Chopin był dla Gide'a, muzyka, mistrzem. Autor poświęcił Chopinowi książkę, o której marzył od 1892 r., ale opublikował ją dopiero w 1949 r. pod tytułem "Notatki o Chopinie"...
Gide - muzyczny kochanek
(2007-06-19)
Magda
Talik
Więcej o recenzencie
Ta niewielka książeczka może być perłą w koronie każdej kolekcji chopinowskich bibelotów. Wydana we Francji w 1949 roku dopiero teraz, po niemal pięćdziesięciu latach, doczekała się polskiego tłumaczenia. Poznajemy dzięki niej innego Andre Gide'a. Nie prowokatora, obrazoburcę i literackiego nowatora, ale czułego kochanka materii z jakiej utkane są kompozycje Chopina. Francuski pisarz był bowiem, o czym wiedzą nieliczni, utalentowanym pianistą, choć nie dawał nigdy koncertów, a muzykował jedynie w gronie najbliższych przyjaciół. Podobnie jak bohater jego książki, Chopin, dla którego publiczne recitale były wyjątkowo uciążliwą koniecznością. "Notatki o Chopinie" to w rzeczywistości mini wykład i ćwiczenie w zachwycie nad utworami polskiego kompozytora. Gide wnikliwie analizuje nie tylko poszczególne fragmenty tekstu nutowego, ale w pasjonujący sposób wyjaśnia fenomen muzyki Chopina, "najczystszej pośród wszystkich", która "wymaga szczególnego rozumienia", której nie da się zafałszować. Dziennik Gide'a to także opowieść o niezwykle świadomym kształtowaniu stylu i sposobu bycia, z jakim mamy do czynienia w przypadku Polaka. Sama osoba, cała jego postać zdaje się być zrośnięta z muzyką. Sposób interpretacji utworów (poza pełnią brzmienia, miękko) preferowany przez Chopina służył pełniejszemu ich odbiorowi, ciągłemu poszukiwaniu, wiecznemu zaskakiwaniu słuchacza. Gide z niezwykłą intuicją dostrzega te cechy charakteru Chopina (introwertyczność wzmacniana namiętnością), które miały wpływ na to, co tworzył i jak pisał. "Notatki" (wzbogacone o płytę CD z nagraniami utworów, które analizuje Gide) to pozycja obowiązkowa dla każdego smakosza muzyki Chopina. To zadziwiające, z jakim zrozumieniem jeden artysta otwiera drzwi do świata drugiego. I pozwala nam przez nie przejść albo choćby podglądać przez szparę. Z zapartym tchem.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji