Każdy, kto choć raz zetknął się z kaczką Katastrofą, psem Pypciem, muchą Bzyk-Bzyk czy samym Panem Kuleczką, z wielką niecierpliwością czeka na ich nowe przygody - tym razem już w czwartej książce!
Ciepełko
(2008-08-08)
Danuta
Biernacka
Więcej o recenzencie
Wśród dziesiątków wydań klasyki typu: Kopciuszek, Królewna Śnieżka, Jaś i Małgosia po jakimś czasie zaczynamy poszukiwać ciekawych pozycji bardziej współczesnych. Potrzebne są jedne i drugie. Te bardziej bajkowe i te bardziej osadzone w realiach. "Pan Kuleczka" jest na pograniczu. Trochę to bajka, bo kaczuszka, pies i mucha nabrały cech ludzkich, ale otoczenie, jak najbardziej realne i współczesne. "Dzieciaki" o zróżnicowanym temperamencie, jak w życiu. Obraz rodzinki z najzwyklejszymi codziennymi drobnymi konfliktami, radością, ciepełkiem domowym i wzajemną miłością.
Pan Kuleczka cierpliwy, wyrozumiały i kochający. Katastrofa - przesympatyczny, wrażliwy nerwusek. Pypeć - rozważny, bezkonfliktowy myśliciel. Mucha jakoś mi nie przypadła do gustu, bo jest nijaka jak to mucha.
Świetne opowiadanka. Zwracają naszą uwagę na szczegóły, które często umykają naszej uwadze.Polecam.
Pozwolicie Państwo, że w jednej recenzji ocenię całą serię. Warto mieć wszystkie książeczki, chociaż nie wszystkie opowiadania są równie ekscytujące. Jednych wzruszy bardziej historyjka o rozbitym lustrze, innych o strachu przed jazdą windą, jeszcze innych o krokusach w skrzynce lub upieczonym wspólnie cieście z jabłkami ... Przeczytajcie razem z dziećmi. Może znajdziecie pomysł na wspólne poznawanie świata. Tak rozumnie, a tak zwyczajnie...
(18 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji