-
-
-
-
Lilka
- Małgorzata Kalicińska
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Muchy w zupie i inne dramaty
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Małgorzata Żurakowska
- Wydawnictwo:
-
Grasshopper
, Marzec 2009
- Seria:
-
Sekrety kobiet
- ISBN:
- 978-83-61725-01-5
- Liczba stron:
- 352
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Małgorzata Żurakowska
"Muchy w zupie i inne dramaty" Małgorzaty Żurakowskiej to zapiski współczesnej kobiety, radiowej dziennikarki i mamy, która z humorem i swadą opisuje codzienne wydarzenia.
To przezabawne opowieści o życiu rodziny - rodziców, trójki dzieci i psa, którym w codziennych zmaganiach towarzyszą przyjaciele.
Rytm życia bije razem z porami roku, a zwykłym wydarzeniom towarzyszy dziecięcy śmiech i ciepło domowego ogniska.
Oprócz opisu prawdziwych wydarzeń znalazły się tu też zasłyszane przez Autorkę anegdoty i historie, które raz przez kogoś opowiedziane, zaczęły żyć własnym życiem - jak to zwykle z opowieściami bywa.
To historie o każdym z nas - bo komu nie zepsuła się choć raz lodówka albo czyj pies nie zjadł kiedyś ciasteczek chwilę przed przybyciem gości?...
Zapiski te ukazywały się na antenie Radia Lublin w latach 1998-2000 w programach "Magazyn Domowy" oraz "To i owo".
- Muchy w zupie i inne dramaty
- Autor:
-
Małgorzata Żurakowska
Świetna zabawa!
(2009-10-01)
montgomerry
Więcej o recenzencie
Bardzo ciepła i bardzo dowcipna książka na temat rodzinnego życia. Jest pełna humoru i komizmu dnia codziennego. Wielokrotnie wybuchałam głośnym śmiechem. To książka dla tych, co, na co dzień żyją w tak zwanym młynku domowym i wydaje im się, że nie maja czasu na nic. Praca, dom, dzieci, szkoła, mąż to podstawy egzystencji, wokół której toczy się dzień od wczesnego rana do późnego wieczora. Książka pisana jest według dziennika, pór roku, dni a nawet godzin. Same notki są krótkie. Akacja toczy się współcześnie, wraz z upływem pór roku.
Główna bohaterka to swego rodzaju Matka Polka. To ona odpowiedzialna jest za obowiązki domowe, to ona głównie ratuje dzieci z opresji w praca domowych, to ona robi generalne porządki i wie, co gdzie można znaleźć. Mimo to jest bardzo szczęśliwa kobietą i zadowoloną z życia. Jak większość Polek ma bałagan w torebce, potrafi nabrać się na zbędne zakupy, gotuje, sprząta, wymienia poglądy z księciem małżonkiem. Nie ma tu jednak zdrad i zazdrości czy też rozpadu związku. Jest tu nakreślona miłość dwojga ludzi, oparta na przyjaźni i wierności. Ma troje dzieci: starszego syna (jak dla mnie wiek gimnazjalny) i dwie młodsze dziewczynki kończące przedszkole a rozpoczynające szkołę podstawową. Każdego dnia główna bohaterka boryka się z rodzinnymi problemami takimi jak posiadanie psa, surowe nauczycielki, co ugotować na obiad, opiekowanie się psem przyjaciółki, bałagan w pokoju dzieci, spóźniony pociąg, poszukiwanie niedźwiedziej kredki, problem z bigosem. Nad wszystkim czuwa niezawodna i niezmordowana mama. Czas na odpoczynek ma tylko późnymi godzinami, albo i też nie. Nie ma czasu na książki i telewizję, a nawet na wypicie ciepłej herbaty. Rewelacyjnie daje sobie jednak radę z przeciwnościami losu.
Jest to książka pełna optymizmu i radości życia. Pokazuje w sposób autoironiczny i z humorem, że nie należy narzekać po trudach dnia codziennego, ale cieszyć się z tego, co się posiada, co nas otacza, wokół, że każdego dnia przy nas są bliscy sercu nam ludzie. Autorka śmieje się z siebie, a w codziennych wydarzeniach dostrzega dużo zabawnych sytuacji.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ot, życie:)
(2009-03-28)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Książeczka bardzo zabawna i wspaniała jako antidotum na ponury nastrój, złą pogodę i wrednego szefa. Dobrze ją nosić przy sobie jako lekarstwo na odstresowanie.
Sposób stosowania:
1. W chwili wzburzenia tudzież przypływu gwałtownych uczuć przeczytać jedną lub dwie anegdoty.
2. Nie zamykać.
3. Podnieść oczy i wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji.
Już. Podziała.
Książki nie polecam na czytanie jednym tchem, bo to nie jest powieść rzeka typu Tołstoj. To jest zbiór zabawnych anegdot na temat rodziny. Całość łączą bohaterowie- dość niereformowalny mąż, żona, troje dzieci w wieku różnym i pies.
Ja się oburzałam na traktowanie tej wymienionej tu żony. Jakoś tak wyszło mi, że ona usługuje reszcie bandy. Pies wzbudził we mnie gwałtowne pozytywne uczucia, a mąż zrehabilitował się w moich oczach tym, że bez szemrania wyprowadzał psa. I tym, że tego psa w sumie lubił i to on go przywlókł ze schroniska. Duży plus.
Książka jest napisana lekko i nie nuży. Pod warunkiem- patrz punkt pierwszy.
Polecam jako środek rozweselający i jako wspomagacz wypracowania dystansu do samego siebie. To bardzo ułatwia życie. Lepiej czasami pośmiać się z siebie, niż żyć w ciągłym napięciu i udowadniać wszystkim- ja jestem bez skazy!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji