Nasza cena: 61,49 zł

Cena rynkowa: 65,99 zł

Oszczędzasz: 4,5 zł

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
kontakt z konsultantem
No Line On The Horizon

No Line On The Horizon [Jewelcase]

U2  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:

2009 - Najnowszy studujny album dobrze znanego wszystkim Irlandzkiego zespołu U2 okreslany jest przez samych twórców mianem arcydzieła.Dotychczasową dyskografię kwartetu zamyka Longplay "How To Dismantle An Atomic Bomb" z listopada 2004 roku. Krążek na całym świece rozszedł się w nakładzie 9 milionów...

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu: No Line On The Horizon [Jewelcase]

  Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)

Wykonawca:
U2
Firma fonograficzna:
Universal Music Group , 2009
Nr katalogowy:
1796037
Sprawdź inne tytuły:
U2
Kategorie:
Rock > zagraniczny rock
Najnowszy studujny album dobrze znanego wszystkim Irlandzkiego zespołu U2 okreslany jest przez samych twórców mianem arcydzieła.Dotychczasową dyskografię kwartetu zamyka Longplay "How To Dismantle An Atomic Bomb" z listopada 2004 roku. Krążek na całym świece rozszedł się w nakładzie 9 milionów egzemplarzy.
Posłuchaj utworów: MP3 WMA
1. No Line on the Horizon
2. Magnificent
3. Moment of Surrender
4. Unknown Caller
5. I'll Go Crazy if I Don't Go Crazy Tonight
6. Get On Your Boots
7. Stand Up Comedy
8. Fez - Being Born
9. White As Snow
10. Breathe
11. Cedars of Lebanon
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

No Line On The Horizon [Jewelcase]
Wykonawca:
U2

Trzeba się wsłuchać (2009-04-17)

Adam Dembiński  Więcej o recenzencie

W pierwszych dnia po ukazaniu się NLOTH słyszało się opinie, iż jest to jedna ze słabszych płyt U2. Przyznam się, że po pierwszych 2-3 przesłuchaniach byłem tego samego zdania. Jednak po kolejnych przesłuachaniach moja ocena zmieniła się. Na pewno "No Line ..." ustępuję takim płytom jak "Joshua Tree" czy też "Achtung Baby", ale na pewno nie jest gorsze od chociażby dwóch poprzednich wydawnictw Bono i kolegów. Myślę, że nienajlepsze oceny wynikają z faktu, że na NLOTH brak jest utworów, które od razu zapadają w pamięć. Trzeba kilkakrotnie odtworzyć tę płytę, by stwierdzić, że jest jednak na nie sporo ciekawej muzyki (dla mnie najlepsze utwory to "Magnificent" i "Stand Up Comedy"). Sądzę, że NLOTH nie będzie rozczarowaniem dla fanów U2. Inni też powinni po nią sięgnąć, bo mimo pewnych niedociągnieć jest to jedna z lepszych płyt jakie ostatnio się ukazały.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Tesco Value (2009-04-03)

Grzechoo 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Nie wiem o co chodzi, po nagraniu takich rzeczy jak Joshua Tree, Achtung Baby czy Zooropa każda kolejna płyta brzmi jakby została nagrana przez zespół jutupodobny, na potrzeby Leaders Price czy innego Tesco Value. Ot takie granie dobre i tanie, łagodnie przeczyszcza i bielizny nie brudzi... ps. ponoć Justice mają zremixować "Get on your boots". módlmy się. obstawiam, że ten remix będzie lepszy niż cała płyta.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Szatańsko nastrojowa i niebiańsko brzmiąca! (2009-03-03)

Marek Pakura  Więcej o recenzencie

Jak zwykle przy okazji nowej płyty U2 opinie są podzielone i to opinie wypowiadane zarówno przez krytyków jak i samych fanów, do których również i ja się zaliczam. Dla mnie cool! i nie widzę najmniejszego sensu porównywać NLOTH do wcześniejszych płyt, co hurtowo czyni krytyka, bo ta płyta aczkowiek w pewnych momentach wraca do największych dzieł grupy (np. Achtung Baby - utwór Ultra Violet)ale jest czymś zupełnie innym od swoich poprzedniczek. To nowa jakość U2. Niezdecywanym powiem tak: po pierwsze - warto, po drugie - bardzo warto i po trzecie naprawdę bardzo warto mieć tę płytę w swojej domowej kolekcji, a to dlatego, że ja wprawdzie jestem fanem U2, a może nawet i fanatykiem, ale moja żona ich nie trawiła nawet za Achtung Baby (poza One), jednak już po pierwszym przesłuchaniu NLOTH stwierdziła, że jest pod wrażeniem. Dla mnie to była najlepsza recenzja nowej, dla mnie już teraz - genialnej płyty grupy Bono i Spółka!!! marepa

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Daj nura w muzyczne morze! (2009-03-02)

renee07  Więcej o recenzencie

Czekałem na tę płytę 5 lat. Pięć długich lat. I było warto. Po przesłuchaniu jej (który to już raz z rzędu?) mogę powiedzieć, że ta płyta jest po prostu piękna. Pełna muzyki przez duże M. Muzyki, która do Ciebie przychodzi i której wciąż jesteś głodny, wciąż za nią tęsknisz, muzyki, która ma coś do powiedzenia i udowodnienia. Nie rozumiem ludzi, którzy krytykują tę płytę, że nie jest to "The Joshua Tree" lub "Achtung Baby". Przecież to proste: jeśli chcesz "The Joshua Tree" to włącz "The Joshua Tree", jeśli chcesz "Achtung Baby" to włącz "Achtung Baby". Ta płyta to "No Line On The Horizon" i basta. U2 brzmią znajomo a jednocześnie świeżo i ekscytująco. Dużo jest tutaj mocnego brzmienia jak i nastrojowych klimatów. Pojawiają sie nowe dźwięki i instrumenty. Gitarowe popisy The Edge-a, świetna praca duetu Clayton i Mullen tworzą muzyczne morze, które koi i obmywa duszę słuchacza. Oczywiście nie mogło zabraknąć morskiej bryzy, którą jest głos Bono i który brzmi naprawdę rewelacyjnie. Tuli, drażni i rozgrzewa. Super! Bono jest też autorem większości tekstów. Proste i piękne słowa o miłości i nadzieji, które drażnią tak wiele osób. Tak jak wiele osób drażni sama postać Bono, który potrafi w dzisiejszych czasach mówić ludziom, że jest coś takiego jak miłość dla której trzeba coś zrobić. Banalne, tandetne czy nieprzyjemne? W słowach Bono nie zabrakło też autoironii. Jakże niewiele gwiazd potrafi drwić z samego siebie. Na koniec zamiast słów zachęty do kupna i zasmakowania dzieła chłopaków z U2 zadam pytanie: Czy wypada nie mieć najnowszej płyty najlepszego zespołu rockowego na świecie? Odpowiedź należy do Was.

(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Weterani rocka w umiarkowanej formie (2009-02-28)

Art 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

U2, to instytucja, która przez lata pracowała i wciąż pracuje na swoją markę wydając kolejne płyty, które mogą, lecz nie muszą zmieniać świata. Bądźmy jednak szczerzy. Od momentu pojawienia się rewolucyjnego, tudzież fantastycznego albumu "Achtung Baby", Bono & Co. nie stworzyli już nigdy później dzieła, które potrafi ponownie zmienić bieg współczesnej muzyki popularnej. Ale czy ktoś jeszcze oczekuje do Irlandczyków czegoś ponadprzeciętnego? Chyba tylko najwięksi fani patrzą na podstarzałych rockmanów przez różowe okulary. Mniejsza o to. Ciśnienie wokół pojawienia się na rynku płyty "No Line On The Horizon", było jak zwykle z resztą, przeogromne. Trudno się dziwić, w końcu legenda powraca! Co prawda singiel promujący album "Get On Your Boots", pod względem przebojowości wypada blado, nawet przy takim "Vertigo", tudzież wyraźnie odstaje od spójnej koncepcji płyty. A jakie zatem utwory znajdziemy na tym albumie? Długie, nudne, spójne stylistycznie, spokojne, balladowe, przyjazne dla słuchacza o niemalże każdej wrażliwości muzycznej, bezkonfliktowe, bez dawnego zaskoczenia, pozbawione większej drapieżności i energii. Najciekawiej wypada "Magnificent", który czaruje atmosferą niemalże jak za czasów "The Unforgettable Fire" czy też "The Joshua Tree". Piękna melodia, świetne, stylowe granie i ponad pięć minut nie nasze. U2 jak się patrzy! Czasy wspomnianego "Achtung Baby", przypomina nam nieśmiało tytułowa kompozycja oraz "Fez - Being Born" i "Stand Up Comedy" tyle, że czasy dostarczania ekstremalnych emocji przez U2, dawno już minęły. Może jeszcze przeciągła ballada "Moment Of Surrender", zbliża się pod względem klimatu i brzmienia do kompozycji z "Achtung...", ale tutaj mamy również coś z myśli przewodniej, jednopłytowego projektu "The Passangers". Podobna sprawa jest z pozostałymi balladami, rozciągniętymi pomiędzy klimatem Pasażerów a ścieżką dźwiękową z filmu "One Million Dollar Hotel", ("Unknown Caller", "White As Snow", "Cedars Of Lebanon"). Jest jeszcze "Breathe", podkreślony przyjazną melodią, aczkolwiek pretendujący do miana nieco mocniejszej ballady, takiej w sam raz na rozbujanie publiki na planowanych koncertach. "No Line On The Horizon", to rzecz absolutnie zastanawiająca na tle dzisiejszej popkultury. Album nadzwyczaj bezpieczny, nastrojowy, dojrzały, pozbawiony raczej wystrzałowych momentów. Ale ludzie kochają i podziwiają Bono, bo potrafi zaszokować, bo czasem jest bardziej zmyślnym politykiem niż muzykiem, ale i też zwykłym człowiekiem z którym ponoć można konwersować do woli na rozmaite tematy. A że przy tym wszystkim jest również przyjaznym kompanem do piwa... Fajnie, że U2 ma nadzwyczajny zmysł do pojawiania się w czasach, gdy świat traci swoją kondycję.

(2 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Zaskakująca, pobudzająca, przyciągająca... (2009-03-25)

Skowrys  Więcej o recenzencie

Jestem fanem U2 z czasów "The Joshua Tree" i "Ruttle and Hum". Długo się nie mogłem przemóc do tego, by kupić i posłuchać kolejnych, wydanych po tych płytach-wydarzeniach, albumów. Odrzucałem ich twórczość, bo była inna od tej, którą się zachłysnąłem. Ale w końcu sięgnąłem po te krążki i zacząłem ich słuchać i wsłuchiwać się w to inne brzmienie. I każde następne przesłuchanie płyt utwierdzało mnie w tym, że nie miałem racji, że to brzmienie ma swój urok, sens i... piękno. Kiedy ukazały się "All That You Can't Leave Behind" i "Vertigo" od razu je kupiłem i zacząłem słuchać. I historia się powtórzyła: każde przesłuchanie wydobywało z nich coraz więcej treści i powodowało, że chciało się ich słuchać na okrągło. tak samo jest z No Line On The Horizon!!! Im częściej jej słucham, tym bardziej mi się podoba, tym bardziej zapada w pamięci i zachęca do ponownego słuchania! I nie dajcie się zwieść krytyk(ant)om. Dajcie sobie szansę na przeżycie czegoś zaskakującego, pobudzającego i przyciągającego...! Pozdrawiam i życzę wielu wrażeń podczas słuchania!

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Dziadki w formie (2009-04-27)

Ewa Szafarz  Więcej o recenzencie

Do zakochania nie od pierwszego słuchania. Ale gdy się już rozsłucha ten album na czynniki pierwsze, trudno się oderwać. Jest tu trochę z Drzewa Jozuego, odrobina Unforgettable Fire, no i jest oczywiście to, co jest marką U2 od zawsze - klasyczne edge'owskie łojenie i wokal Bono w bardzo dobrej formie. Nie podobały mi się eksperymenty na POP, ponownie więc nasycona nadzieją po All That You Can Leave Behind, z radością powitałam NLOTH. Ogromną siłą NLOTH jest jego naturalność i niewymuszenie, zarówno muzycznie, jak i tekstowo. Jakbym to widziała - chłopaki wchodzą do studia, każdy wie, co ma robić i dają czadu. Brawo, jeden z najlepszych albumów U2.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

Muzyka - Nowości - polecamy!

Muzyka - wszystkie nowości »

Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!