Nasza cena: 194,99 zł

Cena rynkowa: 208,99 zł

Oszczędzasz: 14 zł

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
No Line On The Horizon [Limited Edition Box]

No Line On The Horizon [Limited Edition Box]

U2  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD/DVD combo 2 szt.
Ocena klientów:

2009 - Box jest limitowaną edycją albumu zawierającego DVD z filmem Antona Corbijna, 64 stronicową ksiażkę oraz plakat.

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: No Line On The Horizon [Limited Edition Box]

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    U2
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2009
    Nr katalogowy:
    1796097
    Sprawdź inne tytuły:
    U2
    Kategorie:
    Rock > zagraniczny rock
    Box jest limitowaną edycją albumu zawierającego DVD z filmem Antona Corbijna, 64 stronicową ksiażkę oraz plakat.
    Posłuchaj utworów: MP3 WMA
    1. No Line on the Horizon
    2. Magnificent
    3. Moment of Surrender
    4. Unknown Caller
    5. I'll Go Crazy if I Don't Go Crazy Tonight
    6. Get On Your Boots
    7. Stand Up Comedy
    8. Fez - Being Born
    9. White As Snow
    10. Breathe
    11. Cedars of Lebanon
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    No Line On The Horizon [Limited Edition Box]
    Wykonawca:
    U2

    Genialna płyta, genialny box (2009-03-23)

    Paulina Wiśniewska  Więcej o recenzencie

    No Line On The Horizon jest genialną płytą! Miłośnikom tego typu muzyki, na pewno się spodoba. Box jest fantastycznym prezentem dla każdego fana U2. Zawiera plakat z okładką na 1 stronie i ze zdjęciem U2 na odwrocie; oczywiście płytę; film Cobijna; oraz książkę. Czekałam na płytę z niecierpliwością i nie zawiodłam się. Wspaniałe utwory tj. "Moment Of Surrender" "White As Snow" "Cedars of Lebanon" to dzieła sztuki. Polecam gorąco!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nowa przestrzen U2owych dzwiekow (2009-03-14)

    Piotr Bartnikowski  Więcej o recenzencie

    NLOTH to pelnia nowych dzwiekow i muzycznej przestrzeni. Bono spiewa tu jak nigdy dotad (wyzsza skala), ktorego glos okazuje sie byc niczym dobre wino, im starsze tym lepsze, a The Edge wymiata na gitarze zapierajace dech solowki (Fez-Beeing born, Breathe). Jest to bardzo dobra plyta do sluchania, nie dla masowych list przebojow.... 11 piosenek (wsrod ktorych sa z pewnoscia przyszle evergreen'y takie jak Magnificent, Moment of Surrender) potrzebuje czasu by moc zaglebic sie w ich muzyke, az po "line of horizon", zobaczyc i uslyszec "nowe" U2 nie powielajace starych schematow np. w Fez-Being born – istna perelka na plycie. To po prostu trzeba przetrawic jak z singlowym Get on your Boots (czysty Rock&roll!), a i tak wielkosc tej plyty uksztaltuje sie z czasem, podobnie jak z Achtung Baby.... Co do samego BOX-u, U2 jak zwykle staneli na wysokosci zadania. Pieknie wypasione wydanie sklada sie z albumu w wersji DIGIPACK (duza porcja zdjec autorstawa nadwornego fotografa zespolu Antona Corbijn'a + teksty piosenek + plakat), ksiazka formatu A4 (twarda oprawa) zawierajaca wywiad z zespolem, piekne zdjecia wspomnianego wczesniej Antona oraz teksty wybranych utworow w wersji roboczej. Ponadto do obejrzenia zespol oferuje nam film jako ilustracje muzyczna do 11 piosenek z albumu, ktorych wyjatkiem jest pojawienie się "Winter" zamiast I'll go crazy if I don't go carazy tonight". Film opowiada o drodze jako przemierza na motorze paryski policjant do Afryki - w domysle do Maroka....A dopelnieniem wydania jest 2-stronny plakat (zespol/okladka plyty). Polecam w szczegolnosci fanatykom U2.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W sumie nie jest aż taka tragedia (2009-03-08)

    Piotr Dudko  Więcej o recenzencie

    Jako wieloletni fan U2 długo wyczekiwałem tej płyty. Kupiłem to super mega wielkie limitowane wydanie z nie wiadomo jakimi dodatkami i naprawdę (może zacznijmy od tych dodatków) są niezłe. Ładna, duża książka z licznymi zdjęciami, zrobione w bardzo artystyczny sposób, ponadto wywiady na papierze z każdym z członków zespołu, no i oczywiście plakat... hmm... miodzio! Jedynie ten cały "film" pana Corbina jest... strasznie nudny. Przypomina trochę ten niekończący się filmik "Last night on earth first night in hell" z DVD Popmarta. Ciekawy pomysł, ale jakoś źle zrobiony. Kupcie, zobaczycie o co mi chodzi. Natomiast co do samej muzyki: moim zdaniem ta płyta to pomieszanie utworów z dwóch poprzednich: "All that you can't..." i "How to dismantle..." Ale dosyć nierównomierne. Bo to plątanina najlepszych utworów z Bomby atomowej, utworów typu: "Miracle drug", czy "City of..." z najbardziej przeciętnymi i nudnyi utworami tej pierwszej, typu: "Grace", czy "New York". Są tu naprawdę świetne kawałki, jak sam "No line", czy "Breathe" (cudowne "Cedars of Lebanon"!), ale nic nie ma szans stać się hitem. Np taki Viva la Vida, przecież to hicior, od którego stacje nie mogły się oderwać (a podobieństwo między tą płytą, a Vivą jest duże, tylko U2 poszło bardziej na elektronikę(boska ręka Briana Eno!)). Moim zdaniem ta płyta zostanie szybko zapomniana. Dlaczego? Już pomijając fakt, że kawałki nie są zachwycające, to z utworów uszło życie. Bo te trzy płyty XXI wieku to nieudane próby powrotu do lat 80' (po Wielkiej Trójcy: Achtung, Zooropa, Pop). U2 to przecież brzmienie lat 80' ! I każda kolejna płyta to nieudana próba. To jakieś pomieszanie popu z imitacją rocka. I właśnie moim zdaniem (MOJE! SUBIEKTYWNE!) te (MOJE!)utwory są zagrane od niechcenia. Żeby po prostu "były". Żeby im fani już nie narzekali, że ostatnia była pięć lat temu. Fakt, U2 starzeją się. Niestety stają się powoli dziadkami, którzy mało się ruszają na scenie. Gdy ogląda się "Get on your boots" z Britsów (osobiście, kiedy ja obejrzałem, pomyślałem), z jakim trudem dźwięki wychodzą z głośników. Jak trudno Bono dośpiewać do końca linijkę, jak Edge traci głos... Nie chcę was zniechęcić, broń Panie Boże! Ale nie spodziewajcie się rewelacji. Jeśli lubicie obrazki, kupcie tą wersję. Jeśli jesteście tylko ciekawi kupcie wersję "polska płyta polska cena polski szajs". Jedyną rzeczą, która naprawdę powróciła, to Bono. W studiu potrafi być świetny. Tu jest kumulacją wszystkich dobrych wokali zespołu. Za płytę daję 3 gwiazdki, za dodatki 5. Sprawiedliwe 4...

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Szatańsko nastrojowa i niebiańsko brzmiąca! (2009-03-02)

    Marek Pakura  Więcej o recenzencie

    Jak zwykle przy okazji nowej płyty U2 opinie są podzielone i to opinie wypowiadane zarówno przez krytyków jak i samych fanów, do których również i ja się zaliczam. Dla mnie cool! i nie widzę najmniejszego sensu porównywać NLOTH do wcześniejszych płyt, co hurtowo czyni krytyka, bo ta płyta aczkowiek w pewnych moemtach wraca do największych dzieł grupy (np. Achtung Baby - utwór Ultra Violent)ale jest czymś zupełnie innym od swoich poprzedniczek. To nowa jakość U2. Niezdecywanym powiem tak: po pierwsze - warto, po drugie - bardzo warto i po trzecie naprawdę bardzo warto mieć tę płytę w swojej domowej kolekcji, a to dlatego, że ja wprawdzie jestem fanem U2, a może nawet i fanatykiem, ale moja żona ich nie trawiła nawet za Achtung Baby (poza One), jednak już po pierwszym przesłuchaniu NLOTH stwierdziła, że jest pod wrażeniem. Dla mnie to była najlepsza recenzja nowej, dla mnie już teraz - genialnej płyty grupy Bono i Spółka!!! marepa

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niezmiennie wysoka forma (2009-03-02)

    ejem 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Tak się bałam przesłuchania tej płyty...bałam się - ja,wieloletnia fanka U2 - coś niebywałego! A wszystko to (jeszcze przed oficjalną premierą) przez niechętne głosy wielu rozczarowanych tym wydawnictwem,w tym fanów krzyczących,że nowe U2 to totalna zniżka formy,że gorzej już być nie może,że Bono i s-ka się skończyli... Teraz,gdy po pierwszym przesłuchaniu wyciągam gorącą płytkę z odtwarzacza uspakajam: jest dobrze! W moim mniemaniu U2 jeszcze nigdy nie popełnili słabego dzieła. Jasne,były w ich dyskografii płyty praktycznie wybitne jak "War","The Joshua Tree","Achtung Baby" czy "Zooropa" ale nawet biorąc pod uwagę płyty,które nosiły już mniejsze namiastki geniuszu,nigdy nie byłam rozczarowana jakością muzyki Irlandczyków. Tak samo jest z "No Line On The Horizon". Płyta ta przywodzi mi na myśl pierwsze wydawnictwa zespołu,takie jak "Boy" czy "October".Sporo się dzieje,są mocne momenty ("Get On Your Boots" czy "Stand Up Comedy"),są też tradycyjnie ballady (świetne "Moment of Surrender"oraz "Unknown Caller") - chyba już wpisany w tradycję znak rozpoznawczy Bono. Owszem,idąc tokiem myślenia fanów nastawionych na eksperymentowanie i przekraczanie kolejnych terenów muzyki można by się przyczepić,że całość to jakby powtórka z rozrywki - przemycone i zmiksowane treści wyjęte żywcem z poprzednich płyt,monotematyczne teksty oraz lekko monotonny wokal Bono...ale tak naprawdę żadnemu muzykowi nie uda się choć w małym stopniu nie nawiązywać w nowych dziełach do wcześniejszej twórczości. Na wielką rekomendacje zasługuje oprawa graficzna tej edycji - bardzo ładne i przemyślane wydanie tego boxu: dość obszerna książka z masą zdjęć,obrazująca proces nagrywania tejże płyty oraz niezwykły film A.Corbijn'a czynią tę pozycję nie lada gratką dla wysmakowanego gustu prawdziwych koneserów a także dla każdego namiętnego kolekcjonera :) Nie ma co wdawać się w jakieś głębsze refleksje nad tym krążkiem - fakt jest bowiem taki,że U2 jako zespół o tak wielkiej popularności,stałym miejscu na liście zespołów wszech czasów oraz niezwykle bogatym dorobku artystycznym nie musi niczego nikomu udowadniać. Robią swoje i bardzo dobrze im to wychodzi.Myślę,że niemoc twórcza póki co im nie grozi - mimo,że zbliżają się do tytułu "dinozaurów rocka" (prawie 30 lat na scenie),stając w szranki z coraz to młodszymi kolegami po fachu - U2 wychodzą z każdego starcia obronną ręką :)

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kim jest "Unknown Caller"? (2009-03-02)

    Piotr Buczyński  Więcej o recenzencie

    Dawno już żadne wydawnictwo muzyczne nie zrobiło na mnie takiego wrażenia... A było to tak. Piękne, słoneczne popołudnie, jednym słowem "beautiful day". Siedzę w busie, niewyobrażalny zaduch i ścisk jakiego nie zaznałem od niepamiętnych czasów. Dobry pretekst, aby zagłębić się w coś nieznanego, co pomoże zapomnieć o dyskomforcie podróży. Pierwsze takty "No line on the horizon" i nagle wszyscy zaczynają się na mnie dziwnie patrzeć. Nie mówię tu o standardowym tupaniu nóżką czy kiwaniu głową. Muzyka porywa do tego stopnia, że mam ochotę rozwalić tego busa, rozwalić wszystko dookoła... Zanurzyć się w maestrii dźwięku, mając wszystko gdzieś. Perfekcyjne, nierzadko symfoniczne wręcz brzmienie, jak zwykle wywołujący ciary wokal przywołuje wspomnienia o największych arcydziełach w historii współczesnej muzyki rozrywkowej. Nie bez kozery sami twórcy określili swoje dzieło tym mianem. Zatapiam się w urzekającym dźwięku, przenoszę się w "Magnificent" świat pełen libańskich cedrów, gdzie z pewnością nie jest tak biało, jak na śniegu. Ta chwila, gdy moje ciało poddaje się magicznym rytmom, sprawia, iż mogę głęboko oddychać przepojony niewyobrażalną wręcz muzyczną ekstazą. I nie ważne, że podczas tej chwili nie ma nic za horyzontem mych muzycznych pragnień, iż jestem dla U2 nieznanym rozmówcą. Tyle mi wystarczy. To oni "telefonują" do mnie, by z chóralną epickością przekazać w formie pochwalnego hymnu prostą wskazówkę. "Go, shout it out, rise up...", być może zadzwonią właśnie do Ciebie???

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!