Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Najgłupszy anioł
Średnia ocena z 21 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Christopher Moore
- Tytuł oryginału:
- Stupidest Angel
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Listopad 2006
- ISBN:
- 83-7480-035-6
- Liczba stron:
- 284
- Tłumaczenie:
-
Jacek Drewnowski
- Sprawdź inne tytuły:
-
Christopher Moore
Najzabawniejsza amerykańska powieść 2005 roku bestseller New York Timesa i Publisher"s Weekly sprzedane prawa filmowe ponad 500 000 sprzedanych egzemplarzy.
Christopher Moore, najwybitniejszy współczesny satyryk amerykański, stawiany w jednym szeregu z Kurtem Vonnegutem, Douglasem Adamsem i Jonathanem Swiftem. Jego książki okupują najważniejsze listy bestsellerów, a sam autor otoczony w Stanach Zjednoczonych podobnym kultem, jak Monty Python w Wielkiej Brytanii. Proza Moore'a to nie tylko rozrywka na najwyższym poziomie, ale także zabawne (i niezwykle celne) obserwacje i komentarze społeczne, obyczajowe, religijne oraz polityczne. Do Bożego Narodzenia został dzień (dobra, powiedzmy, że prawie tydzień) i w całym maleńkim miasteczku Pine Cove w Kalifornii mieszkańcy pochłonięci są kupowaniem, zawijaniem, pakowaniem i, ogólnie rzecz biorąc, wczuwaniem się w świąteczny nastrój. Ale nie wszyscy odczuwają tę radość. Mały Joshua Barker rozpaczliwie potrzebuje świątecznego cudu. Nie, nie leży na łożu śmierci; nie, nie zaginął mu pies. Ale Josh jest przekonany, że widział, jak Mikołaj obrywa łopatą po łbie i teraz nasz siedmiolatek modli się tylko o jedno: proszę, Mikołaju, powstań z martwych. Ale moment! Gdzieś w powietrzu czai się anioł. (W powietrzu, łapiecie) To nie kto inny, jak archanioł Razjel, który zstąpił na Ziemię w poszukiwaniu dziecka, którego życzenie należy spełnić. Niestety, nasz anioł nie należy do tych, który aureola świeci najjaśniej. W mgnieniu oka zawali swoją świętą misję i ześle na mieszkańców Pine Cove bożonarodzeniowy chaos, którego kulminacją stanie się najśmieszniejsze i najstraszniejsze świąteczne przyjęcie, jakie miasteczko widziało.
- Najgłupszy anioł
- Autor:
-
Christopher Moore
Najgłupszy Anioł dla najgłupszych nas....:?
(2009-03-21)
Beatrix ze Złoczewa
Więcej o recenzencie
Powieść -humoreska na temat Świąt Bożego narodzenia bardzo naiwna,lichutka pod względem literackim i nijak się ma do zabawnego,,Baranka ,, tegoż autora.Bardziej dla mniej wymagających przekonuje,że co za dużo to niezdrowo.Może warto zostać autorem jednej,no dobrze dwóch powieści,bo pisanie dla kasy to tylko oszukiwanie odbiorców ,co skazuje autora w dalszej przyszłości na pisanie książek gdzieś w swoim wirtualnym świecie niedostępnym dla naiwnych czytelników.Szkoda czasu i pieniędzy na tę powieść bez humoru.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świąteczny chaos, groza i mnóstwo śmiechu
(2008-07-02)
Tiffa
Więcej o recenzencie
Na dobry początek należy zaznaczyć, iż jest to mówiąc kolokwialnie: „kawałek dobrej, odprężającej literatury”. W „Najgłupszym aniele” są elementy świadczące o tym, że ta powieść mogłaby być głębsza, subtelniejsza i bardziej oryginalna. Christopher Moore jest dobrym obserwatorem ludzkiej natury, lecz jeszcze lepszym humorystą, a w tym przypadku druga cecha zdecydowanie zdominowała pierwszą. Największą zaletą książki jest humor, humor i jeszcze raz humor. Ponieważ książka ma podtytuł „opowieść o bożonarodzeniowej grozie”, więc możemy się spodziewać motywów żywcem wyjętych z klasyki horroru – rzecz jasna podanych w mocno komediowym sosie. Celem Moore’a jest przede wszystkim dobra zabawa – zawiedzie się ten, kto oczekuje szyderczego humoru, obnażania ludzkich słabostek czy skomercjalizowanej idei świąt. Gdzieś w tle przewijają się poważne problemy – np. desperacja samotnych bohaterów, którzy szukają kogoś, z kim mogliby spędzić święta. Część z nich zbliża się do granicy dobrego smaku, która jednak nie zostaje przekroczona. Jedynie zakończenie wygląda tak, jakby Moore kompletnie nie miał na nie pomysłu. Akcja bardzo ostro wyhamowuje i napięcie gwałtownie wygasa. Na szczęście to wada zbyt mało znacząca, by mogła zepsuć płynącą z lektury przyjemność.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Uwaga na życzenia, bo jest ktoś, kto je spełnia...
(2007-12-08)
Urszula
Hangiel
Więcej o recenzencie
Czytając ostrzeżenie od autora i powody dla których ta książka NIE jest dobrym prezentem dla cioci, babci i innych powinowatych, obawiałam się, że będzie zupełnie odwrotnie, jakże się myliłam! Wartka akcja, nietuzinkowe rozwiązania, ratowanie świąt za wszelką cenę - nawet, jeśli to grozi obrazami rodem z "Resident Evil", anioł szczęśliwy, że spełnił życzenie Dziecka... No to co, że zmartwychwstały Mikołaj opętany był żądzą zemsty i ludzkiego mózgu, cóż to, że świętujący zostali prawie spaleni żywcem/zjedzeni... ważne, że on spełnił swoją misję. Całe szczęście, że nietoperz w końcu przemówił, a Wojownicza Laska odzyskała chęć życia (notabene w samą porę). Świetny humor, coś w sam raz dla nienawidzących świąt.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(21)