Co się stało z siedemnastoletnią Syd? Tim, jej ojciec, pragnie po rozwodzie spędzać z nią więcej czasu. Gdy dziewczyna nie przyjeżdża na umówione spotkanie, dzwoni do hotelu, w którym dorywczo pracowała, ale tam nikt nigdy o niej nie słyszał... Zdruzgotany Tim zgłasza zaginięcie córki na policję i sam zaczyna poszukiwania. Co ukrywała Syd? Dlaczego szuka jej jeszcze ktoś, gotowy zabić? Zadziwiająca historia zwykłego człowieka uwikłanego w niezwykłe wydarzenia, pełna zwrotów akcji. Wstrząsający finał.
Nie ma jak Barclay...
(2012-01-12)
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
29 czerwca 2009 roku 17-letnia Sydney wyszła do pracy i odtąd ślad po niej zaginął. Gdy okazało się, że nikt jej nie zna w hotelu, którego recepcję obsługiwała, ojciec dziewczyny – Tim Blake postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, mimo że nie należy do przebojowych i zdecydowanych facetów mających na swoim koncie spektakularne sukcesy. Przeciwnie, jego żona odeszła do innego, bo była rozczarowana życiem u boku Tima, który, szczerze mówiąc, nie miał jak dotąd parcia na budowanie kariery i podnoszenie stopy życiowej. Wiedziała też coś o tym jego szefowa – od jakiegoś czasu groziło mu zwolnienie z pracy w salonie Hondy. To właśnie on jest narratorem w tej powieści, z jego punktu widzenia i my oglądamy wszystko, co się zacznie dziać. Tim jest zdecydowanie sympatycznym i życzliwie nastawionym do świata człowiekiem, którego cechował dystans do świata i samego siebie. Jego opowieść o dramatycznych przecież wydarzeniach jednak zaskakuje - jest w niej pewien luz i poczucie humoru, choć tragiczna sytuacja, w jakiej się znalazł, bynajmniej nie sprzyja dobremu samopoczuciu. L. Barclay – mistrz w komplikowaniu fabuły i piętrzeniu nieprzewidywalnych zwrotów akcji – nie zawiódł i tym razem. Choć w książce nie brak napięcia i dramatyzmu, jednak nie przygnębia ona dzięki umiejętnie poprowadzonej narracji – nawet najbardziej krwawe i drastyczne sceny są opisane nietypowo – z lekką ironią i pewną nonszalancją - cechami tak typowymi dla głównego bohatera. Jest to naprawdę dobra rozrywka i książkę czyta się z przyjemnością. Nie bez znaczenia jest fakt, że od początku wiemy, że Tim wyjdzie cało z opresji, bo to przecież on o wszystkim opowiada. Choć z drugiej strony, znam książki, gdzie narratorem jest osoba nieżyjąca...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji