- Perfume
okładka miękka
-
cena:
39
zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Pachnidło
okładka twarda
-
cena:
39,99
zł
-
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Pachnidło
Średnia ocena z 19 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Patrick Suskind
- Tytuł oryginału:
- Das Pafrum. Die Geschichte Eines Morders
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, 1998
- Seria:
-
Kameleon
- ISBN:
- 83-7150-389-X
- Liczba stron:
- 217
- Wymiary:
- 125 x 183 mm
- Wydanie:
- 1
- Tłumaczenie:
-
Małgorzata Łukasiewicz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Patrick Suskind
W osiemnastowiecznym Paryżu żył Jan Baptysta Grenouille, człowiek genialny i odrażający, obdarzony darem niezwykłego węchu. Obsesyjne komponowanie zapachów doprowadziło go do zbrodni, a wszystko po to, by stworzyć doskonałe pachnidło, zniewalające ludzi.
- Pachnidło
- Autor:
-
Patrick Suskind
Arcydzieło!!
(2006-10-03)
[dane recenzenta usunięto_2011-12-05_13:42]
Więcej o recenzencie
Arcydzieło... to duże słowo i nie należy go pochopnie używać. Jednak o książce Patricka Suskinda nie można inaczej powiedzieć. Otwierasz książkę, zaczynasz czytać, otacza cię zapach. Brniesz dalej w lekturę, staje się on częścią ciebie, dookoła, coraz piękniejszy. Czujesz smród, na który natrafiają nozdrza Grenouille'a, czujesz aromat, który on pochwytuje. Czujesz, choć tak naprawdę czytasz tylko książkę, ale czy jest to tylko książka? Dla mnie jest arcydziełem, sztuką samą w sobie, mistrzostwem, bo inaczej jak nazwać dzieło, które przenosi do świata, opisującego, do świata zapachu?!
Książka porusza wyobraźnię, wyostrza zmysły i mimo że nie ma w pobliżu (np.) śniętych ryb, poczujesz je dzięki mistrzostwu Patricka Suskinda.
Ale "Pachnidło" to nie tylko obcowanie z zapachem, jest to również opowieść o miłości w różnych jej aspektach...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bestseller wszech czasów..
Agata
Szpak
Przeczytałam książkę zaledwie godzinę temu, ale już teraz wiem, że pozostanie ona na zawsze w mojej pamięci. W moim szesnastoletnim życiu przeczytałam bardzo dużo dobrych książek, ale tak dobrej i fascynującej jeszcze nie czytałam. "Pochłonęłam" ją bardzo szybko i wszystkim gorąco polecam. Sama jestem osobą, która dużą wagę przywiązuje do zapachów. Teraz wydaje mi się, że zapachy, którymi się otaczam są wręcz prymitywne... Zadziwiło mnie bardzo, iż woń człowieka jest mieszanką tak obrzydliwą, bo czy wydawało się nam kiedyś, że m.in. z kociej kupy można stworzyć ludzki zapach, zapewne nie. Poczułam niedosyt po przeczytaniu tego bestsellera, gdyż spodziewałam się całkiem innego zakończenia. Wydawało mi się, że Grenouille zostanie najznakomitszym perfumiarzem wszech czasów i będzie obsypywał się złotem, ale czy takie zakończenie nie było by zbyt banalne?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nieokiełznana fantazja
(2004-03-13)
Izabela
Sekulska
Więcej o recenzencie
„Fantazja przeczy nudzie” śpiewa zespół Myslovitz i to chyba najtrafniejsze i najkrótsze określenie książki niemieckiego pisarza Patricka Suskinda pt.: „Pachnidło”.
Bo czego jak czego, ale fantazji odmówić autorowi nie można, a i na nudę przy tej lekturze narzekać nie możemy. Co jeszcze dobrego mogę powiedzieć o „Pachnidle” zanim zacznę pisać o tym, co niedobre?
Na pewno to, że czyta się je dobrze i z rosnącym zainteresowaniem, niczym najlepszą powieść sensacyjną. Autor ma niewątpliwie wielki literacki talent i nieposkromioną fantazję. Moje wątpliwości są jednak takie, czy aby pisanie takich właśnie książek to jest najlepsza droga do jej wykorzystywania?
Akcja powieści rozgrywa się w XVIII wiecznej Francji. Bohater Suskinda to w pewnym sensie wyrzutek społeczny – jest sierotą, w dodatku u wszystkich, z którym zetknie się na swojej drodze życiowej budzi jakąś nieuzasadnioną odrazę.
Ma jednak niezwykły talent – niespotykany wręcz węch, który pozwala mu z ferii zapachów wyłuskać i zidentyfikować każdy z osobna.
Koleje jego losów są dość osobliwe – punkt zwrotny następuje, kiedy trafia do znanego paryskiego perfumiarza. U niego bowiem wykorzysta swój niesamowity talent i nauczy się wiele. Wkrótce potem zostaje owładnięty obsesją wykonania perfum, których bazą byłyby zapach... dziewicy. Perfum, które zniewalają zmysły, wzbudzają pożądanie. Taka jest fabuła, nagradzanej wielokrotnie książki Suskinda. Szkoda mi bohatera książki, który pomimo tego, że ma wielki talent, który w końcu osiąga sukces na miarę swoich marzeń, naprawdę jest ogromnie samotny. Bo sukces smakuje dopiero wtedy, kiedy można go z kimś dzielić. Mogę powiedzieć jeszcze tyle, że mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu tej lektury, bo tak „obrzydliwej” książki nie czytałam jeszcze (autor epatuje nas taką ilością opisów osobliwych zapachów i wydarzeń), a zakończenie książki jest tak koszmarne, że wzbudza autentyczny niesmak i zdziwienie (chociaż oczywiście nie pozbawione jest logiki). To jest trochę jak oglądanie horroru o świetnej fabule, genialnie nakręconego, a jednak budzącego niesmak w momencie szokujących i okrutnych scen.
Jednocześnie jest to jedna z tych książek, które na długo pozostaną w pamięci. Jednego jednak jestem pewna – nie narażę się już na katowanie siebie czytając ją po raz drugi. To książka dla tych , którym żaden zapach nie straszny....Ja do nich nie należę.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Absolutnie genialne!
(2004-02-04)
karolina
rodzaj
Więcej o recenzencie
O książce najlepiej świadczą epizody z jej czytelniczego życia. Było nietypowo- moja ciotka pożyczyła książkę od swojej szwagierki. Książka nie była szwagierki - była pożyczona. Ciotka zadzwoniła i powiedziała, że przyjdzie do nas z książką. Zachwycona przeczytała pierwsze dwie strony, dała mojej mamie i poszła. Co było potem? Następna w kolejce byłam ja, potem egzemplarz (dość mocno już sfatygowany) wrócił do ciotki, a może do szwagierki… Nie wiem jednak, czy dotarł do swojego pierwotnego właściciela. Ot zagadka! Moje wciąż niesłabnące, choć od pierwszego spotkania minęło już kilka lat, uczucie do "Pachdnidła" Patricka Suskinda zaczęło się od genialnego drugiego akapitu, w którym to opisane zostają zapachy, zapaszki i smrodki przedrewolucyjnej Francji. Bohater, a raczej antybohater na świat przyszedł na cuchnącym targowisku (wcześniej równie przyjemnie pachnąca nekropolia). Na tym to targowisku jego matka zapamiętana później jako dzieciobójczyni wyrzuciła noworodka pod stół, na stertę odpadków z popsutej ryby… Tak zaczyna się historia Jana Bapitsty Grenouille'a, którego zmysł zapachu rozwinął się nad miarę. Podtytuł książki to "historia pewnego mordercy." Nie powiem słowa więcej, fabuła jest zaskakująca i szokująca. W opowieści Suskinda pierwsze skrzypce grają zapachy we wszelkich formach - aromaty, smrody, smrodki, stęchlizny i pomniejsze odorki zestawione z najdroższymi perfumami , kadzidłami. Obok tego wonie, wyziewy, zapaszki, tchnienia, fetory, wonności. Wszystkie- niezależnie od nazwy przedstawione z takim samym zaangażowaniem, fascynacją i dokładnością bardziej precyzyjną niż fotograficzną. Bo oto w detalach okazuje się, że każda szczapka drewna pachnie inaczej, niemowlęca główka wydaje woń karmelu, a perfumiarze w Paryżu podrabiali wzajemnie swoje perfumy.
Nosa Grenouille'owi można zazdrościć. Każdy zapach rozkładał na najdrobniejsze cząstki. Nastanie jednak moment, w którym niezwykłe zdolności i brak własnego zapachu staną się przekleństwem, a nie wybawieniem. Zmysł powonienia jest sprawą bardzo indywidualną, tak samo jak dobór perfum. Większość ludzi ma jednak "pachnące" wspomnienia z dzieciństwa. Obdarzony węchem absolutnym bohater gromadził w swojej głowie wszystkie zapamiętane zapachy - innych chyba rozbolałaby od tego głowa. Jeśli ktoś twierdzi, że zło (przynajmniej pozornie) nie jest fascynujące, to znak, że nie czytał "Pachnidła".
"Pachnidło" to jedna z tych powieści, które mimo braku czytelnego przesłania, zapadają w pamięć na długo. A wszystko dzięki wyobraźni i pomysłowości autora. "Pachnidło" nie będę ukrywać to powieść nieco obrzydliwa - nie czytać w chorobie, bo będzie gorzej. Wszystkie smrodki opisane zostały niezwykle sugestywnie. Przeczytałam, że ktoś chce książkę przenieść na ekran. Nie chcę być złym prorokiem, ale to porywanie się z motyką na słońce.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(19)