Krytyczna analiza i demaskacja stalinowskiej mitologii dotyczącej wielkiej wojny ojczyźnianej. Autor przedstawia fakty nieznane bądź ukrywane, opisując historię od katastrofalnej klęski pierwszych miesięcy zmagań z Niemcami po grabieżczą politykę władców Kremla i ich poczynania już po zakończeniu działań wojennych, w chwilach kształtowania się nowego porządku świata.
Fragmenty opublikowała "Gazeta Wyborcza"
Okiem rosyjskiego reformatora
(2010-08-23)
wrm
Więcej o recenzencie
Oj, dobrze się czyta Popowa, dobrze. Czyż może być bowiem coś milszego dla Polaka, jak Ruski, co nie dość, że o swoich źle mówi, to jeszcze twierdzi, że Rosja winna przeprosić ościenne narody (to chyba i nas?) za ten ustrój przodujący, którym nas obdarzyła po wojnie. Poza tym Popow pisze o złodziejstwie w rosyjskiej armii, o gwałtach, morderstwach i zniszczeniach na terenach wyzwolonych, o zdrajcach i o ogromnych stratach wojennych, o zakłamywaniu historii oraz o powojennym zawłaszczaniu Wojny Ojczyźnianej przez Stalina i stalinistów. Według niego ZSRR szykował się do wojny agresywnej, celem której miało być rozniecenie pożaru rewolucji, pardon, wyzwolenie Europy od faszyzmu, a przy okazji od własności prywatnej, demokracji i paru innych przeżytków. Jak widać, rewelacji w książce nie ma żadnych, sprawy są znane od dziesięcioleci, a powszechnie od 89-go. Tyle, że wszystko w jednym miejscu i że napisał to nie Polak, czy Amerykanin, ale z krwi i kości Ruski.
Autor zdaje się jednak nie mieć na celu rozliczeń i pokuty, lecz stworzenie nowych podstaw do wielkoruskiej dumy narodowej. Poznanie gorzkiej prawdy o własnej historii ma wytrącić sztandar wojennej chwały z rąk „wnucząt Stalina” i przekazać go „reformatorom”. Pomijając ten drobiazg, że stara nomenklatura w Rosji czuje się świetnie, przejęcie pamięci historycznej przez reformatorów wiele by w świadomości obywateli Rosji nie zmieniło. Wojna wg Popowa zaczyna się oczywiście w 1941. Wcześniej było zajęcie Zachodniej Ukrainy i Białorusi (jakby takie kraje wtedy istniały), o aneksji części Rumunii i republik nadbałtyckich nie jest uprzejmy napomknąć, o wojnie z Finlandią wspomina marginalnie. Armia Czerwona dochodzi do granic ZSRR wg. Popowa we wrześniu 1944, od siebie dodam, że wyzwolono wtedy prawobrzeżną Warszawę, przebieg granicy ZSRR odbiega więc nieco od przyjętego w Polsce.
Stalin Popowa nabiera cech niemal tragicznych. Wielki wódz, okrutny tyram, zbrodniarz, ale to on wygrał wojnę. On i jego pretorianie. Poza tym mamy ofiary, męstwo, patriotyzm i wielkie bitwy. To u Rosjan oczywiście, bo tacy Polacy na przykład, zamiast faszystów bić to nic, tylko Żydów wydawali.
Jak widać zaczęło się dobrze, kończy się gorzej. A i przeprosin się nie doczekamy, bo jak tu przepraszać takich, co to wydają … .
Mimo to książkę przeczytać warto, choćby po to, by spojrzeć na wojnę oczami naszych sąsiadów.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Strona 145 w książce
(2005-06-06)
Mariusz
Małek
Więcej o recenzencie
Do strony 145 książka jest świetna (książka liczy 146 stron). Jednak na stronie przedostatniej przeczytałem zdanie, w którym autor cytował P.K. Ponomarienkę. Ten jegomość stwierdził: "To w Polsce Polacy sami wydawali swoich Żydów Niemcom. Stąd te miliony spalonych." Popow nie ustosunkowuje się do tej kwestii, pozostawia ją bez komentarza, a cytat z Pomarienki sugeruje, że wszyscy Polacy są winni tragedii narodu żydowskiego. Cały naród polski nie może być i nie jest odpowiedzialny za tę tragedię, można to powiedzieć tylko o jednostkach. Efekt - mądre wywody z całego eseju przekreśla jedno niemądre i nieprzemyślane zdanie, o którym naczelny Gazety Wyborczej A. Michnik nie wspomina w swojej recenzji na łamach Gazety. SIC! Dałem ocenę 4. Bez tego zdania dałbym 8.
(16 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji