-
-
-
-
Elephant
- The White Stripes
-
cena:
57,49
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Neon Bible
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Arcade Fire
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 2007
- Nr katalogowy:
- 1723388
- Sprawdź inne tytuły:
-
Arcade Fire
Drugi album Arcade Fire, kapeli związanej z kanadyjską sceną alternatywną oraz indie.
Znajdziemy tutaj 10 premierowych utworów opartych na prostych, "zimnych" riffach gitar oraz wzbogaconych partiami skrzypiec i akordeonu. Rockowe instrumentarium, smyczki, chóry oraz wokal Wina Butlera (miks młodzieńczego Davida Bowiego, Davida Byrne'a i Thoma Yorke'a z Radiohead) tworzą wspaniałe panoramiczne i rozbudowane brzmienia. Całość uzupełnia nowa wersja nagrania No Cars Go z wydanej w 2003 roku EP-ki zatytułowanej po prostu The Arcade Fire.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Black Mirror |
|
| 2. Keep The Car Running |
|
| 3. Neon Bible |
|
| 4. Intervention |
|
| 5. Black Wave / Bad Vibrations |
|
| 6. Ocean Of Noise |
|
| 7. The Well And The Lighthouse |
|
| 8. (Antichrist Television Blues) |
|
| 9. Windowstill |
|
| 10. No Cars Go |
|
| 11. My Body Is A Cage |
|
- Neon Bible
- Wykonawca:
-
Arcade Fire
Sztuka zaklęta w Muzyce
(2009-07-06)
1Karolina
Więcej o recenzencie
Mówią o sobie, że nie sposób ich zaszufladkować do jakiejkolwiek kategorii muzycznej, że nie interesuje ich komercyjny sukces, bo grają przede wszystkim dla własnej satysfakcji. Są przykładem na to, że można być zdolnym, ambitnym, spełniać swoje marzenia, osiągać sukcesy, a jednocześnie pozostać skromnym. Do fascynacji ich muzyką przyznają się takie gwiazdy, jak David Bowie czy muzycy z Coldplay. Jak brzmi "Neon Bible"? Inaczej niż ich poprzedni album ("Funeral"), ale nadal nie można im odmówić niepowtarzalnej atmosfery i specyficznego traktowania muzyki. Nie można im także odmówić talentu ani ambicji. Kawałki takie jak "Keep the car running" świadczą o tym, że z raz obranej muzycznej ścieżki Arcade Fire tak szybko nie zejdą. Że nie dadzą się wepchnąć w kołowrotek showbiznesu. I - co zabrzmi banalnie - pozostaną wierni swojemu pierwotnemu pomysłowi - pomysłowi nie na sukces, ale na muzykę. Dobrą muzykę. A zamykający płytę utwór "My body is a cage", to według mnie najpiękniejsze i najbardziej wzruszające dzieło, które stworzyli Arcade Fire.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Oświetlenie
(2007-07-14)
Maja
Bartoszewicz
Więcej o recenzencie
Chciałabym sprostować pewną informację- Arcade Fire nagrali i wydali 3 płyty. Funeral, EP Demo i Neon Bible.
Co do najnowszej płyty muszę przyznać, że nie spodziewałam się takich tekstów, jakie są. Miałam nadzieję, że o szczypcie sarkazmu czy ironii nie zapomną, ale połączenie sakramentalności z pytaniem:" So Lord tell me am I Antichrist?" w moim odczuciu jest nieco lekceważące. Być może źle odebrałam intencję tego utworu. Jednak na pochwałę zasługuje fakt, że poruszane są problemy, o których dzisiaj śpiewają tylko Ci, o których nic nie wiemy. Arcade Fire wyraźnie wkurzyli się na MTV... "Windowstill". Również na pochwałę zasługuje kawałek "My Body Is A Cage"- mogłabym śmiało rzecz, że takich ballad w wykonaniu Wina nigdy za wiele. Szczerze mówiąc brakuje mi głosu Regine- lubię jej głos. Generalnie Neon Bible jest albumem podniosłym, z charakterystycznie uszczypliwymi tekstami. To w nich lubię, że idą naprzód, rozwijają się.
Wolałabym jednak, aby zamiast No Cars Go pojawił się utwór Vampire Forest- w tej samej wersji, bo jest mistrzowski.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta do kominka
(2007-05-10)
Marta
Wrona
Więcej o recenzencie
Arcade Fire - "Neon Bible". Zespół pochodzący z Kanady wydał właśnie swój drugi album. Już dzięki poprzedniej, bardzo entuzjastycznie przyjętej, płycie "Funeral", zgromadzili sporą grupę fanów, również tych znanych. Do ich zdeklarowanych zwolenników należą już David Bowie, David Byrne, Chris Martin. Na pewno ta lista będzie jeszcze dłuższa, a to za sprawą płyty "Neon Bible". Na początku trzeba w ogóle powiedzieć, że krążek ten obfituje w dźwięki, które rzadko używane są przez innych wyznawców gatunku alternatywa. No bo kto przy zdrowych zmysłach do współpracy zaprosi takie instrumenty jak: organy kościelne, różnego rodzaju bębenki, gitary, smyki i jeszcze inne. Wszystko u nich jest inaczej niż normalnie powinno być. Także skład grupy, który wykrystalizował się głównie z kręgów rodzinnych, dodaje różnorodności. Zresztą trzeba przyznać, że skład jest ruchomy, bo od czasu do czasu ktoś jeszcze dorzuci swój głos, np. w chórkach. Zajmijmy się teraz samą zawartością płyty. Singiel "Kepp The Car Running" stał się może nie jakimś wielkim hitem (może i lepiej), ale prawdziwi koneserzy takiej muzyki powinni go docenić. Jest jeszcze wiele melodii, które warte są docenienia. Wspomniane już organy kościelne spotkać możemy w piosenkach "Intervention" i "My Body Is A Cage". Pierwszy ma bardzo "niepokojący tekst", jak głosili niektórzy dziennikarze, ale moim zdaniem jest dosyć bezpośredni w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czy wers "I Walked to the chuch when you family die" jest obraźliwy? Każdy ma swoje poglądy i jeśli zamierza tylko wtedy iść do kościoła, to komu coś do tego. Drugi zaś utwór osobiście mnie poraża. Jest on umieszczony jako ostatni na płycie i po jego przesłuchaniu człowiek jest taki roztrzęsiony. Tekst jest jakby wołaniem o pomoc człowieka zniewolonego, który gotowy jest do użycia drastycznych środków, aby móc uwolnić się z niewoli. Opowiada on także dokładnie co czuje, co myśli, co się z nim dzieje przez ten czas. Jest to jakby monolog wewnętrzny. Według mnie genialny. W innych utworach nie uświadczycie żadnych dziwnych jazgotów czy brutalnych riffów gitarowych. Płyta ta idealnie przypasowuje się do wieczoru przy kominku, najlepiej w świetle jego samego. Do tego wygodny fotel, kot lub bliska osoba obok siebie i uczta gotowa.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Genialna płyta
(2007-03-22)
RRW
Więcej o recenzencie
Czwarty krzyżyk na karku i pojawiła się płyta, która wycisnęła łzy z moich oczu. Myślałem, że już nic mnie nie ruszy, zainteresuje i owszem, ale ruszy. A tu taka niespodzianka. Pierwsza płyta bardzo przypadła mi do gustu, ale ta zwaliła mnie z nóg, a właściwie przeniosła w świat, kiedy byłem jakieś 20 lat młodszy. Polecam wszystkim, kupujcie tę płytę, jest wspaniała, a "No Cars Go" to numer na miarę "Smells Like Teen Spirit" Nirvany, "Break On Through Doors" czy "Love Will Tear Us Apart" Joy Division. Dla tej jednej piosenki, a właściwie hymnu waro mieć tę płytę. Wstrząśnięty starzec.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra, ambitna płyta
(2007-03-14)
Adam
Nowak
Więcej o recenzencie
Jeśli mieliście okazję słuchać pierwszej płyty Arcade Fire "Funeral" i jeśli przypadła Wam do gustu, to obowiązkowo musicie zapoznać się z tym albumem. Mamy na nim wszystko, co dla Arcade Fire charakterystyczne. 11 kompozycji, w których znajdziemy spokojne, jak i mocniejsze utwory. Od płynącego Ocean Of Noise z bujającym basem przypominającym trochę utwór Haiti z poprzedniej płyty, do świetnego, pełnego energii utworu No Cars Go. Co prawda ciężko przyswoić sobie tę płytę za pierwszym razem, ale chyba o to w takiej muzyce chodzi. Wydaje mi się, że jest to jedna z lepszych płyt, jakie ukazały się w przeciągu ostatnich paru miesięcy. Nie sądziłem, że będzie tak udaną kontynuacją debiutu. Dla fanów alternatywnej muzyki pozycja obowiązkowa, warta swojej ceny.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zdecydowanie łagodniejsza od poprzedniej
(2007-03-11)
Krzysztof
Bąk
Więcej o recenzencie
Wszystko zaczyna się ciekawym Black Mirror, co skojarzyło mi się z wydaną rok temu grą przygodową o tym samym tytule, udaną, więc nie było to złe skojarzenie. Kanadyjczycy już od początku pokazują, że nie brak im pomysłów na charakterystyczne dla nich monumentalne melodie, chórki i nagłe zmiany tempa. Teksty prezentują się znakomicie, pod tym względem Arcade Fire plasuje się na najwyższej półce. Podobnie jak na Funeral, znowu mamy do czynienia z tematami śmierci i miłości, przedstawionymi w niebanalny sposób. Śpiew wokalisty i wokalistki na przemian, ciekawie zmienia charakter płyty. Dlaczego więc tylko 4 merliny? Mimo wszystko brakuje mi tej energii z Funeral, (chociaż jest nowa wersja No cars go). Ale w dalszym ciągu jest świetnie, nie ma mowy o syndromie drugiej płyty.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta o końcu świata
(2007-03-10)
Marcin
Kubicki
Więcej o recenzencie
Śmierć. To ona jest muzą zespołu Arcade Fire. Mogliśmy to powiedzieć po debiutanckim albumie grupy "Funeral", a teraz utwierdza nas w tym przekonaniu "Neon Bible". Pierwsza płyta kanadyjskiego zespołu pokazała, że na temat jedynej ze stuprocentowo pewnych rzeczy w życiu, mają wiele do powiedzenia. Czy ciągnięcie tego tematu oznacza, że Arcade Fire się powtarza? Niekoniecznie. "Pogrzeb" bowiem był surrealistyczną wizją końca życia, a "Neonowa Biblia" jest historią o końcu świata.
Choć drugi krążek zespołu, trwa mniej więcej tyle samo, co poprzedni, czyli około 45 minut, nie można nie nazwać go epickim. Muzyka na nim jest bardzo złożona, bujna i soczysta. Pięknie brzmią organy kościelne w "Intervention" i przede wszystkim w "My Body Is A Cage". Niesamowite wrażenie robi wstęp i zakończenie do "Ocean Of Noise". Zaskakujące jest szybkie "Keep The Car Running". Mało konkretów? To prawda. Ciężko jednak jest opisać dźwięki zawarte na "Neon Bible". To niewątpliwie muzyka rockowa, jednak doprawiona w ten sposób, że z miejsca staje się klasyką. Jednocześnie usuwa w cień bardzo dobre "Funeral". Stało się to za sprawą tego, że pierwszy album był czymś, co wiele osób podziwiało z pewnego dystansu. Dopiero teraz, z perspektywy drugiej płyty, można zauważyć, że było to wydawnictwo, które wszyscy podziwiali z daleka. Nowy materiał natomiast, zbliża się do słuchacza na nieporównywalnie mniejszą odległość, prawie się do niego przytulając. Niezwykłe, biorąc pod uwagę tematykę "Neon Bible". Jest tu o wiele więcej emocji i pasji, które porażają swoją mocą i pobudzają do działania - do zrobienia czegoś ze swoim życiem. Do tej pory mogliśmy słuchać muzyki dobiegającej z zamkniętej skrzyni ze skarbami, teraz skrzynia otworzyła się. Trudno się czemuś takiemu oprzeć. Zwłaszcza, że do niesamowitej muzyki dochodzą teksty, zupełnie inne niż te, z którymi obcowaliśmy do tej pory. Każdy z utworów opowiada oddzielną historię, prawdę, z którą zmierzamy się każdego dnia, ale także taką, która dzisiaj jest tylko fantazją jej autorów, a jutro może stać się rzeczywistością nas wszystkich.
"Neon Bible" jest naprawdę wspaniałym wydaniem. Jeśli brzmię w tym momencie jak fan grupy, wiedzcie, że nim nie jestem. Tak, doceniałem Arcade Fire pod względem artystycznym. Mogłem im wystawiać najwyższe noty i chwalić, tak jak zrobiłem to choćby w tej recenzji, pisząc, że "Funeral" było bardzo dobrą płytą. Cóż jednak z tego, skoro ten materiał nie wyzwalał we mnie emocji? Te dopiero obudziły się po kontakcie z nowymi utworami, które od pierwszego spotkania z moimi uszami, zagnieździły się nie tylko w nich, ale i w reszcie mojego ciała i umysłu. Drugi kandydat do płyty roku obok "Scarsick" Pain Of Salvation.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji