Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Oko jelenia. Droga do Nidaros
Średnia ocena z 26 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Andrzej Pilipiuk
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Marzec 2008
- ISBN:
- 978-83-60505-67-0
- Liczba stron:
- 400
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Pilipiuk
Nowy cykl Andrzeja Pilipiuka zaczyna się jak u Hitchcocka. W dodatku nie od trzęsienia, lecz od całkowitej zagłady Ziemi. A potem... napięcie wciąż rośnie. Występują:
- Kosmiczni Nomadzi, którzy rąbnęli 5 milionów książek razem z opakowaniem, czyli gmachem Biblioteki Narodowej
-Przypadkowi turyści przeniesieni w czasie, ze swoich światów wrzuceni na dno średniowiecznego slumsu: nauczyciel informatyki, nastolatek z Warszawy, szlachcianka spod XVIII-wiecznego Lublina. W Norwegii Anno Domini 1559 muszą przeżyć. I wypełnić misję - odnaleźć oko jelenia, wpierw ustaliwszy, co to, u diabła, jest!
- XVI-wieczni hanzeatyccy kupcy z duszą wojowników i explorerów, zaniepokojeni czarnymi chmurami, jakie zebrały się na Hanzą. Jej wrogowie właśnie zwierają szeregi, a byli sojusznicy krążą jak kruki nad padliną.
Zapinamy pasy. Biuro Podróży Pilipiuk Travel zaprasza na kolejną wyprawę w czasie i przestrzeni. W programie: survival na lądzie i morzu, akcja do utraty tchu.
- Oko jelenia. Droga do Nidaros
- Autor:
-
Andrzej Pilipiuk
Dobra powieść
(2010-09-15)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Pod wpływem niedawnych recenzji dotyczących tego cyklu na blogu Qvila postanowiłam wziąć z własnej półki książkę, która czeka ponad rok na przeczytanie.Jemu się podobała, ciekawa byłam, czy mnie też się spodoba. A że cykl ma w tej chwili 5 tomów, jest nadzieja, że lektura dostarczy mi rozrywki na jeszcze długi czas.
Owszem, spodobała mi się opowieść o Marku przerzuconym w czasie do średniowiecznej Norwegii.
Pierwszym argumentem "za" było to, że zderzenie epok zawsze mnie fascynowało - jak czują się ludzie przeniesieni do innych czasów? Co myślą? Jak radzą sobie ze zmianami kulturowymi, jedzeniem, ubraniem? To lubię obserwować.
Po drugie - jak reagują na obcego przybysza ówcześni mieszkańcy odległego kraju? Bo przeskok był w czasie, przypominam i w przestrzeni - gdzie Polska, a gdzie Norwegia - dodatkowa trudność.
No i sama intryga - problematyka średniowiecznej Skandynawii. Mało wiemy o tamtych terenach w tamtych czasach. O Hanzie uczono nas na histroii, ale przyznaję bez bicia, że niewiele zostało mi w głowie od czasów szkolnych, jeśli chodzi o ten aspekt historii. Dlatego z przyjemnością czytałam o knowaniach kupców, o przebiegłości handlarzy.
I jeszcze jedno mi się podobało - ludzka myśl jest niezwyciężona. W każdych czasach są ludzie, którzy chcą wiedzieć więcej, którzy chcą usprawnić swoje zycie, udoskonalić urządzenia już istniejące, wymyślić nowe, żeby pokonać przeszkody. Motywy tych działań są najróżniejsze, ale idea pozostaje wciąż ta sama - jak żyć lepiej, wygodniej, godniej? To dzięki nim mamy dziś samochody, komórki, komputery, samoloty. Bo im się chciało lepiej żyć.
Fabuła też mi się podobała - moc przygód, akcja dość wartka, bohaterowie z krwi i kości. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Strata czasu
(2009-06-21)
JFK
Więcej o recenzencie
Totalna nuda i rozczarowanie. Pierwsza książka Pilipiuka której nie byłem w stanie doczytać do końca. Przejdźmy do konkretów – sam pomysł bardzo ciekawy. Początek może zbytnio apokaliptyczny, ale zachęcający. Pomysł na rozwinięcie – zachęcający. Wykonanie … tu właśnie jest problem – zieje nudą. Prawdziwość zachowania postaci, hmmm – bardziej niż umiarkowana (no chyba, że główny bohater po wstępnych wyczynach na Ziemi został poddany „miłosiernej lobotomii”). Gdyby skrócić opowieść i ograniczyć przemoc – wyszłaby fajna czytanka do podzielenia na kilka części w podręczniku do języka polskiego dla dzieci ze szkoły podstawowej (będąc dzieckiem – byłbym wniebowzięty). Zakup i czytanie polecam jedynie fanatykom (nie mylić z fanami !) twórczości Pilipiuka. Gdyby to była pierwsza książka tego autora – nigdy (z niewątpliwą stratą dla samego siebie) nie sięgnąłbym do innych jego książek.
(4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Genialna książka!
(2008-12-12)
Piotr
Gruda
Więcej o recenzencie
Kiedy zaczyna się czytać "Drogę do Nidaros" nie wiadomo kiedy kończy się "Drewniana twierdza". Akcja cały czas trzyma w napięciu, nie ma zbędnych opisów ani bezsensownych powtórzeń. Początek jest nieco "pojechany" jednak na szczęście nawał ślimakoidów, kosmicznych tancerek w ciele łasic robotów i meteory antymaterii szybko się kończą i zaczyna się prawdziwa akcja.
Wydarzenia mają miejsce jak się okazuje w dość ciekawym choć nieznanym okresie przez autora jeszcze udoskonalonym. Do tego dochodzi niewykonalne zadanie, pojawiający się wrogowie, których nie nikt nie spodziewałby się w 1559 roku i to wszystko świetnie napisane, po "Kuzynkach" i teraz "Oku jelenia" Andrzeja Pilipiuka uważam za najlepszego polskiego pisarza książek z pogranicza s-f.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(26)