Ostatnia noc w Chateau Marmont
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 480
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Marzec 2011 - Brooke i Julian od pięciu lat tworzą szczęśliwe małżeństwo. Brooke, z zawodu dietetyczka, pracuje na dwa etaty, by utrzymać siebie i męża, utalentowanego muzyka u progu wielkiej kariery. W końcu Julian podpisuje kontrakt na pierwszą płytę, inwestując wszystkie oszczędności nagrywa ją i (po...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ostatnia noc w Chateau Marmont
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Lauren Weisberger
- Tytuł oryginału:
- Last Night at Chateau Marmont
- Wydawnictwo:
-
Albatros
, Marzec 2011
- ISBN:
- 978-83-7659-336-4
- Liczba stron:
- 480
- Wymiary:
- 148 x 210 mm
- Tłumaczenie:
-
Magdalena Słysz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Lauren Weisberger
Brooke i Julian od pięciu lat tworzą szczęśliwe małżeństwo. Brooke, z zawodu dietetyczka, pracuje na dwa etaty, by utrzymać siebie i męża, utalentowanego muzyka u progu wielkiej kariery. W końcu Julian podpisuje kontrakt na pierwszą płytę, inwestując wszystkie oszczędności nagrywa ją i (po występie w telewizyjnym show z Jayem Leno) z dnia na dzień staje się gwiazdą. Sława spada na oboje młodych jak grom z jasnego nieba. I jak wszystko co nieoczekiwane, ma swoją cenę. Z jednej strony - koncerty, ciągłe podróże, obiady w drogich restauracjach, zaproszenia na ekskluzywne przyjęcia, rzesze fanów i fanek oraz markowe ciuchy. Z drugiej - utrata prywatności, paparazzi koczujący przed domem, złośliwe, nierzadko kłamliwe artykuły na łamach tabloidów. Brooke stopniowo przestaje odnajdywać się w nowej rzeczywistości - sytuacja zaczyna ją przerastać. Kiedy prasa publikuje zdjęcie jej męża w pokoju hotelowym z inną kobietą, musi robić dobrą minę do złej gry i pod gradem pytań reporterów udawać, że nic się nie stało. Pamiętna noc w hollywoodzkim hotelu Chateau Marmont... Czy naprawdę do niczego tam nie doszło, a jej małżeństwo z Julianem ma jeszcze przyszłość? A może nadszedł czas, by zadbała o realizację własnych marzeń?
- Ostatnia noc w Chateau Marmont
- Autor:
-
Lauren Weisberger
To, co naprawdę ważne, w niegłupim opakowaniu
(2011-04-20)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Weisberger spisywałem na straty po sucharach, jakie nam sprawiła poprzednimi razy. Zarówno w "Portierze… jak i "W pogoni…" nie było nic co można by nazwać ciekawym, ot taka sobie babska literatura do tego nudna. W tej kwestii nawet potwierdziły moje słowa same adresatki – czyli kobiety. W "Ostatniej nocy w Chateau Marmont" autorka może nie wspina się na szczyt geniuszu, nie robi rewolucji na skalę światową, ale w końcu JA - czytelnik, który śledzi jej poczynania na pisarskim rynku od chwili debiutu mogę powiedzieć, że czwarta powieść w jej dorobku coś znaczy. Weisberger zrezygnowała z promocji zepsutych elit, imprez, cateringu i całego tego PR-owskiego przynudzania, na rzecz trochę głębszej fabuły. Główna bohaterka nie jest kopciuszkiem u macochy Priestley, ani tym bardziej nie odcina kuponów uściskawszy kolejną rękę VIP-a pracując w Kelly & Co. Brooke jest po prostu świetną dietetyczką oddaną swojej pracy jak i swojemu mężowi. Mężczyźnie, który sprawił, że jej świat zawirował, ale nie do końca w tym pozytywnym świetle. Męski pierwiastek w tej opowieści spełnia rolę pierwszorzędną. Jeszcze nigdy Weisberger nie poświęcała mężczyznom tak dużej uwagi, jak w tym wypadku. Wielka kariera piosenkarska Juliana od amatorskich nagrań po wielkie koncerty jest niczym pięć minut sławy Justina Biebera, tylko tyle, że tutaj chłopczyk – jest męskim mężczyzną, a śpiewa dużo lepiej niż Bieber – tak przynajmniej twierdzą wszyscy. No i szybko uczy się na błędach poznając niecne mechanizmy show-bizsnesu. Można się sprzeczać, że autorka uwaliła koniec spłaszczając proste i jakże banalne przesłanie – to co naprawdę ważne – ale to jednak powieść o kilka klas wyżej niż poprzedniczki. Weisberger ani nie wyśmiewa, ani z nutką ironii nie pisze o show-biznesie. Stara się ukazywać to diabelskie oblicze na serio, a głównie postacie czyni niezwykle realnymi, takimi z którymi naprawdę da się utożsamić. Brawa za jej męża – Mike'a Cohena, który zdecydowanie wpłynął na tak dobry odbiór powieści. Polecam lekturę wszystkim tym, którzy mają problemy w związkach na odległość. W naszym kraju z powodu kłopotów finansowych to częste zjawisko.
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji