Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Piece By Piece
Średnia ocena z 67 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Katie Melua
- Firma fonograficzna:
-
MJM Music
, 2005
- Nr katalogowy:
- DRAMCD0007
- Sprawdź inne tytuły:
-
Katie Melua
Diana Krall i Norah Jones powinny czuć się mocno zagrożone. Piece By Piece to już drugi album młodziutkiej Katie Melua. Ta urodzona w Gruzji, a wykształcona w Irlandii Północnej i Anglii dziewczyna porusza się w podobnych klimatach, co wyżej wymienione artystki i posiada równie wspaniały, jeśli nie lepszy głos. Na jej nowej płycie znajdziemy dwanaście nastrojowych utworów zawieszonych pomiędzy bluesem, delikatnym jazzem i folkiem, a wśród nich między innymi uroczy przebój Nine Million Bicycles. Wszystkie utwory charakteryzują się spokojną melodyką i są zaśpiewane zarówno z towarzyszeniem gitary i fortepianu, jak i przy delikatnym akompaniamencie towarzyszącego artystce zespołu. Piece By Piece to przede wszystkim album nastrojowy, wypełniony ciepłym i delikatnym głosem Katie Melua. Koniecznie!
| Posłuchaj utworów: |
| 1. She Boy |
|
| 2. Nine Million Bicycles |
|
| 3. Piece By Piece |
|
| 4. Halfway Up The Hindu Kush |
|
| 5. Blues In The Night |
|
| 6. Spider's Web |
|
| 7. Blue Shoes |
|
| 8. On The Road Again |
|
| 9. Thank You, Stars |
|
| 10. Just Like Heaven |
|
| 11. I Cried For You |
|
| 12. I Do Believe In Love |
|
- Piece By Piece
- Wykonawca:
-
Katie Melua
Łagodne brzmienia Katie
(2009-10-25)
Bartosz
Domagała
Więcej o recenzencie
To drugi z albumów gruzińskiej damy, która obraca się w kręgu akustycznego, melancholijnego folk-popu. Album Piece by Piece to zdecydowanie udana produkcja, o bardzo równym poziomie. Artystka raczy nas na nim swoim aksamitnym głosem co sprawia, że nie można przejść obok niej obojętnym. Kompozycje, które wchodzą w skład set listy to naprawdę udane utwory, które brzmią prosto, lecz nie są pozbawione smaczków harmoniczno-melodycznych. Katie to artystka, która umiejętnie czerpie to, co najlepsze ze swojego ojczystego folkloru i łączy z europejską tradycją muzyki pop. Szkoda tylko, że postanowiła śpiewać po angielsku co odejmuje jej odrobinę wiarygodności artystki folkowej.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kolejna diva muzyki....
(2006-08-08)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Gdybyście znaleźli sobie taką dziewczynę i przyprowadzili ją na rodzinny, niedzielny obiad, wasze matki byłyby wniebowzięte! Ona najzwyczajniej w świecie nie mogłaby oszukiwać czy udawać kogoś, kim nie jest..
Kim jest Katie? 22 lata. Urodzona w Gruzji, wychowana w Irlandii Północnej i Anglii. Suche fakty. Niby nic wielkiego, gdyby nie to, że Katie jest czarodziejką... Naprawdę.
Katie Melua jest Harrym Potterem światowej muzyki „pop”. Jej debiutancka płyta "Call Off The Search" z 2003 roku, wydana w małej wytwórni Dramatico, bez wielkich pieniędzy wpompowanych w promocję w samej tylko Anglii osiągnęła sześciokrotną platynę.
Drugi album potwierdził już tylko status Katie jako najlepiej sprzedającej się brytyjskiej wokalistki. Dość powiedzieć, że nawet w Polsce, która, co powszechnie wiadomo, jest, jeśli chodzi o muzykę, jak nie przymierzając pustynia albo czarna dziura, Melua sprzedała prawie 30 tysięcy egzemplarzy "Piece By Piece".
Ale to przecież nie liczby są najważniejsze! Prawdziwą magią jest przecudnie słodki, zmysłowy głos tej dziewczyny, który w połączeniu z bluesową, jazzową, folkową czy popową aurą wciąga w daleki, rozleniwiony świat. I kiedy płyta się kończy leżysz na tapczanie z dyskretnie szklistymi oczami i nie chce ci się już kompletnie nic. Może najwyżej herbaty z cytryną i miodem albo się do kogoś przytulić... Boże drogi! Czy czujecie, jakie straszne rzeczy tu wypisuję?!
Ale nic nie poradzę na to, że "Piece By Piece" tak na mnie działa. Fortepian, gitara akustyczna, trąbka, gdzieś w tle jazzująca perkusja, czasem mandolina, czasem smyki. Wszystko w raczej smutnym klimacie, ale przeplatanym taką rozczulającą, dość infantylną nadzieją. I nawet banalne wyśpiewywane przez Katie teksty w stylu: "There are six billion people in the Word / More or less /and it makes me feel quite small / But you're the one I love the most of all", które w wykonaniu kogoś innego mogłyby drażnić. Tu wydają się być w sam raz. W każdym razie, mnie to wzrusza. Słowo.
Melua bywa powszechnie porównywana do Nory Jones i z całym szacunkiem dla Nory, ale przed pierwszym odsłuchem wzbudziło to mój niepokój (o podobnym odczuciu napisał Kuba Żulczyk przy okazji recenzowania albumu Gotan Project). Bałem się, że będzie to kolejna płytka z serii "trochę popu, trochę jazzu" w zestawie przygotowanym na wieczór dla biznesmenów raczących się czerwonym winem i ich kobiet zaczytujących się w "Twoim Stylu". W skrócie - bezpieczne dźwięki na spotkania dla pieprzonych snobów.
Na szczęście tak nie jest. Z "Piece By Piece" bije tak duża szczerość i autentyczna melancholia, że nigdy nie uwierzę w to, iż Katie jest pustym marketingowym tworem. Przecież to jest osoba, z której bije dobroć (jak głupio by to stwierdzenie nie brzmiało). Gdybyście znaleźli sobie taką dziewczynę i przyprowadzili ją na rodzinny, niedzielny obiad, wasze matki byłyby wniebowzięte! Ona najzwyczajniej w świecie nie mogłaby oszukiwać czy udawać kogoś, kim nie jest..
I już tylko z obowiązku wspomnę o najmocniejszych momentach tego krążka (co trochę mija się z celem, bo ten album tworzy bardzo spójną całość). Hitowy singiel "Nine Million Bicycles", singiel numer dwa "I Cried For You" i kapitalny cover The Cure "Just Like Heaven", za który Robert Smith powinien bardzo, ale to bardzo podziękować Katie. Specjalnie wybrałem te utwory, które są raczej ciche i stonowane, bo mam wrażenie, że w nich Melua sprawdza się najlepiej...
Kończę już słodzić. Obiektywnie trzeba powiedzieć, że "Piece By Piece" to nie żadne objawienie geniuszu czy czegoś w tym stylu. Możecie nawet znudzić się lekką monotonią tego albumu, ale to jest po prostu świetna płyta na dobry wieczór, na dobranoc. Pewnie niejednemu, niejednej z was poprawi nastrój po kiepskim dniu. A to już chyba bardzo dużo.
(35 z 41 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(67)