Świat Zachodu ugrzązł w nadmiarze dóbr, wolności i informacji, a człowiek upadł w banalność sztucznie wytworzonej jednowymiarowej rzeczywistości, która zastąpiła metafizyczne, złowrogie piękno świata. Tę sztuczną rzeczywistość Baudrillard nazywa Rzeczywistością Integralną, a jej przybierającym na znaczeniu składnikiem jest wirtualność - "mentalna diaspora Sieci". Świat zgubił w niej swój cień, swoją dwuznaczność i nieprzejrzystość, utracił prawo do marzeń i niespełnienia, przestał śnić i tęsknić. Tym razem nie będzie odkupienia. W Rzeczywistości Integralnej narasta jednak tajony opór wobec ideałów nowoczesności, niema odmowa uczestnictwa, przybierająca postać niechęci wobec demokracji, wolności, odpowiedzialności i szczęścia. Czy jest to ślad głębokiej intuicji niezbywalności Zła? Ale Zło umieszczamy dziś w genach, jak w filmie Raport mniejszości, lub na "osi Zła", jak w przemówieniach George'a W. Busha, i tak zredukowane bezlitośnie eliminujemy. "Przemiana Zła w nieszczęście jest najbardziej rozwiniętą gałęzią przemysłu XX wieku" . Tymczasem, jak przypomina za Kabałą Baudrillard, "nawet Bóg wchodzi w układy z zasadą Zła"
Moralitet na dziś
(2007-12-27)
Łukasz
Najder
Więcej o recenzencie
Baudrillard to dla mnie przeżycie. Oprócz ładunku intelektualnego, od którego iskrzą napisane przez niego strony, oprócz trafności fraz, przenikliwości spojrzenia, obrazoburczej pewności siebie, ironicznego jadu - w każdej z jego książek znajduję potwierdzenie na to, że Baudrillard to nie tylko filozof o apokaliptycznej naturze, lecz i znakomity pisarz, talent narracyjny, artysta.
Każdą książkę Baudrillarda czytam najmniej dwa razy - za pierwszym to po prostu wciągająca lektura, cierpka przyjemność, od której nie sposób się oderwać. Za drugim zaś razem staram się prowadzić rzetelne i uważne studia nad poszczególnymi akapitami, badać Baudrillarda w całości i części, wnikać w gąszcz metafor, wgryzać się w tę treść nasyconą paradoksami, zakamuflowanymi cytacjami, terminami z nauk ścisłych, nadążać za niepokorną myślą, która co chwilę opuszcza bezpieczne leże ustalonych poglądów i prawd, by nawiedzać terytoria herezji. Efektem czego marginesy obrastają we florę strzałek, wykrzykników, znaków zapytania. Tu i tam zdarza się słowo uznania, kategorycznego sprzeciwu, wahania, moja ostrożna glosa naniesiona ostrzem ołówka.
Podobnie było i w przypadku "Paktu jasności". Książkę czyta się jednym tchem - jak przebiegle skonstruowany thriller, jak pasjonującą powieść. Baudrillard ma w sobie i żarliwość proroka i spokój mistrza zen. Przekonuje, że trwamy w naiwnym i miłym złudzeniu o rozsądnym stanowieniu o sobie, świadomości ograniczeń i swobód, funkcjonowania wedle swej woli - podczas gdy tak naprawdę to w czym uczestniczymy, to nie wolność, lecz tej wolności nadmiar, przesyt, powszechna aberracja. Pogrążyliśmy się w możliwości robienia wszystkiego, bycia kimkolwiek zechcemy. Koniec dystansu. Anulowano granice - panuje powszechna dostępność, wystarczy zapragnąć, przelać kwotę, kliknąć. Po zdemontowaniu Boga, zdemontowaliśmy i rzeczywistość. I dlatego teraz pławimy się w podgrzewanej wodzie nierealności, a wartości i dobra unoszą się ponad nami, osiągalne, łatwe, całkowicie pozbawione znaczenia. To z kolei czyni niemożliwym wydawanie sądów i ocen. Sporządzanie hierarchii. Oznaczanie tekstu głównego i marginesu. Formując społeczeństwo tak by było idealne, pełne i szczęśliwe, organizując sobie kosztowny raj na ziemi, nieświadomie wydaliśmy go siłom destrukcji - bo właśnie zawiść o piękno i harmonię powoduje, iż automatycznie rodzą się siły przeciwne, wirusy i gwałtowne zaprzeczenia. Blask rodzi mrok. Wzmaga się produkcja zła. Na próżno okrywamy je zgrzebnymi szatkami nieszczęścia - płaczące dzieci, zafrasowani reporterzy - wiarą, iż programy pomocowe, charytatywne koncerty i ryż unieważnią samą jego formułę, zastopują sataniczną zasadę.
Mój wpis sygnalizuje ledwie kilka z mnóstwa kwestii, które doczekały się w tej książce nowatorskiego ujęcia - ujęcia, które nie oszczędza nam gorzkich refleksji i ponurych rokowań, lecz zarazem intelektualnie pobudza. Jątrzy. Bardzo polecam.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji