro-szary film") i tymi jakby mniej udanymi, bez wyraźnego pomysłu aranżacyjno-produkcyjnego ("Mokre oczy", "Droga, którą biegnę"). Krzysztof Cugowski potwierdza swoją wokalną klasę i nieosiągalne dla wielu warunki głosowe, można wręcz odnieść wrażenie, że śpiewanie wychodzących spod pióra Lipki ballad jest tym, co sprawia mu największą przyjemność. Trzeba przyznać, że na płycie są trzy momenty, w których słychać tę niemal zupełnie już zapomnianą, starą, dobrą Budkę. Tę Budkę, która słuchacza porusza i która wymaga od Cugowskiego większego wysiłku wokalnego. Dzieje się tak w "Miejscu na miłość" – jedynym utworze, w którym na chwilę robi się ostrzej; w patetycznym "To jest mgnienie" z przejmującym tekstem Tomka Zeliszewskiego i wreszcie: w lirycznej, kameralnie zaaranżowanej na klawisze balladzie wieńczącej płytę – "Czas, który płynie w nas". Za stronę literacką płyty odpowiedzialny jest Andrzej Mogielnicki. Pomyłką byłoby nazywanie go niezrównanym poetą, bez wątpienia jest to jednak sprawny rzemieślnik, którego nazwisko gwarantuje, że teksty nie zejdą poniżej pewnego poziomu. Z drugiej strony tożsamość autora determinuje też ich tematykę – niechybnie usłyszymy więc o relacjach międzyludzkich i ludzkiej pogoni za nie-wiadomo-czym, porozważamy wraz z autorem celowość ludzkiego istnienia jako nieustannej gry i walki, pochylimy się nad marnością naszej egzystencji, której wątły blask przyćmiewa cień przemijalności. Do tego "szczypta" strof o – jakżeby inaczej – miłości. Wszystko to opowiedziane w sposób bez wątpienia sprawny i warsztatowo niebudzący zastrzeżeń, ale powodujący nieodparte wrażenie, że gdzieś już to słyszeliśmy. Nie oszukujmy się więc, "Mokre oczy" to oczywiście zawodowo zagrane, ale jednak poprockowe, niewywołujące ciarek na plecach dźwięki. Właściwie gdyby nie głos Cugowskiego, pewnie trudno byłoby odróżnić te nagrania od najnowszych propozycji Bajmu czy papki serwowanej nam przez największe rozgłośnie radiowe. Jak na zespół, który torował w latach 70-tych drogę polskiemu rockowi i który nadal dysponuje dużymi możliwościami wokalno-instrumentalnymi to stanowczo za mało. Na okładce albumu członkowie zespołu siedzą przed rzędami pustych krzeseł. Czy ma to sugerować, jakoby nikt nie chciał ich już słuchać? Niestety, w muzyce nie upiecze się kilka razy smacznego ciasta wg tego samego przepisu. Ta płyta wręcz krzyczy, że najwyższy czas zmienić formułę. Konwencja się wyczerpała. Panowie Suflerzy, może pora wreszcie na prawdziwy, a nie tylko deklarowany powrót do korzeni?

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Bardzo dobra, ale niestety chyba ostatnia, jaką naprawdę warto mieć (2007-10-25)

Stanisław Ireneusz Skorupski 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Zacznę od tego, że osobiście nie przepadam za polską muzyką rozrywkową, ale "BS" jest tu chlubnym wyjątkiem. Po tym gdy zostałem "uwiedziony" płytą "Bal wszystkich świętych" postanowiłem zobaczyć, co takiego ten zespół zrobił wcześniej, ale ponieważ ze zdobyciem wcześniejszych albumów "BS" nie jest dziś tak łatwo, postanowiłem kupić tę właśnie płytę. Muszę przyznać, że jest świetna. Dobra rockowo-popowa mieszanka z dobrymi, niebanalnymi tekstami (poza utworem "No i gra"). Doskonała do tego, żeby usiąść wieczorem w ciemnym pokoju i zamyślić się, zagłębić się w samym sobie.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

A jednak duża klasa.... (2007-08-07)

Andrzej Szczerba 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Mam tę płytę ponad dwa lata i słuchałem jej dotąd raczej bezmyślnie. Jednakże mając w czasie urlopu ciszę, spośród ponad 30 CD zabranych ze sobą ostatnie trzy dni nie mogłem oderwać się od "Mokrych oczu". Przestudiowałem teksty z okładki i delektowałem się muzyką R.Lipki. Znając twórczość Budki Suflera od czasu ich powstania (wychowałem się na ich muzyce), powiem, że ten album jest wyjątkowo udany. O gustach się nie dyskutuje, ale na tle rodzimych "twórców", trzeba Budce oddać, że na krajowej scenie nadal jest na najwyższej półce. I to dość osamotniona.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji