-
Konklawe, Fabrizio Battistelli,
Książki,
cena:
28,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ostatnią kartą jest śmierć
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Anna Klejzerowicz
- Wydawnictwo:
-
Oficynka
, Wrzesień 2010
- Seria:
-
ABC
- ISBN:
- 978-83-62465-09-5
- Liczba stron:
- 192
- Wymiary:
- 124x194 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anna Klejzerowicz
Prawdopodobnie najlepsza kobieca agencja detektywistyczna w Polsce!
Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić sobie prezent - idzie do wróżki, by ta przepowiedziała jej, co ją czeka w życiu. Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu, by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając z okna. Weronika od razu podejrzewa, że coś jest nie tak. Utwierdza ją w tym przekonaniu mąż wróżki, który prosi ją o odkrycie mordercy żony. Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję detektywistyczną, przyjmuje zlecenie. I tak rozpoczyna swoje pierwsze w życiu prawdziwe śledztwo. Co ją na tej drodze czeka? Gdzie kryje się bezlitosny morderca? I jakie w tym wszystkim znaczenie ma tarot?
- Ostatnią kartą jest śmierć
- Autor:
-
Anna Klejzerowicz
Dobra ksiażka
(2011-05-04)
Piotr
Zet
Więcej o recenzencie
Anna Klejzerowicz jest postacią barwną, wybitną i mającą wiele do powiedzenia w świecie literatury. Mam przyjemność znać autorkę wirtualnie i jestem pod dużym wrażeniem jej wrażliwości na świat. Prywatnie pisarka, dziennikarka, fotograf, miłośniczka zwierząt, szczególnie kotów, a przy tym skromna kobieta. Książka o której chcę opowiedzieć jest jak do tej pory jedyną, którą udało mi się przeczytać, ale z pewnością nie ostatnią pozycją tej genialnej pisarki. Anna opowiada o tajemniczym morderstwie znanej tarocistki i wróżki Semiramidy. Oczywiście jest postać osoby która nazywa się Weronika Daglewska i jest właścicielką najlepszej agencji detektywistycznej w mieście, a możliwe że nawet i w kraju. Autorka doskonale kreśli kolejne strony, kryminał czyta się z wypiekami na twarzy. Mamy tutaj mieszankę sensacji i humoru. Mnie najbardziej ujęły malownicze opisy miejsc, opisy tarota. W tej książce wszystko jest kolorowe, zabawne, a czytelnik się bawi mimo że ktoś popełnił morderstwo. Ania ma to do siebie że w każdej książce podaje nam również dawkę czegoś do nauczenia, przedstawia jakieś fakty, w tym przypadku dotyczące kart tarota. Z recenzji innych osób wiem że podobnie jest w innych książkach. Polecam wszystkie pozycje, a szczególnie najnowszą książkę "Cień gejszy". Ja z pewnością również po nią sięgnę i opiszę jak zwykle mam to zwyczaj czynić swoje wrażenia. Dla mnie to autorka zasługująca na miano "Polskiej Agaty Christie". I nie wydaje mi się aby był w tym cień przesady. Zrozumie to każdy kto przeczyta tę książkę. Serdecznie polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trzyma w napięciu
(2011-04-14)
Piotr
Zet
Więcej o recenzencie
Anna Klejzerowicz jest postacią barwną, wybitną i mającą wiele do powiedzenia w świecie literatury. Mam przyjemność znać autorkę wirtualnie i jestem pod dużym wrażeniem jej wrażliwości na świat. Prywatnie pisarka, dziennikarka, fotograf, miłośniczka zwierząt, szczególnie kotów, a przy tym skromna kobieta. Książka o której chcę opowiedzieć jest jak do tej pory jedyną, którą udało mi się przeczytać, ale z pewnością nie ostatnią pozycją tej genialnej pisarki. Anna opowiada o tajemniczym morderstwie znanej tarocistki i wróżki Semiramidy. Oczywiście jest postać osoby która nazywa się Weronika Daglewska i jest właścicielką najlepszej agencji detektywistycznej w mieście, a możliwe że nawet i w kraju. Autorka doskonale kreśli kolejne strony, kryminał czyta się z wypiekami na twarzy. Mamy tutaj mieszankę sensacji i humoru. Mnie najbardziej ujęły malownicze opisy miejsc, opisy tarota. W tej książce wszystko jest kolorowe, zabawne, a czytelnik się bawi mimo że ktoś popełnił morderstwo. Ania ma to do siebie że w każdej książce podaje nam również dawkę czegoś do nauczenia, przedstawia jakieś fakty, w tym przypadku dotyczące kart tarota. Z recenzji innych osób wiem że podobnie jest w innych książkach. Polecam wszystkie pozycje, a szczególnie najnowszą książkę "Cień gejszy". Ja z pewnością również po nią sięgnę i opiszę jak zwykle mam to zwyczaj czynić swoje wrażenia. Dla mnie to autorka zasługująca na miano "Polskiej Agaty Christie". I nie wydaje mi się aby był w tym cień przesady. Zrozumie to każdy kto przeczyta tę książkę. Serdecznie polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tarot i stara baba
(2010-10-25)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Linie. Przekraczamy je. Szturmujemy granice nawet nie zdając sobie z tego do końca sprawy. Wystawiamy na próby swoje ciało i psychikę. Jedni nazywają to kryzysem, badając twarz pod kątem nowych zmarszczek i zwisających płatów skóry; inni znowu postanawiają coś zmienić, jeżeli już życie i tak zmienia ich los… I tak rzecz się ma z bohaterką powieść Anny Klejzerwoicz „Ostatnia kartą jest śmierć”. Właśnie kończy 30 lat. W wymiarze kobiecości to specyficzna granica. Na dodatek wyrzucono ją z pracy. Nic dziwnego, iż zdecydowała się na pomoc… cóż, specyficznego specjalisty. Wróżki. Osoby specyficznej, przerażającej, i w krótkim czasie także martwej.
Wizyta u wróżki i tajemnice tarota naprawdę rozpoczęły nowy etap w życiu Weroniki. Bez pracy, nie związana żadnymi umowami, kobieta w końcu postanawia spełnić swoje marzenia, założyć agencję detektywistyczną. A raczej zezwoli sobie na to, gdy tylko rozwiąże sprawę zamordowania Wróżki, bo co jak co, ale ona nie ma żadnej wątpliwości, że staruszka sama nie wyskoczyła z okna. Nie ta pewna, może i arogancka kobieta! Tym bardziej, gdy na jaw wychodzą sieci splątanych intryg i wielkie pokłady czystej, ludzkiej nienawiści, ostrej i wiekuistej, które ją otaczały. Gdy wkraczając w życie zmarłej, Weronika natyka się na zwyczajne ludzkie problemy i ową tożsamą każdemu chciwość, pogardę dla prawdy, tajemnice skrywane tak głęboko, a tak silnie niszczące innych.
I właśnie owa normalność, ludzkość, prawdziwość, jak najbardziej intryguje w powieści autorki „Sąd ostatecznego” i „Złodzieja dusz”. Owo nieprzerysowanie, sprawna intryga i cudowny dowcip, przed którymi pisarka nie ucieka. Z jednej strony „Ostatnią kartą jest śmierć” daje nam kryminalną rozrywkę, z drugiej jest książką o ludziach i miłości. Zwykłe, ludzkie problemy udowadniają nam, iż każdy, może właśnie sąsiadka z dołu, są w stanie popełnić zbrodnię… Intrygująca, charakteryzująca się barwnym językiem, prawdziwymi osobowościami bohaterów i dobrze poprowadzoną akcją, książka wybija się także pewną czystością wydania. Nie znalazłam tutaj ani jednej literówki, a układ oraz oprawa zostały cudownie połączone z treścią. Czy będzie kontynuacja tej, jakże bliskiej historiom Agathy Christie czy Joe Alexa, powieści, zobaczymy… na dobry kryminał zawsze mam zarezerwowane miejsce.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji