-
-
Boso
- Zakopower
-
cena:
34,19
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Na przekór nowym czasom - Live
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Seweryn Krajewski ,
Andrzej Piaseczny
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2009
- Nr katalogowy:
- 88697611772
- Sprawdź inne tytuły:
-
Seweryn Krajewski ,
Andrzej Piaseczny
Płyta koncertowa Andrzeja Piasecznego i Seweryna Krajewskiego Na przekór nowym czasom - live jest pierwszym nagranym na żywo krążkiem w karierze Piasecznego. Dla Seweryna Krajewskiego jest to także szczególne wydarzenie: koncerty z młodszym kolegą to wielki powrót popularnego twórcy na estradę po kilkunastoletniej przerwie.
Na płycie znajdują się utwory z multiplatynowego "Spisu Rzeczy Ulubionych" w wersji live oraz piosenki z repertuaru Seweryna Krajewskiego wykonywane solo i w duecie z Piasecznym, m.in. "Uciekaj moje serce", "Anna Maria" i "Niebo z moich stron".
Wersje koncertowe piosenek ze "Spisu Rzeczy Ulubionych" nieco różnią się od studyjnych. Również utwory Krajewskiego zostały specjalnie zaaranżowane na potrzeby występów na scenie.
Nad nowymi aranżacjami pracował kierownik muzyczny zespołu Piasecznego - pianista Łukasz Kowalski. Jest on także producentem płyty "Na przekór nowym czasom - live".
Na płycie może znaleźć się kilka smaczków związanych z pewną przypadłością zarówno Piasecznego, jak i Krajewskiego: na scenie spotkało się dwóch dżentelmenów, którzy uwielbiają... zapominać tekstów. Na szczęście podczas koncertów obaj wokaliści znajdowali silne oparcie w publiczności. - Kiedy na scenę wchodzi Seweryn i śpiewa kilka swoich starszych piosenek i później, kiedy śpiewamy razem, śpiew publiczności towarzyszy nam do ostatniego dźwięku koncertu. Mam wrażenie, że będzie to słyszalne na płycie i że udało nam się zarejestrować to, że wokalistów jest nie dwóch, tylko bardzo wielu - opowiada Andrzej Piaseczny.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Na przekór nowym czasom |
|
| 2. Rysowanie Tobie |
|
| 3. Gdybym nie zdążył |
|
| 4. Szczęście jest blisko |
|
| 5. Uciekaj moje serce |
|
| 6. Kiedy mnie już nie będzie |
|
| 7. Anna Maria |
|
| 8. Remedium |
|
| 9. Nie jesteś sama |
|
| 10. Trzecia miłość żagle |
|
| 11. Kołysanka dla okruszka |
|
| 12. ...i jeszcze |
|
| 13. Chodź, przytul, przebacz |
|
| 14. Nie spoczniemy |
|
| 15. Niebo z moich stron |
|
- Na przekór nowym czasom - Live
- Wykonawca:
-
Seweryn Krajewski ,
Andrzej Piaseczny
Koncert wzruszeń!
(2012-03-26)
Krzysztof
Krawczyk
Więcej o recenzencie
To nieprawda, że mężczyzna nigdy nie płacze. Mit o tym, że ten rodzaj ssaków nie ma serca, a do myślenia używa wyłącznie jednej części ciała, wymyśliły z pewnością feministki. Prawdziwe kobiety cenią bowiem mężczyzn o szlachetnym, wrażliwym wnętrzu, którzy potrafią dostrzec piękno w pięknym. Takich, co pokonają smoka i jednocześnie doradzą, jaki pantofelek uszyć z jego wygarbowanej skóry. Bycie facetem, nie kłóci się bowiem z byciem człowiekiem, a jak wiadomo, człowiek od małego płacze i się wzrusza.
Nie wstydzę się zatem napisać, że podczas słuchania tej niezwykłej płyty, będącej zapisem wspólnej trasy koncertowej Seweryna Krajewskiego i Andrzeja Piasecznego, co rusz coś łapało mnie za gardło i jak cebula wyciskało łzy z oczu. Bo nie da się, a przynajmniej ja nie potrafię, podejść na spokojnie, bez emocji do TAKIEJ płyty. Gdybym to ja był wydawcą tego krążka, nadałbym mu tytuł „Koncert wzruszeń”, choć przyznaję, że „Na przekór nowym czasom” też brzmi dobrze :), stanowiąc jednocześnie swoiste „resumé” dla zawartości płyty. I nie jest to zbiór piosenek dla pokolenia mp3, traktujących muzykę – i co gorsza życie – jak gumę do żucia. W starciu ze wszechogarniającą nas komercją i plastykowymi gwiazdami pokroju Lady Gagi i Justina Biebera, ta muzyka nie ma rzecz jasna szans na sukces, ale nie o sukces przecież tu chodzi. Nie zawsze i wszędzie liczy się tylko zysk. Czasem jest jeszcze prawdziwa przyjemność płynąca z obcowania z żywą, pochodzącą prosto z serca sztuką.
Andrzeja Piasecznego przedstawiać raczej nie muszę. Od kilkunastu lat wypracował sobie w naszym kraju status gwiazdy, choć do gwiazdorstwa mu daleko. Nie wstydzi się swojego stylu i nie ogląda się na innych, tworząc muzykę popularną, ale nie pozbawioną artystycznych zapędów. Seweryn Krajewski po wielu, wielu latach wraca na estradę. To jeden z najbardziej płodnych polskich kompozytorów, nazywany często – z uwagi na sentymentalno-nostalgiczny, taki stricte polski klimat swojej muzyki – popowym Chopinem, po latach wypełnionych osobistą tragedią znowu tworzy. W 2009 r. zdecydował się skomponować nowe piosenki dla Edyty Geppert (płyta „Nic nie muszę”) i właśnie Piasecznego („Spis rzeczy ulubionych”), a także wydał swoją pierwszą od lat płytę „Jak tam jest”. Na wszystkich tych krążkach udowodnił, że nadal, mimo upływu czasu, potrafi pisać piosenki nie tylko łatwo wpadające w ucho, ale także zapadające w serce. „Na przekór nowym czasom”, „Chodź przytul, przebacz” czy „Gdybym nie zdążył”, śpiewane przez Piaska nie muszą się więc wcale wstydzić zestawione z legendarnymi już przebojami pokroju „Remedium” (kiedyś śpiewała to Rodowicz), „Uciekaj moje serce” czy „Anną Marią”. Współgrają z nimi i – pięknie nawiązując do przeszłości – wprowadzają muzykę Krajewskiego w przyszłość, pozwalając jej dotrzeć do kolejnego już pokolenia słuchaczy szukających w muzyce czegoś więcej niż tylko mocnych bitów. I jakże wymownie brzmi zaśpiewane wespół z widownią „Nie spoczniemy” stanowiące ostateczny dowód, że zapotrzebowanie na ten rodzaj muzyki nie zniknie za szybko. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zaskakujące, wspaniałe przeżycie
(2010-12-10)
Agata
Płatek
Więcej o recenzencie
Mam tę płytę od kilku miesięcy, ale dopiero wczoraj przesłuchałam ją uważnie. Co za zaskoczenie, nie spodziewałam się, że ci dwaj artyści z tak różnych przecież planet tak fantastycznie będą współbrzmieć! Głos pana Seweryna brzmi wciąż dźwięcznie i młodo, zupełnie jak ze starych, winylowych płyt, które podkradałam moim ciotkom i słuchałam na starym adapterze bambino. Nie słychać w nim w ogóle upływu lat. Piasek zaskoczył mnie tym, że jego głos może brzmieć tak wspaniale. Zawsze go lubiłam, ale to, co usłyszałam na tej płycie po prostu mnie powaliło. Utwór "... i jeszcze" odkryłam na nowo i przesłuchałam w ciągu jednego dnia chyba 20 razy. Polecam szczerze!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji