Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Nie uderzy żaden piorun
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Dominika Ożarowska
- Wydawnictwo:
-
Korporacja Ha!art
, Marzec 2010
- ISBN:
- 978-83-61407-98-0
- Liczba stron:
- 415
- Wymiary:
- 110 x 180 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dominika Ożarowska
Oczywiście nie byli zbyt grzeczni. Normalne było zamiłowanie do umiarkowanej obsceniczności, które wchodzi dzieciom w krew jeszcze w szkole podstawowej. I lekceważenie wobec przestróg rodziców, lekarzy i wuefistek. Nie troszczyli się o to, co z ich ciałami i głowami się stanie w przyszłości, bo ta przyszłość jakby nie należała do nich, bardziej do matek i ojców, także tych przyszłych (...)
fragment książki
- Nie uderzy żaden piorun
- Autor:
-
Dominika Ożarowska
Wreszcie coś prawdziwego!
(2011-11-01)
Zuzanna
Lach
Więcej o recenzencie
Mieszkańcy dużych miast na co dzień obcujący z ludźmi takimi jak główna bohaterka - Kamila 'Kuka' Kurzeja, zakochają się w tej książce. Jest ona kontrowersyjna, wulgarna. Jeżeli zaczytywaliście się w "Jeżycjadzie" Małgorzaty Musierowicz, musicie sięgnąć po tę książkę. Powieść, w przeciwieństwie do najnowszych pozycji znanej Poznanianki, która zatrzymała się chyba gdzieś na przełomie lat 80'-90', pokazuje życie współczesnych nastolatków w sposób niesamowicie realny.
Kuka jest pewna siebie, samolubna, zagubiona w świecie. Nie potrafi zrozumieć, że nie wszyscy muszą się z nią zgadzać, kłóci się o każdą najmniejszą błahostkę, ma nieznośnego ojca, zastraszoną matkę i dwóch braci - Andrzeja i Dawida. Powieść opowiada o codziennym życiu Kamili - szkole, imprezach, kłótniach z rodzicami i przyjaciółmi, piciu alkoholu, paleniu papierosów i leżeniu na ziemi po to, żeby się rozchorować.
Na początku czytało mi się ciężko. Korporacja Ha!art znana jest z wydawania pozycji kontrowersyjnych i niełatwych. Taka jest też ta książka. Na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa i przyjemna, jednak obcowanie z Kuką, która przypominała mi część moich "wyższych" znajomych gardzących kulturą masową i narzekających na cały świat, wcale nie jest takie łatwe. Wydaje mi się, że Kuka jest krakowskim odpowiednikiem warszawskiego hipstera. Jej myśli i działania ukazują nam, że czuje się lepsza od innych i właśnie na tym polega jej główny problem. Musi wszystko wszystkim w kółko udowadniać innym i sobie.
Polecam bardzo gorąco! Można się z tej książki nauczyć jak traktować innych ludzi, żeby samemu czuć się dobrze.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
I bardzo dobrze, że to nie jest stylizacja na Masłowską
(2010-10-07)
kaa
paa
Więcej o recenzencie
recenzenci ostrzegali: liczysz na powtórkę z masłowskiej - to się zawiedziesz. A dla mnie to wielki pozytyw. Nie ma wydumanych zdań, zbitek słów, które ładnie stoją w szeregu, ale nic nie znaczą. Tu jest przeintelektualizowany język nastolatków, którzy koniecznie chcą być traktowani jak dorośli i te trudne słowa traktują jako przepustkę do poważnego świata. Ale poza tym jest sporo życia, takiego surowego, przeniesionego 1:1. Pesymizm ludzi, którzy dużo czują, coraz więcej widzą i coraz mniej zgadzają się na zamknięcie w kleszcze odgórnego schematu. zdarzenia z codzienności, na którą nikt nie ma specjalnej ochoty. nuda przerywana sporadycznym olśnieniem i przejrzeniem na oczy. Mam wrażenie, że pani ożarowska pisała od niechcenia, ale przez to szczerze - kreacja wymaga wysiłku. całą sobą bronię tej nastolatkowej prozy.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Depresyjna i za długa, ale interesująca
(2010-05-27)
EMS
Więcej o recenzencie
Sięgnęłam po tę książkę zachęcona recenzją usłyszaną w radio. Dawno wyrosłam z wieku nastoletniego, ale za niedługo zbliży się do niego moje dziecko, a moi studenci dopiero co licealistami byli, więc uznałam debiut tegorocznej Maturzystki za lekturę obowiązkową.
Rzeczywiście młoda Autorka imponuje erudycją. Książka jest bardzo dobra pod względem językowym, dowodzi doskonałego wyczucia i zmysłu obserwatorskiego Debiutantki. Przesłanie dzieła jest jednak bardzo smutne. Autorka portretuje pokolenie współczesnych nastolatków, przytaczając absurdalne dialogi snute podczas podlewanych alkoholem imprez, spotkań i wycieczek oraz naturalistyczne analizy stanu ducha i ciała, jakie po nich następują. W książce nie dzieje się NIC, tak jak w życiu portretowanych bohaterów. Promykiem nadziei co do przyszłości obecnych nastolatków stają się odwołania do dzieł literackich i filmowych, które co jakiś czas między wierszami (pseudo)rozmów o (pseudo)życiu się pojawiają. Dają pewne złudzenie, że może jednak nie jest aż tak źle, skoro młodzi mają w głowach jakąś bazę, wiedzę na której w końcu będzie można zbudować dorosłą wrażliwość i odpowiedzialność. Obawiam się jednak, że Ożarowska jako abiturientka (jak sądzę dobrego) krakowskiego liceum artystycznego, odwołaniami do dzieł "dużych" zdradza jednak jedynie fascynacje własne i swoich bliskich znajomych, a dla pozostałej większości nastolatków nadziei nie ma...
Co do konstrukcji książki - uważam, że jest stanowczo za długa. Rozumiem, że struktura dzieła ma jeszcze wydatniej podkreślić jego przesłanie. To ostatnie staje się już jednak jasne mniej więcej w połowie objętości książki, a dalsza lektura zwyczajnie męczy.
Nazwisko Debiutantki z pewnością zapamiętam i cierpliwie będę czekać na kolejne próby literackie.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji