-
-
-
-
-
-
Smutek
- Clive Staples Lewis
-
cena:
19,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: O modlitwie. Listy do Malkolma
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Clive Staples Lewis
- Wydawnictwo:
-
Esprit
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-61989-65-3
- Liczba stron:
- 200
- Wymiary:
- 130 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Clive Staples Lewis
O modlitwie. Listy do Malkolma to ostatnia ukończona przez Lewisa książka, wydana drukiem już po jego śmierci. Pomyślana jako zbiór osobistej korespondencji z przyjacielem, napisana została z myślą o ludziach pokroju samego autora - nawróconych na chrześcijaństwo w dorosłym życiu i potrzebujących wsparcia w codziennym praktykowaniu wiary. Miłośnicy Lewisa znajdą w tej książce echa jego licznych esejów, Listów starego diabła do młodego, a nawet - w niemal lirycznych rozważaniach o zmartwychwstaniu - Opowieści z Narnii. Charakterystyczny styl Lewisa, potrafiącego pisać prosto, obrazowo i z właściwym sobie poczuciem humoru nawet o najbardziej skomplikowanych kwestiach wiary, sprawia, że książka ta - by użyć jego własnych słów - stanowi kolejną "plamę Bożego światła w lesie naszego doświadczenia". Dzięki Listom do Malkolma obcujemy z Lewisem takim, jakim znali go przyjaciele wędrujący z nim razem przez zielone okolice Oxfordu i Cambridge albo uczestniczący w niekończących się dyskusjach nad kuflem piwa.
- O modlitwie. Listy do Malkolma
- Autor:
-
Clive Staples Lewis
"O modlitwie. Listy do Malkolma" to książka z "najwyższej półki"
(2012-02-06)
Zbigniew
Kwiatkowski
Więcej o recenzencie
Clive Staples Lewis znany jest wielkiej rzeszy czytelników przede wszystkim jako twórca "Opowieści z Narnii". Kto z nas nie czytał w dzieciństwie choćby jednej części z tego cyklu, często w nocy pod kołdrą i przy świetle latarki? Niemniej jednak, był on także, a może przede wszystkim, autorem licznych książek eseistycznych o tematyce religijnej. Jedną z nich jest "O modlitwie. Listy do Malkolma", ostatnia ukończona przez niego książka, a wydana drukiem już po jego śmierci.
Książka ma formę listów do przyjaciela. Została napisana pięknym, bezpośrednim i prostym językiem, nie pozbawionym ciepła i odrobiny specyficznego humoru, tak charakterystycznych dla stylu pisarskiego C.S. Lewisa. Czytając listy miałem właściwie wrażenie uczestniczenia w dyskusji czy też dialogu, za pomocą którego autor nawiązuje kontakt z każdym czytelnikiem i chrześcijaninem. Pomimo, że pierwotnym zamysłem Lewisa była, być może, pomoc w codziennym praktykowaniu wiary ludziom, tak jak on sam, nawróconym na chrześcijaństwo, to jego przemyślenia trafiają i przemawiają do każdego człowieka.
"O modlitwie" to książka z "najwyższej półki" jeżeli chodzi o ładunek emocjonalny i intelektualny, dość trudna i wymagająca od czytelnika sporej koncentracji, którą należy czytać powoli, smakować po kawałeczku i delektować się nią. C.S. Lewis pisze bardzo obrazowo, stosuje liczne porównania, metafory, nawiązując i odnosząc się do wielu utworów literackich, Biblii i dzieł filozofów. Dzięki przypisom opracowanym przez tłumaczkę wszystko jest jasne i w pełni zrozumiałe nawet dla niezbyt literacko wyrobionego czytelnika. W kolejnych listach rozważane są różne aspekty modlitwy: modlitwa wspólnotowa, błagalna, uwielbienia, kontemplacji, do świętych, czy modlić się własnymi słowami czy może korzystać z gotowych modlitw, miejsce i czynniki psychiczne i fizyczne wpływające na jakość naszej modlitwy. C.S. Lewis omawia poszczególne zdania Modlitwy Pańskiej, zastanawia się nad relacjami Boga z człowiekiem, nad celem i sensem modlitw, analizuje Mękę Chrystusa i jego modlitwę w Getsemani, rozważa w sposób niemal liryczny zmartwychwstanie.
Co daje nam lektura "O modlitwie. Listy do Malkolma"? Muszę przyznać, że sięgałem po tę książkę z pewną obawą, nie wiedząc czego mogę się tak na prawdę spodziewać. Domyślałem się oczywiście, że nie będzie to nic w rodzaju "Opowieści z Narnii", ale nie rozczarowałem się. Dopisuję C.S. Lewisa do listy ulubionych pisarzy. "O modlitwie. Listy do Malkolma" to piękna i mądra książka. Zwróciła moją uwagę na te aspekty wiary, o których przestałem już dawno myśleć, uświadomiła mi jak bardzo liczy się każde słowo wypowiadanej modlitwy, pomogła wyjaśnić wiele nurtujących kwestii związanych z moją relacją z Bogiem, stać się lepszym chrześcijaninem i człowiekiem.
Polecam gorąco tę książkę każdemu chrześcijaninowi, bez względu na to jak głęboko wierzy i jakie są jego relacje z Bogiem, czy poszukuje odpowiedzi na stawiane sobie pytania czy też tylko potwierdzenia dla swoich przemyśleń.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"O modlitwie. Listy do Malkolma" to piękna i mądra książka.
(2012-02-03)
Zbigniew
Kwiatkowski
Więcej o recenzencie
Clive Staples Lewis znany jest wielkiej rzeszy czytelników przede wszystkim jako twórca "Opowieści z Narnii". Kto z nas nie czytał w dzieciństwie choćby jednej części z tego cyklu, często w nocy pod kołdrą i przy świetle latarki? Niemniej jednak, był on także, a może przede wszystkim, autorem licznych książek eseistycznych o tematyce religijnej. Jedną z nich jest "O modlitwie. Listy do Malkolma", ostatnia ukończona przez niego książka, a wydana drukiem już po jego śmierci.
Książka ma formę listów do przyjaciela. Została napisana pięknym, bezpośrednim i prostym językiem, nie pozbawionym ciepła i odrobiny specyficznego humoru, tak charakterystycznych dla stylu pisarskiego C.S. Lewisa. Czytając listy miałem właściwie wrażenie uczestniczenia w dyskusji czy też dialogu, za pomocą którego autor nawiązuje kontakt z każdym czytelnikiem i chrześcijaninem. Pomimo, że pierwotnym zamysłem Lewisa była, być może, pomoc w codziennym praktykowaniu wiary ludziom, tak jak on sam, nawróconym na chrześcijaństwo, to jego przemyślenia trafiają i przemawiają do każdego człowieka.
"O modlitwie" to książka z "najwyższej półki" jeżeli chodzi o ładunek emocjonalny i intelektualny, dość trudna i wymagająca od czytelnika sporej koncentracji, którą należy czytać powoli, smakować po kawałeczku i delektować się nią. C.S. Lewis pisze bardzo obrazowo, stosuje liczne porównania, metafory, nawiązując i odnosząc się do wielu utworów literackich, Biblii i dzieł filozofów. Dzięki przypisom opracowanym przez tłumaczkę wszystko jest jasne i w pełni zrozumiałe nawet dla niezbyt literacko wyrobionego czytelnika. W kolejnych listach rozważane są różne aspekty modlitwy: modlitwa wspólnotowa, błagalna, uwielbienia, kontemplacji, do świętych, czy modlić się własnymi słowami czy może korzystać z gotowych modlitw, miejsce i czynniki psychiczne i fizyczne wpływające na jakość naszej modlitwy. C.S. Lewis omawia poszczególne zdania Modlitwy Pańskiej, zastanawia się nad relacjami Boga z człowiekiem, nad celem i sensem modlitw, analizuje Mękę Chrystusa i jego modlitwę w Getsemani, rozważa w sposób niemal liryczny zmartwychwstanie.
Co daje nam lektura "O modlitwie. Listy do Malkolma"? Muszę przyznać, że sięgałem po tę książkę z pewną obawą, nie wiedząc czego mogę się tak na prawdę spodziewać. Domyślałem się oczywiście, że nie będzie to nic w rodzaju "Opowieści z Narnii", ale nie rozczarowałem się. Dopisuję C.S. Lewisa do listy ulubionych pisarzy. "O modlitwie. Listy do Malkolma" to piękna i mądra książka. Zwróciła moją uwagę na te aspekty wiary, o których przestałem już dawno myśleć, uświadomiła mi jak bardzo liczy się każde słowo wypowiadanej modlitwy, pomogła wyjaśnić wiele nurtujących kwestii związanych z moją relacją z Bogiem, stać się lepszym chrześcijaninem i człowiekiem.
Polecam gorąco tę książkę każdemu chrześcijaninowi, bez względu na to jak głęboko wierzy i jakie są jego relacje z Bogiem, czy poszukuje odpowiedzi na stawiane sobie pytania czy też tylko potwierdzenia dla swoich przemyśleń.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękne
(2012-01-29)
Wiktoria
Korzeniewska
Więcej o recenzencie
Lewisa wszyscy kojarzą z Narnią, co jest maluteńkim błędem. Bo mój ukochany pisarz jest też według mnie jednym z mądrzejszych ludzi na świecie. Jego mózg powinien spoczywać w muzeum wśród szacunku i zachwytów. Bo widzicie… Lewis pisał o wierze, o chrześcijaństwie. Nie wierzył zawsze, o nie, on się nawrócił, ale jak się nawrócił, to z prawdziwym wejściem smoka. A potem zaczął o tej wierze myśleć. Połączenie jego umysłu i chrześcijaństwa dały piękne dzieła, Lewis nie pisze banałów z ambony, on pisze dla ludzi, zrozumiale i mądrze zarazem, niezwykle odkrywczo i tak prawdziwie ludzko. Każda jego książka odkrywa dla mnie masę rzeczy, o który nie wiedziałam, bądź wiedziałam, które dla mnie nie istniały, bądź istniały. Pomaga zrozumieć, pisze o własnych rozterkach i przede wszystkim nie wstydzi się powiedzieć, że jest tylko człowiekiem, a przez to jego książki są jeszcze lepsze.
„O modlitwie” jest ostatnią książką Lewisa, wydaną drukiem już po jego śmierci. Napisana została na zasadzie listów, ot wszystkie listy Lewisa do niejakiego Malkolma, w których pisarz mówi o wierze, kościele, podejściu do modlitwy. Dyskutuje, odpowiada, przekonuje i rozważa. Tylko że… żadnego Malkolma nie ma. To Lewis wymyślił taką formę książki, by jeszcze bardziej zbliżyć się do czytelnika. Cwana, zdolna bestia.
Ta książka nie jest nudnawym kazaniem o wierze. To rozważania osoby, która niegdyś w Boga nie wierzyła, to masa porównań tak błyskotliwych, że ma się wrażenie, iż brzmią po raz pierwszy. A przecież o wierze powiedziano już tyle, że nie możliwym jest powiedzieć coś nowego. Jednak Lewis to potrafi. Umie również dotrzeć do czytelnika znudzonego monotonnymi rozważaniami o wierze. Potrafi zaciekawić i zmusić do myślenia.
Niekiedy wydaje mi się, że dla Lewisa w ogóle nigdy nie było rzeczy niemożliwych.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Głęboka, mądra pozycja.
(2012-01-28)
anetapzn
Więcej o recenzencie
Gdybym miała w jednym zdaniu podsumować, zrecenzować książkę, napisałabym, że jest to książka niełatwa w odbiorze, ale fascynująca i nie dająca się zapomnieć. Jest to moje drugie zetkniecie z autorem, pierwsze to (jak chyba u większości osób) było przy okazji lektury Opowieści z Narnii.
Książka O modlitwie była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Gdy zaczęłam ją czytać pomyślałam w pierwszym momencie- jak ja dam radę przez nią przebrnąć, dosłownie. Ale moje obawy były zupełnie bezpodstawne.
Książka została wydana w roku 1964, czyli już po śmierci autora. Jest to zbiór dwudziestu dwóch listów. Ich adresatem autor uczynił wymyślonego przyjaciela- Malkolma. Listy, które pisze autor są długie, ale napisane przystępnym językiem. Czyta się je szybko, choć poruszają temat dosyć ważny temat - sens i formę modlitwy. Zdaniem autora modlitwa, czyli dialog z Bogiem, nie może, nie powinien być klepaniem ciągle tych samych formułek, próśb. Modlitwa powinna być szczerą, płynącą prost z serca rozmową z Bogiem. Czy potrafimy się na taką zdobyć?
Listy są długie i każdy z nich stanowi odrębną całość, a zarazem wszystkie są ze sobą połączone, wiążą się jeden z drugim, przede wszystkim tematycznie. Co ciekawe i jednocześnie fascynujące, autor pisał książkę w latach 60. XX w., ale większość poruszanych przez niego problemów nadal jest aktualna, jak chociażby wspomniane przeze mnie klepanie modlitw, czy sztampowe, często nudne nabożeństwa.
Dla mnie C.S. Lewis to pisarz po prostu niesamowity, pisarz przez duże "P". Bez względu na rodzaj literatury, który stworzył, każda forma, każda książka jest fantastyczna i nie do zapomnienia. I takie też są Listy do Malkolma. Na pewno nie prędko je zapomnę. Jest to pozycja, która zmusza do myślenia, zastanowienia się i przystanięcia choćby na chwilę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mądra, wartościowa pozycja, która zmusza do przemyśleń i dogłębnego przeanalizowania wiary i duchowej strony swojej natury. Polecam!
(2012-01-12)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Clive Staples Lewis to znany na całym świecie brytyjski pisarz, historyk, filozof i teolog. Zasłynął zarówno z cyklu fantasy dla dzieci, jak i z książek o tematyce religijno-filozoficznej. Ostatnio miałam okazję przeczytać zbiór osobistej korespondencji autora ze swoim przyjacielem zatytułowany „O modlitwie. Listy do Malkolma”. Lektura ta została wydana już po śmierci Lewisa...
Książka jak już wspomniałam jest luźnym rozważaniem na szeroko rozumiane zagadnienie wiary. Sam pisarz nawrócił się na chrześcijaństwo już w wieku dorosłym i w licznych swoich dziełach poruszał tematykę kościoła, modlitwy czy też sprawę pytań dotyczących religii. Każdym człowiekiem targają różne emocje, czasami nachodzą wątpliwości czy nasuwają się różne spostrzeżenia dotyczące wiary. Właśnie to znajdziemy w tej książce. Będzie też nieco o prośbach i pragnieniach zanoszonych do Boga, jednak to tylko początek...
Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Ma ona formę listów pisarza do wymyślonego przyjaciela. Lubię lektury z nutą filozofii czy zahaczające o duchowość, więc tematyka bardzo mi się podobała. Oczywiście wymaga ona nieco więcej koncentracji i skupienia, ale warto poświęcić trochę czasu, aby lepiej ją poznać. Korespondencja ta porusza ważne i potrzebne zagadnienia, zmusza do przemyśleń i refleksji nad życiem i wiarą w codziennej egzystencji. Duża dawka mądrości i trafne spostrzeżenia oraz ciepły, przyjemny styl i język sprawiają, że książka zapada w pamięć. Pewna dawka humoru i brak moralizatorstwa znacznie ożywiło przekaz i było kolejnym atutem. Jedynym mankamentem jest fakt, że książka liczy niecałe 200 stron, ale cóż...
„O modlitwie. Listy do Malkolma” to książka, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Mądra, wartościowa pozycja, która zmusza do przemyśleń i dogłębnego przeanalizowania wiary i duchowej strony swojej natury. Napisana z dużą lekkością i otwartością pozycja pomaga zrozumieć nieraz zawiłe religijne kwestie i odbudować bądź pogłębić relacje z Bogiem. Polecam zarówno miłośnikom twórczości Lewisa, jak i wszystkim ceniącym książki będące połączeniem wątków filozoficznych i teologicznych. Pozdrawiam!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja
(2012-01-08)
Karolina
Małkiewicz
Więcej o recenzencie
"O modlitwie. Listy do Malkolma" to zbiór zapisków ujętych w formę listów do fikcyjnego przyjaciela Lewisa stanowiących dialog z każdym chrześcijaninem - niekoniecznie tak, jak autor nawróconym w dorosłym życiu, ale każdym potrzebującym duchowego wsparcia w codziennym praktykowaniu wiary.
Lewis podejmuje rozważania dotyczące praktyk religijnych, chrześcijańskich dogmatów i prawd wiary - a wszystko to w powiązaniu z szeroko pojmowaną kwestią modlitwy. To ona jest motywem przewodnim jego refleksji, gdyż umożliwia obcowanie ze Stwórcą w niezwykle osobisty sposób.
Lewis dokonuje wnikliwej analizy różnych aspektów modlitwy; zastanawia się nad zaletami spontanicznej modlitwy bez słów oraz modlitwy "gotowej"; nad zasadnością modlitwy do świętych o wstawiennictwo i celowości modlitwy za zmarłych. Dokładnie i precyzyjnie omawia cechy i znaczenie modlitwy dziękczynnej, chwalebnej i błagalnej, zdecydowanie najwięcej miejsca poświęcając tej ostatniej.
Rozmyśla nad sensem modlitwy, jej ewentualną mocą sprawczą oraz nad tym, dlaczego tak często spotyka się z odmową i co sprawia, że zazwyczaj stanowi jedynie męczący obowiązek.
Wyjątkowo pozytywne wrażenie wywarły na mnie objaśnienia Lewisa dotyczące znaczenia zwrotów składających się na jego codzienną modlitwę. Rzadko kto się nad tym zastanawia tak dogłębnie, jakże często sprowadza się ona do bezmyślnego klepania wyuczonych formułek - tym bardziej cenne, piękne i inspirujące są przemyślenia autora.
W rozważaniach tych zwraca uwagę nadzwyczajna erudycja i nieprzeciętny intelekt C.S. Lewisa. Obfitują one w liczne odniesienia do filozofii, teologii i psychologii oraz literackie aluzje i trafne cytaty. Zadziwiająca jest prostota i bezpośredniość, w jaką obleka swą błyskotliwą inteligencję i głęboką duchowość - dzięki temu nie odstraszają one naukowym nadęciem, lecz zachwycają autentyzmem, lekkością i przejrzystością myśli.
Przemyślenia Lewisa cechuje także uniwersalizm, który sprawia, że są one jasne, czytelne i do przyjęcia zarówno dla anglikanów (jak Lewis), jak i katolików czy protestantów.
"O modlitwie. Listy do Malkolma" to lektura niełatwa i wymagająca, ale nie ze względu na zawiłości sposobu myślenia Lewisa, lecz z uwagi na bogactwo treści. Należy ją przyjmować w małych, rozsądnych dawkach, delektować się nią - dopiero wtedy duchowa uczta, jaką niewątpliwie zapewnia proza Lewisa, smakuje należycie.
C.S. Lewis - który dzięki tej lekturze awansował do pozycji mojego ulubionego Inklinga - dał świadectwo temu, że w istocie nauka i wiara nie wykluczają się wzajemnie, lecz bliżej im do siebie, niż nam się wydaje. Obnażył swoją duszę, podzielił się radością, jaką czerpał ze swej głębokiej wiary i miłością do Boga. Po raz kolejny okazał się nie tylko wybitnym intelektualistą, lecz także dojrzałym humanistą potrafiącym odnaleźć ukojenie i radość w obcowaniu z Bogiem za pośrednictwem modlitwy.
"O modlitwie. Listy do Malkolma" to piękna, mądra i wzruszająca lektura. Pomaga uporządkować relacje z Bogiem, skłania do rewizji swojej wiary, inspiruje do poszukiwań własnych sposobów kontaktu ze Stwórcą i pokazuje, jak być chrześcijaninem w pełnym znaczeniu tego słowa.
Polecam gorąco wszystkim miłośnikom prozy C.S. Lewisa, a także każdemu chrześcijaninowi niezależnie od tego, czy stoi na rozdrożu, poszukuje odpowiedzi na nurtujące go pytania, wątpi czy szuka natchnienia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka, która zmusza do myślenia!
(2012-01-06)
Marta
Kosmala
Więcej o recenzencie
„O modlitwie” to ostatnia ukończona przez Lewisa książka, wydana już po jego śmierci. Lewis zadaje sobie bardzo ważne pytanie: „Co zatem robimy tak naprawdę, gdy się modlimy?” Jednak myślę, że nad odpowiedzią na nie powinien zastanowić się każdy człowiek. Czy wieczór jest gorszą porą na modlitwę niż popołudnie spędzone w zatłoczonym autobusie? Według Lewisa, zdecydowanie tak. Autor pisze również, że jego ulubionym rodzajem modlitwy jest „modlitwa bez słów”, która jest bardzo trudną i często niemożliwą, z różnych powodów, do odmówienia prawidłowo. „O modlitwie. Listy do Malkolma” to idealna książka dzięki której czytelnik zostanie zmuszony do głębszych przemyśleń na wiele tematów. Na pewno nie jest to łatwa lektura i nie każdemu przypadnie od razu do gustu, jednak zdecydowanie jest warta przeczytania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji