Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: No Mercy
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
T.I.
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, Styczeń 2011
- Nr katalogowy:
- 7567894796
- Sprawdź inne tytuły:
-
T.I.
Siódma płyta jednego z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich raperów, którego życie to pasma wielkich sukcesów i wspaniałych uczynków (miliony sprzedanych płyt, nagrody Grammy, odwiedzenie mężczyzny od popełnienia samobójstwa) przeplatane porażkami w życiu osobistym. Do tych drugich zalicza się wyrok 11 miesięcy więzienia, który T.I. otrzymał w 2010 roku za złamanie zasad zwolnienia warunkowego. Zanim to nastąpiło raper intensywnie pracował w studiu nad piosenkami na następcę podwójnie platynowego krążka "Paper Trail" z 2008 roku. Wsparli go talentem Kanye West, Eminem, Chris Brown, The-Dream, Christina Aguilera, a także producenci Dr. Luke, Danja, Swizz Beatz i Jim Jonsin.
Raper z Atlanty, który naprawę nazywa się Clifford Joseph Harris, Jr., przed premierą dzieła miał powody do zadowolenia, ponieważ nagrany z eksnarzeczonym Rihanny Chrisem Brownem singel "Get Back Up" stał się przebojem. W promocji piosenki na pewno pomogła internetowa inicjatywa T.I., jak również profil artysty na Facebooku, który ma ponad sześć milionów przyjaciół. Cybernetyczne działania T.I. z pewnością pomogą także w sukcesie krążka "No Mercy", pełnego hiphopowej muzyki na najwyższym światowym poziomie. Wielkie dzieła powstają czasem w cieniu niepowodzeń w życiu osobistym. Siódmy krążek T.I. jest tego idealnym przykładem.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Welcome To The World (feat. Kanye West & Kid Cudi) |
|
| 2. How Life Changed (feat. Mitchelle'l & Scarface) |
|
| 3. Get Back Up (feat. Chris Brown) |
|
| 4. I Can't Help It (feat. Rocko) |
|
| 5. That's All She Wrote (feat. Eminem) |
|
| 6. No Mercy (feat. The-Dream) |
|
| 7. Big Picture |
|
| 8. Strip (feat. Young Dro & Trey Songz) |
|
| 9. Salute |
|
| 10. Amazing (feat. Pharrell) |
|
| 11. Everything On Me |
|
| 12. Poppin Bottles (feat. Drake) |
|
| 13. Lay Me Down (feat. Rico Love) |
|
| 14. Castle Walls (feat. Christina Aguilera) |
|
- No Mercy
- Wykonawca:
-
T.I.
Wolalbym nie zaliczać tego albumu do fantastycznej dyskografii T.I.
(2011-02-01)
Tomasz
Butrym
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Clifford Joseph Harris, Jr na samym początku występujący pod pseudonimem T.I.P., potem zmieniając na T.I. (aby nie kojarzyć go z raperem i producentem Q-Tipem) był (ale czy wciąż jest?) jedna z najważniejszych postaci na scenie hip-hopowej w Stanach Zjednoczonych. Nieustannie od blisko dziesięciu lat oglądaliśmy go na szczycie list sprzedaży w USA. Apogeum swojego sukcesu nastąpiło w 2008 roku wraz z wydawnictwem "Paper Trail", z którego pochodzą największe przeboje rapera, jak "Whatever You Like", "Live Your Life" czy "Dead & Gone". Po wakacjach spędzonych we więzieniu T.I. stara się wrócić znów na szczyt. Zaczął od udzielaniu się gościnnie u rozchwytywanych artystów pokroju Ushera, Drake, Nelly czy u Diddiego-Dirty Money. Album "No Mercy" pojawił się bardzo szybko od czasu ogłoszenia jego nagrywania, lecz równie szybko zszedł z ust krytyków i fanów. Album bardzo chłodno został przyjęty, mimo iż na liście gości pojawiły się tylko najważniejsze sławy hip-hopu; zaczynając od Kanye Westa, poprzez Drakea i wielu innych, na Eminemie skończywszy. Muszę przyznać, że album został nagrany bez pomysłu, brakuje świeżości i nuty agresji. Nie znajdziemy na nim nawet żadnego hitu pokroju "Live Your Life" czy choćby "Swagga Like Us". Rozpoczyna się fantastycznie, bo na pewno "Welcome To The World" jest najmocniejszym kawałkiem całego albumu. Gościnnie pojawił się w tym czasie najlepszy Kanye i jego wychowanek Kid Cudi. Potem jest już znacznie gorzej. W "Get Back Up" T.I. wraz z Chrisem Brownem użala się nad swoim życiem i przypomina, że jest tylko człowiekiem. Ok, raz wystarczy. Dalej przewijamy się przez "That's All She Wrote" w featuringu z Eminemem, kompletnie nie zaskakującego flowem. Piosenka tytułowa "No Mercy" we wspołpracy z The-Dreamem też jednym uchem wpada drugim wylatuje. Dalej nic, nic, nic. Pojawia się jeszcze kilka dobrych uniesień Trey Songza, potem jest średnie i takie jakby oklepane "Lay You Down" i na koniec coś komercyjnego z udziałem przygasłej już dawno gwiazdy Christiny Aguilery. Być może na ocenę tego albumu wpływa fakt, iż w tym czasie na rynku świeżo pojawiły się fantastyczne "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" czy "Pink Friday", a w 2010 roku mieliśmy jeszcze wiele doskonałych kawałków od Rick Rossa, Drakea czy B.o.B.? "No Mercy" potwierdziło status gwiazd, które wracają z więzienia; Lil Wayne także w 2010 roku zupełnie sobie nie poradził. Z wielkim szacunkiem i sympatią do T.I. muszę jednakże przyznać, że album jest nieciekawy, słaby i nudny. Czekam, więc dalej na album, który pozwoli najlepszym raperom jak T.I. czy Weezy powrócić do najlepszej formy z 2008 roku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wolalbym nie zaliczać tego albumu do fantastycznej dyskografii T.I.
(2011-01-27)
Tomasz
Butrym
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Clifford Joseph Harris, Jr na samym początku występujący pod pseudonimem T.I.P., potem zmieniając na T.I. (aby nie kojarzyć go z raperem i producentem Q-Tipem) był (ale czy wciąż jest?) jedna z najważniejszych postaci na scenie hip-hopowej w Stanach Zjednoczonych. Nieustannie od blisko dziesięciu lat oglądaliśmy go na szczycie list sprzedaży w USA. Apogeum swojego sukcesu nastąpiło w 2008 roku wraz z wydawnictwem "Paper Trail", z którego pochodzą największe przeboje rapera, jak "Whatever You Like", "Live Your Life" czy "Dead & Gone". Po wakacjacch spędzonych we więzieniu T.I. stara się wrócić znów na szczyt. Zaczął od udzielaniu się gościnnie u rozchwytywanych artystów pokroju Ushera, Drake, Nelly czy u Diddiego-Dirty Money. Album "No Mercy" pojawił się bardzo szybko od czasu ogłoszenia jego nagrywania, lecz równie szybko zszedł z ust krytyków i fanów. Album bardzo chłodno został przyjęty, mimo iż na liście gości pojawiły się tylko najważniejsze sławy hip-hopu; zaczynając od Kanye Westa, poprzez Drakea i wielu innych, na Eminemie skończywszy. Muszę przyznać, że album został nagrany bez pomysłu, brakuje świeżości i nuty agresji. Nie znajdziemy na nim nawet żadnego hitu pokroju "Live Your Life" czy choćby "Swagga Like Us". Rozpoczyna się fantastycznie, bo na pewno "Welcome To The World" jest najmocniejszym kawałkiem całego albumu. Gościnnie pojawił się w tym czasie najlepszy Kanye i jego wychowanek Kid Cudi. Potem jest już znacznie gorzej. W "Get Back Up" T.I. wraz z Chrisem Brownem użala się nad swoim życiem i przypomina, że jest tylko człowiekiem. Ok raz wystarczy. Dalej przewijamy się przez "That's All She Wrote" w featuringu z Eminemem, kompletnie nie zaskakującego flowem. Piosenka tytułowa "No Mercy" we wspołpracy z The-Dreamem też jednym uchem wpada drugim wylatuje. Dalej nic, nic, nic. Pojawia się jeszcze kilka dobrych uniesień Trey Songza, potem jest średnie i takie jakby oklepane "Lay You Down" i na koniec coś komercyjnego z udziałem przygasłej już dawno gwiazdy Christiny Aguilery. Być może na ocenę tego albumu wpływa fakt, iż w tym czasie na rynku świeżo pojawiły się fantastyczne "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" czy "Pink Friday", a w 2010 roku mieliśmy jeszcze wiele doskonałych kawałków od Rick Rossa, Drakea czy B.o.B.? "No Mercy" potwierdziło status gwiazd, które wracają z więzienia; Lil Wayne także w 2010 roku zupełnie sobie nie poradził. Z wielkim szacunkiem i sympatią do T.I. muszę jednakże przyznać, że album jest nieciekawy, słaby i nudny. Czekam, więc dalej na album, który pozwoli najlepszym raperom jak T.I. czy Weezy powrócić do najlepszej formy z 2008 roku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji