Christopher Moore "Najgłupszy anioł"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Najgłupszy anioł
- Autor:
- Christopher Moore
Szkoda słów - głupawa (2007-10-04)
Magdalena Krej-Mościbroda Więcej o recenzencie
Nic głupszego w życiu nie czytałam. Małe miasteczko, kilka dni do wigilii, śmiercią tragiczną ginie "Mikołaj". Anioł postanawia uratować Święta, bo Święta bez Mikołaja, to nie Święta! Anioł - faktycznie, idiota. Nie ma co się rozpisywać, słabo śmieszna, bez specjalnej akcji, ale gratuluję autorowi pomysłów!
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ubaw po pachy... (2007-02-07)
Bernard Grzesik Więcej o recenzencie
Czytałem już kiedyś książkę pana Moore'a (Blues kojota), ale nawet w połowie nie uśmiałem się tak, jak przy tej. Trochę co prawda nie przypadło mi do gustu rozwiązanie głównej akcji, ale nadal uważam, że to najśmieszniejsza rzecz, jaką czytałem od dawna.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Beznadziejna! (2007-01-31)
Aniado Więcej o recenzencie
Aż żal tych, którzy uznali tę książkę za najśmieszniejszą...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Do przeczytania (2006-12-22)
Magdalena Wolff Więcej o recenzencie
Reklamy zdecydowanie przesadzone, ale reklamy mają to do siebie, że są przesadzone ("Z drogi, panie Dickens. Teraz kolej na Christophera Moore'a" - pozostawię to bez komentarza). Książka pomoże nam przyjemnie spędzić świąteczne popołudnie lub wieczór. Z plusów wymieniłabym na pewno okładkę, bardzo mi się podoba. Choć nie zapowiada w żaden sposób tego, co się będzie działo w środku... Bo tam znaleźć możemy: Kendrę, Wojowniczą Laskę z Pustkowi (notabene moją ulubioną bohaterkę), posterunkowego, który "przypominał odzianą w dżinsy i flanelę modliszkę", mówiącego nietoperza owocożernego, latynoską panią Mikołaj oraz całą menażerię barwnych postaci, z tytułowym, wyjątkowo głupim aniołem włącznie. Jeśli nie będziemy się nastawiać, że oto trzymamy w dłoniach arcydzieło satyry, "Najgłupszy anioł" będzie miłą i lekką lekturą. No, chyba, że nie lubimy żądnych wysysania mózgów nieumarłych i psychopatów obcinających ludziom języki...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Do kitu (2006-12-06)
Ślimak Więcej o recenzencie
Czytałam już kilka opowiadań "Świątecznych" i zwykle nie uważałam tego czasu za stracony. Tym razem się zawiodłam. Zarówno ilość niepotrzebnych wulgaryzmów, jak i zbyt często nieśmieszny humor nie pozwalają cieszyć się czytaniem. Książka ta nie nadaje się dla wszystkich! Dla mnie na pewno.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mikołaj umarł!!! (2006-12-04)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Tak, Mikołaj umarł, świąt w tym roku nie będzie, a na dodatek sprawca wszelkich tych tragedii, no może nie do końca sprawca, a raczej spóźniony już od dawna obserwator, wypowiedział swe życzenie nie do końca w dobrym miejscu i chwili. Bo niestety okazuje się, iż czasem ktoś wysłuchuje naszych pragnień i spełnia je... tylko, może przez uzależnienie od ziemskiej uciechy, jaką jest cukier i czekolada, trochę niezbyt sprawnie. I w ten sposób szykują się nie wzruszające, pachnące piernikiem, błyskające lampkami święta Bożego Narodzenia, lecz psychodeliczny powrót Koszmaru z Ulicy Wiązów. W roli głównej Santa Freddie Claus Kruger!!! Trzymajcie swoje mózgi!!! I zlinczujcie anioła!!! Tak, książka Christophera Moora, pomimo słodkiej okładki, na pewno nie jest opowieścią dla dzieci. Historia dziejąca się w wiecznie świątecznym Pine Cove, pełnym choinek i odwiecznego zapachu odświeżaczy do samochodów, to zbieranina wszelkiego rodzaju osobowości, które śmiało nadałyby się na niejedną konferencję psychiatryczną. Już same ich świąteczne stroje, których przekrój od Pojebanej Psychiki poprzez Orkę z odpowiednia długością prącia po zwyczajną Królewnę Śnieżkę... oraz wojowniczkę Kendrę, która wcale się nie przebrała, daje wiele do myślenia. Lecz przede wszystkim niewybredny, choć naturalny humor, prostota języka i dziwaczna prawdziwość zdarzeń. No może nie wszystkich, choć przed świętami i w wigilijną noc mawiają, że wszystko może się zdarzyć... Do tego komentarze zza grobu oraz dosadne podsumowania codzienności przez tych, którzy dawno stracili swój termin przydatności do spożycia, rozbierają człowieka na kawałki. Co dziwne, nie ma w tym nic gorszącego czy "niesmacznego" – cóż tu nie wszyscy przytakną – kanibale!!! Na szczęście nad wszystkim czuwać będzie wielki, gadający nietoperz, który może przemówi ludzkim głosem, bo przecież wszystko jest możliwe...
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudowna odtrutka na świąteczną gorączkę (2006-12-01)
Joanna Mróz Więcej o recenzencie
Książkę tę przeczytałam w jeden dzień, bawiąc się przy tym doskonale. Polecem wszystkim, którzy myślą, że ich święta są koszmarem.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Boki nie bolą (2006-11-30)
Hubert Siwecki Więcej o recenzencie
Cała reklamowa para poszła w gwizdek. Moore tak ma się do Vonneguta, jak Grochola do Sue Townsend. Książka na kilka uśmiechów, uogólniając - poziom amerykańskich sitcomów (ględzący nieboszczycy to tylko kwiatek do kożucha). I uwaga do tłumacza oraz redakcji - Stevie Nicks to nie jest facet tylko wokalistka Fleetwood Mac. I to jest dopiero śmieszne, że tego nie wiecie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka na wieczór, ale miło się czyta (2006-11-30)
Jan Bonk Więcej o recenzencie
"Najgłupszy anioł" jest idealną książką dla każdego, z wyjątkiem w tych, którzy nie lubią dosadnego języka, śmiałych scen damsko-męskich i dużej ilości krwi. Idealnie nadaje się na nudne świąteczne popołudnie. Ją po prostu zaczyna się czytać i nie wiadomo kiedy kończy. Akcja tej niesamowicie zabawnej historii rozgrywa się w małym miasteczku na wybrzeżu Kalifornii. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem pewien Święty Mikołaj stoi z puszką na parkingu Taniego Marketu i zbiera datki na Armię Zbawienia. Pewien niemiły pan, który okazuje się być byłym mężem owego Mikołaja bije go w brzuch pięciokilowym workiem lodu. Wieczór później posiniaczony święty, zamierza zrobić dobry uczynek i rozdać choinki biednym. W tym celu postanawia wybrać się na posesje swojego byłego męża, by je wykopać. Niestety były mąż w stroju Mikołaja i po paru głębszych przyłapuje ją na tym, grozi jej bronią i przypadkowo nadziewa się śmiertelnie na szpadel, którym kobieta się osłoniła. Całe wydarzenie widział mały chłopiec i przerażony pobiegł do domu myśląc, że skoro święty nie żyje to nici ze świąt. Zapłakaną i roztrzęsioną Lenę spotyka pilot, pracujący dla agencji antynarkotykowej, pomaga jej pozbyć się ciał. Najciekawsze w pilocie jest to, że ma olbrzymiego, owocożernego, gadającego nietoperza. Dalej historia robi się trochę bardziej pogmatwana i coraz bardziej zaskakująca. Poznajemy jeszcze kilku mieszkańców miasteczka, wśród których jest policjant uzależniony od marihuany, jego żona była gwiazda filmów klasy B, no i oczywiście pojawia się anioł, który w ramach zadania bożonarodzeniowego ma spełnić życzenie jednego dziecka, choć oczywiście wolałby zniszczyć jakieś miasto. Nie jest to ksiązka wysokich lotów, coś do przeczytania i odłożenia na półkę do następnych świąt. Za to może dostarczyć dużo śmiechu i poprawić każdemu humor. W końcu nikt by niechciał takiego Bożego Narodzenia, jakie Christopher Moore zgotował mieszkańcom Pine Cove. Każdy zauważy, że jego święta są lepsze.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kicha (2006-11-28)
Marek Synowiec Więcej o recenzencie
Zawiodłem się straszliwie. Oczekiwałem absurdalnego humoru, przypominającego nieśmiertelny Cyrk Monty Pythona, a dostałem książkę przypominającą scenariusz "teen comedy", muszę przyznać, że jest parę zabawnych wątków i tekstów (jak np. Noszący okulary nietoperz z Mikronezji po traumatycznych przeżyciach), ale jest ich zdecydowanie za mało. Niestety dla mnie to zwykła kiszka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





