Katarzyna Nosowska  "Osiecka"

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Osiecka
Wykonawca:
Katarzyna Nosowska

Ponadczasowa specyfika (2009-01-06)

ŁUKASZ DĘBOWSKI 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Zaprezentowanie w innym świetle piosenek Agnieszki Osieckiej należy do dużych wyzwań. Katarzyna Nosowska na swojej kolejnej solowej płycie odarła utwory tu zawarte z interpretatorsko-muzycznej przewidywalności. Odważne podejście nie umniejsza autorskiej doskonałości. Przedstawienie w innym świetle słów utkanych w literackiej płynności nadaje poszczególnym kompozycjom nowego charakteru. Pewna zimna powściągliwość, wyłaniająca się z całości ujawnia niespotykaną nigdy wcześniej atrakcyjność. Wystarczy posłuchać magnetycznego wręcz "Na całych jeziorach Ty" lub "Zielono mi", by przekonać się, że nie mamy do czynienia z typowym, opasłym od archaicznych odtworzeń rutyniarstwem. I mimo, że krążek pt."Osiecka" stroni od nowoczesnego pojmowania muzyki, to daleko mu do zbutwiałego przeżytku. Jednoczesne porzucenie lepkiej konsystencji, wylewającej się z formy PRL-owskiej pieśni festiwalowej, ujmuje prawdziwą dojrzałością, z której warto czerpać przy tworzeniu zupełnie nowych utworów. Słychać to w powstałej na tą okazję "Jesieni na Saskiej", skomponowanej przez współtwórców tej płyty. Momentami zachwyca nie tylko warstwa muzyczna, ale także śpiew samej wokalistki. Jak nigdy dotąd brzmi on szlachetnie chociażby w "Kto tam u Ciebie jest?". Ucieczka od zastygłego wyglądu niektórych szlagierów sprzed lat jest tak daleka, że wręcz mocno zaskakująca. Czy ktoś mógłby się się spodziewać zamiany rzewnego liryzmu w "Uciekaj, moje serce" Seweryna Krajewskiego, na rzecz porywającej żywiołowości? Trzeba przyznać, że przy dodaniu większej ilości znamion piosenkowego wyszukania, moglibyśmy otrzymać płytę genialną w swej wymowie. Tym razem udało się wydobyć z twórczości Osieckiej, osiadłej w melodyjnej czytelności, ponadczasową specyfikę, która była oczywista także przed powstaniem tego albumu. Tylko, czy była do tego potrzebna ingerencja samej Nosowskiej? Dzięki bardzo dobremu krążkowi nie można mieć wątpliwości, że był to trafiony pomysł. Prawdziwa artystka i niezwyczajna tekściarka Nosowska, w zestawieniu z nieśmiertelnym dobrodziejstwem literackim Osieckiej - to nie mogło się nie udać, choć zawsze można było sięgnąć jeszcze wyżej. Bratanie się przy tym projekcie z jednostronnym estetyzmem Marcina Macuka, to już jednak inna historia.

(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Odsentymentalniona (2009-01-06)

Damian Kordykiewicz  Więcej o recenzencie

niestety muszę się przychylić do głosów krytycznych. Kasia Nosowska zaśpiewała bez emocji, którymi tak potrafiła obdarzać- i to zaśpiewała piosenki , które same w sobie są jedna wielką emocją - ale nie na tej płycie. Szkoda, że matrimonium tak wielkich wrażliwości jak Agnieszka Osiecka i Kasia Nosowska nie zaowocowało płytą, której chciałoby się posłuchać choćby po raz wtóry. Ja swoją oddałem ... .

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Jestem pozytywnie zaskoczona (2009-01-04)

Ala Nowak  Więcej o recenzencie

Trochę się bałam tego duetu, choć obie panie bardzo lubię. Bałam się rozczarowania, zbyt niefrasobliwego i przede wszystkim zbyt nowoczesnego podejścia do piosenek AO. A tu rzeczywiście jest inaczej, ale jednak pięknie! Ci, którzy kochają starą, dobrą AO nie muszą się obawiać.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

majstersztyk (2008-12-31)

RAFAL SZANIAWSKI  Więcej o recenzencie

niewiele trzeba pisać. Nosowska bez uprzedzeń, strachu, ale z szacunkiem i zrozumieniem tesktu, z piękną, dopełniającą muzyką, dała nam naprawdę wspaniałą płytę. Osiecka znana głównie z wykonań rodowicz, dostała 'drugie' zycie. Nosowskiej nalezy pogratulować. Piękna płyta!!!!

(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Wędrówka nastrojów (2008-12-27)

Stały Recenzent  Więcej o recenzencie

Dla słuchaczy pani Nosowskiej płyta jest bez wątpienia niemałym zaskoczeniem. Nie ma tu miejsca dla żartu, fantastycznych treści, powalających na łopatki oksymoronów... co nie znaczy, że płyta jest gorsza od dotychczasowych dokonań pani Nosowskiej. Dla mnie jest wręcz przeciwnie. "Nosowska/Osiecka" to piękna muzyczno-liryczna podróż. Bezkonkurencyjne teksty Osieckiej w pięknej interpretacji Nosowskiej, pełne wyczucie tekstu, przekaz pełen uczuć: melancholii, niepokoju, tęsknoty... Pod względem muzycznym płyta to istna perełka! Utwory z tego albumu brzmią w większości lepiej niż ich pierwowzory. Są pełne muzycznej ambicji i niezwykle indywidualistycznie opracowane. Słowem, pani Katarzyna pokazała, że nawet wesoła muzyczna żartownisia może czasem przywdziać suknię i odegrać spektakl pełen powagi i emocji. 5 merlinów.

(3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Nadinterpretacja (2008-12-21)

birke  Więcej o recenzencie

Zbyt neurotyczne. Jak widać świetna artystka potrafi zepsuć nawet świetniejszą tekściarkę. Niestety.

(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Kawałki dobrze przyrządzone... (2008-12-13)

Zuzanna Rurykiewicz  Więcej o recenzencie

Pani Kasiu, dziękuję za podjęcie się trudnej rzeczy - stawienia czoła wiecznym malkontentom, dla których pani płyta będzie tylko "odgrzewaniem kawałków&". A ja dziękuję za dawkę wzruszenia i refleksji. Za to, że dzięki pani młodzi ludzie mają okazję poznać twórczość wielkiej poetki Agnieszki Osieckiej. I proszę o dokładkę...

(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Mała porażka wielkiej artystki (2008-12-09)

Blanka Rogowska  Więcej o recenzencie

O ile zawsze byłam wielbicielką niezwykłej wrażliwości i charyzmy Kasi Noswoskiej, o tyle najnowsza jej płyta będąca interpretacją wybranych przebojów Agnieszki Osieckiej jest dla mnie propozycją kiepską. Pomysł na krążek polega na tym, że przede wszystkim słuchacz ma zwracać uwagę na słowa. Lekka przyjemna muzyka nie jest głównym punktem programu. Dominują tu klawisze, brzmiące klasycznie, a momentami nawet tendencyjnie, co w pewien sposób wydaje się nawet ciekawe. Kasia poszła w klimat lekko jazzujący. Teksty Osieckiej, jak wiadomo zawsze bronią się same - tak jest i tutaj. Z tym, że tym razem naprawdę musiały to robić, aby w ogóle płytę przesłuchać do końca. Wydaje się, że Nosowska chciała zdjąć z dobrze znanych interpretacji innych artystów słodycz i patetyczność, lecz nie wyszło jej to najlepiej, tak jakby posunęła się w tym, o krok za daleko. Wykonania są wręcz zimne - nawet kiedy Kasia śpiewa "Zielono mi", co gorsza "Moje serce" wydaje się pozbawione dramatyzmu. Kolejne piosenki pod względem interpretacji wydają się niewiele różnić od siebie. Generalnie krążek nie jest zły, lecz ci, którzy znają artystkę na pewno spodziewali się czegoś znacznie lepszego. Być może ci, którzy słuchają jeszcze Nosowskiej, lecz już nie znają Osieckiej mają szanse na zapoznanie się z jej utworami. Nosowska, jest artystką, której nie można odmówić wyczucia, co udowodniła całą swoją długoletnią twórczością. Pewnie, więc rozumie niesamowity klimat tekstów Agnieszki Osieckiej. Co tym razem poszło nie tak? Czyżby Kasia się kończyła? Jako wielka fanka Hey i jej, jako solowej artystki, nie wierzę w to. Czekam, więc z utęsknieniem na jej kolejną płytę, z jej własnymi fenomenalnymi tekstami, które śpiewa najlepiej.

(8 z 27 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Bardzo bardzo dobra (2008-12-08)

renata dzieduszyńska  Więcej o recenzencie

Już zapomniałam jak piękne są piosenki Osieckiej! Nie „zatrzymywałam się” przy nich, kiedy przypadkiem słyszałam je gdzieś w radiu w wykonaniu Krajewskiego, Rodowicz itd. Nie dlatego, że nie doceniałam, ile znudziły mi się po prostu; były przebrzmiałe, wydawały mi się banalne, czasem nawet nudne i jakieś „staromodne”. Pierwszą (w radio) Osiecką Nosowskiej była "Kto tam u ciebie jest". Zachwyciło mnie wykonanie, emocja w glosie Nosowskiej – tak, że aż dreszcze przeszły... Po usłyszanej kolejno „Uciekaj moje serce” – (dynamika, klimat), szybko kupiłam całą płytę z silnym przekonaniem, że to mistrzostwo muzyczne. Nie zawiodłam się. Nosowska „ożywiła” Osiecką w sposób perfekcyjny!

(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy (2008-12-07)

Szymon Siek  Więcej o recenzencie

Uwielbiam twórczość Kasi Nosowskiej. Kasia ma u mnie już od wielu lat kredyt zaufania, którego nigdy nie nadużyła, niezależnie, czy mowa o płytach zespołu Hey, czy jej własnych. "UniSexBlues" był dla mnie najlepszym polskim albumem 2007. Wymagał trochę obsłuchania, ale potem wciągał i już nie puszczał. Niestety zupełnie inaczej jest z produktem właśnie omawianym. Kupiłem go, ponieważ mam wszystkie płyty Kasi, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: jest on strasznie ponury, instrumentarium ubogie i nie skłania do refleksji, przemyśleń, jak inne albumy Nosowskiej. Zastanawiam się jedynie, dla kogo ta płyta. Jak widać na moim przykładzie, dla fanów Nosowskiej, niekoniecznie. Czy dla fanów Osieckiej? Myślę, że były już lepsze wykonania tych utworów. Na pewno znajdą się amatorzy tej płyty. Może nada się na długie, zimowe wieczory. Mnie pozostaje jednak czekać na własną twórczość pani Kasi Nosowskiej z nadzieją, że będzie to jakiś drugi "Puk puk", "Music music" albo "UniSexBlues".

(15 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

(Stron: 3)
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!