Nasza cena: 36,99 zł

Cena rynkowa: 39,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Ostatnie królestwo - Bernard Cornwell

Ostatnie królestwo

Bernard Cornwell  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 544
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (15)

Październik 2010 - Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii. Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Ostatnie królestwo

      Średnia ocena z 15 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Bernard Cornwell
    Wydawnictwo:
    Instytut Wydawniczy Erica , Październik 2010
    ISBN:
    978-83-62329-07-6
    Liczba stron:
    544
    Wymiary:
    140x205 mm
    Tłumaczenie:
    Amanda Bełdowska
    Sprawdź inne tytuły:
    Bernard Cornwell
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii. Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku mieczy, pod czułą opieką śmiertelnych wrogów. Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami Wikingów, w głębi duszy pozostaje synem Brytanii. Na jego oczach upadają kolejne królestwa, dokonują się zdrady, przewroty i krwawe rzezie... Pewnego dnia będzie musiał podjąć decyzję, kim jest i któremu panu będzie służył. Los zwiąże go z Alfredem, władcą ostatniego opierającego się Wikingom królestwa, i da sposobność, by stawił czoła legendarnym wikińskim wojom, przed którymi drży cała średniowieczna Europa. Spętany więzami honoru, lojalności i miłości, Uther stanie się tym, od którego zależeć będą losy całej Brytanii.Cornwell zanurza czytelnika w okrutnym świecie Ragnara, Ubby i innych legendarnych wikińskich wojów, przed którymi drży cała Europa.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Ostatnie królestwo
    Autor:
    Bernard Cornwell

    Wspaniała . (2012-04-05)

    anetapzn  Więcej o recenzencie

    Na przełomie VIII i IX w. zaznaczyła się w całej niemal Europie aktywność ludu, zwanego przez ówczesnych zachodnich kronikarzy Normanami. W swoich podbojach dotarli na teren dzisiejszej Wielkiej Brytanii. I o tym fakcie w historii, o ich podbojach na terenie Brytanii opowiada Ostatnie królestwo. Razem z autorem przenosimy się na wyspy brytyjskie. Jest wiek IX, okres wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej, okrutnej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii. W takim momencie i sytuacji społecznej rozpoczyna się akcja powieści. Syn jednego z angielskich wielmożów, Uthred, który cudem uniknął śmierci na polu walki zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta pod okiem śmiertelnych wrogów. Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami i zwyczajami Wikingów, w głębi duszy pozostaje synem Brytanii. Dorastajac obserwuje rzeczy krwawe, okrutne. Wikingowie w erze swych najazdów uznawani byli w Europie za niezwyciężonych wojowników, zarówno na morzu, jak i w starciu na lądzie. Przewagę osiągali dzięki doskonałemu, jak na owe czasy uzbrojeniu, organizacji, dyscyplinie i niespotykanej odwadze.Na oczach Uthreda dzieją się rzeczy straszne - upadają kolejne królestwa, dokonują się zdrady, przewroty i krwawe rzezie. Uthred od kilku lat, od momentu porwania wychowuje się wśród wrogów, wśród Wikingów. Jednak nad wyraz szybko asymiluje się w ich społeczeństwie, ba można nawet uznać, że jest mu tam całkiem dobrze. Pewnego dnia będzie musiał jednak podjąć decyzję, kim jest i któremu panu będzie służył. Los zwiąże go z Alfredem, władcą ostatniego opierającego się Wikingom królestwa, i da sposobność, by stawił czoła legendarnym wikińskim wojom, przed którymi drży cała średniowieczna Europa. Spętany więzami honoru, lojalności i miłości, Uthred stanie się tym, od którego zależeć będą losy całej Brytanii. Znajdzie się między przysłowiowym młotem, a kowadłem. Jak się zachowa? Jaką podejmie decyzję? Zwycięży wychowanie czy honor? Tego dowiecie się czytając Ostatnie królestwo. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Pisarz po raz kolejny urzekł mnie językiem oraz lekkością i umiejętnością z jaką połączył fikcję literacką z historią Brytanii. Mimo tego maleńkiego minusa, o którym wspominałam wcześniej, zrobił to po mistrzowsku. Podobnie, jak w przypadku trylogii arturiańskiej mamy tu do czynienia z subtelnym miszmaszem fikcji historycznej i autentycznej historii Brytanii. Zarówno fikcję jak i rzeczywistą historię autor połączył wspaniale. Czytając powieść mamy wrażenie, jakbyśmy żyli w IX w., mamy wrażenie magicznego przeniesienia się w czasie. Bardzo zainteresowały mnie wzmianki autora o reliktach cywilizacji rzymskiej, jakich jeszcze w IX w. całkiem sporo znajdowało się w Brytanii. Opisy ruin budowli ich architektury czy choćby sieci dróg zbudowanych przez Rzymian są bardzo dokładne i dają świadectwo nie tylko potędze cywilizacji rzymskiej, która przed laty władała tymi ziemiami, ale także kolejnym pokoleniom, które rządziły Brytanią po odejściu Rzymian i które po najeżdżcach odziedziczyły wiedzę. Do tego cudowne opisy, mroczny klimat, wartka akcja, niezwykła dbałość o szczegóły zarówno postaci jak i miejsc i wspaniale z dbałością o każdy szczegół ukazanie bitew, sprawiają że Ostatnie królestwo po prostu trzeba przeczytać. I ta dbałość o szczegóły po raz kolejny urzekła mnie w stylu pisarskim Bernarda Conrwella i sprawiła, że na pewno sięgnę po kolejne jego książki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bernard Cornwell jest mistrzem! (2012-02-10)

    Marta Kosmala  Więcej o recenzencie

    Za co cenię Bernarda Cornwella? Przede wszystkim za ogrom jego wyobraźni jak i historycznej wiedzy, oraz połączenie obydwu tych czynników w coś, co zasługuje na uwagę. Postaci, które wykreował są nieszablonowe, jedyne w swoim rodzaju. Aż smutno jest się z nimi rozstawać pod koniec książki. A akcja powieści nie jest nużąca, wręcz przeciwnie pędzi jak szalona, zaskakuje, zastanawia i intryguje. Czytelnikom płci męskiej z pewnością przypadną do gustu liczne opisy krwawych bitew, wojen i strategii wojennych. Bardzo podobało mi się również zakończenie książki… ale już nic więcej nie zdradzę! Bernard Cornwell to bezkompromisowo jedyny taki pisarz w swoim gatunku. Z pewnością książka ta przypadnie w większej mierze mężczyznom, niż kobietom, jednak mimo wszystko polecam ją każdemu. Każdemu kto szuka ciekawej fantastyki połączonej z historycznymi faktami i wciągającą fabułą doceni kunszt literacki pisarza. Już niedługo będziecie mogli przeczytać na moim blogu drugi tom z tej serii, czyli „Zwiastuna burzy”.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wciągająca opowieść - świetnie napisana! (2011-08-29)

    markietanka  Więcej o recenzencie

    O tym, że lubię sposób pisania Bernarda Cornwella już pisałam na blogu przy okazji "Jeźdźców z piekieł" - teraz powiem więcej jestem oczarowana! Tematyka wikingów zawsze mnie interesowała - a sposób, w jaki pokazuje to Cornwell bardzo mi się podoba - jest barwny i porywający. Historia głównego bohatera, Uthera, jest opisana w sposób zabawny i ciekawy. Książka jest pełna zwrotów akcji, ciekawych opisów i dialogów, w przypisach znajdujemy interesujące odnośniki historyczne. Autor przenosi nas do IX -wiecznej Anglii, gdzie panuje głód i walki o władzę. Uther zostaje porwany i wychowywany przez duńskiego wojownika. Nie zdaje sobie sprawy, że jest wśród wrogów....Doświadczenia i umiejętności zdobyte przy Regnarze przydają mu się później w walce przeciw Duńczykom.... Od książki nie można się oderwać - żal, że się skończyła i nie mam kolejnego tomu.... Czuję niedosyt!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Polecam (2011-06-17)

    Natalia Tworek  Więcej o recenzencie

    Niezmiernie cieszę się, że mogłam przeczytać "Ostatnie królestwo" Bernad'a Cornwell'a ze względu na to, że mam sentyment do zagadnień historycznych, a co za tym idzie również do powieści historycznych. Autor zbudował powieść, w której akcja toczy się niespiesznie co powoduje, że można delektować się historią i nieraz razem z Utherem uczestniczyć w wydarzeniach, które nie raz są dramatyczne i przyprawiają nas o przyspieszone bicie serca. Opisy walki w murze tarcz, zdrady oraz sytuacje, w których nasz bohater staje na granicy życia i śmierci sprawiają, że czytałam książkę zastanawiając się jak dalej potoczą się losy Uthera. Ta książka towarzyszyła mi w dość szczególnym czasie, ponieważ kończę studia i zastanawiam się nad tym co zrobić ze swoim życiem, a ta powieść traktuje m. in. o przeznaczeniu, którego nie da się oszukać - bo ono jest wszystkim. No właśnie "Przeznaczenie jest wszystkim" właśnie to zdanie, które tak wiele razy powtarza się w powieści brzmiało mi w głowie przy okazji wielu wydarzeń, a w szczególności podczas konferencji dotyczącej wolontariatu europejskiego, o którym dowiedziałam się sporo, a na który zawsze chciałam pojechać. Dzięki tej książce uświadomiłam sobie, że przeznaczenie jest jednak ważnym elementem naszego życia. Muszę przyznać, że ta książka przynosiła ukojenie po ciężkim dniu i nie raz budziła ze snu oraz nastrajała do spotkania kolejnego dnia. Pomagała też mi się wyciszyć i odstresować, a to działa tylko na korzyść tej książki. Tymczasem muszę przyznać, że była w tej książce jedna rzecz, która mnie irytowała. Mam tu na myśli opisy. Nigdy nie lubiłam zbyt długich zbędnych opisów, a tu takowe się niestety zdarzały. Ja wiem, że w pewnych przypadkach mają za zadanie budować napięcie, jednak niekoniecznie interesuje mnie obszerny opis tego jak powstaje miecz głównego bohatera. Jednak na szczęście mogę to wybaczyć autorowi książki, ponieważ nawet z pewnymi minusami i tak z przyjemnością przeczytałam tą książkę. Dla mnie "Ostatnie królestwo" to powieść o przeznaczeniu i honorze oraz rycerskiej lojalności, która chociaż nie zawsze zgodna z poglądami sprawia, że człowiek sam chce być bardziej wierny swoim obietnicom oraz być bardziej szlachetny. Polecam każdemu miłośnikowi historii.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Fantastyczna! (2011-06-04)

    Sihhinne  Więcej o recenzencie

    Ostatnie Królestwo to pierwsza część kolejnego po Trylogii Arturiańskiej cyklu poświęconego historii Brytanii, autorstwa Bernarda Cornwella. Cykl określany jako Wojny Wikingów składać się ma z pięciu części obejmujących następujące powieści : Ostatnie Królestwo, Zwiastun Burzy, Panowie Północy, Pieśń Miecza oraz Płonące Ziemie. Akcja tomu pierwszego toczy się pod koniec IX wieku i dotyczy jednego z najbardziej krwawych okresów w historii Brytanii – krwawego najazdu wikingów (w tym przypadku Duńczyków) i próby opanowania przez nich całej wyspy. Autor w sposób niezwykle barwny opisuje nam historię zmagań w pierwszym okresie inwazji bardzo silnie uwypuklając niepokoje wewnętrzne i bezpardonową walkę o władzę w podzielonym królestwie. Na pierwszy plan wysuwa się autentyczna historycznie postać Alfreda (zwanego Wielkim) władcy ostatniego opierającego się Wikingom królestwa Wessex oraz jego wyprzedzająca tamten okres wizja zjednoczenia podzielonego kraju w jedno państwo. Bohaterem powieści jest syn jednego z angielskich wielmożów, Uther (postać fikcyjna – co nie znaczy, że ktoś taki nie mógł żyć w tamtych czasach), który w wieku 10 lat zostaje porwany przez wikingów a jego rodzina zgładzona. Wyrasta wśród wikińskich wojowników i bardzo szybko zaczyna czuć się jednym z nich, ale jego pochodzenie nie daje mu zapomnieć kim jest naprawdę i wkrótce musi wybierać komu pozostać wiernym. Staje do walki, która odmieni los Brytanii. Powieść jest napisana spójnie i bardzo dobrze skonstruowana. Akcja dosłownie pędzi po kolejnych stronach książki co powoduje, że nie można się od niej oderwać i bardzo szybo tracimy poczucie czasu (ja czytałam książkę dwa dni co jak na 527 stron świadczy, że jest bardzo wciągająca). Historycznie większość z ważniejszych wydarzeń opisanych w książce rzeczywiście się odbyła: napaść na dzisiejszy York, oblężenie Nottingham, ataki na cztery królestwa – wszystkie te zdarzenia zostały odnotowane w dwóch najważniejszych źródłach wiedzy o epoce: Kronice anglosaskiej i Żywocie króla Alfreda. Jednak autor nie byłby sobą gdyby z korzyścią dla książki oczywiście (a musimy pamiętać, że Cornwell pisze powieści przeznaczone dla szerokiego spectrum odbiorców ) nie dodał kilku fikcyjnych postaci czy nie ubarwił prawdziwych zdarzeń historycznych w fantastyczne opisy, które może nie do końca odpowiadały przebiegowi tamtych wydarzeń ale doskonale oddają klimat tamtych czasów i przenoszą nas niezauważalnie dla upływu czasu po kolejnych stronach powieści. Mnie osobiście bardzo podobały się (może dla innych czytelników niezauważalne) wzmianki o pozostałościach po rzymskim imperium, którego wielkość pomimo upływu prawie 400 lat od jego upadku dalej czuło się na kartach tej książki. Opisy ruin budowli ich architektury czy choćby sieci dróg zbudowanych przez Rzymian pokazują jak bardzo ta cywilizacja wyprzedzała wszystko to czym kulturowo reprezentowała i technicznie dysponowała Brytania pod koniec IX wieku n.e. Reasumując powieść Ostatnie Królestwo jest pozycją obowiązkową dla fanów tego typu literatury. W chwili obecnej jestem w trakcie czytania drugiego tomu pt. Zwiastun Burzy (recenzja wkrótce) i już mogę zdradzić, że jest tak samo dobry jak pierwszy. Nie zapomnę jak fantastyczne jest "Ostatnie Królestwo" i będę po nie sięgać często. Jak najbardziej polecam!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Warta czytania (2011-05-31)

    Piotr Zet  Więcej o recenzencie

    Bernard Cornwell urodził się w 1944 roku w Londynie. Maka była angielką, a ojciec kanadyjskim lotnikiem. Karierę rozpoczął jako dziennikarz sieci BBC, ale zauroczony Ameryką porzucił wszystko i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam nie mogąc znaleźć pracy zaczął przygodę z pisarstwem. Do tej pory napisał 21 powieści oraz 2 zbiory opowiadań. Kiedy otrzymałem "Ostatnie królestwo" to pierwsze co zrobiłem to zwróciłem uwagę na przepiękną okładkę. Cieszę się że większość wydawnictw przykłada do okładek zasadniczą wagę. Otworzyłem pierwsze strony i zobaczyłem zakładkę zatytułowaną "miejsca". Przeraziłem się...Blisko 70 miejsca akcji w które zaprowadzi nas autor. Ale nie poddawałem się. Z wielkim zainteresowaniem rozpocząłem lekturę i okazało się że autor doskonale opisuje wszystkie miejsca i postacie, dlatego nie ma mowy o problemach z usytuowaniem miejsca lub postaci akcji. Autor cofa nas do dziewiątego wieku, na wyspy brytyjskie gdzie panuje czas wewnętrznych konfliktów, głodu i walki o władzę. Syn jednego z angielskich panujących zostaje porwany przez Wikingów jako młody chłopiec. Jest jedynym z rodu który ocalał, a którego wychowują Wikingowie. Uther widzi jak walczą Wikingowie, jak zdobywają kolejne ziemie, uczestniczy jako obserwator w rzeziach, oszustwach, ale pewnego dnia musi odpowiedzieć sobie na pytanie kim jest i komu chce służyć. Do tej pory broniłem się przed książkami tego rodzaju, ale od teraz będę ich wielkim fanem. Szczególnie fanem Cornwella. Autor jest mistrzem narracji. Doskonale opowiada, trzyma czytelnika w szachu i pozwala przenieść się w ten jakże krwawy czas IX wieku. Autor pokazuje Anglię z innej strony, tej bardziej brutalnej, ale pokazuje również ludzi którzy mają w sobie honor i są gotowi iść za głosem serca i w obronie słabszych. Książkę czyta się z przyjemnością, również dlatego iż jest napisana dużą czcionką.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Polecam! (2011-03-19)

    kasiekM  Więcej o recenzencie

    Przeczytałam Trylogię Arturiańską i wydawało mi się, że wiem już wszystko o tym jak pisze Bernard Cornwell. Jakże się myliłam Książka ma wiele więcej humoru niż poważna Trylogia, autor często puszcza do nas oko. Autor wprowadza nas w brutalny świat, który jest ciężki do zrozumienia dla współczesnego człowieka, okrutny, bezlitosny ociekający krwią, nad którym świeci łuna wojny. Poznajemy ten świat oczami chłopca, którego okoliczności zmuszają do bardzo szybkiego wejścia w dorosłość. Jego świat w wieku niespełna dziesięciu lat zmienia się o 180 stopni i już nigdy nie będzie taki sam. Od tej pory będzie mu towarzyszyła śmierć i rozdarcie apatryda. Przyjaźń, miłość, lojalność i zemsta wszystko to jest świetnie opisane na ponad 500 stronach książki, która ani przez chwilę nie nudzi wręcz przeciwnie zabiera sen i grozi przejechaniem właściwego przystanku. Ruszcie wraz z Utherem w ogień wojny. Co ja mogę powiedzieć o książce, to Cornwell, porywający, wciągający, napisany świetnym stylem trzymającym w napięciu i zmuszającym do przeżywania każdego wydarzenia. http://kasiek-mysli.blogspot.com/

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Mieszane uczucia (2011-02-04)

    PAWE? CZY?  Więcej o recenzencie

    Książka jest niewątpliwie napisana ciekawym językiem.Barwne postacie,wartka akcja = łatwość czytania,szybkie połykanie powieści-tu nie mam żadnych zastrzeżeń.Natomiast są w niej elementy wręcz niesmaczne-chodzi mi o pogardliwy stosunek autora do chrześcijaństwa.Cornwell przeciwstawia brutalnych Duńczyków rozmodlonym Anglikom z korzyścią dla tych pierwszych w sposób niewiarygodnie tendencyjny.Mówiąc kolokwialnie "cioty" kontra wielcy wojownicy.Oczywiście mówi przez cały czas ustami Uthreda,jednak przez swojego bohatera wylewa sporą ilość jadu i pokazuje swój jednoznacznie antychrześcijański stosunek właściwie wyszydzając modlących się duchownych gdzie tylko się da.Okazuje się że w "dowalaniu" chrześcijaństwu wszystkie chwyty są dozwolone.Oile duża ilość antyklerykalnych powieściopisarzy zwraca raczej uwagę na okrucieństwo chrześcijan (krucjaty śródziemnomorskie,przeciwko katarom czy ogólne sprawy inkwizycji)Cornwell oczernia ich za uległość i tępawą dobroduszność.Wychodzi na to że czy chrześcijanin okrutny czy uległy i pobożny...- NIEISTOTNE! Ważne żeby przemycić nienawiść do tej religii,nawet w formie opowieści o wikingach.W porównaniu do Cornwella profesor Krawczuk jest wzorem obiektywizmu w sprawie chrześcijaństwa! Lekki niesmak :/

    (1 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rozczarowanie na własne życzenie (2011-01-24)

    Koker  Więcej o recenzencie

    Już samo hasło na obwolucie "Bestseller New York Times" powinno mi dać do myślenia, a mimo wszystko sięgnąłem po tę książkę. W natłoku pozycji przedstawiających się samozwańczo jako "historyczne" postanowiłem zmierzyć się z jedną z nich. I co? I mam za swoje. Powierzchowność (żeby nie powiedzieć pustka), efekciarstwo i kicz rodem z McDonalda. Jeżeli ktoś chce się czegoś dowiedzieć o średniowieczu z tej książki, to dowie się tyle ile może się dowiedzieć z amerykańskich filmów z lat 50-tych typu "Czarny Rycerz" lub "Ivan Hoe", z tym, że tam był lukier, a tu rynsztok. Bohaterowie nie mają żadnego rysu psychologicznego, a akcja przedstawiona jest na zasadzie "ale jazda". No i obowiązkowo trzeba dowalić chrześcijaństwu, bez tego teraz nie złapie się czytelników. Żenada. No chyba, że się jest uwięzionym w zasypanym pociągu i trzeba z sobą coś zrobić - wtedy ujdzie. Ale tylko wtedy. Poza tym szkoda czasu i pieniędzy.

    (1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Z humorem i prawdziwie (2011-01-10)

    Joanna Gołaszewska  Więcej o recenzencie

    Pod koniec IX wieku na wschodnią Anglię napływają coraz liczniejsze statki Wikingów. Szukają ziemi, na której mogliby osiąść na stałe. Pamiętam z "Nieprzyjaciela Boga", że Artur - Bryt walczył z Anglami, Jutami i Sasami najeżdżającymi jego ziemię. Teraz jest już Anglia, a Brytowie wycofali się do zachodniej części wyspy i osiedli w Kornwalii i Walii. A zatem mamy spory przeskok w czasie. Jednak cykl nie ma być kontynuacją Legend Arturiańskich. Polubiłam prozę Cornwella od pierwszego z nim spotkania czyli od "Zimowego Monarchy". Moje uwielbienie dla jego warsztatu pisarskiego rośnie. Powieść rozpoczynająca kolejny cykl "Wojny Wikingów" jest jeszcze lepsza od Legend Arturiańskich. Tam było bardzo poważnie i nieco pompatycznie. Tutaj oprócz powagi mamy jeszcze sporą dozę humoru w opisach wyglądu i poczynań wojów z Anglii IX wieku. A najbardziej rozbawiły mnie zachwyty głównego bohatera, Uthera, nad kąpielą. Gdy miał około 13 lat, po raz pierwszy zanurzył się w ciepłej wodzie i nie mógł się nadziwić, jakie to może być przyjemne! Już to powinno Was zachęcić do poszukiwań powieści Cornwella. Ale to nie wszystko - oprócz ciekawych losów bohaterów, niezwykłych zwrotów akcji i dynamicznych opisów walk, jest tu jeszcze miejsce na rozważania bohatera, który na początku nie do końca zdaje sobie sprawę, że Duńczycy czyli wikingowie to są jego wrogowie i powinien nienawidzić całe to plemię. A on ich polubił. Porwany za młodu wzrasta pod ochroną jednego z najmężniejszych duńskich wojowników. Nikt mu nie każe uczyć się nudnych liter ani klęczeć całymi dniami i modlić się. I znowu Cornwell bardzo jednoznacznie objawia swój stosunek do katolicyzmu, podkreślając chciwość i hipokryzję księży i bardzo rozmodlonego króla Alfreda. Z drugiej strony stawiając prostolinijność i otwartość Duńczyków, ich waleczność i niezłomność. W posłowiu autor wyjaśnia jeszcze kilka ciekawych faktów z historii Wielkiej Brytanii, a w powieści mamy ciekawostki etymologiczne angielskich słów. Naprawdę powieść jest rewelacyjna bez dwóch zdań. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. Tym bardziej, że przecież wiem z historii, jak skończy się największy najazd Wikingów na angielskie ziemie. Dlaczego zatem wyczuwam, że sympatia narratora jest po stronie najeźdźców?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (15)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!