-
-
-
-
-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Piąta strona świata
Średnia ocena z 12 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kazimierz Kutz
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Luty 2010
- ISBN:
- 978-83-240-1311-1
- Liczba stron:
- 260
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kazimierz Kutz
Śląsk, piąta strona świata, to miejsce, gdzie zacierają się granice, a historia bawi się ludźmi i narodami. Nie sposób zamknąć go w sztywne ramy ani opowiedzieć od początku do końca. Można tylko próbować odsłaniać po kawałku, zestawić z tysiąca zabawnych, tajemniczych i fascynujących ludzkich historii.
Kazimierz Kutz pisał swoją debiutancką powieść przez piętnaście lat. Wsłuchując się w lokalne anegdoty i małe rodzinne epopeje, stworzył wielopokoleniową barwną panoramę Śląska. Przedstawia ją we wspomnieniach człowieka próbującego rozwiązać rodzinną tajemnicę z przeszłości. Tak autor, jak jego bohater bezustannie poszukują właściwego języka do zrozumienia zmieniających się czasów - lawirują między polszczyzną i śląską gwarą.
Kutz, który Śląsk ma we krwi, to niezrównany opowiadacz. W serii śmiesznych i strasznych historii portretuje ludzi borykających się z losem, którzy walczą i emigrują, filozofują i biorą życie lekko. Słowem, szukają swojego miejsca na ziemi.
- Piąta strona świata
- Autor:
-
Kazimierz Kutz
Piykne bo ślonske, prawdziwe, a niy fanzolone.
(2010-09-19)
Marcin
Gajda
Więcej o recenzencie
Piąta strona Świata - Kazimierz Kutz
Odbioł mi dekel, chyba mom ptoka i niy wiym, jak pisze sie książka. Ida na to, ale niy byda chcioł nikogo zbawić ani za dużo fanzolić o złym losie. Łon, tyn los, jeździ po swoich szynach i mogymy mu kole rzici luft plompać. Możesz być mądrzyjszy abo gupszy, ale i tak za swoje dostaniesz. Książki różne majom poczontki.
Ksionżka napoczyno sie ciykawie, choć jak na Ślonzoka, za fest łomanom ślonskom godkom. I to na 257 stron cały pisaniny boło by na tela z godkom, mowa mu lepi podłajzi, wiyncy za nia bulom, toż synek ze strachu przed klapom zmiynioł fronty, choć jak myśla mioł wiela do przekozanio. Tu komercyjo wygrała gonitwa przed szacunkym do siebie, a myśla sam ło tym, kery wzion sie za szkryflanie i tu sie blank myla, bo prostolinijność dugich, jak najdugszy tasiemiec zdań, poskładanych ze starannie dobranych słow, podzielonych akuratnie bez przecinki, wkryncajom czytelnika niy eno we fascynacjo dobranych wyrazow, ale i w kunszt obrocania mowom jak żongler talyrzym przez dzieje ślonskich rodzin zeszłego stulecia. Kajś na początku obiecuje, iże bydzie sie trzimoł ślonskego gylyndra kery po krotkim wstympie stoł sie do mie prawie blank bioło czerwony w przetartych miejscach przeblaskuje żołto niebiesko farba naszy pikny ślonski godki i wroco sie na ziymia we formie diologow opisywanych bliskich członkow rodziny, abo kolegow i świadków tamtych dni, we roździeńskim zadupiu wele Starych Szopienic, jak te miyjse swojego na świat przyjścio nazywo, u brzegu Rawy na downy, niymiecko ruski granicy, świadka historycznych przemian, niedaleko huty Uthemanna we rodzinie gynsto obsadzony powstańcami ślonskymi, kerzy sie mowom i czynym do Polski rwali i bestoż łykanie polskich słow sie do niego nojważniyjszym na ty ziymi stało, a robił to jak widać ze wielkim kunsztym, bo je wypluwo terozki we formie pisany jak gryfnie naoliwiono maszyna i je we sztandzie zafascynować kożdego czytelnika, za co mu fest dziynkuja i obiecuja ksionżka kero napisał postawić wele Cholonka na półka i myśla iże niy bydom sie na niy gryzły.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czarowny Śląsk
(2010-07-28)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Trudno zmierzyć się z legendą Kazimierza Kutza, bo trudno mentalnie odłączyć czytany tekst od dokonań reżyserskich, czy przekonań politycznych Autora. Tak myślałam zanim przystąpiłam do zwiedzania "Piątej strony świata". Gdy już jednak zaczęłam lekturę, zapomniałam o wszystkim co istnieje poza opisywanymi przez Kutza familokami, relacjami rodzinnymi, sąsiedzkimi, poza uwarunkowaniami kulturowo-historycznymi Śląska, a osobliwie Szopienic.
Gawęda jaką snuje Kazimierz Kutz pozwala zajrzeć w domy śląskie, pozwala odszukać w losach zwykłych, zdawałoby się ludzi, czynów niezwykłych, talentów pozwalających im na nietuzinkowość, wyborów, które dziś oceniać możemy w kontekście moralności. Autor opowiadając pisze tak, jakby jego czytelnicy mieli już wiedzę na temat historii śląskiej ziemi, byli świadomi kulturowości Śląska, ale jednocześnie pisze tak, by objaśniać ową przeszłość i kulturę, wciąż o niej przypominać, wskazywać inność Śląska od Polski i Niemiec.
Bardzo osobiście podeszłam do tej książki. Z zachwytem śledziłam ścieżki pokonywane przez Autora i jego przyjaciół, z przyjemnością odnajdywałam w książce znajome miejsca. Jednocześnie, nieco zawstydzona, poznawałam historię miejsc, w których niegdyś mieszkałam, a których przeszłością nigdy się nie zainteresowałam.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czytałam z przyjemnością
(2010-06-05)
Krokodyl
Więcej o recenzencie
Jestem mile zdziwiona, że osoba będąca z zawodu reżyserem napisała tak dobrą powieść debiut. Lektura wciągnęła mnie od pierwszych zdań. Pomieszanie języka literackiego ze śląską gwarą uważam za dodatkowy smaczek, zabawę językową i za jakiś czas być może pamiątkę tego, co powoli będzie zacierać się, zanikać. No i oczywiście za mocniejszy akcent przy opisie tych chwil, rozmów zabarwionych Śląskiem. Podoba mi się pewien dystans, refleksje oraz wzruszenie tym co w życiu ważne zawsze. Myśli na temat odchodzenia, umierania i tego co po nas zostaje, czym jest życie, jak smakuje, szczególnie mnie przyciągały. Lubię dotykać tych tematów. Fascynowało mnie, jak na te sprawy patrzy dojrzały człowiek. Książka dzięki tym refleksjom była dla mnie,jak ważna rozmowa. Opis historii Śląska, tym czym jest Śląsk dla Polski itd. napisany jest z subiektywnego punktu widzenia, bo cała powieść taka jest, subiektywna. ;-) Jest ona spojrzeniem autora na życie człowieka splątane z losami innych ludzi, z historią i polityką kraju w którym przyszło mu żyć. I na końcu którego wspomina się właśnie te, a nie inne chwile i uważa się za ważne to co wcześniej łatwo było zignorować, nie dojrzeć.
Nie razi mnie takie, a nie inne pojmowanie historii Śląska. Większość z nas, nie historyków z zamiłowania czy z zawodu, patrzy na historię w nader skrzywiony, subiektywny sposób.
Pewne wymieszanie czasów, opisów losów różnych postaci wynika z rytmu w jakim pojawiają się w naszych głowach wspomnienia z własnego życia.Kazimierz Kutz próbował je jakoś uporządkować, ale nie zawsze był w stanie je okiełznać. Jedni będą uważać to za wadę, dla mnie to był walor tej lektury.
Powieść jest opisem zwykłego życia, które jak to zwykle z życiem bywa, okazuje się niezwykłe.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękna mądrość , mądre piękno i...
(2010-03-26)
Ewa
Karbowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Do tej lektury zabierałam się z wielką rezerwą, żeby nie powiedzieć, że bez przekonania. Pewnie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że -ceniąc Jego talent reżyserski - bardzo bałam się rezultatów zmagan Kazimierza Kutza z literaturą. Po drugie pewnie dlatego, iż od zawsze nie podobają mi się niektóre wypowiedzi twórcy PERŁY W KORONIE O KOBIETACH. A pisać prawdziwie o Śląsku bez pisania o kobietach... przecież nie sposób.
A tymczasem, mimo, że moje obawy częściowo się potwierdziły, to jednak książkę gorąco polecam. Przybliża bowiem do istoty Śląskości, jak nic, co dotąd czytałam. DZIĘKUJĘ, PANIE KAZIMIERZU.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mnie się podobało
(2010-03-09)
paranoidandroid
Więcej o recenzencie
Przyznam, że nie jestem fanką filmów pana Kutza, a Śląsk znam takim, jaki jest teraz, a nie przed czy tuż po wojnie, ale „Piąta strona świata” mimo to bardzo mi się spodobała. To powieść specyficzna i na pewno głębiej przemówi do tych, którzy znają te strony od podszewki. Mnie samej miło robiło się, gdy czytałam o Zabrzu, Katowicach, Gliwicach, moich miejscach, opisanych z zupełnie innego, a jednak w pewien sposób znajomego, punktu widzenia. Jednak nie trzeba wcale być „stąd”, aby mieć przyjemność z czytania tej powieści – jej wartość tkwi w rozmachu i celności spostrzeżeń. Nie zaszkodzi spróbować.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pisarze do pisania, rezyserzy do rezyserowania
(2010-03-01)
arturn
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Powoli nieznosne staje sie, ze kazda osoba z tzw. glosnym nazwiskiem, zaczyna pisac. Pisac niestety trzeba umiec. Nie kazdy kto jest rezyserem, pianista, czy kompozytorem bedzie od razu dobrym pisarzem. Tak samo jak nie bedzie nim kazdy dentysta, czy inny nie-artysta. To jest zupelnie inna umiejetnosc. W braku zrozumienia tego faktu, pozostaje czytelnikowi nuda powiekszona dodatkowo (w tym akurat wypadku) o znane, dosc specyficzne poglady autora nt Slaska i Polskosci.
(3 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
(2010-02-25)
Slazak
Więcej o recenzencie
Kutz jedzie od zarania na tym, co zarzuca Polsce, mianowicie że traktuje Śląsk jako kolonię a Ślązaków jako Volksdeutschów. Ta książka daje niestety kolejny pełny obraz żalów do Polski, tak jakby w czasie PRL-u Suwalskie czy Lubelskie były oczkiem w głowie władzy, a wielki ideowiec Lucjan, tylko dlatego że był Ślązakiem nie mógł zostać ordynatorem Rept. Przecież żeby tak jak autor opisuje, ofiarnie pomagać ludziom nie trzeba być ordynatorem. Czy naprawdę jedyna odpowiedzią musiał być natychmiastowy wyjazd do Reichu? Notabene znam wielu Ślązaków na wysokich stanowiskach.
Dziwnie bezemocjonalnie opisuje autor morderstwo Żydówki i jej dziecka. Ktoś, kto czyta ten kawałek może ulec złudzeniu, że morderca w zielonym mundurze to np.leśnik, a nie żołnierz Wehrmachtu. Niby autor nie chwali Niemców, ale zdecydowanie mniej ma do nich pretensji niż do Polaków czy Rosjan. Kutz nie jest wielkim reżyserem, w Polsce zrobił wielką karierę, bynajmniej nie stronił od partyjnych łask. Niewytłumaczalna wściekłość na prezydenta, który nie chce rezygnować z podstaw patriotyzmu układa mi się teraz w logiczna całość.
Książka napisana jest znakomicie, być może dlatego że tak wkurza nie pozostawia w żadnym punkcie obojętnym. Panie Kutz, prosimy o ciąg dalszy, tym razem choć trochę obiektywny.
(2 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Życie niy film, panie Kutz
(2010-02-20)
szpek
Więcej o recenzencie
Książka pisana tak, by powstał z tego kiedyś film - wątki przeplatają się, z teraźniejszości wracają do czasów sprzed Kutza, wybiegają daleko w jego refleksje o starości, by znienacka wrócić do dzieciństwa. Mnóstwo postaci, których imiona po pięćdziesięciu stronach mylą mi się, tyle ich tam jest, raz starych raz znów pokazanych za młodu. Takie były kiedyś rodziny ale przez to historia dłuży się - tutaj znowu podejrzewam, że na potrzeby ekranizacji. Rozumiem, że to autora nakręca, bo to jego życie, jego młodość i najwyraźniej najlepszy przeżyty czas więc autor chce dokładnie odmalować bohaterów poprzez streszczenie ich życia. Ale czyta się trudno, zaś dla nie-Ślązaka będzie to jeszcze cięższa próba ze względu na śląsko godka, jaką to jest pisane. Wielki plus za szokujące i niestety chyba prawdziwe zakończenie, obrazujące naszą poharataną śląskość w kleszczach zaborów i historii. Książka ta jak żadna inna jest o śląsku, dziwnej, niepodobnej do innych czterech, piątej stronie świata.
(4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(12)