-
-
-
-
-
-
-
Lontano
- Tomasz Stańko Quartet
-
cena:
64,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Piano
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Leszek Możdżer
- Firma fonograficzna:
-
Arms
, 2004
- Nr katalogowy:
- 1427-001-2
- Sprawdź inne tytuły:
-
Leszek Możdżer
Piano zawiera solowy materiał Leszka Możdżera nagrany w 1997 roku w Holandii. Niezwykłość tej płyty polega na tym, że nie powstawała ona z myślą o publikacji, ale była wynikiem studyjnej improwizacji artysty. Dwanaście utworów to w przeważającej części kompozycje Leszka Możdżera. Oprócz nich znajdziemy tutaj standardy jazzowe Miles Davisa i Bronisława Kapera, utwór Tymona Tymańskiego oraz pieśń kościelną Christus vincit. Muzyka zawarta na płycie wymyka się prostym klasyfikacjom. Są tu elementy jazzu, muzyki rozrywkowej oraz klasycznej. Co więcej Leszek Możdżer często używa tzw. preparacji czyli modyfikacji instrumentu, wprowadzających istotne zmiany do jego dźwięku.
Piano jest równocześnie wydawnictwem audiofilskim. Nagranie zrealizowano z użyciem najlepszego obecnie na świecie cyfrowego rejestratora (Nagra D), wysokiej klasy kabli połączeniowych (Van den Hul The Second) i filtrów sieciowych. Nie używano również stołu mikserskiego, kamer pogłosowych i innych urządzeń elektronicznych, mogących negatywnie wpłynąć na jakość sygnału.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Zdrowy Kołłątaj |
|
| 2. Sanctus |
|
| 3. Exploris |
|
| 4. Kamilla |
|
| 5. Bzdurox |
|
| 6. No Message |
|
| 7. So What |
|
| 8. Pi |
|
| 9. Exploritis |
|
| 10. Let's Do It Tomorrow |
|
| 11. On Green Dolphin Street |
|
| 12. Chrystus wodzem, Chrystus królem |
|
- Piano
- Wykonawca:
-
Leszek Możdżer
Kolejna ciekawa płyta Możdżera
(2004-08-09)
Bogusław
Gertruda
Więcej o recenzencie
Zdecydowanie najlepszym utworem na płycie jest Kamilla: mroczna, niepokojąca, nadawałaby się jako podkład muzyczny do horroru. Sanctis: też bardzo dobre, kontynuacja średniowiecznych eksploracji Możdżera (po równie znakomitym "Ludus Danielis" z płyty "Live in Sophia" z Pierończykiem). Fajne "No message", choć wykonanie na płycie "Solo in Ukraine" jest ciekawsze, bardziej "wybrzmiewające" (bez tego pośpiechu). Za to "Christus vincit" mnie nie przekonuje. O gustach się nie dyskutuje, ale nie wiem, skąd się wziął zwyczaj kończenia płyt smęceniem bez rytmu (na wzór kończących każdą dyskotekę "przytulanek"), nie tyle kojącym, co po prostu nudnym.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Między jazzem a klasyką
(2004-07-15)
Łukasz
Staruńczak
Więcej o recenzencie
Kolejna płyta Leszka Możdżera, na której ten "wyżywa się twórczo". Dwanaście w większości bardzo energetycznych utworów tworzy całość sprytnie łączącą gatunki od klasyki przez jazz aż po rock. Materiał nie jest łatwy, ale wciąga od pierwszego przesłuchania. W niektórych utworach na struny fortepianu Steinway z 1978r. pianista wrzuca gumki do ołówka i kliny strojeniowe (!), generując w ten sposób niezwykłe efekty dźwiękowe. Płytę kończy kojąca interpretacja utworu "Christus vincit", co dopełnia różnorodności dobranego materiału. Sposób rejestracji powoduje, że słuchacz czuje, jakby stał tuż obok fortepianu. Każde przesłuchanie tej płyty, to niezwykłe przeżycie, zwłaszcza, że materiał realizowany był w kaplicy dawnego klasztoru, gdzie obecnie znajduje się... ośrodek dla psychicznie chorych.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji