Słodka muzyka się kończy, a więc teraz będzie kwaśno, słono czy ostro?
(2006-03-15)
Mirosław
Marcol
Więcej o recenzencie
Oczywiście coraz trudniej zdefiniować jakąkolwiek muzykę. Każda nowa płyta to mieszanka różnych stylów. Artyści inspirują się bardzo różnymi „gatunkami” wykorzystując swoje zainteresowania we własnych dokonaniach. Ale dość tego mądrzenia się, bo nie po to tu się znaleźliśmy.
„No More Sweet Music” to już szósty studyjny album tego belgijskiego zespołu, który zadebiutował w 1997 płytą „A New Stereophonic Sound Spectacular”. Tym razem otrzymaliśmy dwa krążki – pierwszy to oczywiście normalna płyta, a na drugiej znajdują się remiksy piosenek z głównej płyty, których dokonał jeden z członków Hooverphonic, Alex Callier.
Słodka muzyka się kończy, a więc teraz będzie kwaśno, słono, ostro? Tytuł płyty to raczej ironia, bo muzyka, choć daleka od słodkości czekoladowych czy lukrowych panienek, ma w sobie słodycz, którą można połykać całymi garściami i na pewno nie nabawimy się bólu brzucha. Geike Arnaert ma znakomity głos, a łącząc piękne melodie i delikatne dźwięki gitary, orkiestry, dęciaków i elektroniki otrzymujemy kolejną płytę, która pozwoli zapomnieć o nudnych radiowych przebojach.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji