Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mother Earth
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Within Temptation
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2004
- Nr katalogowy:
- 82876519352
- Sprawdź inne tytuły:
-
Within Temptation
Wzbogacone o bonusowe utwory wznowienie pierwotnie wydanej w 2001 roku drugiej płyty holenderskiej grupy Within Temptation. W stosunku do debiutanckiego Enter Holendrzy nieco złagodzili brzmienie, jeszcze mocniej stawiając na klimat, stosując para- symfoniczne aranżacje, czerpiąc pełnymi garściami z celtyckiego folku. Nad wszystkim króluje, stanowiąc firmowy znak grupy, niesamowity głos wokalistki Sharon Den Adel.
| Utwory: |
| 1. Mother Earth |
|
| 2. Ice Queen |
|
| 3. Our Farewell |
|
| 4. Caged |
|
| 5. The Promise |
|
| 6. Never-ending Story |
|
| 7. Deceiver Of Fools |
|
| 8. Intro |
|
| 9. Dark Wings |
|
| 10. In Perfect Harmony |
|
| 11. Restless |
|
| 12. Bittersweet |
|
| 13. Enter (Live At Utrecht 1998) |
|
| 14. The Dance (Live At Utrecht 1998) |
|
- Mother Earth
- Wykonawca:
-
Within Temptation
Między łóżkiem a rajem
(2007-05-24)
Artur
G.
Więcej o recenzencie
Drugi album Within Temptation wciąż pozostaje dla mnie największym dziełem tej grupy. Następny ("The Silent Force") był zbyt przeróżowiony - prawie popowy, na kolejnym ("The Heart of Everything") zespół stał się europejskim odpowiednikiem Evanescence. Holendrzy postanowili poszerzyć swój rynek zbytu, niestety, ze stratą dla muzyki. Chociaż wiem, że wielu się ze mną nie zgodzi. Faktem jest jednak, że "Mother Earth" na tle następnych płyt brzmi szczerze i autentycznie. Na tej płycie znalazł się pierwszy hit Within Temptation "Ice Queen", który w pewnym sensie wytyczył dalszą drogę - słuchając kolejnych albumów, ma się wrażenie, że zespół chce nagrywać tylko przeboje utrzymane w tym stylu. Zupełnie niepotrzebnie, bo przecież na "Mother Earth" nie ma słabych momentów, a w dodatku każdy utwór ma swój indywidualny charakter. Piękne, ale nieprzesłodzone melodie, metalowy ciężar, gotycki klimat, chóry oraz elementy muzyki symfonicznej i celtyckiej - wszystko w doskonale wyważonych proporcjach i bez zbędnego patosu, który często towarzyszy tego typu produkcjom. Niewątpliwie znakiem rozpoznawczym Within Temptation jest anielski głos Sharon den Adel - tylko na tym krążku ma okazję zaprezentować pełnię swoich możliwości, dopasowując sposób śpiewania do klimatu poszczególnych utworów. Każdy z nich to muzyczny orgazm, nic więc dziwnego, że tej muzyki najlepiej słucha się w nocy, w łóżku (mimo że jest tu tylko jeden kawałek, który można nazwać "pościelówą"). Ale prawdziwe apogeum to "Dark Wings" - gdy Sharon śpiewa "Don't you die on me...", uzmysławiam sobie, że przy tych dźwiękach nawet umieranie byłoby łatwiejsze. Zamykająca płytę celtycka ballada "In Perfect Harmony" przenosi nas prosto do raju.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Come-back na poziomie
(2004-06-26)
Marcin
Kubicki
Więcej o recenzencie
Pamiętam bardzo dokładnie emocje, jakie towarzyszyły mi podczas wsłuchiwania się w debiutancki album holenderskiego Within Temptation "Enter". Niby grupa nie proponowała nic oryginalnego, niby muzyka nie wymykała się doomowo-gotyckim konwencjom, a jednak było w niej coś magicznego, urzekającego, cudownego. Ta smutna, intymna atmosfera. To delikatne, romantyczne piękno... Niestety po tym wspaniałym starcie ślad po zespole niespodziewanie zniknął. Wprawdzie pojawiła się jeszcze EP'ka "The Dance", jednak ani nie umiliła oczekiwania na nowy duży album, ani też niestety nie prezentowała tego poziomu, co "Enter". Wielu na pewno zdążyło postawić krzyżyk na tym zespole, jednak jak się okazało zbyt pochopnie. Po czterech długich latach milczenia Pokusa powraca na muzyczny firmament z nowym materiałem. Przyznać trzeba, że przerwę w muzycznej aktywności Within Temptation miał sporą. W tym czasie wiele zmieniło się w dźwiękowym światku, by więc przetrwać, należy zachęcić słuchacza naprawdę nietuzinkową muzyką. Szablonowy doom-gothic bowiem nie robi już takiego wrażenia, jak cztery lata temu, choćby nawet cechowało go mistrzowskie wykonanie. Within Temptation chyba doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Doskonale wie, że choć "Enter" był udanym debiutem, nagranie dziś jego kontynuacji albo - jeszcze gorzej - kalki byłoby muzycznym samobójstwem. "Mother Earth" nie jest może jakimś radykalnym odcięciem się od przeszłości, specyficzny duch Pokusy (intymna atmosfera, magiczne piękno) bardzo wyraźnie zaznacza tu swą obecność, jednak grupa nie zatrzymała się w miejscu i nie nagrała kolejnej szblonowej doomowo-gotyckiej płyty. Na dobrą sprawę taka etykietka jakoś nie najlepiej pasuje do obecnego wcielenia zespołu. Owszem patetyczny styl pozwala zaliczyć Within do zespołów doomowo-gotyckich, jednak wyraźnie czuć, że dusi się on w tym kręgu. Że śmiało chce przełamać te stereotypy, odziewając swoją twórczość w folkowe, symfoniczne, klasyczne heavy metalowe czy po prostu rockowe szaty. Brakuje tutaj ciężkich, walcowatych temp, gitary są niezwykle melodyjne, częściej rockowe niż metalowe. Za stronę wokalną odpowiada tylko Sharon Den Adel i przyznać trzeba, że jest to znakomite rozwiązanie. Growling z całą pewnością nie pasowałby do obecnego oblicza Within Temptation, a poza tym Sharon dysponuje przecież pięknym głosem-niezwykle ekspresyjnym, delikatnym, malownicznym... Muzyka natomiast zachwyca swą wielobarwnością, głębią i różnorodnością. Duże wrażenie robią delikatne, melancholijne klawisze, wątki chóralne i folkowe akcenty. Elementy te doskonale połączono z doomowo-gotyckim klimatem, z niemal heavy solówkami, z rockowo-metalowymi gitarami. Kompozycje są zróżnicowane-od energicznych, emanujących siłą i radością ("Ice Queen", "Mother Earth"), przez majestatyczne, eksponujące siłę symfonii ("Caged", "The Promise") po delikatne, niezwykle czułe, nostalgiczne, wręcz folkowe ("In Perfect Harmony"). Wszystko to zespolone w jedną całość robi naprawdę duże wrażenie, jest niczym dźwiękowy hołd złożony Matce Ziemi. Within Temptation na pewno może poszczycić się bardzo udanym powrotem na muzyczny firmament. "Mother Earth" to naprawdę piękna, pełna zaangażowania i ekspresji płyta. Muzyka płynąca z głębi serca, będąca czymś więcej niż krzyżówką The Gathering, Therion, Nightwish, Clannad i Rhapsody.
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji