Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ostatnie fado
Średnia ocena z 18 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
- Wydawnictwo:
-
Otwarte
, Kwiecień 2011
- ISBN:
- 978-83-7515-043-8
- Liczba stron:
- 312
- Wymiary:
- 136 x 205 mm
- Wydanie:
- 1
- Redaktor:
-
Arletta Kacprzak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
Alicja, poruszona listem tajemniczej Rosy, wyrusza do Lizbony, by odnaleźć śpiewaczkę i posłuchać historii dawnej miłości. Na uliczkach starego miasta, w opowieściach lizbończyków, w melodii przeszłości Alicja odkrywa tajemnicę sprzed lat...
Przenieś się do miasta muzyki i poezji.
Posłuchaj opowieści o sile uczucia.
Poczuj tęsknotę fado.
Dla wszystkich, którzy pokochali "Amelię".
- Ostatnie fado
- Autor:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
Meu fado meu
(2012-01-18)
Marta
Kilian
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Alicja zafascynowana życiem swojego kuzyna – podróżnika, nomada jak go sama nazywa ,wyrusza w podróż do Portugalii, kraju, w którym Dominik zostawił serce i miłość swojego życia. Bohaterka posiada bardzo niewiele wskazówek, szuka po omacku Rossy – śpiewaczki fado, wybranki serca jej kuzyna. Splot wydarzeń i spotkanych ludzi prowadzi do rozwiązania zagadki. Alicja zwiedza Lizbonę z przewodnikiem dawno nieżyjącego poety.
Jest to podróż w przeszłość, w przeszłość bolesną i smutną jak samo fado. Alicja poznaje zwyczaje i kulturę Portugalczyków. Zwraca uwagę na to co niewidoczne. Niezrażona przeciwnościami szuka prawdy o swoim kuzynie i o sobie. Jej losy splatają się z losami ludzi, których tam spotyka. Jest to powieść wielowątkowa. Pisarka wspaniale maluje Portugalię, Lizbonę, zwraca uwagę na każdy szczegół, tak iż czytelnik przenosi się do kraju fado, obcuje z rybakami, przechadza się po wąskich, wybrukowanych, spieczonych słońcem ulicach.
„Ostatnie fado” to ciepła opowieść o przemijaniu i miłości, o niespełnionych marzeniach, o przyjaźni, nienawiści, żalu, cierpieniu i poszukiwaniach. Tam trzeba się wybrać. Trzeba poznać tych ludzi. Posłuchać fado, wzruszyć się… Nigdzie indziej na świecie nie można odnaleźć siebie jak w Portugalii.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zapowiadało się ciekawie... a nie było
(2011-10-31)
Justyna G
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Początek zapowiadał się bardzo ciekawie ale po przeczytaniu całości jestem bardzo zawiedziona. Niektóre myśli warte zapamiętania, przemyślenia, lektura wzbudza wielką ciekawość odwiedzenia Portugalii, poznania jej bliżej i posłuchania fado – to jedyne zalety książki (dodatkowo plus za piękną okładkę). Spodziewałam się ciekawie opowiedzianej historii, rozwinięcia głównego wątku, a dostałam historię naciąganą i nudną, losy mieszkańców Lizbony (Fernanda, Antonia) są moim zdaniem zupełnie niepotrzebne. Zakończenie beznadziejne, (a co na to wszystko Dominik?) niedokończone, nieprzemyślane. Autorka miała pomysł na książkę ale jej nie wyszło. Szkoda czasu na tę książkę. Ja nie polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam
(2011-08-22)
Beata
Brada
Więcej o recenzencie
Nie jestem zwykła zamieszczać swoich komentarzy w Internecie i nie jestem aktywna na forach internetowych, ale zdecydowałam się zamieścić ten wpis, ponieważ Ostatnie Fado głęboko mnie dotyczy. Lizbona to moje ulubione miejsce. Poświęcałam wiele swoich urlopów na to, aby tam być, za każdym razem poznając lepiej tamtejszą kulturę, historię i ludzi. I za każdym razem odkrywając w Lizbonie trochę inne miasto. Bo Lizbona nie jest typową, europejską stolicą. Stosunkowo nieduża, jest szalenie barwna – zdaje się, że światy Europy, Afryki i Ameryki Południowej połączyły się tam ze sobą. Chyba właśnie dlatego każdy odbierze Lizbonę inaczej i każdy znajdzie w niej coś innego – niektórzy ją polubią, inni znienawidzą. Jednak moim zdaniem, autorce udało się doskonale uchwycić atmosferę tego miejsca. Opisała miasto z ogromną empatią i potrafiła dostrzec setki tych drobnych szczegółów, które tworzą koloryt życia, a których zwykle dostrzec nie potrafimy. Bo jak sama pisze: "Zadziwienie światem można zagubić pomiędzy jednym a drugim rozczarowaniem. Łatwo wtedy przestać zauważać rzeczy piękne, niepowtarzalne, ważne. (...) Można przejść obojętnie obok dziecka, które - kryjąc się przed promieniami słońca - przysiadło na zacienionych schodkach katedry i obraca w dłoni znalezione kamyki."
Książkowe opisy pobudziły moją wyobraźnię tak, że znowu widziałam, słyszałam, dotykałam i smakowałam Lizbonę. Czytając historie zwykłych mieszkańców, które Iwona również zamieściła w książce, przypomniało mi się spotkanie z jednym panem zajmującym się naprawą starych mebli. Zaczepił mnie, gdy oglądałam ciekawy portal drzwi prowadzących do jego warsztatu w dzielnicy Madragoa. Zaproszona na kawę, przegadałam z nim pół dnia o starych meblach, ich stylach, historii i o kobiecie, która była miłością jego życia. Takie sytuacje możliwe są jeszcze chyba tylko w Lizbonie. I w książce też są.
Ale Ostatnie Fado to nie tylko opisy Lizbony i jej mieszkańców. Nie jest to przewodnik, ale powieść. Książka ma drugą, istotniejszą warstwę - mówi o wyborach, których czasem musimy dokonywać pomiędzy tym, co kochamy. Bliskimi osobami, naszymi pasjami, a nawet naszym umiłowanie samotności, którego więźniami bywamy. I o wyborze, którego dokonuje każdy z nas na pewnym etapie życia odpowiadając sobie na pytanie: czy poświęcenie się idei, wielkiej pasji, ważniejsze jest od codziennego życia, od uśmiechu ukochanej osoby, od pomocy przyjaciela, od dotyku dziecka, od radości z pięknego poranka, czy choćby od smaku ulubionych jabłek?
Bardzo podoba mi się zakończenie książki - bo na powyższe pytanie nikt za mnie nie odpowiada. Autorce udało się uniknąć płaskiego zakończenia, które wskazywałoby jednoznaczną odpowiedź. Odpowiedź zależy od nas samych, bo to co ważne, dla każdego jest inne.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Liczę na następną historię!
(2011-06-28)
Teresa
Kryszewska
Więcej o recenzencie
Czytając "Ostatnie fado" udałam się do Lizbony i z bohaterką po niej podróżowałam, widziałam jej oczami miejsca, których nie znałam. Sposób przedstawienia historii jest bardzo oryginalny, na początku trzeba się przyzwyczaić do szybkich zmian sytuacji. Słowa, myśli, jakimi posługują się bohaterowie tej książki są... głębokie, ciekawe, świadczą o dojrzałości pisarki. Czasami odczuwałam żal, że tempo w jakiej zmieniają się historie i ich bohaterowie, jest za szybkie, czasami chciałam być z nimi dłużej! Pomimo tej "szybkości" czułam atmosferę tego miasta i co ważne, znałam myśli tych ludzi, a dzięki temu poznałam ich mentalność. Te uczucia: radość, tęsknota, smutki i troski, które składają się na ich codzienność, wzajemnie się ze sobą przeplatają, te fragmenty z ich życia - to skłoniło mnie do refleksji, że życie jest tylko jedno i należy o nie dbać, mądrze kierować swoimi decyzjami. Autorka wskazuje drogę dla innych poprzez historie opowiedziane w tej książce, za które bardzo jej dziękuję... Liczę, że niebawem przeczytam następną historię autorki "Ostatniego fado" i zaprzyjaźnię się z jej bohaterami. Oddana czytelniczka.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tajemnica, pasja, miłość...
(2011-06-28)
Hungry Lucy
Więcej o recenzencie
"Ostanie fado" to książka - podróż, nie tylko po słonecznych uliczkach Lizbony, ale to wyprawa w świat emocji i wspomnień, to podróż w głąb siebie. Losy poszczególnych bohaterów w niezwykły sposób splatają się ze sobą, łączy ich tęsknota, pasja, miłość... Książka wciąga do ostatniej strony i choć autorka nie odsłania wszystkich kart, to dzięki temu pozostawia czytelnikowi pole do jego własnych wyobrażeń i być może nadzieję na ciąg dalszy... Gorąco polecam!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(18)