Wierszyki zawarte w Ogródku Marii Kownackiej - uwielbianej przez dzieci autorki Plastusiowego pamiętnika - skierowane są do najmłodszych czytelników. Książka została pięknie zilustrowana przez Marię Orłowską-Gabryś - legendę polskiej literatury dla dzieci i ulubioną ilustratorkę wielu pokoleń Polaków.
Spacer po ogródku dzieciństwa
(2009-07-03)
Be
El
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ogród jest miejscem magicznym i tajemniczym. Może nie zawsze dla dorosłych, którzy bardzo praktycznie i racjonalnie podchodzą do tego miejsca. Dla dzieci jest natomiast przygodą, zaskoczeniem, tajemnicą. Choćby takie truskawki. Jeszcze wczoraj wieczorem były zielone, zieloniutkie. A dziś czerwone i słodziutkie – aż się proszą, by je zjeść. Albo taki Pan Ogórek, który w ciągu kilku godzin wydłużył się wprost niewyobrażalnie. Spływająca żywica z drzew, krecie pagórki, poskręcane i lepkie od mszycy liście, żaby, pszczoły, motyle, cztery pory roku. Nic dziwnego, że to miejsce tak bardzo przyciąga dzieci – jest jak magnes. Chwile spędzone w nim należą z pewnością do najpiękniejszych. Zwykły dziadkowy ogród urasta do rangi raju, krainy wiecznej szczęśliwości. Dzień moich dzieci zaczyna się od pytania – kiedy pójdziemy do ogrodu. Mały Tuliś mówić jeszcze nie umie, więc wyciąga rączkę w kierunku okna i woła – Da! Nie dziwię się zatem, że moi malcy od razu pokochali książkę z wierszykami Marii Kownackiej o ogródku. Takim zwykłym starym, wiejskim, ogrodzonym płotem z łozy, z grządkami zielonego groszku, marchewki, buraków, z nadętą dynią, ze strachem na wróble usadowionym na czubku wiśni, z ulami, starymi jabłoniami – najpierw pokrytymi biało-różowym kwieciem, a potem złotymi jabłkami. Maria Kownacka – autorka między innymi "Plastusiowego Pamiętnika", serii "Razem ze słonkiem", "Rogosia z Doliny Roztoki", "Kajtkowych przygód" była bardzo wrażliwa na przyrodę, a co najważniejsze - umiała zarazić tą miłością czytelników. Tak jest i tutaj. Proste wierszyki, rymowanki opowiadają o jakimś codziennym zdarzeniu, zwierzątku, roślince. Płotek chroni ogród przed zwierzętami, które mają chętkę na kapustę. Dzieci znajdują biedronkę, ślimaka, gniazdko, zieloną żabkę, słuchają śpiewu szpaków, spędzają miło tutaj czas - huśtają się, grają w piłkę. Widzą drobiazgi, których dorośli nie dostrzegają. Na pięknych ilustracjach Marii Orłowskiej – Gabryś słychać gwar, dziecięcy szczebiot, śmiech, kwiki, piski, bzyczenie pszczół i szczekanie Filuta, który właśnie zobaczył ropuchę. Pewnie stąd to umiłowanie tej książki w moim domu – po długich chwilach spędzonych z dziadkiem Stasiem w ogrodzie stanowi ona coś w rodzaju przedłużenia, ciągu dalszego i przedsmak tego, co będzie jutro…..
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji