Opowieść słonia
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 240
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Kwiecień 2011 - Do Sawubony zbliża się czarny samochód, zwiastun niebezpieczeństwa. Za dwa tygodnie rezerwat dostanie się w niepowołane ręce. Żeby temu zapobiec, Martine i jej bliscy gotowi są podjąć każde wyzwanie, nawet jeśli wiąże się to z odległymi podróżami i zagrożeniem życia... Czy dziewczynce uda się...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Opowieść słonia
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Lauren St John
- Tytuł oryginału:
- The Elephant's Tale
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Kwiecień 2011
- Seria:
-
Afrykańskie przygody Martine
- ISBN:
- 978-83-7414-978-5
- Liczba stron:
- 240
- Wymiary:
- 120 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Agnieszka Walulik
- Sprawdź inne tytuły:
-
Lauren St John
Do Sawubony zbliża się czarny samochód, zwiastun niebezpieczeństwa. Za dwa tygodnie rezerwat dostanie się w niepowołane ręce. Żeby temu zapobiec, Martine i jej bliscy gotowi są podjąć każde wyzwanie, nawet jeśli wiąże się to z odległymi podróżami i zagrożeniem życia... Czy dziewczynce uda się ocalić najukochańsze miejsce na ziemi, a przy okazji poznać tajemnicę swego losu, zapisaną przez przodków zagadkowymi znakami? I czy pomocy może oczekiwać jedynie od ludzi?
W ostatnim tomie przygód Martine spotkamy się nie tylko z ulubieńcami dziewczynki - białą żyrafą i lampartem - ale także z jej nowymi przyjaciółmi, słoniami, zwierzętami niezwykłymi, inteligentnymi i wrażliwymi.
- Opowieść słonia
- Autor:
-
Lauren St John
Niezwykle ciekawa opowieść
(2011-05-08)
Nina16
Więcej o recenzencie
Zwykłemu i przeciętnemu Europejczykowi obce są dzikie zwierzęta i pustynne, afrykańskie krajobrazy. Obce są mu białe żyrafy, wielkie słonie, lamparty mogące w jednej chwili rozszarpać na strzępy. Owszem, może widział te zwierzęta w ZOO, albo na zdjęciach w szkolnych podręcznikach, a sawanna i pustynia znana mu jest z kolorowych czasopism przyrodniczych, albo systemowej tapety na komputerze. Nie zetknął się z nimi jednak bliżej. Jak może zmienić taki stan rzeczy? Wystarczy, że sięgnie po książki Lauren St John, z serii „Afrykańskie Przygody Martine”.
Mogę śmiało powiedzieć, że przy odrobinie skupienia i zaangażowania w czytanie (a przy tak dobrej lekturze nie jest to trudne) można poczuć poranny chłód pustyni, zapach sierści białej żyrafy, czy usłyszeć ryk zdenerwowanego lamparta, Khana. A wszystko to dzięki niezwykle plastycznym opisom. Na ich autentyczność i sugestywność wpływa z pewnością to, że autorka sama mieszkała w Afryce i zarówno pustynia, jak i dzikie zwierzęta były elementem jej życia. Tak więc czytelnik może zasmakować razem z bohaterami pysznej wody z oazy, czy melonów z krzewu Nara.
Kolejnym elementem, który lekturę czyni miłą i przyjemną jest budowana przygoda, która zaciekawia i porywa. Okazuje się bowiem, że Sawubona ma zostać odebrana Martine i jej babci (na mocy testamentu dziadka Martine), na rzecz Reubena Jamesa, biznesmena z Namibii. Martine już po raz drugi w życiu ma utracić miejsce, które kocha. Nie chce jednak na to pozwolić. Nie tylko ona - jej babcia i przyjaciel Ben także. Babcia udaje się więc do Anglii, bo porozumieć się z prawnikami. W tym czasie Ben nie chce pozwolić Martine na samotną (i nielegalną, bo na gapę) podróż do Namibii. I tak zaczynają się ich przygody, obejmujące: utknięcie w obcym kraju, szukanie zaklinacza słoni i odkrywanie nielegalnych działalności.
O właśnie! Słonie! Kluczowe zwierzęta w tej książce (na co wskazuje sam tytuł). Pomogą one Martine i Benowi w najmniej oczekiwanym momencie, to z nimi będzie związana przepowiednia Grace i to dzięki nim zakończenie będzie, jakie będzie. Po lekturze „Opowieści słonia” jest się zdecydowanie wzbogaconym o informacje na temat tych majestatycznych i mądrych zwierząt.
Ciekawa jestem, czy „Opowieść słonia” to ostatnia książka z serii „Afrykańskich Przygód Martine”. Mam nadzieję że nie. Bo mimo iż jest to książka odpowiednia dla czytelnika w wieku 10-13, to mnie (a mam troszkę więcej lat) bardzo miło czytało się tę, ale i inne książki Lauren St John. Śmiało mogę dzieła tej autorki polecić każdemu. I dużemu i małemu Bo nie jest się za starym ani za młodym na dobrą dawkę sugestywnych opisów i sytuacji oraz wciągających przygód. A tego nie brakuje w „Opowieści słonia”.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lubię, po prostu lubię
(2011-04-19)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
"Opowieść słonia" to ostatnia książka z cyklu o białej żyrafie. Ostatnia, ale wcale nie najsłabsza. W tej historii okazuje się, że dom Martine i jej babci oraz cały rezerwat może przejść w obce ręce, na własność kogoś, kto w miejscu ich spokojnego i przyjaźnie nastawionego wobec zwierząt parku będzie chciał zrobić inny park - rozrywki i safari, a elementem pobudzającym ciekawość i działającym magnetycznie na klientów miałby się stać Jemmy, biała żyrafa.
Aby dowiedzieć się kim jest i co naprawdę knuje Ruben James, Martine i Ben przekradają się do samolotu mężczyzny i kilka godzin później zostają sami na pustyni w Namibii, czyli - jak przekonacie się patrząc na mapę - dość daleko od domu.
W czasie tej podróży Martine konstatuje, że choć lubi zwierzęta i żyje w ich towarzystwie, o słoniach wie mało, nikczemnie mało. Sytuacja w jakiej znalazła się dziewczyna, pozwala jej na błyskawiczne uzupełnienie podstawowych braków w wiedzy i prowadzi do wniosku, że wiedzieć więcej jest lepiej niż mniej.
Polubiłam książki Lauren St. John za ich klimat, za obcowanie człowieka z naturą. Polubiłam tak bardzo, że nie przeszkadzało mi to, iż są opowieściami z tezą - Ratujmy Ziemię! Dbajmy o Ziemię! Szanujmy Naturę! Choć sama daleka jestem od manifestów przychylam się do wołania Autorki i cieszy mnie to, że potrafiła w powieściach przygodowych zawrzeć elementy edukacyjne.
Żal rozstawać się z Martine, Jemmym i Sawuboną.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji