Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Na szczytach rozpaczy

Na szczytach rozpaczy

Emil Cioran  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 266

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Na szczytach rozpaczy

      Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)

    Autor:
    Emil Cioran
    Tytuł oryginału:
    Sur les cimes du desespoir
    Wydawnictwo:
    Aletheia , Kwiecień 2008
    ISBN:
    978-83-61182-07-8
    Liczba stron:
    266
    Wymiary:
    120 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Emil Cioran
    Emil Cioran (1911-1995), urodzony w Rumunii, ale od wczesnej młodości (od 1937 roku) osiadły we Francji jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy i filozofów, swoją pierwszą książkę "Na szczytach rozpaczy" napisał jeszcze po rumuńsku w 1934 roku. W okresie jej pisania przeżywał krótkotrwały okres fascynacji faszyzmem, od czego później zdecydowanie się odciął. W filozofii "radosnego pesymizmu" młody Cioran znajduje tragiczne zbawienie. W odległej Transylwanii jak francuscy egzystencjaliści burzy "absurdalne mury", by ich potem prześcignąć w radykalizmie tego przedsięwzięcia.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Na szczytach rozpaczy
    Autor:
    Emil Cioran

    Wielki poemat rozpaczy (2008-06-07)

    Jan Franczak  Więcej o recenzencie

    "Gdyby istniał bóg smutku, z pewnością wyrosłyby mu skrzydła czarne i ciężkie, na których nie mógłbym polecieć do nieba, lecz tylko do piekieł". Ten piękny poetycki obraz wiele mówi o książce "Na szczytach rozpaczy". Charakterystyczne, że otwierający tom esej nosi tytuł "Być lirycznym", a pośród pozostałych znajdziemy jeszcze jeden zatytułowany "Liryzm absolutny". Bo też żywioł liryczny jest tym, co dominuje w całej książce, a zawarte tu teksty chyba właściwiej byłoby nazwać prozą poetycką lub - jeszcze lepiej - poematem prozą. Liryzm jest paradoksalnie siłą i słabością tego tomu. Siłą, bo uwodzi czytelnika wyczulonego na poetyckość. Czyta się "Na szczytach rozpaczy" z jakimś wewnętrznym drżeniem, ulegając gorączce myśli autora, gubiąc wątek i wracając do przeczytanych już zdań, by na nowo dać się porwać wzburzonemu, kipiącemu jak wezbrana rzeka lawy nurtowi. Motyw ognia, płomieni i ognistej kąpieli pojawia się tutaj nie przypadkiem, nie przypadkiem też pojawiają się tak często słowa "paroksyzm", "chaos", "rozpacz"... Cioran jest jak słodka trucizna. Uwodzi stylem, jak piękna, acz zepsuta kobieta swym wdziękiem. Sam autor pisze o sobie: "Nieskończenie bardziej lubię ludzi opanowanych przez wielkie namiętności, które zżerają ich i przyprawiają nawet o śmierć, niż zrównoważone usposobienie mędrców, znieczulające ich zarówno na rozkosz, jak i na ból. Mędrzec nie zna tragizmu namiętności, nie zna strachu przed śmiercią, nie wie też, co to poryw i ryzyko ani barbarzyńskie, groteskowe bądź wzniosłe bohaterstwo". A gdzie indziej Cioran stwierdza: "Cenię tylko prawdy witalne, organiczne i spermatyczne, bo wiem, że nie istnieje prawda, lecz są tylko prawdy żywe, owoce naszego niepokoju". I tutaj właśnie objawia się słabość liryzmu Ciorana. Można by złośliwie zapytać: "Czy prawdą jest, że prawdy nie ma?". A jeśli tej prawdy nie ma, to dlaczego autor z taką pewnością siebie głosi swoje poglądy? Skąd ta pewność, że czeka nas nicość? Skąd wie, że to mędrcy się mylą, a nie on? Skąd to przekonanie, że najważniejsza jest miłość i że to miłość nas ocala? Przecież w świecie pozbawionym sensu nic sensu nie ma! Trzeba przyznać, że sam Cioran broni się przed zarzutem sprzeczności, twierdząc, że jest ona typowa dla naszej egzystencji. Sprytne rozwiązanie, które pozwala na pisanie nawet piramidalnych bzdur w porywach młodzieńczej namiętności ("Na szczytach rozpaczy" to debiutancka książka nieżyjącego już pisarza). A jedną z takich bzdur jest choćby to stwierdzenie: "W chrystianizmie nie ma miłości, lecz tylko pobłażliwość". Wyobrażam sobie, że to właśnie z tej "pobłażliwości" np. o. Maksymilian Kolbe oddał swoje życie za nieznanego mu współwięźnia Auschwitz! Nie chcę przez to powiedzieć, że Ciorana nie warto czytać. Warto! Bo choć sączy w duszę słodką truciznę (na którą trzeba mieć silne antidotum), choć potrafi napisać rzeczy, z którymi nie sposób się zgodzić, to z drugiej strony pobrzmiewa jak pogański Hiob lub Eklezjastes. Mógłbym bez trudu przytoczyć zdania, które brzmią niemal jak parafraza "Księgi Koheleta". Pamiętać jednak trzeba, że "Na szczytach rozpaczy" to rozszalały nurt poezji, a w jego odmętach obok zwodniczych wirów pobłyskują i szklą się okruchy prawdy.

    (5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!