Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Nazywam się czerwień
Średnia ocena z 28 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Orhan Pamuk
- Tytuł oryginału:
- Benim Adim Kirmizi
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Maj 2007
- ISBN:
- 978-83-08-03998-4
- Liczba stron:
- 594
- Wymiary:
- 148 x 210 mm
- Tłumaczenie:
-
Danuta Chmielowska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Orhan Pamuk
Urzekająca historia miłosna, pasjonująca intryga kryminalna oraz kunsztowna opowieść o życiu artystów w szesnastowiecznym Stambule. "Nazywam się Czerwień" to najpopularniejsza powieść ubiegłorocznego Noblisty, Orhana Pamuka. Porównywana do Imienia róży Umberta Eco, została przetłumaczona na ponad 20 języków i nagrodzona kilkoma prestiżowymi nagrodami literackimi.
W szesnastowiecznym Stambule grupa najwyśmienitszych artystów ma zrealizować zlecenie sułtana: stworzyć utrzymaną w nowoczesnym zachodnim stylu księgę upamiętniającą jego wielkość i chwałę. Księgę mają zdobić barwne miniatury. Ale sztuka figuratywna jest zakazana w religii muzułmańskiej. Zlecenie i jego wykonawcy są zatem w poważnym niebezpieczeństwie. Należy jak najdłużej utrzymać je w tajemnicy. Jeden z zatrudnionych mistrzów zostaje zamordowany...
Nazywam się Czerwień łączy elementy tajemnicy, intrygi i wątku miłosnego z filozoficzną zagadką. To najpopularniejsza powieść Orhana Pamuka - przetłumaczono ją na 24 języki i wyróżniono najbardziej lukratywną nagrodą literacką: IMPAC Dublin Award w 2003 r.
Orhan Pamuk (ur. 1952) - najwybitniejszy współczesny pisarz turecki, laureat literackiej Nagrody Nobla (2006). Autor 7 powieści - w tym wydanego w ubiegłym roku przez Wydawnictwo Literackie Śniegu - oraz autobiograficznego tomu wspomnień Stambuł. Miasto i Wspomnienia. Wydawnictwo Literackie przygotowuje przekłady kolejnych powieści pisarza.
- Nazywam się czerwień
- Autor:
-
Orhan Pamuk
Zdegradowal nam sie Nobel, oj zdegradowal
(2010-04-29)
Piotr
Lewczuk
Więcej o recenzencie
Ten gniot ciaaagnieeee sie, jak flaaaki z oleeejem i kooonca nie widac. Bohaterowie sa tak plascy i tak niczym nie roznia sie od siebie, ze kiedy w koncu dowiadujemy, jak nazywa sie morderca, nie sposob powiazac imienia z konkretna osoba. Akcji praktycznie nie ma - gosc morduje kolege, potem jeszcze jedna osobe, a potem go lapia - dzieki konskim chrapom, zdaje sie. Caly ten cienki kryminalek jest zreszta niebywale przewidywalny - juz na poczatku dowiadujemy sie, ze morderca jest jeden z konkretnej trojki miniaturzystow i... tak jest w istocie: jest nim jeden z tej trojki - zadnego zaskoczenia!
Liczne dykteryjki - pretensjonalne, nudne i bez sensu, ani maniera prowadzenia narracji na zmiane przez rozne osoby (bynajmniej nic odkrywczego - vide "Fale" V. Wolf 80 lat temu) tylko poglebiaja chaos.
Jedno sie Pamukowi udalo - ukazanie nieudolnego dazenia tureckich miniaturzystow XVI w. do nasladowania sztuki europejskiej - bo turecka miniatura w porownaniu np. z malarstwem wloskim tego samego okresu rzeczywiscie jest po prostu prymitywna i doprawdy nie ma sie czym zachwycac, chyba iloscia zuzytego zlota. Podobnie porywnywac tego gniota do "Imienia Rozy" moze tylko ktos, kto przeczytal wylacznie te dwie ksiazki.
Na deser dowiadujemy sie z "Kalendarium", ze Mehmet zdobyl w 1453r. "Stambul". Szanowny Panie, "Stambulu" wtedy nie bylo! Mehmet zdobyl Konstantynopol. W Europie powinno sie o tym pamietac.
(10 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Inna, a jakby nasza
(2009-02-08)
Agnieszka
Lutowska
Więcej o recenzencie
Genialność książki polega na tym, że nie czuje się odmienności kulturowej w dotkliwy sposób. Książka jest zasadniczo kryminałem, rozgrywającym się w środowisku średniowiecznych islamskich miniaturzystów, a zatem powinna być tak niezrozumiała w naszym kręgu kulturowych, jak to tylko możliwe. A nie jest, o niespodzianko! Mamy tu postacie z krwi i kości, których życie, czyny, pobudki nie są nam obce. Zamęt wprowadza jedynie narracja - każdy rozdział jest prowadzony przez inną osobę, przy czym nie zawsze są to osoby realne, jedną trzecią stanowią postaci miniatur, zresztą kto by tam ograniczał się do postaci, czemu nie rośliny, przedmioty, kolory...? Stąd też tytuł. Jeśli jednak przywykniemy (po ok. 3 rozdz., co stanowi ok. 100 stron) historia staje się zrozumiała i jasna. O dziwo - do samego końca trudno rozstrzygnąć - kto zabił? Ale szczerze - zakończenie trochę przydługie, bo jednak motywacje morderstwa (jak mawia papa Poirot ;)) są zawsze takie same, a próby wytłumaczenia - w tym wypadku nużą nieco. Ale tylko troszkę. Polecam!
(14 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Orientalnie niezwykła
(2009-02-02)
EwaZM
Więcej o recenzencie
Niezapomniana podróż w świat XVI-wiecznej Turcji, język niezwykły, z dbałością o detale stworzone obrazy realiów ówczesnego życia. Bardzo ciekawa struktura i narracja sprawiają, że czytelnik raz po raz staje się kimś innym, porusza po zakamarkach umysłów kolejnych osób, w tym mordercy... choć nie rozpoznaje go do samego końca. Poza tym ten bezpośredni kontakt z bohaterem sprawił, że im dłużej rozczytywałam się w meandrach orientalnej psychiki, tym bardziej przekonywałam się, że nasze kultury nigdy się nie spotkają...
Minus za długość. Ponad 600 stron to jednak trochę za długo, żeby utrzymać napięcie i nie sprowokować choćby okresowego przesytu. Niemniej polecam.
(12 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Średnia
(2009-01-14)
Magdalena
Paj?k
Więcej o recenzencie
Kupiłam tę powieść zachęcona lekturą "Śniegu" i wbrew zdaniu jednego z recenzentów muszę przyznać, że "Śnieg" przeczytałam jednym tchem, natomiast przez "Nazywam się czerwień" brnę jak przez śnieżne zaspy i nie mogę dotrzeć do końca. Narracja może jest i oryginalna, ale to nie czyni jej bynajmniej dobrą. Wciąż mam wrażenie, że czytam w kółko o tym samym i tak jest w istocie, ponieważ jedno wydarzenie opisywane jest w kilku rozdziałach z perspektywy coraz to innych osób i rzeczy. Każdy istotny punkt fabuły jest rozmywany, bo obgadany na kilka co najmniej głosów, tak więc określenie tej powieści "kryminałem" jest, jak się zdaje, zupełnie umowne i mogę się na nie zgodzić wyłącznie wówczas, jeśli mianem "kryminału" określimy powieść, w której ktoś zostaje zamordowany. I tak, czytając co raz to od nowa to samo, nie mogąc ruszyć z miejsca, podejrzewam, że autor zabawił się kosztem czytelnika, fundując mu nieudany eksperyment, wymuszoną formę silącą się na oryginalność, za którą nic się nie kryje i która niczym się nie tłumaczy; nie zwieńcza fabuły wyrazistym punktem kulminacyjnym, zalewając czytelnika raz po raz falami kolejnych opisów ilustracji, anegdotycznych historii, przemyśleń bliźniaczo do siebie podobnych (nawiasem mówiąc w wielu miejscach topornych i chropawych i zastanawiam się czy mój problem z tą powieścią nie jest przypadkiem po części winą tłumaczenia). Tekst mało wyrazisty, niezbyt potoczysty, w wielu miejscach potyka się i utyka i nie wiem nawet czy zdołam poświęcić kolejny wieczór na zmagania z tą lekturą. Gdyby była tylko wymagająca, czytałabym co wieczór z radością, bo lubię wyzwania. Ale ona jest po prostu eksperymentalnie nudna.
(16 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(28)