Nasza cena: 30,49 zł

Cena rynkowa: 34 zł

Oszczędzasz: 3,51 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Niemców na peryferiach Europy. Wędrówki przez Litwę, Spisz i brz

Niemcy na peryferiach Europy. Wędrówki przez Litwę, Spisz i brzeg Morza Czarnego

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 256
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (2)

Kwiecień 2008 - Pasjonująca, a zarazem bolesna opowieść o zapomnianych niemieckich mniejszościach, po dziś dzień żyjących na krańcach europejskiego świata. "Wytrawna lektura dla miłośników poplątanych sielankowo-tragicznych losów Europy Środkowej i Wschodniej. Gość z Austrii, jak siebie nazywa Karl-Markus...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Niemcy na peryferiach Europy. Wędrówki przez Litwę, Spisz i brzeg Morza Czarnego

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Wydawnictwo:
    Czarne , Kwiecień 2008
    ISBN:
    978-83-7536-026-4
    Liczba stron:
    256
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Kategorie:
    podróże > reportaże i wspomnienia
    Pasjonująca, a zarazem bolesna opowieść o zapomnianych niemieckich mniejszościach, po dziś dzień żyjących na krańcach europejskiego świata. "Wytrawna lektura dla miłośników poplątanych sielankowo-tragicznych losów Europy Środkowej i Wschodniej. Gość z Austrii, jak siebie nazywa Karl-Markus Gauß, szuka ostatnich Niemców, nie-Niemców, którzy żyją, wegetują lub czekają na nowe życie w krajach sąsiadujących z Polską ? na Litwie, Słowacji i Ukrainie. Prawie wszystkim dwudziesty wiek wystawił słony rachunek, prawie wszyscy to "rozbitkowie potwornych wędrówek ludów". Szczególnie intrygująca jest opowieść litewska. Zaskoczy, zdenerwuje, zaintryguje i Litwinów, i Polaków. Pierwszym stawia wiele trudnych pytań, drugich właściwie pomija." Jerzy Haszczyński "Niemców na peryferiach Europy czyta się jak wielogłos na temat zupełnej życiowej beznadziei, jednej wielkiej sytuacji bez wyjścia." Eva-Elisabeth Fischer, "Süddeutsche Zeitung" "Podróże Gaussa nie są sentymentalne; prowadzą do zranionej duszy Europy. Raphael Krüger, "Deutschlandradio" Mało kto pisze o mało znanej Europie, o mniejszościach i małych językach, o ludziach na peryferiach, z taką głęboką wiedzą, a jednocześnie tak ciepło i czule jak Karl-Markus Gauß." Martin Pollack

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Niemcy na peryferiach Europy. Wędrówki przez Litwę, Spisz i brzeg Morza Czarnego

    interesujące fakty przedstawione w średnio interesującej formie (2010-05-17)

    Janusz Leszczyński 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Faktograficznie autor dobrze opisuje jak ZSRR i inne komunistyczne rządy konsekwentnie tępiły wszelkie przejawy społeczności niemieckich mieszkających tam od setek lat. Skutek - o Niemcach litewskich czy odeskich można mówić już tylko w kontekście biologicznego pochodzenia a nie kulturowej odrębności - wiatry historii zrobiły swoje. Czegoś jednak tej książce zabrakło. Mimo, że dokumentuje sporo faktów i zawiera dużo relacji rozmów z "peryferyjnymi Niemcami" to brakuje tam trochę emocji i dramaturgii. Poza tym nie przedstawia wszystkich mniejszości niemieckich na wschodnich kresach Europy - nie ma np. nic o Niemcach rumuńskich którzy jako jedyni "wypięli się" na politykę "Heim ins Reich" Adolfa Hitlera. Autor trochę momentami irytuje naiwnością z jaką podchodzi do rzeczywistości, którą opisuje.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nieznane plemię (2009-02-22)

    Łukasz Najder  Więcej o recenzencie

    Pierwszym uczuciem, które pojawiło się u mnie w trakcie lektury tej książki, było uczucie zdziwienia. Bo co i rusz dowiadywałem się nowych i niezwykłych rzeczy o miejscach – jak wydawało mi się, do tej pory – znanych, oswojonych, bliskich. Litwa, Słowacja, Krym. Któż by pomyślał, że można wyruszyć w te rejony w poszukiwaniu czegoś więcej niż stymulujące pejzaże i nieme zabytki, niż centra terapeutycznych uciech? A jednak. Okazuje się, że są to też mało gościnne azyle, w których żyją tajemnicze plemiona, niechciani sąsiedzi, zgorzkniałe niewielkie wspólnoty, Niemcy. Karl-Markus Gauss w swoim reportażu opowiada właśnie o ich losach – przedwojennych, które z perspektywy lat i zaznanych okrucieństw jawią się jako mityczne i sielskie, oraz powojennych, które były pasmem upokorzeń, prześladowań i alienacji. W opowieści Gaussa wojna jest tragicznym momentem zwrotnym w dziejach mniejszości niemieckich zamieszkujących terytoria Bałtów i Słowian. Odtąd będą one już na zawsze napiętnowane stygmatem zdrajców i wrogów. Dla Litwinów i Rosjan to hitlerowska piąta kolumna, dla swoich rodaków w rdzennych Niemczech to grupa dziwolągów, która kultywuje stare mrzonki i zabiega wyłącznie o zasiłki od rządu federalnego. Również sami dla siebie są utrapieniem i katalizatorem waśni – zrzeszeni w kilkanaście wzajemnie zwalczających się organizacji, rozgoryczeni, nikomu niepotrzebni, świadomi zmarnowanego życia. Oprócz zdziwienia, poczułem również współczucie. Najzwyczajniej w świecie żałuje się tych ludzi. Trudno jest zwłaszcza nie wzruszać się podczas czytania przejmujących historii dzieci, które pod koniec wojny straciły rodziców – zabitych przez Rosjan, albo też zmarłych w wielokilometrowych zimowych marszach. Niemieckie sieroty na Litwie tworzyły dzikie watahy tak zwanych Wolfskinder, „dzieci-wilków”, imających się najróżniejszych sposobów, żeby tylko przeżyć w ekstremalnie ciężkich warunkach. Cześć z nich trafiło do litewskich rodzin i zostało przez te rodziny adoptowane. Jednak często to nie impuls wspaniałomyślności, czy przypływ empatii decydował o przygarnięciu małego Niemca. W ten prosty sposób bowiem zyskiwało się oddanego parobka, który dobrze pracował i był wdzięczny za wikt i łaskę. Wielu Niemców zostało po wojnie wywiezionych do obozów pracy w Kazachstanie, lub nad Morze Arktyczne. Stalinowski reżym nie oszczędzał nikogo – nawet tych rosyjskich Niemców, którzy od urodzenia mieszkali w Kraju Rad i wiernie służyli komunizmowi. Karl-Markus Gauss wskazuje również winnego tych wszystkich potworności: to nacjonalizm. Rozwój państwa narodowego, który organizował społeczności wokół „naszych” idei, dziedzictw i zwyczajów w opozycji do „ich”. Póki ludzi tutaj żyli w dobrowolnej ekumenie, póki okazywali sobie niezobowiązującą wzajemność, póty panował pokój. Obok siebie funkcjonowały rożne religie, języki i narodowości. Znakomita książka. Zapadający w pamięć wykład o tolerancji. Zapis nieszczęścia.

    (1 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!