Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: O co nas pytają wielcy filozofowie. Seria III
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Leszek Kołakowski
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Maj 2006
- ISBN:
- 83-240-0669-9
- Liczba stron:
- 116
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Leszek Kołakowski
Ostatni cykl wykładów telewizyjnych prof. Kołakowskiego emitowanych przez Program 2 TVP. W III serii pytania zadają nam tacy mistrzowie, jak Kant, Hegel, Kierkegaard, Nietzsche, Heidegger, Jaspers i... Plotyn. Tak - na zakończenie swych prezentacji Kołakowski wraca do starożytności, uważając myśl Plotyna za rdzeń europejskiej metafizyki.
A oto niektóre pytania, jakie nam stawiają bohaterowie ostatniego tomu:
Wedle jakich wskaźników moglibyśmy oceniać postęp w dziejach, jeśli zrezygnujemy z odniesienia do dobra i zła moralnego?
Czy można pomyśleć, że dobre rzeczy i przyjemności, jakich w życiu dane jest nam doświadczać, są tylko zjawiskiem czysto negatywnym, brakiem cierpienia i bólu?
Gdybyśmy uwierzyli w teorię wiecznego powrotu, w to, że będziemy w nieskończoność powtarzać we wszystkich detalach nasze życie - czy byłaby to rzecz zachęcająca, przerażająca czy obojętna?
Mamy uprawiać wolę mocy i tworzyć własny sens życia, nie troszcząc się o odziedziczone reguły dobra i zła. Czy więc wielki artysta różni się w swej wielkości od wielkiego zbrodniarza, czy mamy obu tak samo podziwiać, skoro obaj sobie sens życia zbudowali, jak chcieli?
Czy można uwierzyć, że ludzie staną się lepsi, jeśli się ich przekona, że życie kończy się niechybną porażką, że nie ma pocieszenia ani zbawienia?
Czy w ogólności pytanie "co to znaczy być?" ma sens, czy wolno takie pytanie zadawać z nadzieją, że jest na nie odpowiedź?
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- O co nas pytają wielcy filozofowie. Seria III
- Autor:
-
Leszek Kołakowski
Dokąd nas prowadzą wielcy filozofowie?
(2007-09-25)
Jan
Franczak
Więcej o recenzencie
Czytając trzeci zbiór miniwykładów profesora Kołakowskiego, pod tytułem "O co nas pytają wielcy filozofowie", doznałem osobliwego wrażenia. Otóż, poczułem się tak, jakbym został poprowadzony przez ciemny, tajemniczy las, w którym straszą niejasne, niewyraźne, bezkształtne lub bliżej nieokreślone widma i zjawy, i jakbym dopiero na końcu wyszedł z niego, by poczuć na twarzy promienie słońca, a wokół ujrzeć świat wyraźnych kształtów, przedmiotów i stworzeń. Dziwna sprawa, bo książeczkę otwiera Kant, a więc filozof Oświecenia. I wygląda tak, jakby wraz z Oświeceniem paradoksalnie zaczęło robić się ciemno, coraz ciemniej. Jakby w filozoficznej wizji świata czasów nowożytnych, którą przedstawia autor "Horror Metaphysicus", dążenie do dobra zastąpiła jakaś dzika wola mocy, jakby zamiast opatrzności światem zaczęły rządzić niemożliwe do wysłowienia i okiełznania siły życiowe, jakby wreszcie nad tym światem górować poczęła tajemnicza bezosobowa transcendencja zamiast nie mniej tajemniczego, ale objawiającego się ludziom i dobrego osobowego Boga. Co ciekawe, wraz z pragnieniem pewności poznania, tej pewności jak gdyby robiło się coraz mniej, a solidny grunt uciekał nam spod nóg.
Ktoś może powiedzieć, że ciemna wizja rzeczywistości nie musi oznaczać, iż nie jest ona prawdziwa. Być może. Jednak dla mnie to prędzej część prawdy o świecie. Poza tym dla niektórych z prezentowanych filozofów zdaje się istnieć tych prawd wiele. Na przykład prawda "oświeconej elity" i prawda "pobożnego ludu". Ale kto zagwarantuje tej "oświeconej elicie", że nie ma ponad nią jeszcze bardziej "oświeconych", którzy mają swoją osobną najprawdziwszą "prawdę"? Po przedstawieniu czytelnikom m.in. takich filozofów, jak Nietzsche, Hegel, Kierkegaard czy Jaspers, Kołakowski zaskakuje umieszczając na samym końcu wykład o myślicielu starożytnym, Plotynie. Sam uważa go za jeden "z najtrwalszych filarów filozoficznych kultury europejskiej". I to właśnie ten miłośnik mądrości z III wieku, piszący "zawiłe teksty", zdaje się paradoksalnie wnosić światło, którego zabrakło mi u nowożytnych. Myślę sobie, że był to główny powód, dla którego pan profesor zostawił Plotyna na koniec. Oczywiście, oprócz mądrych uzasadnień, które sam podaje. A jakie pytania zadają nowożytni myśliciele? Nad czym warto się zadumać? Cóż! Przeczytajcie. Naprawdę warto!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji