Alice Sebold "Nostalgia anioła - wydanie filmowe"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Nostalgia anioła - wydanie filmowe
- Autor:
- Alice Sebold
Książka pełna refleksji nad życiem i śmiercią...
Karolina K.
Książkę "Nostalgia anioła" poleciła mi moja pani od polskiego. Ja z reguły nie chętnie czytam książki, ale z tą było innaczej. Według opowiadań mojej pani była to książka, którą warto przeczytać. Po przeczytaniu kilku kartek nie mogłam się od niej oderwać. Każdą wolną chwilę spędzałam na jej "pochłanianiu". Dzieliłam z Susie jej krzywdę, ból, cierpienie, ale też szczęście, radość i nadzieję, że kiedyś jej morderca poniesie karę za wyrządzone zło. Książka daje dużo do myślenia nad światem, w którym są tacy okrutni ludzie, jak z pozoru miły sąsiad Susie-Pan Harvey. Powieść pełna refleksji nad życiem i śmiercią, gojeniem duszy po stracie bliskiej osoby. Jeszcze żadna z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek nie utkwiła mi tak w pamięci, jak ta. Dzięki niej lepiej postrzegam świat. Umiem docenić dar, który dostałam od Boga- życie. Życie, w którym mam to czego zapragnę, szczęście i miłość ze strony kochających mnie rodziców i rodzeństwa. Lepiej umiem sobie wyobrazić śmierć i życie po drugiej stronie. Książkę gorąco wszystkim polecam- starszym i młodszym. Jest ona naprawdę warta przeczytania.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tyle łez i bólu na kartkach tej książki... (2005-11-19)
Paulina Bilińska Więcej o recenzencie
Może nie ma tu miejsca na moją recenzję, wszystkie te są napisane przez ludzi pewnie bardziej oczytanych niż ja i mających jakieś stanowiska społeczne, ale w tej książce jest tyle bólu, cierpienia... Obok tej książki nie można przejść obojętnie. Po przeczytaniu "Nostalgii anioła" zaczęłam inaczej myśleć o śmierci, o życiu i ludziach. Nie potrafię sobie wyobrazić, do czego zdolni są ludzie... Dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, to zróbcie to jak najszybciej. Lektura obowiązkowa.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cierpienie ma nie jedną twarz (2005-08-01)
Anita Ozimek Więcej o recenzencie
O krzywdzie dziecka napisano już wiele książek. Myślę sobie jeszcze jedna cegiełka do opasłej galerii historii dzieci- niechcianych, niekochanych, z domów dziecka, ze szpitali i niestety z kryminalnych statystyk. Cóż więcej można o tym napisać? Jak, jeszcze bardziej poruszyć nieczułe serca? Przy temacie tak trudnym, bo przecież mowa tu o rzeczach, które wzbudzają wiele emocji wśród opinii publicznej, budzą zgorszenie, niesmak i obok których nie sposób przejść obojętnie można z łatwością otrzeć się o manipulowanie ludzkimi uczuciami. A stąd już jeden krok do przekroczenia jakże kruchej granicy dobrego smaku, by w prostej linii zostać posądzonym o płytką tkliwość, tani zabieg komercyjny wymierzony w liczbę sprzedanych egzemplarzy? Byłam wielce ciekawa i zaintrygowana, jak się rozprawi z tym tematem pani Sebold. Każdy, po zapoznaniu się z lekturą przyzna, że autorka sięgnęła po dość niekonwencjonalne i ryzykowne rozwiązanie, lecz sprostała temu zadaniu w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. W tym przypadku czytelnik już od pierwszych stron miał być świadkiem brutalnego gwałtu i na czternastoletniej dziewczynce. Banał? Nic bardziej mylnego. Nowatorska u Sebold jest nie tylko sama konstrukcja akcji, ale też jej wydźwięk emocjonalny. Z pewnym przekąsem powiem, że nasunęła mi się analogia do sceny żywcem wyjętej z kronik kryminalnych. Kolejna próba zrekonstruowania morderstwa. Z tą jednak różnicą, że relacjonującym nie był przestępca, ale sama ofiara. Widzimy ją zatem jak z Nieba z bracią niebieskich przyjaciół obserwuje życie na ziemi. Towarzyszy najbliższym w ich rozterkach, małych radościach i szarości dnia codziennego i jakże nieudolnych próbach radzenia sobie z utratą kogoś bliskiego- córki, siostry, koleżanki. Mało tego, widzimy jak towarzyszy swemu katowi, który tak brutalnie odebrał jej życie. Płaczesz więc i śmiejesz się jednocześnie. Gdy bohaterka cierpi, cierpisz razem z nią. Gdy się raduje, wnet masz rozpromienione oblicze, a gdy wzbiera w niej bunt i oburzenie na los, który ją spotyka masz ochotę dorwać tego zbrodniarza i własnymi rękoma wymierzyć sprawiedliwość. I tak akcja książki nabiera zawrotnego tempa. Atmosfera się zagęszcza i rośnie napięcie. A ty, chłoniesz niczym gąbka wodę każdą kolejną stronę. Dręczy tylko pytanie – dorwą w końcu tego s... ? Finał zaskakuje, ale czegóż można się było spodziewać, skoro cała książka jest po prostu nietuzinkowa. Koncentrując się na próbie rozrachunku z cierpieniem, z jednej strony mamy zbrodnię, a z drugiej niespotykaną wrażliwość. Jedno i drugie piętrzy się i jest gotowe by stoczyć ostateczną bitwę. Kto wygra tym razem - dobro czy zło? Okazuje się, że w tej walce nie ma i nie może być wygranych. Sebold nie daje gotowych recept, jak pokonać cierpienie. Bo czy można polemizować z bólem? Nie osądza, ale też nie mówi jaka kara dla złoczyńcy jest jedynie słuszna. Pokazuje jedynie, że można w innym świetle spojrzeć na ludzką krzywdę i że odczucia temu towarzyszące niekoniecznie muszą być grubo podszyte gniewem i rozgoryczeniem. Zaprasza niejako czytelnika do zabrania głosu w dyskusji, do zajęcia stanowiska. A fakt, iż w podobny, okrutny sposób los obszedł się z samą autorką dodaje pikanterii i realizmu całej historii. Myli się jednak ten, kto myśli, że została ona opowiedziana z chęci zemsty. Czytelnik ma pomóc autorce uporać się z cierpieniem? Czy też to autorka przez pryzmat swoich doświadczeń wyciąga pomocną dłoń do odbiorcy książki? Książka Sebold jest ni mniej ni więcej tylko bogatym w mądrość życiową zapisem skomplikowanych relacji międzyludzkich z tragedią w tle. Jest niczym lustrzane odbicie wnętrza cierpiącej duszy, w którym możemy się przejrzeć. Zobaczyć wszystkie jego niedociągnięcia i niedoskonałości, ale też jego jaśniejsze, pozytywne strony. Jakie będzie wasze lustrzane odbicie?
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra
Vilverin l
Nie będę się rozpisywać, więc po prostu napiszę, że książka była super. Ogólnie mówiąc, to książka o uczuciu, o wielu uczuciach, a jakiego rodzaju, przekonajcie się sami. Nie streszczę jej tutaj, ponieważ chciałabym, żebyście "poszli na żywioł", żebyście chwycili do ręki książkę,o której prawie nic nie wiecie, ja to uwielbiam. Takie książki najlepiej mi się czyta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nostalgia anioła (2005-02-21)
vrediana Więcej o recenzencie
"Nostalgia anioła" to taka delikatna, subtelna... czuła wręcz powieść: o śmierci dziecka, o tym, jak żyjący sobie z tym radzą, o nadziei, o umieraniu nadziei, o godzeniu się z tragedią, o wybaczaniu i miłości, o lęku, zapominaniu, trosce, o wzajemnych relacjach. Narratorką Sebold uczyniła Susie, zgwałconą i zamordowaną 14-letnią dziewczynkę, która patrząc z Nieba, towarzyszy swojej rodzinie, przyjaciołom i swojemu mordercy - i tylko to może zrobić, nic więcej: patrzeć na nich wszystkich z góry, a czasami zesłać im przeczucie swojej obecności. Bardzo sprawnie napisana książka, pełna emocji, pełna drobinek nadziei. Niezwykle trafne i piękne opisy sytuacji, miejsc, emocji; Sebold zresztą sama przeżyła gwałt, będąc jeszcze nastolatką, i napisała o tym ekspiacyjną książkę "Szczęściara". Za sprawą Sebold (Głowackiego i Kuczoka) zaczynam przekonywać się do bestsellerów. Oby takich więcej.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po prostu uwierzyć we własną duszę (2005-02-14)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bałam się ciebie książko. Bałam się cię otworzyć, że przywołasz wspomnienia, skrzętnie ukryte, zamknięte za milionami mentalnych drzwi. Bałam się, że rozdrapiesz rany, by karmić się metalicznym posmakiem ciepłej krwi. Rozedrzesz, a potem, za ostatnią stroną pozostawisz i nie pozwolisz nigdy by się zasklepiły. "Zastanawiał się, co znaczyło słowo "martwy". Znaczyło "utracony", "zastygły", "nieobecny"." Zastanawiałam się zbyt często, by czytać o innych, podobnych. Dlatego czytałam strasznie powoli, co kilka stron pozwalając, by nastrój opadł ze mnie, jak ciepły szal i wystawił ciało z powrotem na targaną chłodem codzienność. Myślałam, że nie zasnę, ale stało się inaczej. Powinnam była domyśleć się, że to trochę zbyt łatwo, za szybko. Obudziłaś mnie książko w środku nocy i zmusiłaś, bym poznała ciebie całą. Powinnam była to przewidzieć, ale topniejący na zewnątrz śnieg zmył poczucie ostrożności. Obudziłaś mnie deszczem. Ciężkimi kroplami, które stukały o szyby, biły w parapet, jakby chciały wypędzić ze mnie każdą kroplę snu. I udało im się. Wróciłam do ciebie. Z lękiem, który niesie ciemność, ze słonymi łzami. Wróciłam do zamordowanej Susie, poczułam zapach krwi na polu kukurydzy, zapach, którego nie rozpoznali inni ludzie. Który poczuli zbyt późno by uratować inne. Wraz z nią wtapiałam się w przeszłość i przyszłość jej rodziny. W życie ze stratą, życie, którego nie uczą w szkole. Życie na poły normalne, bo jak inaczej... przecież trzeba żyć. Chociaż na początku nie wiedzieli, że umarła, chociaż czuli, że nie wróci. Ich dorastanie do jej śmierci. "Wpatrując się w moje zdjęcie, doszedł do pewnego wniosku – że to nie byłam ja. Ja byłam w powietrzu wokół niego, w tych zimnych porankach, które teraz spędzał z Ruth, w tym cichym czasie, kiedy zostawał sam i nie musiał się uczyć. Byłam dziewczyną, którą wybrał, żeby ją pocałować. Zapragnął w jakiś sposób mnie uwolnić." A ona była wolna jak łosoś w szemrzącym strumieniu. Była wolna, a jednak nie takiej wolności pragnęła. Wolałaby wrócić. I w pewien sposób jej się to udało. Nagle z dziecka, w ciągu chwili i na chwilę stała się dojrzałą kobietą. Dzięki obserwacji z góry, wiedzącą więcej niż inni. Dziwnie dorosła, mimo że ciągle dziecięca. "Chciałabym wam powiedzieć, że jest tutaj pięknie i że jestem bezpieczna wy też pewnego dnia będziecie bezpieczni na zawsze. Ale w tym niebie nie chodzi o bezpieczeństwo, tak samo, jak na szczęście, o twardą rzeczywistość. Bawimy się tutaj." Wróciła przez Ruth. Szaloną dziewczynę, a potem kobietę dziwaczkę. Tę, którą sama stworzyła. Przez jej ciało czuła dorastanie. Przez jej członki dojrzewała. Spoglądając z nieba na własną, rozpadającą się, niszczejącą rodzinę, nie umiała jednak długo zrozumieć, dlaczego. Dopóki nie dorośli wszyscy. Nie pogodzili się z jej odejściem. Zrozumieli. Dla mnie to książka właśnie o Ruth. O dziewczynie dotkniętej, muśniętej przez wyrywającego się do nieba anioła. Anioła - duszę Suzie Salmon, który dał jej możliwość widzenia tego, czego nie widzą inni. Odczuwania zaklętego w świecie bólu. Odnajdywania miejsc zbrodni, wokół których inni przechodzili... zwyczajnie, jak zawsze nieczuli. To Ruth jest tutaj największym aniołem, stąpającym po ziemie, a jednocześnie tą, która będzie cierpiała zawsze. Córka nie rozumiejących jej rodziców. Dziwaczka, szalona, jedyna, która wie wszystko. I widzi. Bo, mimo że to opowieść o Suzie i jej rodzinie, o dniach przed i po jej tragicznej śmierci, to jednak dla mnie najważniejsza jest Ruth. Bo tak, jak ona czasem w rozedrganych cieniach widzę te ludzkie. "Tak bardzo pragnęła, żeby ludzie uwierzyli w to, co wiedziała: że umarli naprawdę do nas mówią, że w powietrzu między żyjącymi unoszą się i kluczą duchy, i śmieją się z nami. Są tlenem, który wdychamy." Uwierzmy. Poczujmy. Pozwólmy im mówić do nas. Nie oszukujmy się. Wdychajmy ich siły, ich rozmaitość i wieczność.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Każdy powinien mieć ją w ręku
MILENA_ruda_ Wojtasiak
Czytam książki, ale nigdy nie kupuje. Gdy w radio usłyszałam o tej, od razu poszłam kupić! Po przeczytaniu dużo myślałam na temat swojego życia! Przecież to może przytrafić się mnie, tobie. Ludzie po takich przypadkach myślą - może to ja prowokuje - mową ciała, wyglądem. Ta książka jest dla młodzieży i dla dorosłych - każdy powinien przynajmniej raz mieć ją w ręku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudowna książka (2004-07-20)
Przemek Hirniak Więcej o recenzencie
„Nostalgia anioła” to niezwykła powieść. Nie zetknąłem się jeszcze z tak poruszającą książką. Zacząłem ją czytać, gdyż uznałem jej główny wątek za ciekawy i niezwykły – zgwałcona i zamordowana 14 letnia Susie po śmierci trafia do nieba i stamtąd obserwuje życie na ziemi. Pomyślałem, że spędzę z powieścią Alice Sebold miłe chwile, ale przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Tak przejmującej dawki ciepła i wzruszenia nie zaznałem przy czytaniu żadnej innej książki. W powieści amerykańskiej autorki znalazłem mnóstwo uczuć – tych smutnych – tęsknotę, ból, rozpacz, pustkę po stracie ukochanej osoby, ale też radosnych – miłość, szczęście, nadzieję. Wydaje mi się, że ta swoista uczuciowa karuzela jest jednym ze źródeł niesamowitości „Nostalgii anioła”. Susie, przebywając w niebie tęskni za bliskimi, a jednocześnie odczuwa radosć, bo może widzieć ukochaną rodzinę, znajomych, codziennie im towarzyszyć. Jest daleko od ziemskiego życia, a zarazem bardzo blisko. Dziewczyna obserwuje załamanie rodziny po jej śmierci, głęboko jej współczuje. Ale dostrzega też, jak z bólu i rozpaczy na nowo rodzi się miłość i nadzieja. To paradokos, ale właśnie śmierć Susie sprawiła, iż może widzieć cudowną przemianę zachodzącą w sercach bliskich. Ceną za radość z przyglądania się, jak z duchowej zimy znowu rozkwita życie było jej odejście do nieba. W powieści smutek przeplata się z radością, rozpacz z nadzieją. Alice Sebold podejmuje m.in. temat cierpienia po utracie bliskiej osoby. Jej obserwatorką jest Susie, która otrzymała niezwykłą łaskę poznawania myśli i pragnień żyjących ludzi. Dziewczyna przenika dusze cierpiącej rodziny, znajomych, widzi i z wnikliwością pojmuje uczucia schowane gdzieś głęboko w sercach, niekiedy ukrywane za zimną, zewnętrzną skorupą. Susanne trafia do niezwykłego nieba. Nie uświadczymy w nim chórów aniołów ani wiecznego szczęścia, bo czy tęsknotę za rodziną i smutek możemy nazwać wieczną szczęśliwością? Niezwykłe jest niebo, w którym przebywa tytułowy anioł – spełniają się w nim każde pragnienia, oprócz powrotu na ziemię, Susie sprawia wrażenie, iż mogłaby ofiarować przebywanie w niebie na rzecz powrotu do ziemskiego życia, które ukochała jeszcze bardziej, nie mogąc już do niego wrócić. Komuś mogłoby wydać się to dziwne, ale przywoływane przez bohaterkę opisy ciepłego życia rodzinnego nie pozostawiają wątpliwości... Mimo że treść powieści nierozerwalnie związana jest z morderstwem Susie, nieraz czytając uśmiechnąłem się lub zaśmiałem. Autorka nie pozbawiła „Nostalgii anioła” humoru. Dziewczyna ubolewa, że nie będzie już nigdy dojrzałą kobietą, ale razem z rodzeństwem i znajomymi przeżywa zabawne perypetie związane z wiekiem dojrzewania. Opisy ciepła rodzinnego, przywoływane przez bohaterkę wspomnienia, sylwetki osób z rodziny Susie, jej znajomych, niesamowita atmosfera książki, sprawiły, że nabrałem do „Nostalgii anioła” wielkiej sympatii, sympatii, jaką nie obdarzyłem jeszcze żadnej innej książki. Gorąco polecam.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niesamowite przeżycie
Justyna Ś
Nie czytam zbyt wiele, usłyszałam o tej książce w radio. Po pierwszej stronie czułam sie dziwnie, jakby mną owładnęła - nie mogłam przestać czytać. Podkreślałam ważne dla mnie fragmenty, płakałam, gdy ja czytałam, nigdy mimo wszystko nie śmiejąc się. Czytam ją teraz drugi raz, jestem zachwycona, choć wiem, że ta książka wzbudza we mnie niezbyt miłe uczucia! Mogę powiedzieć, że jest niesamowita!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobra książka nie musi być ani łatwa, ani przyjemna! (2004-05-19)
magda mielczarek Więcej o recenzencie
Czekając z niecierpliwością na mającą ukazać się za moment książkę A.Sebold "Szczęściara", piszę kilka słów na temat pierwszej wydanej u nas książki tej autorki "Nostalgia anioła". Czytam dużo, sięgając po różną prozę, ale z książką taką jak ta, zetknęłam się po raz pierwszy... Temat nie jest ani łatwy, ani przyjemny... Ale czy taka właśnie musi być dobra książka? Po lekturze "Nostalgii..." jestem pewna, że nie! Autorce udała się rzecz niezwykła - bardzo silnie wpłynęła na uczucia czytelników. Książka jednak nie wywołuje śmiechu, ale skrajnie odmienne reakcje - płacz, skłania do refleksji i przemyśleń i, co najważniejsze, zostaje z czytelnikiem już na zawsze. Po jej przeczytaniu, pojawił się natomiast pewien problem - wszystkie następne ksiązki porównuję do omawianej i wszystkie przynoszą rozczarowanie. Poprzeczka została ustawiona wysoko, ciekawe więc, czy kolejna, wydawana w Polse książka tej autorki sprosta poprzednej?
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





