Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Paragraf 13
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Mariusz Pasek
- Wydawnictwo:
-
Fronda
, Czerwiec 2008
- ISBN:
- 978-83-60335-28-4
- Liczba stron:
- 642
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mariusz Pasek
RAFAŁ A. ZIEMKIEWICZ POLECA:
Najświętszym tabu peerelu było tak zwane Ludowe Wojsko Polskie. Prędzej można było napisać o Katyniu albo obsobaczyć Breżniewa, niż bodaj półsłówkiem tknąć panujących tam stosunków. Z przyczyn trudnych do zaakceptowania, zniesienie cenzury i zmiana ustroju nic tu nie zmieniły ? w pamięci całych pokoleń zrobiono wielką dziurę, którą Mariusz Pasek swym ?Paragrafem 13? zapełnia po wielu latach ciężkich starań. Że czyni to dobrze, zaświadczam także jako były ?bażant" nie istniejącego już SPR w Węgorzewie.
Starszy szeregowy podchorąży Rafał A. Ziemkiewicz
Nasi klerycy, odbywający służbę wojskową, nie mogą się nadziwić słownikowi pp. kaprali, jakim oni się posługują wobec rekrutów, i nikt z inteligencji wojskowej nie podejmuje kroków zaradczych. Nikt też z inteligencji policyjnej, bezpieczeństwa, prokuratorskiej, sądowniczej, nie podejmuje wysiłku,
by poprawić stosunek człowieka do człowieka. Tym balastem osobistego chamstwa obciąża się demokratyzm, ustrój państwowy ? jakoby postępowy,
i różne szczeble służby społecznej.
Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński
?Paragraf 13? to pierwsza powieść opisująca od środka stosunki panujące w Ludowym Wojsku Polskim. Prezentuje niepowtarzalny klimat mentalny tej peerelowskiej instytucji, przez którą przeszły miliony młodych mężczyzn. Przedstawia relacje pomiędzy grupami ?trepów?, ?szwejów? i ?bażantów?, oddając zarazem soczysty język, którym posługiwano się w armii.
- Paragraf 13
- Autor:
-
Mariusz Pasek
Fantazje militarno-historyczne
(2010-11-18)
Meszuge
Więcej o recenzencie
Książka Paska to fantastyczna opowieść o czterech miesiącach spędzonych przez kilkunastu młodych ludzi, absolwentów szkół wyższych, w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii w Szczupakowie, pod koniec 1988 roku.
Książka zbyt rozwlekła, momentami nużąca, mogłaby mimo to mieć jakąś wartość, gdyby oparta została na faktach, autentycznych wydarzeniach, ale autor od razu, na wstępie, wyraźnie zaznacza, że wszelkie podobieństwo osób i zdarzeń, przedstawionych w tej książce, do osób i zdarzeń prawdziwych jest przypadkowe i niezamierzone, a więc jeśli opowieść z wydarzeniami prawdziwymi nie ma nic wspólnego, jest tylko kiepską militarystyczną fantastyką (miejscowości Szczupakowo na mapie Polski też nie znalazłem, choć to jest najmniej ważne).
Rzecz jasna, można założyć, że oświadczenie autora jest nieprawdziwe – choć niby czemu takie miałoby być, książka wydana została w 2008 roku, a więc w czasie, gdy autorowi nic już nie mogło grozić z tytułu wyjawienia ewentualnej prawdy o traktowaniu żołnierzy w byłym PRL – ale jeśli opowieść zaczyna się od kłamstw, to jaka gwarancja, że jest od nich wolna cała reszta?
Jakoś dobrnąłem do końca tej historii, ale… bez wielkiego zapału.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tak właśnie było
(2010-05-20)
Tosiek
Więcej o recenzencie
Książka, którą się czyta jak własne wspomnienia. Wprawdzie spełniałem swój "zaszczytny obowiązek" w innym garnizownie, w innej części kraju, ale w tym samym czasie. Sytuacje opisane w "Paragrafie 13" były dla mnie dziwnie znajome. Te same teksty, ten sam język, te same zachowania i ten sam absurd. Tak po prostu było. Potwierdzi to każdy, który miał okazję zapoznać się bliżej ze służbą wojskową w SPR. Nie na darmo mówiono, że "gdzie kończy się rozum zaczyna się wojsko". Czytając książkę trudno się nie śmiać z opisanych przez autora sytuacji i zachowań. I tylko gdzieś w podświadomości pozostaje myśl, że wszyscy braliśmy w tym udział... Rację ma jeden z wcześniejszych recenzentów - " z czego się śmiejecie - sami z siebie się śmiejecie".
Nie zmienia to faktu. Książkę czyta się świetnie i polecam ją każdemu "bażantowi" i nie tylko.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetne w każdym wieku!
(2009-05-06)
jaga
jast
Więcej o recenzencie
Książkę przeczytałam już jesienią 2008 roku. Oceniłam ją jako wydarzenie literackie dużego kalibru. Jest świetna i pod względem językowym, i treści. Dlaczego więc tak o niej cicho w mediach? To pełna wydarzeń historia jednej, ustawowej służby wojskowej absolwentów wyższych uczelni w PRL-u, osadzona we współistniejących służbach podstawowych na Mazurach. Jestem prawnikiem, obecnie na emeryturze. Czytając tę książkę cofnęłam się do lat osiemdziesiątych w PRL. Uważam, że to bardzo udana retrospekcja. Można się uśmiać do rozpuku z nonsensów tamtych czasów. Zasmucić też. Tak było! Jak się orientuję, autor napisał tę książkę zaraz po swojej służbie wojskowej. Długo czekał na pełne wydanie. Dlaczego? Nawet Rosjanie dają się pośmiać ze swoich nonsensów...
Autor jest świetnym obserwatorem, z fantastycznym poczuciem humoru. Opisał, co widział, co przeżył. Np. ulice Szczupakowa, którymi zmierza żołnierz, by donieść żonie szefa mięso „wycofane” ze stołówki. Tak było w każdym naszym mieście!
Zwróćcie uwagę na język wojskowy, na sposoby zdyscyplinowania, na zajęcia mające na celu edukację, na wyżywienie, umundurowanie, lecznictwo – czyli na wszystko, co się składało na służbę wojskową PRL. To jeden bałaganiarski nonsens.
Teraz mogę się pośmiać jako mama byłego żołnierza, którego historię (pozornie niewiarygodną!) pobytu w jednostce też odnalazłam na stronicach tej książki. Widocznie nie była aż tak nietypowa, jak mi się kiedyś zdawało...
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja
(2008-09-24)
czeslaw
czopter
Więcej o recenzencie
Książka pełna szybkich dialogów, narracja prowadzona bardzo sprawnie. Nie przypadkiem podczas dyskusji nad ta książką latem w Programie I Polskiego Radia recenzenci podkreślali jej wyjątkowość w polskiej literaturze.
Z "Frondy" wiem, że książka powstała już pod koniec PRL i były wtedy opublikowane jej fragmenty, pisała też o niej dobrze np. paryska "Kultura" Giedroycia.
Dla mnie ta książka w pierwszej warstwie najbardziej przypomina... filmowego "Misia" Barei, bo mnóstwo w niej śmiesznych scen. Ale w głębszej warstwie widać dużo więcej, i ta książka zaczyna być przerażająca tym obrazem "prawdziwej groteski na poważnie".
Oczywiście, że nie jest to literatura dla każdego (jak i każda dobra literatura...). Bo jeśli ktoś uważa PRL i tamtejsze wojsko za wzór do naśladowania dla przyszłych pokoleń (a przecież tacy ludzie też żyją, vide generałowie Kiszczak czy Jaruzelski), to ta książka na pewno doprowadzi ich do wściekłości i będą nią rzucać o ścianę.
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dno i strata czasu
(2008-09-02)
tbg
Więcej o recenzencie
"Paragraf 13" to jedyna książka w moim życiu, którą kupiłem i po 50-ciu mniej więcej stronach wyrzuciłem do kosza. Kompletne i absolutne dno. Fabuły nie ma, żarty naciągane, całość strawna jedynie dla "trepów". Rafał Ziemkiewicz, który polecił tego gniota, powinien się do końca życia wstydzić, że koledze z wojska, pomaga w sprzedaży czegoś takiego. Mam nadzieję, że Mariusz Pasek niczego już w swoim życiu więcej nie napisze - płakać się chce jak się pomyśli ile drzew zostało wyciętych na druk. Parę lat temu w Internecie zupełnie inna osoba zaczęła w postaci pamiętnika publikować swoje wspomnienia z wojska i dla odmiany była to lektura śmieszna, łatwa i przyjemna. M. Pasek jak widać podchwycił pomysł i sam popełnił największy błąd polskiej poligrafii roku 2008. Nie sięgać pod żadnym pozorem! Książka telefoniczna jest lepsza do czytania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Śmieszne dialogi, akcja wartka, obraz przerażający
(2008-06-18)
robi
Więcej o recenzencie
Nie znam równie śmiesznej książki o polskim wojsku. Czyta się świetnie, połknąłem w dwa wieczory. Ale po śmiechu pojawia się, cholera, zaduma: to książka nie tylko o wojsku, ale i o końcu PRL. Za całokształt śmiało można ja postawić na półce obok powszechnie znanego "Wojaka Szwejka". Ale najbardziej przypomina chyba polska wersję niemieckiego "O8/15", bo to nie są przypowieści, ale gorzki obraz tego, co totalitaryzm robi z ludźmi...
(11 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji