Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ostatni rejs "Fevre Dream"
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
George R.R. Martin ,
George R.R.Martin
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Lipiec 2010
- ISBN:
- 978-83-7506-497-1
- Liczba stron:
- 586
- Wymiary:
- 130 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
George R.R. Martin ,
George R.R.Martin
Wiosną 1857 roku stary i zgorzkniały właściciel parowca "Fevre Dream", kapitan Abner Marsh, zabiera w rejs po Missisipi nader dziwnego pasażera. Zagadkowy bogacz i arystokrata, Joshua York, swym wyglądem i zachowaniem wzbudza niewytłumaczalny niepokój. Posiłki spożywa tylko nocą, wyłącznie w towarzystwie przyjaciół, którzy nigdy nie pojawiają się na pokładzie za dnia. W czasie postojów wychodzą na jaw dziwne zbrodnie, a trop każdorazowo wiedzie do Joshuy Yorka. Abner powoli domyśla się, kim lub czym mogą być jego niezwykli pasażerowie...
"George R.R. Martin napisał powieść, która zadowoli fanów zarówno Stephena Kinga, jak i Marka Twaina. Fascynujący rejs parowcem "Fevre Dream" w dół Mississippi, w jaki zabiera czytelnika autor, kończy się koszmarem, którego czytelnik długo nie zapomni. Mroczny, ponury, ale równocześnie na swój sposób pełen romantyzmu thriller w stylu retro to niewątpliwie jedna z najciekawszych opowieści o wampirach w historii gatunku". - Roger Zelazny
- Ostatni rejs "Fevre Dream"
- Autor:
-
George R.R. Martin ,
George R.R.Martin
Perla literatury fantastycznej
(2010-08-05)
Miss Jacobs
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wampiry jako takie nie były w centrum moich poszukiwań czytelniczych, do czasu, gdy natrafiłam na „Ostatni rejs Fevre Dream” George’a R.R. Martin’a. Śmiało można powiedzieć, iż jest to perła w literaturze fantastycznej.
Pisarz ma doskonały warsztat, którym przekona do siebie każdego. Książkę czyta się niezwykle lekko a jednocześnie w pełnym napięciu oczekuje się, co będzie dalej. Pan Martin świetnie zwodzi swojego czytelnika, bawi się z nim w kotka i myszkę. Do ostatniego momentu ciężko przewidzieć jak się skończy. Dodatkowym plusem jest osadzenie akcji w XIX wiecznej Ameryce. Czas niewolnictwa, bezprawia, dancingów, świetności firm żeglugowych. Czytając czułam się jakbym była na tych statkach. Wyobrażałam sobie jak przechodzę między pokładami, wiatr otula moją twarz a do mojego nosa dobiegają wonie różnej maści, niekoniecznie przyjemnej.
Nie ma tutaj typowej walki między dobrem a złem. Bohaterowie zmieniają obozy, dostosowują się do sytuacji. Przekładają dobro ogółu nad swoje własne. Widzimy, że jeśli chodzi o marzenia to niekoniecznie ich spełnienie jest najważniejsze. Dążenie do tego pozwala nam zachować nadzieję, tą iskrę w sercu, dla której chcemy wstawać, bo przecież życie nie jest bajką i nie zawsze możemy liczyć na happy end. Możemy czytać o przyjaźni najpiękniejszej z możliwych. Przyjaźni nie dla zalet, ale mimo wad, lojalności do ostatniej kropli krwi. Pisarz pokazuje też, że nikt z Nas nie jest genetycznie zaprogramowany na dobro czy zło. Możemy wychowywać się w patologicznej rodzinie, być „naznaczonymi”, ale zawsze mamy wybór. To od Nas samych zależy, którą drogą pójdziemy. Nutę nostalgii i romantyzmu przywołują cytowane wiersze Lorda Byrona. Nimi G.M. potwierdza również, że nie jest to powieść dla większości fanek pani Meyer. Autor potrafi nadać swoim bohaterom przeróżne charaktery, w tym te budzące lęk nie używając przy tym ani jednego przekleństwa. To samo tyczy się nastroju grozy. Nie potrzeba opisu niezwykłych rzezi, wystarczy delikatny szkic i odwołanie się do uczuć czytelnika.
Celowo omijam temat wampirów, by pozwolić Wam się cieszyć opowieścią o nich z „ust” samego autora. Zapewniam jest przednia.
Podsumowując: genialna książka, napisana przepięknym językiem i trzymająca w napięciu do samego końca. Miód na serce wielbiciela literatury w najlepszym wydaniu.
To zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji fantastycznych, jakie udało mi się przeczytać.
Polecam ogromnie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Perła literatury fantastycznej
(2010-07-27)
Miss Jacobs
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wampiry jako takie nie były w centrum moich poszukiwań czytelniczych, do czasu, gdy natrafiłam na „Ostatni rejs Fevre Dream” George’a R.R. Martin’a. Śmiało można powiedzieć, iż jest to perła w literaturze fantastycznej.
Pisarz ma doskonały warsztat, którym przekona do siebie każdego. Książkę czyta się niezwykle lekko a jednocześnie w pełnym napięciu oczekuje się, co będzie dalej. Pan Martin świetnie zwodzi swojego czytelnika, bawi się z nim w kotka i myszkę. Do ostatniego momentu ciężko przewidzieć jak się skończy. Dodatkowym plusem jest osadzenie akcji w XIX wiecznej Ameryce. Czas niewolnictwa, bezprawia, dancingów, świetności firm żeglugowych. Czytając czułam się jakbym była na tych statkach. Wyobrażałam sobie jak przechodzę między pokładami, wiatr otula moją twarz a do mojego nosa dobiegają wonie różnej maści, niekoniecznie przyjemnej.
Nie ma tutaj typowej walki między dobrem a złem. Bohaterowie zmieniają obozy, dostosowują się do sytuacji. Przekładają dobro ogółu nad swoje własne. Widzimy, że jeśli chodzi o marzenia to niekoniecznie ich spełnienie jest najważniejsze. Dążenie do tego pozwala nam zachować nadzieję, tą iskrę w sercu, dla której chcemy wstawać, bo przecież życie nie jest bajką i nie zawsze możemy liczyć na happy end. Możemy czytać o przyjaźni najpiękniejszej z możliwych. Przyjaźni nie dla zalet, ale mimo wad, lojalności do ostatniej kropli krwi. Jednocześnie nikt z Nas nie jest genetycznie zaprogramowany na dobro czy zło. Możemy wychowywać się w patologicznej rodzinie, być „naznaczonymi”, ale zawsze mamy wybór. To od Nas samych zależy, którą drogą pójdziemy. Nutę nostalgii i romantyzmu przywołują cytowane wiersze Lorda Byrona. Nimi też G.M. potwierdza, że nie jest to powieść dla większości fanek pani Meyer. Autor potrafi nadać swoim bohaterom przeróżne charaktery, w tym te budzące lęk nie używając przy tym ani jednego przekleństwa. To samo tyczy się nastroju grozy. Nie potrzeba opisu niezwykłych rzezi, wystarczy delikatny szkic i odwołanie się do uczuć czytelnika.
Celowo omija temat wampirów, by pozwolić Wam się cieszyć opowieścią o nich z „ust” samego autora. Zapewniam jest przednia.
Podsumowując: genialna książka, napisana przepięknym językiem i trzymająca w napięciu do samego końca. Ciarki przechodzą po plecach a pomimo tego nie chce się kończyć.
To zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji fantastycznych, jakie udało mi się przeczytać. Polecam ogromnie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji