-
-
-
-
Brisingr
- Christopher Paolini
-
cena:
37,99
zł
-
Pełny opis produktu: Mroczne materie - tom 1. Zorza północna
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Philip Pullman
- Tytuł oryginału:
- His Dark Materials I: Northern Lights
- Wydawnictwo:
-
Albatros
, Lipiec 2004
- Seria:
-
Mroczne materie
- ISBN:
- 83-7359-065-X
- Liczba stron:
- 448
- Wymiary:
- 120 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Ewa Wojtczak
- Ilustracje:
-
Jacek Kopalski
- Sprawdź inne tytuły:
-
Philip Pullman
Najgłośniejsza trylogia fantastyczna ostatnich lat, zdobywczyni wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Carnegie Medal, The Guardian Award i oraz Nagrody Whitbreada przyznanej autorowi za "Bursztynową lunetę", którą ogłoszono Książką Roku 2001 w Wielkiej Brytanii. Po raz pierwszy w historii nagrody otrzymała ją nie powieść dla dorosłych, ale dla młodych czytelników. Trzy części sagi nawiązującej do "Raju utraconego" Miltona i "Odysei" Homera, wydane w latach 1995-2000, znajdują się nieprzerwanie na listach bestsellerów, gdzie o najwyższe pozycje skutecznie rywalizują z tomami przygód Harry'ego Pottera. Prawa do sfilmowania trylogii zakupiła wytwórnia New Line Cinema, producent "Władcy Pierścieni". Tom czwarty zatytułowany "Księga Pyłu" ma ukazać się w roku 2005.
W pewnym dziwnym świecie, w którym w powietrzu wiruje tajemniczy Pył, żyje osierocona przez rodziców dziewczynka imieniem Lyra. Kiedy jej przyjaciel Roger zostaje porwany, Lyra wyrusza na poszukiwania, które zawiodą ją na daleką Północ. Na lodowcu mieszkają pancerne niedźwiedzie, po mroźnym niebie latają czarownice, a piękna kobieta przeprowadza straszliwe eksperymenty. Lyra musi przejść do innego świata widocznego za zorzą północną...
- Mroczne materie - tom 1. Zorza północna
- Autor:
-
Philip Pullman
Polemika
Magda
www.otylia.glt.pl
Pierwszy tom Mrocznych Materii zdecydowanie nie świadczy o jakości pozostałych dwóch. Mylisz się twierdząc, iż jest to trylogia gorsza od Harry'ego Pottera. Moim zdaniem jest na zdecydowanie wyższym poziomie. Tu przynajmniej dzieją się bardzo różne rzeczy, a u Harrego w każdym tomie powtarza się ten sam cykl: wakacje - udręka spędzone u wujostwa, wyjazd do Hogwarta, nauka, teraz trochę wątku miłosnego, mecze quiditcha, przy końcu roku pojawienie się Voldemorta, walka z nim i najczęściej wygrana Gryfindoru w Pucharze Domów. Co książka ten sam schemat. Ja też lubię Pottera i do tej pory uważałam go za jedną z lepszych książek z fantastyki, ale do czasu. Teraz wiem, że Rowling nie dorasta do pięt Pullmanowi, który jest mistrzem fantastyki. Dopiero przy Mrocznych Materiach można uruchomić swoją wyobraźnię i z pasją oddać się lekturze. Przyznaję, że nie byłam pod ogromnym wrażeniem "Zorzy Północnej", gdyż rzeczywiście - momentami wydawała mi się trochę dziecinna. Ale teraz wiem, że była to sprawa fatalnego tłumaczania Ewy Wojtczak. Drugi tom już jest lepszy od pierwszego, a trzeci... po prostu genialny. A to za sprawą wspaniałej Danuty Górskiej, która doskonale go przetłumaczyła. Ja, po skończeniu "Bursztynowej Lunety" jeszcze długo nie mogłam powrócić do normalnego świata... Tej książki po prostu nie można opisać słowami. I tak, jak Harry Potter jest całkowicie fikcją, bo chyba nikt nie wierzy, że gdzieś istnieje taki Hogwart, tak Mroczne Materie pozwalają nam wierzyć w to, co opisują. Zmieniają całkowicie nasze spojrzenie na świat. Także na Kościół i nasze życie pozagrobowe. Dopiero trzeci tom trylogii porusza rzeczy naprawdę istotne. I naprawdę warto przeczytać całą trylogię do końca, a nie zniechęcać się po pierwszym tomie!
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu refleksji oraz niezapomnianych wrażeń w trakcie zagłębiania się w Mroczne Materie... A książce dałabym nawet 6 gwiazdek, bo to coś więcej, niż inne tu prezentowane. Dla wielu osób trylogia stała się swego rodzaju Biblią i wcale mnie to nie dziwi....
(11 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetne
(2005-09-15)
Marek
Francik
Więcej o recenzencie
Książka świeża, niepowielająca do znudzenia wątków "uniwersalnych" w fantastyce. Ktoś tu napisał, że infantylna. Hm... jestem stary chłop, wredny materialista i cynik, ale przyznam, że Pullman mnie pochłonął. Jest to książka zdecydowanie lepsza od większości podobnych. O Rowling się nie wypowiadam, bo czuję, że wisi wojna w powietrzu pomiędzy Pullmanowcami, a Rowlingsami... Ktoś też napisał o papierowych postaciach. Cóż, Dickens to może nie jest, niemniej dla mnie były wystarczająco plastyczne, a wiarygodność psychologiczna wręcz wzorowa. Wielką niespodzianką było też potraktowanie mitologii chrześcijańskiej na równi z innymi. Taka odpowiedź dla Clive'a Staplesa Lewisa, który zresztą też świetnie wykorzystał mitologię, tyle że grecką. Polecam!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobra książka
Joanna
Dzięciołowska
Pomysł oryginalny i wciągający. W książce poruszone są ciekawe i trudne zagadnienia, przy minumum moralizatrostwa. Porównywanie do "HP" to pomyłka. "HP", szczególnie pierwsze tomy, to płytka, sztampowa opowieść z pogranicza streszczenia gry przygodowej. "Mroczne materie" Pullmana, chociaż faktycznie na początku też trochę infantylne, fascynują bogactwem wyobraźni i wiedzy autora. Pierwsze dwa tomy - świetne! Tom trzeci jest według mnie słabszy.
W oryginalnym świecie równoległym do naszego, stworzonym przez Pullmana, żyją ludzie i ich daimony, istnieje Londyn, są Tatarzy i Rosjanie, wielka polityka, opanowana przez organizację kościelną, przypominającą nieco fanatyczny odłam protestantyzmu, czarownice i pancerne niedźwiedzie... Jest filozofia i nauka oraz "dzieła zakazane".
W naszym swiecie tez niektórzy uważają, że ksiązki Pullmana ("Catholic Herald") "warte są rzucenia w ogień" ze względu na ponoć "zajadle antychrześcijański charakter trylogii".
Widać trudne pytania łatwiejsze są do odrzucenia, niż udzielenia odpowiedzi.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przereklamowane
Marzenna
Nowakowska
Niestety, ja na "Zorzy północnej" się zawiodłam. Jako fanka fantastyki, "Władcy Pierścienia" i "Harry'ego Pottera" w szczególności, rzuciłam się na "Zorzę..." z wielkim apetytem. I niestety się zawiodlam. Dzieło plasuje się gdzieś dużo poniżej Władcy i Pottera i w zasadzie porownywanie go do tych książek jest nieporozumieniem. Owszem, jest nasz - nie nasz wykreowany świat, który może się podobać albo i nie, są ciekawe pomysły, ale całość jest infantylna i naprawdę dla dzieci i to tylko dla tych, które nie czytały Pottera (jeśli takie są). Najbardziej razi jednowymiarowość i płaskość postaci głównej bohaterki. Ma 12 lat, wychowywana w przeświadczeniu o swym sieroctwie nagle, w dramatycznych okolicznościach dowiaduje się o tym, że żyją. I co? I nic. Podchodzi do tego faktu całkowicie bez emocji, bezmyślnie rzecz by można. Papierowa i pozbawiona cokolwiek głębszych refeksji osobowość jest charakterystyczna nie tylko dla głównej bohaterki - ten zarzut dotyczy wszystkich postaci. Kupiłam z braku kasy tylko pierwszy tom i dobrze zrobilam, bo jeśli pierwszy tom świadczy o pozostałym, to byłyby to wyrzucone pieniądze. No chyba, że ktoś ma dzieci, które nie są wymagające i nie czytały Pottera.
(4 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)