Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Nocna zamieć
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Johan Theorin
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Styczeń 2010
- Seria:
-
Ze strachem
- ISBN:
- 978-83-7536-132-2
- Liczba stron:
- 464
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Bogumiła Ratajczak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Johan Theorin
Joakim i Katrine Westinowie postanawiają przeprowadzić się ze Sztokholmu na północną Olandię. Uciekając przed pośpiechem i niewygodami życia w mieście, decydują się na zakup dużego drewnianego domu, niegdysiejszej siedziby latarników. Marzą, by osiedlić się tam na stałe i wychować dzieci w otoczeniu przyrody. Okazuje się jednak, że stary dom kryje wiele ponurych tajemnic, historii z przeszłości, które pragną, by je usłyszano. Gdy na rodzinę Joakima spada nieszczęście, musi on stawić czoła zarówno własnym demonom, jak i duchom tego miejsca.
W drugiej części swego mrocznego kwartetu olandzkiego Johan Theorin po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w łączeniu wciągającej fabuły kryminalnej z pasjonującym opisem historii lokalnej społeczności. Prawdziwa uczta dla wielbicieli skandynawskich kryminałów.
"Sugestywne studium żałoby, straty i bezbronności, z zakończeniem, które zasługuje na najwyższe uznanie".
"The Guardian"
"Doskonale nakreślona historia (...). Pełnokrwiste postaci oraz świetna fabuła przemówią do każdego miłośnika kryminałów i thrillerów".
"Booklist"
- Nocna zamieć
- Autor:
-
Johan Theorin
"Wszyscy czujemy się lepiej, dostając odpowiedzi na zadane pytania."
(2010-06-15)
Tucha
Więcej o recenzencie
Fascynująca książka. Albo nie... Oszałamiająca lektura. Hmm...
Fascynująco - oszałamiająca i wciągająca lektura! Jestem pod wrażeniem. To nie jest zwykły kryminał czy zwykły thriller, to niezwykłe połączenie tych dwóch gatunków z intrygującą historią, bohaterami z najwyższej półki, fabułą doskonałą i historią Olandii. Zaczyna się niepozornie - od przeprowadzki Joakma i Katrine z dziećmi na północną Olandię. Jednak wyspa kryje swoje tajemnice, a szczęśliwą rodzinę okrywa cień tragedii... Od tego momentu czytałam z wypiekami na twarzy. Intryga skonstruowana w imponujący sposób, jedna historia skrywa za sobą kolejną, a każda następna jest jeszcze mniej przewidywalna. Chociaż "udawałam Sherlocka" z całym sił, to zarówno bitwę jak i wojnę wygrał Theorin. Potrafi opisywać w tak sugestywny sposób, że czytając w nocy z wrażenia zamknęłam okno. To nie jest tylko stadium zbrodni, ale stadium człowieka, a raczej różnych ludzi. Zaczynając od stadium miłości kończąc na stadium żałoby. Dokładając do tego uczucia, z którymi prędzej czy później zmierzy się każdy z nas... Jednak wszyscy czujemy się lepiej, gdy dostaniemy odpowiedź na nasze pytania, aby dostać odpowiedź musicie przeczytać tę książkę. Musicie.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czytajcie!
(2010-02-20)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Niedawno przeczytałam na jednym z blogów wyznanie, że im ciekawsza książka, tym trudniej o niej pisać. Dodam od siebie - tym trudniej pisać nie zdradzając za wiele z fabuły. Gdy czytałam "Nocną zamieć" myślałam o tym, jak ją wam przedstawić, po czym najchętniej ograniczyłabym się do okrzyku - czytajcie!
Joakim i Katrine Westinowie wraz z dziećmi opuszczają Sztokholm. Ich nowym domem jest Aludden, siedziba położona u brzegów Morza Bałtyckiego, dom zbudowany z drewna wyrzuconego przez morze, stojący w otoczeniu dwóch latarni na Olandii. Legendy głoszą, że owym domu wciąż gromadzą się dusze tych, którzy umarli w Aludden.
U progu nowego życia rodzinę Westinów dotyka tragedia. Joakim, zmuszony do samodzielnej opieki nad dziećmi, nie może otrząsnąć się z tego, czego doznał i nieco wbrew rozsądkowi coraz intensywniej poszukuje potwierdzenia historii towarzyszących domowi.
Młoda policjantka, zaczynająca pracę na wyspie, prosi brata swojego dziadka o opowieści z przeszłości rodziny, okolicy; pragnie zachować pamięć lat minionych.
Pozornie niezwiązane ze sobą wątki toczą się swobodnie, tworząc fabułę przesiąkniętą specyfiką szwedzkiej prowincji, życia związanego z morzem, życia uzależnionego od siły wiatru, mocy zimy, życia twardego i wymagającego wiele od tych, którzy wiążą swoją codzienność z Olandią.
Przeszłość skrywa tajemnice. Ukrywa zło, zawiść, miłość, niezrozumienie, nienawiść, samotność. Przeszłość, którą zgłębia Joakim uczy go, uspokaja, wyjaśnia.
Ech... Czytajcie!
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
To nie duchy są niebezpieczne
(2010-02-13)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Dawno nie czytałam porządnego kryminału. Takiego, żeby zapomnieć o Bożym świecie i trzymać kciuki za bohaterów. A teraz właśnie mi się trafiło. Świetna książka, trzymająca w napięciu, mroczna i klimatyczna.
Na szwedzką wyspę Olandię przybywa rodzina z dwójką małych dzieci. Kupili dom do remontu, wprowadzili się do niego i teraz powoli samodzielnie go remontują. A dom ma duszę.
Jest stary, ma ponad sto lat i według miejscowych legend zbudowany został z drewna z rozbitego u brzegów wyspy statku. Jednocześnie w okolicy grasują złodzieje włamywacze, okradający domki letniskowe opustoszałe poza sezonem. W listopadzie tonie żona głównego bohatera. Mężczyzna musi zająć się dziećmi, znaleźć pracę, kontynuować remont domu. Dopada go depresja.
Książka jest bardzo mroczna. Na wyspie jesienią jest ciemno, wietrznie, odludnie, zimno. Ponadto trzyma w napięciu atmosfera oczekiwania na coś, co musi się wydarzyć. Okazuje się, że każdy "ma swojego trupa w szafie". Nagle wychodzą na jaw jakieś niewyjaśnione sprawy, w które zaplątana była nieżyjąca żona, jej matka jest osobą tajemniczą, mąż też nie powiedział wszystkiego.
Nie ma w tej powieści typowego policyjnego śledztwa, wszystko toczy się jakby przy okazji, nikt specjalnie się nie stara wyjaśnić śmierci młodej kobiety, a jednak krok po kroku coś rusza. Najwięcej uwagi narrator skupia na legendach związanych z latarniami i zmarłymi, są duchy, które straszą gości, są niewyjaśnione odgłosy.
Świetna książka, naprawdę, polecam na ciemne zimowe wieczory - przyjemnie tak się bać:)
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji