-
-
Żmija
- Andrzej Sapkowski
-
cena:
31,49
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Oko Jelenia. Tryumf Lisa Reinicke
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Andrzej Pilipiuk
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Kwiecień 2010
- ISBN:
- 978-83-7574-131-5
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Pilipiuk
Uniknąć zabójców. Zmylić trop niczym lis, a potem wyśledzić, odnaleźć i zgładzić. Bo jeśli oni pierwsi odnajdą...
Marzec, Anno Domini 1560. Gdańsk. Port, jeden z największych w Europie. Marek, Hela, Staszek i Maksym. Nareszcie razem. Żyją, ale śmierć znowu zaplata na nich śmiertelne sidła. Wokół giną ludzie. Miejsca zbrodni znaczą wilcze ogony. I jest tylko jeden wspólny element łączący wszystkie zabójstwa. Marek.
Gdzieś pośród kamieniczek i zaułków Gdańska ukrywa się szajka bezwzględnych morderców. Gdzieś tu, jak cierń w stopie tkwią śmiertelnie niebezpieczni intruzi z przyszłości. I jest jeszcze ktoś. Królewski justycjariusz, który by przejrzeć sekrety Hanzy nie cofnie się przed niczym.
- Oko Jelenia. Tryumf Lisa Reinicke
- Autor:
-
Andrzej Pilipiuk
Najgorsza z cyklu Oko Jelenia
(2010-05-20)
Radosław
Grabiec
Więcej o recenzencie
Z niecierpliwością czekałem na kolejny po "Panu Wilków" tom tym bardziej zniecierpliwiony gdyż 4 tom kończy się bezpłciowo i rozczarowuje załamaniem dynamiki niezłej akcji. Ponadto Wielki Grafoman kazał czekać długo na kolejną odsłonę przygód Marka, Staszka i Heleny. I tu mamy straszną wpadkę akcja jak zimny i nieodgrzany kotlet staje w gardle, jest mdła i nudna. Kompletne załamanie akcji (zapoczątkowane na końcu Pana Wilków) dobite jest niezrozumiałymi pseudofilozoficznymi rozważaniami Marka w więzieniu - nic z tego nie wynika, kartki przelatują w palcach, setki słów marnujących czas czytelnika i pisarza - słowem nic ciekawego. Straszliwie powolna ewolucja emocjonalna Staszka męczy i drażni. Ciekawy do pociągnięcia epizod z Mariusem Kowalikiem / wynalazcą i XVII wiecznymi eksperymentami z udziałem XXI wiecznego konsultanta tli się i tli aż w końcu jest zgaszony jak nikły płomień świecy bełtem wystrzelonym z kuszy zamachowca i tempo siada. Generalnie jestem zawiedziony - pomysł serii jest genialny, ale od końcówki 4-tego tomu do 5-tego jest źle - poza tym widać nawet po tytule i nawiązaniach do niego w treści że pomysł jest wymęczony i nieprzemyślany... Szkoda.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
End of story...
(2010-05-08)
Sławomir
Sikorski
Więcej o recenzencie
Pierwszy tom był dobry,pomysł świetny,lekkie pióro,dobra fabuła...każdy kolejny schodził na psy a o tym nie wiem nawet co powiedzieć.Zazwyczaj ksiażki pisane na zamówienia czy tym bardziej zakontraktowane wcześniej nie błyszczą lecz to co trzymałem kilka ostatnich godzin w ręku prosi o pomstę do niebios.Pan Pilipiuk starcił chyba całkiem pomysł co zrobić dalej z bohaterami,a sądzę ,że wogóle z całą sagą.Zamiast zrobić trylogię maksymalnie mamy już 5 tomów a w takiej formie jaka prezentuje Pan Andrzej możemy mieć ich ze 100...Osobiscie uważam 'Triumf' za najgorszą ksiażkę jaka wyszła spod pióra twórcy Jakuba W.Coś co powinno być wspomniane na kilku kartach powieści rozciagniete zostało na cały tom.Ot nic o niczym,Marek tarfia do lochów,Staszek biega raz tu raz tam,Hela idzie do wychodka o czym Pan Pilipiuk informuje nas z wielką pieczołowitością, zawsze to ze dwie strony wiecej przecież,a to znó Marka biorą na przesłuchanie,a to odprowadzają i znów na pzresłuchanie...chyba tak z 5-7 razy.O zgrozo, myśalem iż po ostatniej wpadce z Homobimbrownikusem mój ulubiony polski pisarz weźmie się do roboty a tu porażka na całej linii.Zwykła pisarska chatura.Odradzam każdemu, nawet zagorzałym fanom, niestety.
(11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
I już wiadomo o co chodzi!
(2010-05-02)
Paweł
Szczeciński
Więcej o recenzencie
Pan Pilipiuk postanowił rozbudować sagę hanzeatycką. Z jednej strony dobrze, bo w tym tomie poznajemy realia życia w jednym z najbogatszych miast Rzeczpospolitej - Gdańsku, z drugiej strony autor udowodnił, że zgubił pomysł na sagę hanzeatycką (dodawanie kolejnych nieistotnych wątków by oddalić zakończenie sagi). Podejrzewam, że wkrótce bohaterowie zawitają do innych miejsc ówczesnej Europy (Rosja, Ukraina, Szwecja), akcja stanie się bardziej zawiła, padną kolejne trupy a koniec powieści ...rozczaruje. Obym się mylił!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Z każdym tomem jest ciekawiej
(2010-04-21)
Michał
Kaczorowski
Więcej o recenzencie
Andrzej Pilipiuk znów w doskonalej formie! Tym razem jeden z głównych bohaterów ląduje w lochu i gnije tam prawie do ostatniej strony za to - o nie, tego nie zdradzę. Za to z reszta bohaterów mamy okazję pospacerować po Gdańsku – niby znanym a zarazem zupełnie innym niż dziś. Do tego wszystkiego zakulisowe działania Hanzy, pewien dociekliwy urzędnik miejski i napady morderców wyłaniających się z ciemnych zaułków niczym bełt wystrzelony z kuszy. Trochę brak kozaków którzy znów wyruszają w podróż i samych podróży – wszak piąty tom prowadzi nas tylko po Gdańsku. Jak zwykle „Wielki Grafoman” nie byłby sobą, gdyby nie urwał akcji 5 tomu „Oka Jelenia” w najciekawszym miejscu, mnożąc przy tym nowych zagadek. Pozostaje cierpliwie czekać na kolejne tomy… i cieszyć się, że żyjemy w czasach, gdy do lochu trudniej trafić a i kat stracił pracę (chociaż może szkoda???).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji