Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Opis produktu

Pamięć i tożsamość

Jan Paweł II  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0395640
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 176

Marzec 2005 - Impulsem do powstania książki były rozmowy, jakie w 1993 roku przeprowadzili z Papieżem Krzysztof Michalski i ks. Józef Tischner, założyciele Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu. Tematem książki jest właśnie człowiek: zanurzony w historii, stający wobec zła XX wieku, wreszcie - szukający swej... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Pamięć i tożsamość

    Średnia ocena 4,33 na 5 z 3 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Jan Paweł II
    Wydawnictwo:
    Znak , Marzec 2005
    ISBN:
    83-240-0525-0
    Liczba stron:
    176
    Wymiary:
    140 x 200 mm
    Wydanie:
    1
    Sprawdź inne tytuły:
    Jan Paweł II
    Kategorie:
    Religia > Chrześcijaństwo
    Szkoła > Lektury
    Impulsem do powstania książki były rozmowy, jakie w 1993 roku przeprowadzili z Papieżem Krzysztof Michalski i ks. Józef Tischner, założyciele Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu. Tematem książki jest właśnie człowiek: zanurzony w historii, stający wobec zła XX wieku, wreszcie - szukający swej tożsamości w spotkaniu z Bogiem. Papież zastanawia się nad takimi pojęciami jak "naród", "ojczyzna", "Europa", zwracając uwagę m.in. na te elementy polskiego dziedzictwa, które mają wymiar uniwersalny (tradycja jagiellońska, opór przeciwko nawracaniu siłą, orędzie św. Faustyny o miłosierdziu Bożym itp.). Jednocześnie ukazuje perspektywę, z której na historię poszczególnych narodów i cywilizacji można patrzeć jako na historię zbawienia. Książkę zamyka niezwykle interesująca rozmowa poświęcona zamachowi na Ojca Świętego w maju 1981 roku, w której Papież daje głęboką interpretację tego wydarzenia, ujawniając m.in., o co pytał go w więzieniu Ali Agca. Rozdział ten jest dopełnieniem - tak ważnej w całej książce - refleksji nad "tajemnicą nieprawości".

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Pamięć i tożsamość
    Autor:
    Jan Paweł II

     Więcej o recenzencie

    Testament dla ludzi bez nadziei ()
    Ocena 5 na 5  

    Półki mojej biblioteczki uginają się pod ciężarem encyklik, adhortacji, listów, rozważań, nauk pielgrzymkowych, osobistych wspomnień i naukowych traktatów Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Część z nich połknęłam jednym haustem, a część zaledwie musnęłam brzegami swojej świadomości. I dopiero "Pamięć i tożsamość" pozostawiła we mnie niezatarty ślad, otwarła podwoje do zrozumienia mojej własnej tożsamości – człowieka, kobiety, Polki – zrozumienia tożsamości człowieka wierzącego na przełomie tysiącleci. Tyle wokół zła minionego, którego odór nadal unosi się w ludzkich sercach. Tyle zła współczesnego, które przybiera coraz wymyślniejsze formy dla zmylenia czujności. I tyle buntu i żalu, że tak "musi" być, że nic nie jesteśmy w stanie uczynić na skalę globalną, że nikt nie potrafi żadnym traktatem, konstytucją czy międzynarodową organizacją nakazać światu pokoju, pojednania, miłości, że globalna wioska pomimo powszechnego dostępu do informacji wciąż ma swoje ciemne zaułki, w których ludzkość nie wie, jaki jest aktualnie rok i nadal umiera z powodu głodu i grypy. Owo "tyle" można by mnożyć i układać z niego stosy człowieczego bólu, rozgoryczenia, żalu, dezaprobaty wobec niesprawiedliwości i tęsknoty za powszechnym ładem i dobrem wspólnym. Jednakże te stosy mogłyby nas przysypać swoją chwiejną konstrukcją i tak z pewnością by się stało, gdybyśmy zatrzymali się jedynie na stwierdzeniu oczywistego faktu, że zło istnieje. Prawdą, którą papież odkrywa przed nami na kartach swej ostatniej książki, nie jest ów narzucający się samoistnie fakt istnienia zła, ale prawda o wiele śmielsza, dająca nadzieję na pokonanie ciemnych stron życia, prawda o tym, że zło ma swoje granice, a jego miarą wyznaczającą mu kres jest boże miłosierdzie, jest sam Bóg. Ta radosna nowina powinna stać się tematem rozważań każdego człowieka o wiele bardziej niż analiza stopnia zepsucia ludzkości czy też osobistego upadku, gdyż i sam papież po dokonaniu analizy obecności zła w świecie, w systemach gospodarczych, ideologiach, w konfliktach zbrojnych, w niesprawiedliwym podziale dóbr, w nierównomiernym dostępie do edukacji, ochrony zdrowia, w podziale świata na lepszy i gorszy, w końcu przechodzi do stanowczego wyznaczenia granicy wszelkiego zła, wskazując na odkupienie człowieka, które dokonało się w osobie Chrystusa. W ten sposób Jan Paweł pozostawił nam testament nadziei, pozostawił naukę o najważniejszej prawdzie naszego ludzkiego życia. Zło należy nazywać po imieniu, należy dostrzegać je tam, gdzie ono jest, nie należy nadawać mu pozorów dobra, ale także trzeba nazwać po imieniu jego granice, trzeba wyzbyć się tego dekadenckiego przekonania o ostatecznym zepsuciu ludzkości, ostatecznej wygranej grzechu, przekonania, że zło jest wszechmocne. Należy zaś napełnić się tą wiarą i nadzieją, jaką miał papież, że ostateczne zwycięstwo należy do dobra, należy do Boga, do Jego miłosierdzia, które może postawić i stawia nieprzepartą tamę złu. W świetle tej prawdy moją prawdziwą tożsamością człowieka, kobiety, Polki nie jest li tylko skłonność do zła, ale i zdolność do dobra, nie jest tylko zepsucie grzechem pierworodnym, ale i duchowa odnowa w Bogu, nie zostałam stworzona do zła, ale do dobra, ono jest moją prawdziwą naturą, moją tożsamością.

    (6 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Kryzys wychowania ()
    Ocena 5 na 5  

    Aby napisać recenzję książki, trzeba być, co najmniej równym piszącemu. Jeśli się nie jest, można jedynie opisać swoje refleksje, jakie zrodziły się podczas lektury. I tylko w taki sposób proszę odczytać tych kilka poniższych myśli, zrodzonych za sprawą najnowszej, pasjonującej książki Jana Pawła II. Przede wszystkim chciałbym odnieść się do poruszanych w książce korzeni ideologii zła, sięgających czasów przedoświeceniowych. Wówczas, za sprawą Kartezjusza, dokonała się rewolucja w myśleniu filozoficznym. Jak pisze Jan Paweł II „… „Cogito, ergo sum” – „myślę, więc jestem” przyniosło odwrócenie w porządku w dziedzinie filozofowania. Do czasów Kartezjusza myślenie było przyporządkowane do bytu, potem nastąpiła zmiana tej zależności i byt stał się treścią świadomości. W ten sposób Bóg stał się też jedynie treścią ludzkiej świadomości, a człowiek zaczął stanowić o tym, co dobre i co złe. Określenie korzeni ideologii zła, stało się dla mnie inspiracją do zadania sobie pytania o przyczyny ciągłego i systematycznego kryzysu wartości moralnych Polaków. Jeszcze smutniejsze jest to, że ów kryzys rozpanoszył się na dobre w polskiej szkole i to w czasach wprowadzanej tam reformy obyczajowości. Myślę, że korzeni ideologii zła i przyczyn kryzysu wychowania należy szukać w obu przypadkach w filozoficznej rewolucji doby oświecenia. Przejawem tego jest tocząca współczesną pedagogikę choroba zwana „kontrkulturą”, co należy rozumieć jako próbę zapomnienia o korzeniach i budowania czegoś nowego na nieznanych podstawach. Kryzys właściwie rozumianej kultury, której jednym z elementów jest przecież pedagogika, ma na swych sztandarach wiele szumnych, "proludzkich" haseł. Ostatnie lata nieoczekiwanie pogłębiły to zjawisko. Pojawiającym się co chwila pomysłom czy ideom na zażegnanie kryzysu moralnego jest wciąż bliżej do oświecenia, ale także Feuerbacha i Nietzschego niż do nauki Jana Pawła II, a nawet do Nowego Testamentu. Tradycja kulturowa Europy miała dotychczas dwie główne wizje wychowania. Pierwsza ogłasza, że pozytywny rozwój osobowości wychowanka dokonuje się głównie od wewnątrz, przy możliwie jak najmniejszej ingerencji z zewnątrz, przy pozostawieniu maksymalnie dużej granicy wolności. Druga stwierdza, że rozwój człowieka może być w nim wzbudzony tylko dzięki poważnej interwencji wychowawcy i całej wspólnoty wychowawczej - interwencji, która powinna oprzeć się przede wszystkim na realizacji autorytetu, dyscypliny, indoktrynacji i represji wobec spontanicznych tendencji wychowanka. Kultura europejska przez długi czas faworyzowała tę drugą wizję wychowawczą, solidnie zakotwiczonej w absolutnym autorytecie pater familia. Dopiero oświeceniowa wiara w rozum J.J. Rousseau spowodowała, że refleksja pedagogiczna wybrała drogę dokładnie przeciwną. Pozwoliło to na wysuwanie coraz bardziej natarczywych i ciężkich podejrzeń w stosunku do działań wychowawcy. Tradycyjne wychowanie uznano za nieskuteczne, a wręcz dokonujące gwałtu na wychowanku. Nauczanie określano mianem indoktrynacji, dyscyplinę nazwano represją – od wychowawcy zażądano coraz głębszego wycofywania się. Freudowska pesymistyczna wizja człowieka, stojąca za tymi poglądami, wróciła do wychowania stosunkowo niedawno w tzw. nurcie antypedagogiki. Kontrkultura pedagogiczna stawia pytanie, dlaczego za wszelką cenę chcemy wychowywać dzieci i młodzież, czyniąc to nieraz wbrew ich woli? I inne pytanie, czemu pedagodzy nie widzą w pedagogice źródła tyranii, przemocy i gwałtu zadawanego dziecku - człowiekowi? Dziś antypedagogika napełnia nas niepewnością, zauważamy szkody przez nią dokonane. Stajemy więc ponownie przed problemem związanym z określeniem roli wychowania i wychowawcy, i konieczności jego aktywnej obecności w procesie wzrostu młodych ludzi. Prawdą jest, że wszystko, co składa się na duchowość człowieka może być przezeń posiadane w stopniu, w jakim otrzymuje to przez wychowanie.

    (7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Dobra lektura ()
    Ocena 3 na 5  

    Książka niewątpliwie traci dużo na braku konwersacji Ojca św. z ks. Tischnerem i tym trzecim rozmówcą, jest łagodną formą opracowania dotychczasowych kierunków działań Papieża, ale jest bardzo jasna i treść dociera do czytelnika. Niestety ubogo o samym Ali Agcy i do rozmowy wtrąca się ks. Dziwisz. Książkę polecam, jako refleksję nad tym, co minęło i nad tym, co nastaje. Lektura warta zachodu, szkoda, że krótka, zajęła mi na spokojnie 3 godziny.

    (7 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji