Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ołówek
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska
- Wydawnictwo:
-
Poligraf
, Wrzesień 2011
- ISBN:
- 978-83-62752-47-8
- Liczba stron:
- 300
- Wymiary:
- 148 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska - Urodzona w ciepły majowy poranek, zaczęła oddychać dopiero po silnym klapsie w tyłeczek...
Szkoła nie zostawiła właściwie żadnych wspomnień, za którymi by tęskniła...
W liceum chłopcy odkryli jej urodę, a ona w sobie zdolności przywódcze i nieumiejętność podporządkowania się zakazom, rozkazom, nakazom, autorytetom...
Na Warszawskim Uniwersytecie, wśród zgiełku akademiku, dyskotek, kawiarnianych spotkań wolna od szkolnych ograniczeń wreszcie pokochała naukę, na którą rzuciła się jak wygłodniałe zwierzę...
Wegetarianka z wyboru, nie pijąca, nie paląca, była wśród studenckiej braci duszą towarzystwa...
Leszek, magister prawa, został jej mężem i ojcem trójki dzieci...
Po pięciu latach niańczenia maluchów w cieple domowego ogniska, rzuciła się w wir pracy...
Została bizneswomen...
Kiedy jej firma Ars-media odnosiła spektakularne sukcesy gwałtownie zachorowała...
Po trzech latach dostała diagnozę... choruje na SLA - śmiertelną, nieuleczalną chorobę...
I tutaj powinna się kończyć historia jej życia..., a ona właśnie teraz dopiero się zaczyna...
"Zamknęłam oczy i w marzeniach i realnym świecie.
- Boże - wyszeptałam - jeżeli kiedykolwiek będziesz chciał mnie uzdrowić, obiecuję, że docenię najmniejszy okruszek podarowanego mi życia." - doceniać każdą chwilę życia, bo jutra może nie być - to chyba najważniejsze przesłanie "Ołówka" .
- Ołówek
- Autor:
-
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska
...coś niezwykłego...
(2012-04-07)
Ewa
Pietrzyk
Więcej o recenzencie
pożyczyłam tę książkę od koleżanki która mi ją zachwalała pod niebiosa-i miała rację!!!
Książka ta jest warta przeczytania w każdym wieku. Szczególnie teraz gdy młodzi myślą że jak mają kasę to mają wszystko- na przykładzie bohaterki widać, że niestety tak nie jest, czy masz pieniądze czy też nie wszystko może Cię spotkać...wiecie co mnie najbardziej ujęło w tej książce? To że Kasia mimo tego że choroba coraz bardziej dawała jej w kość to Ona nadal była pełna nadziei, miała plany na przyszłość mimo tego że choroba postępowała z dnia na dzień a najbliżsi uważali że każda jej prośba nawet (w późniejszym stadium choroby), aby poprawić jej ułożenia nóg czy rąk to jakieś mega wymagania chorej Kaśki co sobie leży i jeszcze coś chce od życia...smutne jak najbliżsi mogą być obojętni...a ona bardzo silna kobieta walcząca o swoje marzenia i plany...bardzo pozytywnie naładowała mnie ta książka, myślę że jeżeli autorka zdoła napisać kolejną książkę na pewno po nią sięgnę...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
zmagania z chorobą
(2012-01-19)
rowena77
Więcej o recenzencie
Historia kobiety, matki trójki dzieci, która spełnia się zawodowo, dodałabym robi karierę na najwyższych obrotach, zarabia krocie. Mężczyzn ze swojego życia usuwa gładko, kiedy okazuje się, że nie nadążają, ograniczają, próbują wprowadzać własne poprawki. Jest tak przekonana o własnej sile, że praktycznie nie ma dla niej przeszkód nie do pokonania. Dzieci wychowują niańki, obcy ludzie. Niby interesuje się dziećmi, ale fizycznie jest nieobecna, wpada do domu, jak po przysłowiowy ogień. I kiedy osiąga szczyt, nakręcając się jeszcze bardziej, pojawia się nieuleczalna choroba, która powoli unieruchamia całe jej ciało.
Kiedy pani Katarzyna pisze tę książkę, jej ciało praktycznie jest już bezwładne, a jej mowa jest dla wielu niezrozumiała. Tekst napisała na komputerze ruchem gałek ocznych. Nie mam pojęcia, jak to możliwe. Przypuszczam, że musiała to być bardzo żmudna praca. Ta historia choroby może przyczynić się do wiele dobrego. Pani Kasia uczula czytelników, jak bardzo niepełnosprawni są spychani na margines życia, jak się wyraziła wyrzucani na śmietnik. Są niepotrzebni, zawadzają, ciągle czegoś chcą, wymagają opieki, na którą w pędzącym świecie nikt nie ma czasu. Nawet ci, którzy z zawodu opiekują się chorymi. W szpitalu pielęgniarki są tak zabiegane, że chorych, którzy się nie poskarżą lekceważą. W domu też nie lepiej. Przez lata słaby kontakt z dziećmi odbija się na relacjach z chorą. Nie zarabia, jest ciężarem, lepiej żeby nie żyła, a tak muszą się męczyć.
Ta historia na pierwszy rzut oka jest smutna, ale ma bardzo pozytywne przesłanie. Podobała mi się wędrówka duchowa pani Kasi, a przede wszystkim jej modlitwy do Boga. Ona w tej relacji bardzo ewoluowała. Najpierw chciała cudu teraz, zaraz, natychmiast. Wkrótce przekonała się, że choroba utarła jej pychę. Kiedy już nikt jej nie rozumiał pozostały jej tylko rozmowy z Bogiem. To jemu się wyżalała, kłóciła, targowała, u niego szukała pomocy, a potem oczekiwała rychłej śmierci i zakończenia gehenny. W końcu zaufała Bogu i poddała się całkowicie jego woli. Osiągnęła spokój i stała się ołówkiem w rękach Boga.
Myślę, że ta książka jest idealnym prezentem dla osoby chorej, niezależnie jaka to choroba. Czytając ją też miałam swoje dolegliwości, ale czułam się taka szczęśliwa i doceniałam fakt, a choćby i taki, że bez niczyjej pomocy mogę podrapać się po nosie. Taki w sumie drobiazg, który na co dzień robi się odruchowo, nawet się nad tym nie zastanawiając. Po tej książce bardziej docenia się życie, a codzienne problemy wydają się błahe.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Życie po życiu...
(2012-01-09)
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ta książka wbija w fotel. Nie sposób się od niej oderwać, choć nie jest (i nie miała być) dziełem literackim. Tym, co w niej hipnotyzuje, jest prawda i szczerość aż do bólu. Trudno ją nazwać przyjemną lekturą - podobnie trudno byłoby szukać przyjemności w borowaniu zęba bez znieczulenia, jednak i jedno, i drugie doświadczenie jest niesłychanie potrzebne i ważne – każde na swój sposób. Czytanie tej książki to kuracja wstrząsowa dla wszystkich malkontentów narzekających od rana do wieczora, użalających się nad sobą, szukających dziury w całym. To jak znak stopu dla szarżujących na drogach kariery, zatracających się w pracy, niedoceniających tego, co tu i teraz.
Katarzyna Rosicka – Jaczyńska jeszcze nie tak dawno była osobą publiczną, znaną i docenianą w swoim środowisku, ponadto zjawiskową kobietą, której zawsze towarzyszyły zachwycone spojrzenia mężczyzn. Intrygująca, oryginalna uroda, niebanalna, ciekawa osobowość, błyskotliwa inteligencja, pasja życia oraz silne przeświadczenie, że może dokonać wszystkiego, czego zechce – to właśnie ona kiedyś. Teraz przykuta do wózka inwalidzkiego, zdana na łaskę i niełaskę rodziny i obcych, zepchnięta przez okrutną chorobę na samo dno ludzkiej egzystencji, kiedy najprostsze czynności i potrzeby urastają do rangi niebotycznych problemów i wymagają pomocy innych, nie zawsze chętnych do jej niesienia, ona - niegdyś „królowa życia” - nie zadaje sobie pytania, dlaczego właśnie ją los tak srogo doświadczył, lecz przyjmuje niełatwy, chwilami niechciany, dar życia ponad ludzkie siły. Okrucieństwem i demagogią byłoby sądzić, że może to wszystko było potrzebne, by powstała ta książka – świadectwo cierpienia, heroizmu i człowieczeństwa. Pisała z nadludzkim wysiłkiem, przy pomocy specjalnego krążka umieszczonego na czole, poruszeniem głowy umieszczając na ekranie komputera kolejne litery składające się na przejmującą opowieść o tym, co było i co jest teraz. Te dwie historie, stale przeplatające się w książce, opisują dwa skrajnie różne światy, nie przystają do siebie, jakby dotyczyły dwóch osób, a jednak składają się na jeden ludzki los uwięzionej we własnym ciele kobiety, uparcie walczącej o prawo do ludzkiej godności, nadal pięknej, inteligentnej i błyskotliwej, ale zdominowanej przez ułomną fizyczność, na której zwykle koncentrują się ludzie, nie dostrzegając tego, co najważniejsze. Ta książka uczy pokory, pokazując, jak kruche i ulotne jest nasze życie. Mówi, że w obliczu choroby tak naprawdę jesteśmy skazani na samotność, nawet gdy towarzyszą nam ludzie, zwłaszcza gdy nie możemy się z nimi porozumieć. Warto mieć wtedy swój wewnętrzny azyl, budowany przez całe życie z przemyśleń, wrażeń, przeżyć, lektur, rozmów, doświadczeń i wiary. Czytając, odczuwałam ogromny podziw dla determinacji bohaterki, jej postawy wobec innych, których starała się nie oceniać, a rozumieć, choć czasami było to bardzo trudne. Po lekturze tej książki kolejny raz stało się dla mnie jasne, że należy bardziej doceniać teraźniejszość, dać odejść przeszłości, nie zadręczać się przyszłością, której nie sposób przewidzieć, bo przecież tylko jedno mamy naprawdę – tę chwilę tu i teraz. Nauczmy się nią cieszyć!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
lektura obowiązkowa
(2011-12-09)
Serengetti
Więcej o recenzencie
Zawsze wydawało mi się, że o sukcesie i odbiorze książki nie decyduje treść, ale sposób w jaki jest napisana. Ale ta książka zmusiła mnie do rewizji poglądu. Nie jest to arcydzieło literackie, czasem wręcz wydawało mi się, że nie została poddana żadnej korekcie. Ale autentyczną historią tu opisaną możnaby obdzielić faktycznie kilka osób; autorka przelała tu tyle emocji, wrażliwości i intymności, że wprost nie mogłam się od jej czytania uwolnić. A w głowie miałam wciąż przynajmniej kilka osób, które powinny ją z różnych względów przeczytać. O autorce przeczytałam niedawno artykuł, bodajże w 'Wysokich Obcasach' - były tam jej zdjęcia sprzed choroby i aktualne; myślę, że ich załączenie podniosłoby jeszcze wartość tej książki. Bo autorka nie chodzi, nie porusza rękami ani nie mówi. Na czole ma kropkę - metalowy krążek, będacy myszką umożliwiającą jej pisanie na laptopie; kiedy porusza głową emituje promienie pozwalające jej na wybór liter z klawiatury na ekranie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zwolniłam i delektuję się
(2011-10-29)
BDB
Więcej o recenzencie
Czytam bardzo dużo, ileś książek na raz. Kilka przy łóżku, kilka w kuchni, kilka w pokoju. Zmieniam w zależności od dnia, nastroju, chwili. Ale ogólnie czytam szybko i łapczywie. Z "Ołówkiem" tak się nie da. To książka napisana lekko, a więc i czytać tak się powinno. Czytałam ją jednak powoli, delektowałam się nią jak i kawą, którą przy niej popijałam. Autorka, mimo iż pisze o absolutnie niewyobrażalnej dla mnie chorobie i stanie, robi to w sposób ciekawy i „normalny”. A efektem książki jest mój lepszy kontakt z rzeczywistością, ze sobą, z najbliższymi. Kupiłam już 4 sztuki w Merlinie i nie tylko przeczytałam, ale rozdałam w prezencie znajomym, bo to książka, którą chcę dzielić się z przyjaciółmi. Na mojej liście, to pozycja obowiązkowa i polecam ją wszystkim.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
życzę zdrowia
(2011-10-20)
André
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nie chcę wyrażać tutaj swojej subiektywnej opinii, ale mogę tylko napisać, że książka mną wstrząsnęła. Dlaczego? Owszem, współczuję każdemu człowiekowi w ciężkiej chorobie, ale czy nie jest tak, że jak żyjemy podobnie jak Pani Katarzyna, to czasem dotyka nas jakaś tragedia? I dopiero wtedy OTWIERAMY OCZY ? Jestem oburzony zachowaniem Pani wulgarnego syna, ale kto go tak wychował (lub NIE wychował) ? Nikomu, naprawdę nikomu nie życzę źle, ale wielu ludziom (szczególnie nowobogackim, poświęconych karierze) przydałby się choć jeden ciężkiej choroby, dzięki czemu mogliby się OBUDZIĆ i dostrzec,że w ŻYCIU są większe wartości niż mamona...
(5 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lektura obowiązkowa!
(2011-10-06)
PaulinaSz
Więcej o recenzencie
Nie jest to zwykła autobiografia. To książka o niezwykłej woli walki i nadprzyrodzonej sile, zmaganiach z nieuleczalną chorobą i strachem. Z każdą kolejną stroną poznajemy Kasię jako aktywną zawodowo żonę i matkę, Kasię zakochaną i niekochaną, Kasię duszę towarzystwa, Kasię walczącą z czasem i nadrabiającą zaległości, Kasię w wiecznym biegu i Kasię przykutą do łóżka, całkowicie uzależnioną od ludzi dokoła. Książka jednocześnie śmieszy, wzrusza i urzeka. To wspaniała lekcja pokory i dostrzegania piękna każdej chwili, bo może nie być żadnego jutra. Gorąco polecam!
(7 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)