Zbiór tekstów z lat 2004-2009 opublikowanych w prasie włoskiej, poprzedzonych autorską przedmową. Saviano pisał je przed ukazaniem się Gomorry, a także potem, kiedy dopadła go nieoczekiwana popularność książki i jej konsekwencje. Powstałe teksty są wynikiem dotkliwego poczucia samotności ich autora, skazanego wyrokiem kamorry na przymusowe odosobnienie. Saviano opisał miejsca naznaczone piętnem mafii, wojny - od próby podboju Ameryki przez Wikingów, po codzienną wojnę z mafią, nakreślił portrety ludzi, których spotkał w życiu i na kartach książek. Wspomina Miriam Makebę, zmarłą nagle podczas koncertu, zorganizowanego dla upamiętnienia afrykańskich ofiar kamorry. Opisuje chłopców ze Scampii, odtwórców głównych ról w filmie "Gomorra"... Pisze też o tych, którzy nie mają z mafią nic wspólnego: o jazzmanie Michelu Petruccianim i piłkarskim championie Lionelu Messim, którzy pokonali fizyczne ułomności, o pisarzach, m. in. o Salmanie Rushdiem, Gustawie Herlingu-Grudzińskim, o zamordowanych dziennikarzach Enzu Biagim, Annie Politkowskiej i Giancarlu Sianim. "Być może uda mi się przekonać moich czytelników, że dzięki zdolnościom i sile takich ludzi jak ci, o których w niej opowiedziałem [...], piękno może przeciwstawić się piekłu" powiedział Saviano, zapowiadając premierę książki we Włoszech.
Warto czytać Saviano
(2010-08-27)
Jakub
Haska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Najnowsze, jeszcze pachnące, dzieło Saviano jest zbiorem różnorodnych artykułów opublikowanych w latach 2004-2009 we włoskiej prasie, które zostały ponownie opracowane przez autora z myślą o wydaniu ich w jednym tomie.
Saviano uprawia specyficzny gatunek literatury, tzw. "non-fiction novel", opowiadającej o rzeczywistości, nieraz pięknej, częściej jednak przerażającej, bezwzględnej i niesprawiedliwej. Czy ktoś z Państwa, szanowni Czytelnicy, widział Włochy takimi, jakie one faktycznie są, zanim poznał twórczość Saviano? Myślę, że nie, myślę, że sami Włosi nie postrzegali swojej ojczyzny w taki oddarty z iluzji i powszechnego zaślepienia sposób, nie zdawali sobie sprawy ze skali problemu, jakim stała się kamorra w ich kraju. Saviano otworzył nam wszystkim oczy, pokazał prawdę, zatrwożył siłą swego słowa najpotężniejszą organizację przestępczą na świecie. Saviano opowiada o rzeczywistości i doskonale zdaje sobie sprawę z ogromu ciążącej na nim odpowiedzialności. Odpowiedzialności za każde słowo, za każdą przekazywaną informację, za jej rzetelność i siłę, którą za sobą niesie.
Za swoje słowa, mocne, prawdziwe, oskarżycielskie zapłacił własną wolnością: "Chyba tylko ktoś, kto wiedzie spokojne, bezpieczne życie, może przypuszczać, że można z rozmysłem zdecydować się na zamianę wolności na zawsze obecny cień śmierci". A jednak to nie śmierci najbardziej obawia się Saviano, lecz zniesławienia, zbrukania i zmieszania z błotem jego dobrego imienia i przyświecających mu intencji podczas tworzenia. Potęga władzy kryminalnej w kraju Saviano jest olbrzymia i nie raz autor stykał się z próbami szkalowania jego wizerunku, z podważaniem jego szczerości i troski o losy Włoch, oskarżano go o to, że chce się dorobić na ludzkim nieszczęściu, że jest karierowiczem dążącym do zdobycia sławy, na murach i ścianach budynków widział napisy przeciwko sobie: "Saviano to świnia"! Spluwano na jego widok. Na szczęście to tylko jedna strona medalu, ta gorsza. Jest druga - wielu intelektualistów i pisarzy-noblistów podziwia młodego Roberto za to, czego dokonał, za to, że otworzył wielu serca i umysły, a przede wszystkim oczy. Wreszcie za głoszoną prawdę, która jest jego największą obsesją. Dla Saviano pisać znaczy okazać sprzeciw. Wobec mafii. Wobec kłamstwa. Wobec krzywdy ludzkiej. Jego najnowsze dzieło składa się z pięciu segmentów: Południe, Ludzie, Biznes, Wojna i Północ. Mnie osobiście najbardziej poruszył wstęp pt.: "Niebezpieczeństwo czytania", będący tekstem dotąd niepublikowanym przez Saviano, a ukazującym poruszający dramatyzm zmian w życiu pisarza po sukcesie jego debiutanckiej powieści Gomorra. Autor opisuje w nim jak w ciągu kilku lat żył w kilkunastu różnych mieszkaniach, wszystkich podobnych do siebie, tzn. ciemnych, ponurych, ciasnych i dusznych, bez balkonu ze zrozumiałych względów bezpieczeństwa: "(...) o balkonie marzyłem tak, jak kiedyś marzyłem o podróżach, o dalekich horyzontach". Ciężko tak żyć, gdy ma się raptem 31 lat. Ciężko tak żyć w jakimkolwiek wieku. A to dopiero początek. Swoją książkę "Piękno i piekło" adresuje do wiernych czytelników rozsianych po całym świecie: "Ta książka jest dla nich, bo nie jestem pewny, czy bez nich mógłbym dalej pisać i, co za tym idzie, okazywać mój sprzeciw i żyć myślą o przyszłości; przekonać samego siebie, że życie pod ochroną policji jest mimo wszystko życiem". W ostatecznym rozrachunku bowiem: "Kiedy człowiekowi pozostaje tylko życie i nic więcej, potrafi docenić przywilej każdego oddechu".
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji