Rene Goscinny, Jean-Jacques Sempe "Nieznane przygody Mikołajka"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Nieznane przygody Mikołajka
- Autor:
- Rene Goscinny , Jean-Jacques Sempe
Nieznane ale juz poznane. (2009-12-14)
gabin Więcej o recenzencie
Może niektórym wyda się to dziwne ale mikołajka poznałem dopiero w tej części.No i od początku wydał mi się starym dobrym znajomym.Czy to z balonikiem czy przy telewizji.Szczególnie podoba mi się to wykończenie książki.Ta szata graficzna jak i okładka.Jest to tak naprawdę drugie oblicze książki obok samej treści.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja! (2009-12-12)
Daria Matynia Więcej o recenzencie
Mikołajek to zdecydowanie mój ukochany bohater literacki. :) Chłopczyk jest genialny. Ich zabawy, rozmowy to mieszanka komizmu i inteligentnych przemyśleń. Wystarczy odkryć ich głębszy sens. Książkę przeczytałabym w ciągu godziny bądź mniej, ale wolę się nia delektować. Chłonę słowa z kartek. Jedyna rzecz, która mnie tam zawiodła to mała ilość opowiadań. Miałam nadzieję, że będzie ich o wiele więcej. Ale cóż, niedosyt jest czasami lepszy niż przesyt. Bardzo gorąco polecam wszystkim! Młodym, starym, wesołym jak i smutnym.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wolę starsze... (2009-12-10)
terry Więcej o recenzencie
Nie wiem, ja jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta książeczka to po prostu skok na kasę... Oczywiście, czyta się ok, bo w końcu to Mikołajek, ale moim zdaniem poziomem zdecydowanie nie dorównuje to pierwszym pięciu książeczkom, publikowanym jeszcze za życia Gościnnego, a u nas od początku wydawanym przez Naszą księgarnię... To był Mikołajek, który mi najbardziej odpowiadał.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mikołajkowy fenomen (2009-11-22)
Aleksandra Kwatera Więcej o recenzencie
O Mikołajku napisano już wiele - nie pozostaje mi nic innego jak przyłączyć do do pochwalnego chóru. Ta książka jest absolutnie genialna! Może powiem tylko, że w ramach skrzywienia zawodowego zdarzyło mi się łypnąć na fenomen Mikołajka okiem socjologa i przyznam, że zjawisko to niesamowite. Autorzy mieli niezwykły zmysł obserwacji świata i potrafili swoje refleksje przekazać językiem dziecka. Co ciekawe z mikołajkowych opowiastek śmieją się tak dzieci, jak ich rodzice i dziadkowie. Mikołajek łączy pokolenia. Cóż - w końcu ma do tego wszelkie predyspozycje - wygląda na małego chłopca, błyskotliwością przerasta niejednego dorosłego, a tak naprawdę niedawno stuknęła mu pięćdziesiątka. Miłej lektury wszystkim fanom le petit Nicolas.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo niewiele czytania, nadmiar szaty graficznej (2009-11-21)
MaBa Więcej o recenzencie
"Trójkę" stawiam nie za treść, która sama w sobie jest fajna i bardzo "mikołajkowa", lecz za nadmiar szaty graficznej. Mimo, że książka ma 188 stron, to samego czytania jest bardzo niewiele. Pomiędzy jednym a drugim opowiadaniem są po 2 zupełnie puste strony, a strony z obrazkami i tytułami też są bardzo "rozdmuchane". Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że wydawcy zależało na jak największej objętości książeczki...
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wszystkiego najlepszego, Mikolajku (2009-11-18)
To nawet nie będzie recenzja, tylko impresja. Cyklu o Mikołajku nie trzeba nikomu zachwalać: to trwała i niezmienna klasyka, bez słabości i zgrzytów. Kiedy jedna z moich blizniaczek - Maia - miała rok, zachorowała i to dosyć poważnie, musieliśmy z nią pojechać do szpitala, gdzie została przez 12 dni. Warunki w szpitalu na Niekłańskiej (ukłony dla pani ordynator) przypominały chyba szpitale w czarnej Afryce, a przynajmniej nie w żadnym cywilizowanym kraju (nie było nawet ciepłej wody). Abstrahując jednak od wad naszej służby zdrowia, chciałam powiedzieć, że to właśnie pierwszy tom Nowych Przygód Mikołajka był jedyną książką, która pozwalała zapomnieć i odprężyć się w tej naprawdę niewiarygodnie rozpaczliwej i wręcz nieprawdopodobnej szpitalnej rzeczywistości. I za to autorom jestem i będę wdzięczna. Aha, Mikołajek ma 50lat. Trzyma się genialnie :) A przed nami najnowsze i - jak zapewniła mnie (niestety :( ) Anne Goscinny - ostatnie przygody Mikołajka. Więcej się z rękopisów Rene Goscinnego nie da już wygrzebać, a szkoda. Ale cieszmy się, bo jest czym. Tym bardziej, że Jean Jacques Sempe nie znał tych opowiadań i zupełnie niedawno narysował do nich ilustracje. Mikołajek jest na nich troszkę inny, ale niech Państwo przekonają się sami.....
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Magia Mikołaka (2009-11-17)
Joana Pr Więcej o recenzencie
Zaczęłam czytać. Ośmioletni Daniel i sześcioletni Antoś natychmiast przerwali zabawę i zaczęli słuchać. Już po kilku zdaniach - śmiech. Potem tak co trzecie, czwarte zdanie. W pewnym momencie przerwałam, by zrobić coś do jedzenia. Ośmiolatek chwycił książkę w swoje ręce. - No czytaj, Daniel, czytaj - popędzał go sześciolatek. Daniel nie wypuścił książki z rąk do końca dnia, aż dotarł do strony 188. Ostatniej. Zachwyca też staranne wydanie, znakomicie zakomponowane od strony plastycznej strony(duża ilość "światła" jest tu zaletą), umilają lekturę piękne rysunki, jest nawet zakładka-wstążeczka.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Radosna z polotem (2009-11-12)
olaf maj Więcej o recenzencie
Radosna, z polotem i absolutnie dla dzieci. Nie jest takich pozytywnych książek wiele dla milusińskich. Jej sympatyczne opowiastki ubawią i niejednego rodzica.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mikołajek się nie starzeje (2009-11-08)
Katarzyna Pachelska Więcej o recenzencie
Mikołajek jak zwykle w najwyższej formie, chociaż nieco chudy, gdy pominie się ilustracje, tekstu jest może z 50 stron. Ale lepszy rydz niż nic. A poza tym czytając opowiadania o M. teraz, z pozycji dorosłego niestety człowieka, zauważam jak świetnie i z humorem Rene Goscinny przedstawiał relacje między dorosłymi - mamą i ojcem M. czy ich znajomymi. Mam nadzieje, ze szuflady Goscinnego były pojemne, i jego córka jeszcze coś tam znajdzie...
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marveilleux! (2009-11-07)
ladyreview Więcej o recenzencie
Ja z kolei poznałam Mikołajka niedawno. Najpierw trafiły w moje ręce "Nowe przygody Mikołajka" (w wakacje) i... od razu pokochałam te opowiadania. Cudowny pomysł stworzenia rozkosznego urwisa, który ma wspaniałą paczkę kumpli, niezwykły dar błyskotliwych komentarzy i roztaczania wokół siebie aury dzieciństwa, jakie chyba każdy z nas chciałby mieć. Niedawno więc przeczytałam również drugi tom "Nowych przygód Mikołajka" (ten czerwony) i znowu śmiałam się do łez. Jak tylko zobaczyłam nową książkę: "Nieznane przygody Mikołajka" - od razu wiedziałam, że zaraz książka dołączy do mojej mikołajkowej kolekcji - oczywiście zaraz po przeczytaniu, a przeczytałam ją dosłownie od razu, zachwycając się pięknymi ilustracjami (to świetny pomysł, że rysunki są w tym jubileuszowym tomie kolorowe). Mikołajek znowu psoci, znowu ma zabawne pomysły, znowu debatuje z kolegami, po raz pierwszy też przeżywa wyjście do teatru, dostaje też od mamy bardzo kłopotliwy sweter... Zresztą przeczytajcie sami, polecam z całego serca. Już do mojego nowego Mikołajka ustawia się kolejka znajomych, ale niech sobie sknerusy same kupią, ja się z moim Mikołajkiem nie zamierzam rozstawać! Polecam "Nieznane przygody Mikołajka" wszystkim, bo to chyba najbardziej optymistyczna książka na świecie!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





