Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: No Angel
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Dido
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2000
- Nr katalogowy:
- 74321802682
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dido
Inteligentny, elektroniczny pop z duszą. Ten, wydany pierwotnie w 1999 roku album, karierę zrobił tak naprawdę rok później, kiedy to Eminem wsamplował fragmenty Thank You do swego singlowego superhitu Stan. Dido mająca już za sobą spore doświadczenie na scenie (jest klasycznie wykształconą artystką, pojawiła się też u boku swego brata Rollo w Faithless) błyskawicznie stała się gwiazdą sprzedającą setki tysięcy egzemplarzy swego płytowego debiutu. No Angel to znakomity, nastrojowy album dojrzałej kobiety dysponującej głosem anioła.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Here With Me |
|
| 2. Hunter |
|
| 3. Don't Think of Me |
|
| 4. My Lover's Gone |
|
| 5. All You Want |
|
| 6. Thank You |
|
| 7. Honestly Ok |
|
| 8. Slide |
|
| 9. Isobel |
|
| 10. I'm No Angel |
|
| 11. My Life |
|
- No Angel
- Wykonawca:
-
Dido
Płyta wybitna
(2007-08-23)
kuba
novak
Więcej o recenzencie
Słucham tej płyty zawsze, kiedy jest mi źle. Głos Dido, świetne i prawdziwe teksty oraz muzyka, która jest połączeniem popu, elektroniki, akustycznego rocka - wszystko OK. Największe hity to oczywiście "Thank you" i "Here with me", ale ja polecam szczególnie "All you want" i "My lover's gone". Płyta dziwnie mroczna, ciepła, dla wszystkich, szczególnie dla nieszczęśliwych.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
A jednak anioł
(2007-01-14)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dido swoim debiutanckim singlem "Thank You", w 2000 roku, namieszała ostro we współczesnej muzyce popularnej i wcale się nie dziwię, że sukces Angielki był aż tak spektakularny. Podobnie jest z albumem "No Angel". To typowy pop, z przewagą ładnych, nastrojowych ballad, nowocześnie zaaranżowanych, spajających z sobą niemalże klubową elektronikę i akustyczną prostotę, ozdobioną niekiedy neofolkowymi elementami. Głos Dido nie jest jednak mocny, ale pasuje do obranej konwencji stylistycznej. To jakby taka mniej drapieżna odmiana śpiewu à la Sinead O'Connor i Beth Orton, lecz nie jest to żaden zarzut. Bronią się same piosenki, bezpretensjonalne, lekkie, subtelnie zaaranżowane o stonowanym nastroju. Na wyróżnienie z całości zasługują "Here With Me", "Don't Think Of Me", "Isobell" a także bonusowy "Take My Hand".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Na każdą pogodę i każdy nastrój
(2001-12-21)
Agnieszka
Fiszer
Więcej o recenzencie
Ze mną i z Dido jest tak, jak ze mną i ostatnią płytą L.Cohena: oswajamy się powoli, ważąc każdy dźwięk, każdy utwór. Najpierw szaleństwo: "Hunter", którego mogłam słuchać na okrągło cały dzień w pracy. Ale w miarę słuchania całości, wyłonił się z niej utwór tytułowy i wspaniałe "Take my hand". Obok muzyki zwracają uwagę teksty, niebanalne, choć proste, uderzające trafnością, bardzo kobiece - bo przecież o kobiecie (kobietach ?) jest ta płyta. Naprawdę warto posłuchać Dido.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przebojowy pop
(2001-09-24)
Ulka
Buszka
Więcej o recenzencie
Dido Armstrong współpracowała już z Faithless, tanecznym zespołem swego brata Rollo, oraz zasłynęła jako żeński głos z singlowego „Stan” białego rapera Eminema.
Debiutancki album Dido ukazał się już w 1999 r. w Stanach Zjednoczonych, jednak dopiero teraz podbija rynek europejski. Na „No Angel” tanecznych rytmów jest niewiele (jednym z producentów jest wspomniany Rollo, a także jego koleżanka z Faithless - Sister Bliss), fani hip hopu również nie mają tu czego szukać. Bo muzyka Dido to po prostu przebojowy, acz zamyślony pop, drążony folkową nutą i delikatnymi, triphopowymi rytmami. W bardziej akustycznych momentach twórczość pani Armstrong przypomina dokonania Beth Orton, w przebojowym „Thank You” Sade, a momentami (szczególnie wokalnie) Dolores O’Riordan z The Cranberries.
Zgodnie z tytułem płyty Dido nie jest cukierkowatym, sztucznym aniołem będącym produktem wytwórni płytowej. Artystka ma własną tożsamość i styl, ale rozpoznawalny jedynie na scenie muzyki popularnej – wśród komercyjnych sztampowych gniotów i cycatych, długowłosych i seksownych blondych napakowanych silikonem i wspartych studyjną produkcją. „No Angel” nie jest sensacyjnym wydarzeniem, a sama Dido wielką wokalistką, jednak słucha się jej przyjemnie i bez zgrzytów. Ani Beth Orton, ani Sade nie dorównuje, ale jest sympatyczną odskocznią od takich samych twarzy i tych samych, atakujących zewsząd dźwięków.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji