-
-
-
-
-
Brisingr
- Christopher Paolini
-
cena:
38,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Pani Jeziora
Średnia ocena z 35 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Andrzej Sapkowski
- Wydawnictwo:
-
SuperNOWA
, 1999
- Seria:
-
Saga o Wiedźminie
- ISBN:
- 83-7054-129-1
- Liczba stron:
- 520
- Wymiary:
- 120 x 192 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Sapkowski
Piąty - i ostatni - tom sagi o wiedźminie Geralcie, pięknej czarodziejce Yennefer i Ciri - dziecku przeznaczenia. Razem z cintryjską księżniczką, która odkryła w sobie nowe umiejętności, wędrujemy po wielu nieznanych, lecz zaskakująco bliskich nam światach. Prowadzona równolegle w kilku wymiarach czasoprzestrzennych akcja jest precyzyjna i trzyma w napięciu. Rozwiązanie wszystkich tajemnic zaskoczy zapewne nawet najlepszych znawców Sapkowskiego. Poza tym autor - jak zawsze - oferuje czytelnikom ukryte pod fantastycznym kostiumem zupełnie współczesne przesłanie i wiele odniesień do całkiem niedawnej przeszłości.
Tym, którzy nie zawarli jeszcze znajomości z Geraltem i jego przyjaciółmi, polecamy pierwszy tom sagi - "Krew elfów".
Książka została wydrukowana na papierze ekologicznym.
- Pani Jeziora
- Autor:
-
Andrzej Sapkowski
Gdy okryta nagością z mieczem dzierżacym w dłoni dostojnym krokiem wyszła z jeziora już wiedziałem kim jest i jakie niesie przesłanie.
(2009-03-19)
Dawid
Majewski
Więcej o recenzencie
Pani Jeziora to już piąta i zarazem ostatnia część przygód uwielbianych przez nas bohaterów: Geralta, Yennefer oraz Ciri. Powieść ta jest jednak trochę inaczej przedstawiona przez autora, ponieważ nie zaczyna się od zwykłej kontynuacji losów głównych bohaterów. Zamiast tego poznajemy nowe postacie, które muszę przyznać szczerze z początku mnie drażniły, gdyż pragnąłem dowiedzieć się o dalszych losach Geralta i jego drużyny a nie miałem ochoty na czytanie o świątyni i jej adeptkach „śniących”. Jednakże jak zaznaczyłem – z początku – bo po przejściu tej części powieści powracamy do Geralta i Ciri. Oczywiście w tym tomie wszystkie niejasności zostają wyjaśnione – kto z kim i przeciw komu, a najważniejsze dlaczego? Jest jeden motyw w powieści, który zapewnie nie przypadnie wszystkim do gustu, a mianowicie podróżująca przez różne światy i wymiary Cirila trafia do naszego świata znanego nam z codziennego życia i co najciekawsze spotyka w nim rycerza Króla Artura. Mam także pewien niedosyt co do dalszych losów elfa Wiedzącego, a także tego co dzieje się z jego światem. Podsumowując jednak całą sagę twierdzę iż jest to jedno z największych dzieł fantasy, które ujrzało światło dzienne i twierdzę iż nie mamy się czego wstydzić na arenie międzynarodowej, gdyż „Saga o Wiedźminie” powinna znajdować się na półce zaraz obok „Trylogii” Tolkiena oraz „Dziedzictwa” Paoliniego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Są rzeczy na niebie i ziemi..."
(2008-07-30)
NORBERT
WÓJCIK
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Według mnie książki dzielą się na dwie kategorie: takie, których nie warto czytać ani razu i takie, do których można, a nawet trzeba wracać. I "Pani Jeziora" należy do tej drugiej kategorii. Zafascynowany losami Geralta, Cirii, Yennefer zarwałem noc. Ale było warto. Umiejętności pisarskie Sapkowskiego są na najwyższym poziomie. Jego umiejętność żonglowania konwencjami, aluzje literackie i kulturowe to prawdziwy majstersztyk.
W końcu wyjaśnia się rola Cirii, o którą zabiegają wszyscy: chcą ją mieć elfowie, cesarz Nilfgaardu, czarownice. Ale Cirii należy do wiedźmina Geralta i zrobi wszystko, by być z nim. Ich losy zwiążą się z losami świata, w którym toczy się krwawa wojna nie oszczędzająca nikogo. Także kompani Geralta polegną w walce: Milva, wampir Regis, Cahir. Nieuchronnie bohaterowie zbliżają się do swojego przeznaczenia.
Zakończenie tego cyklu było tym, czego oczekiwałem. Pozostawiło wyobraźni możliwość snucia domysłów. A Dziecku Przeznaczenia dane było żyć w innym świecie. Może tu znajdzie Cirii swoje miejsce?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nareszcie!!
(2003-01-31)
Daniel
Pustolka
Więcej o recenzencie
Już myślałem, że nigdy to nie nastąpi. Opowieść po "Krwi elfów" zaczęła się robić zbyt polityczna, za mało w niej było o głównych bohaterach, wręcz przestało się czuć tę sympatię do nich, co w pierwszych tomach.
Ale w ostatnim tomie Sapkowski wreszcie pokazał nam, jak powinno wyglądać prawdziwe zakończenia prawdziwego arcydzieła.
Długo jeszcze będę miał w pamięci Cahira, Regisa, Geralta, Ciri i wiele innych tak znakomitych bohaterów, wymyślonych przez Sapkowskiego. Nawet Tolkien nie potrafił tak umiejętnie wpłynąć na odczucia czytelnika, jak robi to nasz mistrz pióra.
Chylę czoło....
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polak rzeczywiście potrafi
Paweł
Rodak
W kinach już pachnie Tolkienowskim "Władcą Pierścieni" i swojskim "Wiedżminem".
Miłośnikom fantastyki wypadałoby się cieszyć. Miłośnikom, ale nie mnie. Bynajmniej
nie dlatego, że miłośnikiem fantastyki (nie mylić z science-fiction, którego nie
cierpię) nie jestem. Lubię dzieła Tolkiena czy Sapkowskiego. Nie cierpię jednak
kiepskiej fantastyki, której ostatnimi czasy pełno w księgarniach.
Wracając do poprzedniej myśli; dlaczego się nie cieszę? Otóż dlatego, że teraz mało kto
sięgnie po te książki sam z siebie, nie zmuszony (szczególnie po Sapkowskiego). Już teraz
spotykam się ze zdaniami, że "po co czytać, jak i tak w kinach będzie". Aż ręce opadają.
Życzę reżyserom "Wiedzmina" by dorównali talentowi pisarza i przenieśli wszystkie te smaczki
i plusy z kart książek na ekran. Lecz jestem prawie pewien, że im się to nie uda.
Dlaczego?
Bo świat przedstawiony przez autora jest zbyt oryginalny i rozbudowany, by można go było w całości
odwzorować. Wystarczy spojrzeć na objętość pentalogii i porównać z długością filmu. Jeśli nawet
miałby trwać trzy godziny (w co wątpie), nie objął by nawet jednej piątej wszystkich epizodów i
wydarzeń książkowych. Ale powodzenia...
tematem przewodnim książki jest właśnie Wiedzmin, człowiek, którego zadaniem jest zwalczać zło.
Fabuła jest zagmatwana, niekiedy odwołuje się do poprzednich opowiadań o jasnowłosym Geralcie. Lecz akcja
obraca się wokół Geralta i młodej kandydatki na wiedzminkę - Cirril, która nawiasem mówiąc jest księżniczką
podbitego niedawna królestwa Cintry. Nie wszystko jest tutaj jasne i składne, nie wszystko rozumiemy.
Tak jest na przykład z historią dziecka-niespodzianki, czyli Cirril. Nie znamy całej historii rodziców dziewczyny,
(naprawdę wyjaśnia się to dopiero w piątym tomie).
Koniec końców Cirril okazuje się być niezwykłą dziewczyną. Interesują się nią magowie, wywiady wrogich królestw i
sami Cintryjczycy, którym marzy się odzyskanie suwerenności. Dziewczyna odchodzi od Geralta, który stara się
ją odzyskać.
W trakcie poszukiwań Geralt i Cirril znajdują swe przeznaczenie...
Niby nic nowego, chciałoby się rzec. Ale sposób, w jaki "Sapek" to opowiada jest fantastyczny.
Fenomenalnie przedstawił głównych bohaterów (Jaskier-poeta to dla mnie postać numer jeden).
Ogólnie książka zdaje się być "jeszce jedną bajeczką o rycerzach i krasnoludkach". Tymczasem niesie ona ze sobą
wiele mądrości. Wystarczy przeczytać choćby parę dialogów lub genialne "Pół wieku poezji" Jaskra. Można przy okazji zastanowić
się nad takimi rzeczami, jak Prawda, Miłość, Wojna i Dobro.
Sapkowski odwołuje się też do znanych wszystkim bajek i legend, zmieniając trochę ich sens i treść (można boki
zrywać, szczególnie przy lekturze jego wersji "Czerwonego Kapturka"). Co ciekawe, kraina, w której cała akcja toczy się
przypomina... dziesiątowieczną Polskę (a może to tylko moje wrażenie?).
Podsumowując: Ksiażka w znakomity sposób łączy przyjemnosć z...no, właśnie, z czym. Może nie z nauką,
ale z refleksją nad prawdami i wartościami pozornie oczywistymi.
Sapkowskiego często przyrównuje się do Tolkiena. Ale takie porównywania przypominają porównanie Mickiewicza
z Sienkiewiczem. Inny styl, inna epoka, inne założenia. U Tolkiena świat jest czarno-biały,
wiadomo, że Sauron jest zły, a Gandalf dobry. W "Sadze o Wiedzminie" jest inaczej. Nie ma wyrażnego
podziału na Dobro i Zło. Osoba, o której myśleliśmy, że jest dobra okazuje się kilka rozdziałów dalej
podłą kreaturą. Sapkowski pozostawia wiele niedomówień, co daje pole do popisu naszej wyobraźni. I chwała mu za to.
Książki tego autora, to po prostu majstersztryk. Nawet jeśli uważasz fantastykę za bajki dla dużych dzieci,
powinieneś je przeczytać. No, chyba, że jesteś dzieckiem, bo możesz znależć tam od zatrzęsienia
przekleństw i przemocy.
Wydaje mi się więc, że te pozycje powinny obowiązkowa znależć się wśród książek, które znajdują
się w "szafce nad łóżkiem". Bo są wspaniałe i tyle.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspaniała rozrywka
(2001-06-29)
Aleksandra
Kołyszko
Więcej o recenzencie
Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Szczerze mówiąc bałam się, że będę rozczarowana zakończeniem sagi (nienawidzę szczęśliwych zakończeń, bo są nudne, banalne i infantylne), ale moje obawy były nieuzasadnione. Bawiłam się świetnie. Podoba mi się język Sapkowskiego i jego sposób kreacji bohaterów. Nie cacka sie z nimi, jak z cholernymi jajkami i sprawia, że czytelnicy zaczynają ich kochać. Będzie mi brakowało Ciri, wiedźmina i Triss. Uważam, końcowe nawiązanie do legendy o Galahadzie i poszukiwaniach świętego Graala za bardzo zręczne. Umożliwia to nowe, szersze interpretacje powieści. Zgadzam sie z Sapkowskim, że Graal to była kobieta. Zachwyca mnie świeże spojrzenie pisarza na powieść fantasy - potrafił z niej wydobyć coś zupełnie nowego i wartościowego. Zwykle pisarze fantazy traktują swoje powieści jak ładne bajki, w których wszystko może się zdarzyć. Sapkowski to prawdziwy AS pomiędzy nimi. Stworzył nowy, niepokojąco prawdziwy świat, a dzięki ostatniemu, wspaniałemu tomowi sagi mogliśmy oglądać jego zmierzch i upadek.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(35)