Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Perfekcyjna niedoskonałość
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jacek Dukaj
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Listopad 2004
- ISBN:
- 83-08-03647-3
- Liczba stron:
- 450
- Wymiary:
- 120 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jacek Dukaj
Pierwsza część trylogii science-fiction, czyli teoria rozwoju wszelkich możliwych cywilizacji we wszelkich możliwych wszechświatach w nowej powieści Jacka Dukaja. Adam Zamoyski, tajemniczy zmartwychwstaniec, znajduje się w centrum rozgrywki między cywilizacjami, ludźmi, nieludźmi i istotami postludzkimi. Bohater stanowi klucz do zwycięstwa w owej ewolucji. Czy sam zdoła przebyć ścieżkę od Homo sapiens, przez formy czystej informacji i przez wszechświaty coraz dziwniejszych fizyk - do Doskonałości? Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Perfekcyjna niedoskonałość
- Autor:
-
Jacek Dukaj
Genialna książka, ale nie dla tępaków
BartekK
Dukaj mnie zadziwia, nie wiem, skąd w jednym człowieku tyle prawdziwości i owryginalności. Mimo że jego książki nie są łatwe, to dla prawdziwych fanów literatury, mających gust, to prawdziwa uczta. Trzeba trochę pomyśleć ludziska, a nie czekać, jak nam wszystko na tacy wyłożą...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy?
(2005-09-22)
vrediana
Więcej o recenzencie
Pierwszy tom cyklu "Progres" Jacka Dukaja rodzi więcej pytań, niż udziela odpowiedzi. Mamy tu Adama Zamoyskiego, który budzi się w dwudziestym dziewiątym stuleciu i nagle, cudownie zmartwychwstały, musi się odnaleźć w obcym świecie, pośród obcych praw, także tych rządzących światem fizycznym! obcych ludzi... oraz istot postludzkich.
Trudno zrozumieć te wszystkie nowe prawa, prawdę mówiąc, nie rozumiałam ich do końca książki i wielu nie rozumiem nadal. Ale nie jest to czytelnikowi do niczego potrzebne, autor nie musi niczego wyjaśniać. Chodzi o to, żeby czytelnik czuł się tak samo zagubiony jak Zamoyski. Tylko wtedy będzie w stanie go zrozumieć. Chociaż i to jest szalenie trudne, empatia w warunkach nieznanych i skrajnie różnych od naszych radzi sobie słabiej.
Zamoyski w tym wszystkim zadziwiająco dobrze sobie radzi. Przystosował się, wbrew prawom rządzącym psychologią, błyskawicznie. Opanował i zrozumiał wszystkie prawa. Poddał się im. Zbyt łatwo to przełknął. Zbyt szybko oswoił się ze swoją prymarną manifestacją jak mózg, przystosowany do obsługi jednego ciała, to wytrzymał? Czy człowiek świadomie panujący nad dwoma ciałami jednocześnie nie jest trochę Bogiem?
Jak to jest, kiedy Twoje ciało jest tylko pustakiem? Ubrankiem zewnętrznym jak sukienka czy sweter? Kiedy można je zmienić w chwili śmierci, wyhodować jak klony? Kiedy Twoją świadomość sczytuje się i archiwizuje tak często, jak Cię na to stać? A co jeśli archiwizacja następuje zbyt rzadko i tracisz swoje wspomnienia z kilku tygodni, miesięcy? Jak żyjesz z amnezją?
Co się stanie, jeśli Twoja śmierć nastąpi w wyniku zmiażdżenia mózgu, którego nie sposób już sczytać? Jak to jest oddzielać śmierć ciała od własnej? Stać nad własnym grobem i doczesnymi szczątkami, którymś już z kolei? Jak się czujesz, kiedy skraca się droga między myślą i czynem, bo zamiast jechać na drugi koniec miasta po świeże bułeczki jedzie twoja manifestacja? Kim jesteś – sobą czy nią? Jak ją odczuwasz? A co robi Ci jej strata? A co zrobi policja, kiedy powiesz, że to nie Ty popełniłeś zbrodnię, tylko Twoja prymarna manifestacja? Jak ją odróżnisz od siebie? Jak udowodnić jej winę? Ma przecież Twoje DNA i Twoje odciski palców...
Była kiedyś taka psychologiczna bajka dla dzieci z zaburzeniami tożsamości, a jej morał brzmiał: nie jesteś swoim wyglądem. Wspomnienia tej bajki nie mogłam się pozbyć, czytając "Perfekcyjną niedoskonałość" - tam nikt nie był swoim wyglądem i to była rzecz najoczywistsza z oczywistych.
To bardzo trudna książka, nie z powodu terminologii i niezrozumiałości opisanego świata, ani też nie ze względu na język - ten jest mimo wszystko bezpośredni i dość jasny, ale ze względu na dylematy etyczne i psychologiczne. Nie wszystko się autorowi udało przedstawić spójnie, jeszcze nie dopracował wszystkich elementów psychiki ludzkiej, ale to dopiero pierwsza część cyklu - na przemyślenie, doprecyzowanie i opisanie jest jeszcze czas. "Perfekcyjna niedoskonałość" to dla mnie najlepsza z książek Dukaja i najbardziej dotykająca samego człowieka, tego, co w nim najistotniejsze, tego, co jest jego rdzeniem, co decyduje o człowieczeństwie. Na pytanie, czy manifestacja prymarna czy phoebe są jeszcze ludźmi, czy może już nie, i jakie konsekwencje etyczne ma zabicie ich musi sobie odpowiedzieć sam czytelnik. Nie będzie mu łatwo.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kognitywistyczno - metafizyczny majstersztyk
J
M
Naprawdę jest to ksiażką, którą zaraz po skończeniu zaczyna sie czytać od nowa. Ponieważ podobnie jak główny bohater przez połowę powieści nie wiemy, o co wogóle chodzi, a świat przyszłości przerasta nas stopniem komplikacji i bazą pojęciową, im bliżej końca i tym bardziej wszystko zaczyna układać się w całość. Dlatego czytając drugi raz, patrzymy na wszystko z zupełnie innej perspektywy. A bogatsi w wiedzę obserwujemy głównego bohatera niczym samych siebie z pierwszego czytania...
Ech - można by pisać i pisać o tej książce. Mam nadzieję, że kolejne części nie stracą tempa.
Wiem, że niektórzy sie obrażą na taki nietakt, ale uważam, że Dukaj to prawie ta sama klasa intelektu, co Lem (to przyjdzie z wiekiem:)) - jednak co ważne - zdecydowanie lepiej pisze:).
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ciekawa historia w zakręconej fizyce
Maciej
Jakubowski
Mam już jedną książkę Dukaja, ale tą przeczytałem najpierw. Gdyby się zastanowić - historia podobna do innych, ale ta fizyka! Zestawy zmiennych fizycznych, krzywa progresu, przeadresowania postaci, pustaki hodowane na wypadek śmierci, archiwizacje osobowości, Plateau jako wspólna płaszczyzna porozumienia! Jest tak zakręcona, że nie zrozumiałem wszystkiego i chyba przeczytam ją ponownie. Świat wirtualnych manifestacji - trochę podobny do tego z "Metropolitana" i trochę do matriksowych podróży w czasoprzestrzeni.
Gorąco polecam i czekam z niecierpliwością na kontynuację, tym bardziej że idee są światłe.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książkę trzeba poprostu przeczytać
Artur
P.
Książka ta wymaga od czytelnika uwagi. Przeczytanie jej 20, 40 czy 80 stron nic nie da. Sama książka zaczyna się dość nagle. Czytelnik ma wszystko przedstawiane w sposób taki, jakby cały świat tam opisany był oczywisty. I jest oczywisty dla człowieka, żyjącego w XXIX wieku tak samo, jak dla kogoś, kto lubi pomysleć i przeczyta całą książkę. Zazdroszczę kunsztu opisów rzeczy i akcji autorowi Phoebe Jackowi Dukajowi. Moja rada. Jeśli masz możliwośc kupna czy pożyczenia tej książki, nawet jeśli przeczytałeś 80 stron i się znudziło. Odzyskaj i przeczytaj. Ja przeczytałem i z niecierpliwością czekam na kolejne części trylogii.
Pozdrawiam
Stahs KierovNick :)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Gazeta Wyborcza
Wojciech
Orliński
Więcej o recenzencie
Od kilkunastu lat kosmologów fascynuje zasada antropiczna - polegająca na tym, że wartości podstawowych stałych fizycznych, takie jak stała Plancka czy ładunek elementarny, są dobrane w taki sposób, jakby celowo miały umożliwić powstanie życia (a nawet człowieka). Niewielka zmiana tych stałych spowodowałaby, że cząstki elementarne nigdy nie połączyłyby się w atomy, a gdyby się połączyły - nie powstałyby gwiazdy ani planety.
Naukowcy rozmaicie interpretują dziś to zjawisko - dla niektórych jest to naukowy dowód na istnienie Boga, dla innych tylko dowód na to, że człowiek umie poznawać jedynie siebie samego, nawet badając fizykę elementarną, odnajduje w końcu własne odbicie. Niechętnie zaś po ten temat sięgają naukowi fantaści, rozważanie go wymaga bowiem wyjątkowej zuchwałości intelektualnej.
Tej nigdy nie brakowało Jackowi Dukajowi, który w powieści "Inne pieśni" dokonał śmiałego pisarskiego eksperymentu: opisał alternatywny rozwój ludzkiej cywilizacji przy założeniu prawdziwości antycznych poglądów na fizykę. "Perfekcyjna niedoskonałość" to eksperyment nie mniej śmiały, tym razem jednak zajmujący się metafizyką w takim znaczeniu, w jakim dwa tysiące lat temu użył tego słowa anonimowy redaktor dzieł Arystotelesa, który zebrał w jeden tom różne teksty traktujące o tym, co poza fizyką.
Powieść Dukaja daleka jest jednak od eseizującego przegadania. Toczy się wartka akcja, wszelkie rozważania fizyczno-filozoficzne pojawiają się tylko na jej marginesie. Dukaj powtarza zabieg zastosowany ponad 40 lat temu przez Stanisława Lema - niezwykły świat odległej przyszłości obserwujemy oczami swojskiego Ziemianina z XXI wieku, który myśli w bliskich nam kategoriach i tak jak my dziwuje się wszystkiemu, co pisarz mu każe przeżywać.
Głównym bohaterem jest Adam Zamoyski, którego w niewiadomym celu przywrócono do życia w XXIX stuleciu. Początkowo wydaje mu się, że po prostu leciał w interesach samolotem z Polski do Wielkiej Brytanii i uległ podczas tej podróży wypadkowi - niezwykłe rzeczy, które go spotykają, kładzie na karb halucynacji i powikłań po wypadku. Kiedy już uświadamia sobie, co się zdarzyło, oniryczna akcja gwałtownie przyspiesza (oniryczna - bo w gruncie rzeczy możliwa jest tutaj na poły racjonalna interpretacja powieści, a może to wszystko to tylko ostatni senny "odlot" umysłu konającego pasażera?)
Jeśli jednak odrzucić tę interpretację, to okazuje się, że w XXIX wieku ludzkość opanowała już sekrety metafizyki i potrafi dowolnie kształtować prawa fizyki. Czy ma jeszcze wtedy sens słowo "ludzkość", skoro w gruncie rzeczy są to już istoty postludzkie? Odpowiedź Dukaja jest bardzo ciekawa - prezentuje on hipotezę o konwergencji cywilizacji, zgodnie z którą po osiągnięciu pewnego progu rozwoju każda cywilizacja stworzy w końcu wszystkie istoty możliwe do zaistnienia w danym Wszechświecie. Spotkanie z Obcymi w XXIX wieku jest więc już odarte z egzotyki - nawet jeśli objawią się nam jako meduzy z ośmioma mackami, to nas wcale nie zaskoczy, bo zapewne dwa stulecia temu mieliśmy taką przelotną modę młodzieżową.
Pisarskim konikiem Dukaja jest opisywanie tego, czego opisać na zdrowy rozum się nie da. W tej książce pisarz przeskoczył chyba nawet swoją własną poprzeczkę, wymyślając specjalną gramatykę na opisanie istot postludzkich, o których nie można mówić w rodzaju męskim, żeńskim ani nijakim.
Jeśli Adam Zamoyski (a dzięki niemu także czytelnik) jest w stanie się połapać w świecie "Perfekcyjnej niedoskonałości" to dzięki temu, że przynajmniej jednej stałej Wszechświata nie można w nim zmienić. To stała nieudolności polityków. Jak zauważyła kiedyś wybitna historyczka Barbara Tuchman, starożytni Rzymianie tak jak my potrafili budować mosty i wodociągi i tak jak my mieli polityków, sędziów i senatorów. O ile jednak w budowie mostów i wodociągów nastąpił od czasów starożytnego Rzymu kolosalny postęp, w kwestii polityki nie nastąpił praktycznie żaden - urzędników mamy równie nieudolnych i przekupnych jak starożytni.
Dukaj zdaje się zakładać, że do XXIX wieku postęp będzie równie niewielki - polityką rządzić będzie zdrada, chciwość i dwulicowość. Zamoyski, którego wskrzeszenie było elementem przepychanek na najwyższych szczeblach władzy, już na pierwszych stronach książki zostaje wpleciony w polityczne intrygi. I przynajmniej tyle dzięki temu może zrozumieć, że najważniejszym pytaniem w XXIX wieku jest to samo pytanie co w wieku XXI i XI. Brzmi ono: "Kto kogo
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji