Partytura śmierci
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 432
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Listopad 2010 - Georg Hofmann przez ponad sześćdziesiąt lat starał się zapomnieć o bolesnych wspomnieniach z dzieciństwa, o tym, jak w jednej chwili stracił dom, rodziców i ojczyznę. Jednak wspomnienia wracają, gdy niewinny wywiad udzielony paryskiej telewizji uruchamia niespodziewaną lawinę wydarzeń...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Partytura śmierci
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jan Seghers
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Listopad 2010
- Seria:
-
Ze Strachem
- ISBN:
- 978-83-7536-221-3
- Liczba stron:
- 432
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Elżbieta Kalinowska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jan Seghers
Georg Hofmann przez ponad sześćdziesiąt lat starał się zapomnieć o bolesnych wspomnieniach z dzieciństwa, o tym, jak w jednej chwili stracił dom, rodziców i ojczyznę. Jednak wspomnienia wracają, gdy niewinny wywiad udzielony paryskiej telewizji uruchamia niespodziewaną lawinę wydarzeń...
- Partytura śmierci
- Autor:
-
Jan Seghers
Morderstwo z muzyką w tle
(2011-06-07)
Przemysław
Opłocki
Więcej o recenzencie
Od kilku lat na polskim rynku wydawniczym mamy do czynienia z urodzajem dobrych kryminałów. Jednym z nich jest "Partytura Śmierci" Jana Seghersa. Książka niemieckiego pisarza pokazuje, że Królestwo Kryminału niekoniecznie znajduje się w Skandynawii.
Greg Hofmann, jeden z bohaterów, w wywiadzie telewizyjnym odkrywa przed dziennikarką bolesne fakty z dzieciństwa. Zniknięcie rodziców, bolesne dorastanie z ukrywaną tożsamością bycia Żydem, ciężar wojennych wspomnień. Następnego dnia dzwoni do niego kobieta. Ma wiadomość, która stawia do góry nogami jego świat. Twierdzi, że jest w posiadaniu listu od jego ojca. Napisanego w Auschwitz.
W kilka dni po ukazaniu się w mediach informacji o niecodziennej przesyłce, we Frankfurcie popełnione zostaje brutalne morderstwo. Ginie pięć osób, w tym sekretarz stanu. Policja wszczyna dochodzenie. Przewodzi mu komisarz Marthaler. Wraz z pojawianiem się kolejnych faktów okazuje się, że pomiędzy morderstwem, a przesyłką skierowaną dla Grega Hofmanna istnieje coraz więcej powiązań.
„Partytury Śmierci” nie powinno czytać się, jeżeli opiekuje się dziećmi sąsiadów. Lektura jest na tyle wciągająca, że zanim oderwiemy się od książki maluchy zdążą przerobić nasze mieszkanie na melinę, tłukąc przy tym zastawę babci i komplet kieliszków do wina czerwonego z przeceny IKEI.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra!
(2010-12-08)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Czytając książkę "Zbyt piękna dziewczyna" i potem "Panna młoda w śniegu" tegoż autora, przeczuwałam, że każda kolejna jego pozycja będzie coraz lepsza. I tak jest rzeczywiście. Przy poprzednich tomach pisałam, że Marthaler, wcale nie jest jakimś super bohaterem, wcale nie jest wyjątkowo błyskotliwy, ani tym bardziej wysportowany. To otyły gliniarz w średnim wieku, skrupulatny i drobiazgowy, który nie panuje nad emocjami, nie lubi prasy i zawsze źle wypada przed kamerami, jego komentarze przynoszą więcej szkody niż pożytku i właściwie powinien mieć zakaz kontaktów z prasą i telewizją.
Skąd zatem moja sympatia dla bohatera?
Może dlatego, że jest zwyczajnym człowiekiem, a przebieg śledztwa przez niego prowadzonego jest wielce prawdopodobny? Może dlatego, że jego cierpliwość i drobiazgowość w końcu przynoszą rezultaty?
Trzeci tom przygód zwyczajnego inspektora jest naprawdę bardzo dobry. Tym razem dochodzi do wielokrotnego morderstwa w szczególnie okrutny sposób. Wstrząsające wydarzenie miało miejsce w restauracji. W trakcie dochodzenia pojawiają się echa Holokaustu, więc sprawa zaczyna być poważna. Autor poruszył temat trudny i pokazał, że dla współczesnych Niemców pozostaje on wciąż bolesny. Niemcy z pokolenia dzieci i wnuków nazistów nie bardzo mogą uwierzyć w horror drugiej wojny, a kiedy już uświadamiają sobie bestialstwo swoich przodków, ma to ogromny wpływ na nich samych i ich najbliższych.
Warto przeczytać tę książkę, bo ma ona kilka zalet - ciekawą intrygę kryminalną, nietuzinkową postać głównego bohatera i niezwykły obrót akcji jeśli chodzi o życie prywatne Roberta Marthalera.
Polecam miłośnikom gatunku i nie tylko.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji