René Goscinny, Jean Jacques Sempe "Nowe przygody Mikołajka"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Nowe przygody Mikołajka
- Autor:
- René Goscinny , Jean Jacques Sempe
Fajna, ale za gruba (2006-11-22)
Dorota Więcej o recenzencie
Książki o Mikołajku są przyjemną lekturą (swoją drogą panuje jakiś fenomen mikołajkowy, czy co?), ale zdecydowanie wolę wcześniejsze: mniejsze i nie tak obszerne wydania. Ta książka przytłoczyła mnie swoim encyklopedycznym wyglądem, wolę krótkie lektury, na jeden wieczór. Tę się czyta i czyta, no i jej transport nie jest tak łatwy, jak w przypadku mniejszych mikołajkowych książeczek. Przyznaję, że nie przeczytałam nawet połowy. Historyjki same w sobie ciekawe, ale ich poziom jest różny i wolałabym ich mniej, ale za to tylko te najciekawsze.
(3 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka, która nie ma przedziału wiekowego (2006-11-21)
Rafał Boroń Więcej o recenzencie
Z Mikołajkiem zetknąłem się jak miałem 13-14 lat, nie pamiętam dokładnie, było to dość dawno temu. Pamiętam, że była to jedyna książka, która w tak młodym wieku mnie zainteresowała. Dziś mimo że mam 26 lat nie mogłem odmówić sobie, jej kupienia i przeczytania. Wiem jedno, każda osoba, która miała jakiś kontakt z Mikołajkiem na pewno tego nie zapomni i będzie chętnie wracać do tej lektury, którą można czytać 100 razy i za każdym razem jest śmieszna i ciekawa. Najważniejsze, że przenosimy się do swojego świata dzieciństwa, które już dawno jest po za nami.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bilet do dzieciństwa (2006-09-19)
Łukasz Psuj Więcej o recenzencie
Z Mikołajkiem spotkałem się pierwszy raz kilkanaście lat temu i od razu polubiłem tego urwisa. Biła od niego niewysłowiona wesołość, niewinność i wprost genialna łatwość w rozwiązywaniu wszelkich problemów. Wraz z upływającymi latami zmianie ulegało moje rozumienie jego przygód. Z początku traktowane jedynie jako wesołe opowiadanka, z czasem stawały się czymś w rodzaju traktatu o filozofii dziecięcej, by w końcu zamienić się w przyjemną próbę powrotu do czasów, kiedy wszystko było prostsze, trawa zieleńsza, a kwiaty pachniały piękniej. Nic więc dziwnego, że natknąwszy się na "Nowe przygody Mikołajka" niemal zapiałem z zachwytu, czym zwróciłem uwagę nie tylko klientów czy kasjerki, ale pewnie i kamer ochrony. Tym bardziej, że był to ostatni egzemplarz na półce, a widziałem, że nie tylko ja mam na niego ochotę. Nic sobie z tego nie robiąc wrzuciłem książkę do koszyka i w amoku popędziłem do kasy. Amoku, który przeszedł mi dopiero po zakupie i otrzymaniu paragonu na dowód, iż książka jest już moja i nikt ani nic mi jej nie odbierze. W całej scenie zabrakło jedynie złowrogiego śmiechu niczym w horrorach klasy B. Cały szczęśliwy popędziłem szybko do domu i zagłębiłem się w świecie, który zazwyczaj siedzi jedynie w mglistych wspomnieniach, dozując przyjemność tak, aby przypadkiem nie skończyła się po jednym wieczorze. Kim jest Mikołajek? To bardzo grzeczne i kochane dziecko. Mikołajek kocha swoją mamusię, swoją Bunię, która jest mamą mamy i tatę, któremu wcale nie chce przysparzać tylu zmartwień. Czasem jednak jest tak, że naprawdę chce się być grzecznym, a potem trach! Nagle coś się wydarzy. A uwierzcie, że wydarzeń takich w życiu Mikołajka jest wiele. Razem ze swymi kolegami: Alcestem, który ciągle coś je, Euzebiuszem, który jest najsilniejszy z całej paczki, oraz Gotfrydem, którego tata jest bogaty i ciągle kupuje mu zabawki, wpadają na wyjątkowo zmyślne zabawy, które zazwyczaj kończą sie całkiem inaczej niż zaplanowano. Zakładają tajną bandę, szpiegują swego opiekuna Rosoła, a nawet bombardują zamki, a do tego wszystkie potrzebują jedynie kilku kartonów i własnej wyobraźni. Życie jednak to nie tylko zabawa. No bo co, kurczę blade! W gruncie rzeczy szkoła to bardzo ciężka praca, a bycie dzieckiem to najbardziej wyczerpujące i stresujące zajęcie na świecie. Co tam górnik czy hutnik! Przecież ta mała, roztrzepana główka musi ogarnąć cały wielki świat, być grzecznym, nie przeszkadzać tatusiowi, który ciężko pracuje, nie denerwować mamusi, policzyć ile jajek znoszą kury białe, a ile rude (i to w ciągu godziny!), uważać na Rosoła... ech, szkoda gadać. Dorośli nigdy tego nie zrozumieją i nie pomoże tutaj płacz, krzyki i mówienie, że uciekniemy z domu i się zabijemy i wszystkim będzie z tego powodu bardzo przykro! Z tych 80-ciu nowych opowiadań wyłania się pełen obraz świata małego, acz dorastającego chłopca - "małego mężczyzny". Świat ten jest pełen płaczu, kłótni, bijatyk i przesiadywania za karę w czwartki w szkole, jak żywo przypominając prachaos obecny w wielu mitologiach. Jednak, jak i w nich, tak tu z tego chaosu wyłania się ustalony porządek, ład i sielska wizja dzieciństwa, kiedy mimo tych wszystkich kłótni, płaczu i bijatyk mamusia i tatuś nadal bardzo nas kochają, a koledzy lubią, bez znaczenia jak bardzo mocną fangę w nos nam sprzedali. "Nowe przygody Mikołajka" to książka nie tylko dla dzieci. Jest ona dla każdego dorosłego, który potrafi i chce odnaleźć w sobie dziecko. A jeśli bilet do dzieciństwa ma kosztować tylko 44 złote, to z najwyższą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że świat jest miejscem wartym życia. A ta książka wartą przeczytania.
(21 z 24 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
5 gwiazdek - nic dodać, nic ująć! (2006-06-01)
Maga Rudzińska-Młynarska Więcej o recenzencie
...a jeśli ktoś nie zna "Mikołajków" - niech się wstydzi i szybko to naprawi. Kapitalna literatura dla osób w wieku 3-130!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mikołajek jak to Mikołajek - ciągle psoci
Agdak
Ja najbardziej śmiałam się z taty Mikołajka, jest zabawny (w innych częściach także), chociaż Mikołajek tak zabawnie ocenia sytuacje... zwłaszcza, jeżeli chodzi o jego mamę i tatę. Tak... nic dodać, nic ująć - to po prostu Mikołajek! I jeszcze ta ładna okładka i rysunki, aż łezka się kręci w oku.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka, którą czyta się z zapartym tchem!
Aleksandra Klasura
Tamte Mikołajki były świetne, a jak tylko dostałam tę część do rąk, byłam pewna, że będzie to powtórzenie tamtych części. Ale jak tylko zaczęłam czytać, w jeden dzień wchłonęłam pół książki! W minutę przeniosłam się do Francji, do Mikołajka, do jego rodziców, kolegów. Jeszcze do tego świetnie wydane. Gorąco polecam!
(8 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kraj lat dziecinnych...
Memphis
W zasadzie nie można nic dodać, ani nic ująć poprzednim entuzjastycznym recenzjom. Powrót Mikołajka to ponowne przeżywanie emocji dzieciństwa- radości, frustracji w obcowaniu z niezrozumiałym światem dorosłych, wiernej przyjaźni i wspaniałych zabaw z przyjaciółmi (kończącymi się z reguły bijatyką lub- w przypadku dziewczynek- kłótnią). Jedyne, na co chciałabym zwrócić uwagę, to rzekomy błędy w fabule. Otóż opowieści te są pogrupowane tematycznie, a nie chronologicznie (powstały z niepublikowanych, napisanych w różnym czasie opowieści)- dlatego nie jest błędem, że np. Jadwinia pojawia się już w pierwszych anegdotach, a przeprowadza dopiero w kolejnych. Ponadto, jak zauważy wnikliwy czytelnik, czas w Mikołajku "stoi"- bohater kilkakrotnie wyjeżdża przcecież na wakacje, ma urodziny- a jednak wciaż pozostaje małym chłopcem, który płacze, bawi się w piasku i nie może sam się wykąpać. Nigdy nie dorasta i nam także pozwala przeniesć się w świat wspomnień. Te historie są jak anegdoty wspominane podczas spotkań rodzinnych- raz snujemy jedną historię, innym razem inną.
(11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pękałam ze śmiechu! (2006-02-03)
Magdalena Liebner Więcej o recenzencie
"Nowe przygody Mikołajka" to fascynujący zbiór zabawnych opowiadań. Zawsze bardzo lubiłam Mikołaja i jego kolegów, więc i tym razem się nie zawiodłam na twórczości Goscinnego. Polecam jako prezent dla całej rodziny!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna książka
Karolina Bębenek
Książka jest świetna. Podobała mi się, ponieważ była bardzo zabawna. Przeczytałam ją jednym tchem, chociaż była gruba.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspaniałe przygody (2006-01-29)
Zbigniew Zenowicz Więcej o recenzencie
To superksiążka. Mikołajek rozrabia jak nigdy dotąd. Te przygody są superciekawe. Dostałem tę książkę 2 dni po jej premierze, mimo tego że książka ma dużo stron, to i tak każdy ją przeczyta. Bardzo fajne obrazki Sempego rozbawią każdego, a historie Gościnnego wciągną wszystkich.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





