-
-
-
-
-
-
Ten
- Pearl Jam
-
cena:
37,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Pierwsze wyjście z mroku
Średnia ocena z 49 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Coma
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2004
- Nr katalogowy:
- 82876591252
- Sprawdź inne tytuły:
-
Coma
Coma to zespół, który bez podpisanego kontraktu płytowego potrafił ściągnąć na koncerty półtoratysieczny tłum. Niektóre utwory Comy mają szanse stać się rockowymi hymnami, na które czekamy od czasów Autobiografii Perfectu. Takie utwory jak Leszek Żukowski, Spadam czy 100 tysięcy jednakowych miast przez miesiące gościły na listach przebojów lokalnych rozgłośni radiowych. Ich wyczekiwaną długo debiutancką płytę wyprodukował Tomasz Bonarowski - współautor m.in. sukcesu Myslovitz, Eweliny Flinty i duetu Porter & Lipnicka.
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Leszek Żukowski |
 |
 |
| 2. Sierpień |
 |
 |
| 3. Chaos kontrolowany |
 |
 |
| 4. Pierwsze wyjście z mroku |
 |
 |
| 5. Pasażer |
 |
 |
| 6. Ocalenie |
 |
 |
| 7. Spadam |
 |
 |
| 8. Czas globalnej niepogody |
 |
 |
| 9. Nie wierzę skurwysynom |
 |
 |
| 10. Sto tysięcy jednakowych miast |
 |
 |
| 11. Zbyszek |
 |
 |
- Pierwsze wyjście z mroku
- Wykonawca:
-
Coma
Piękne, bo polskie
(2009-06-15)
florek
Więcej o recenzencie
"Pierwsze wyjście z mroku", to wyjście na prawdę w dobrym stylu. Płyta została wydana sześć lat od założenia zespołu. Warto, warto było czekać tak długo. "Pierwsze wyjście z mroku" zdobyło uznanie wśród fanów i zostało nagrodzone Fryderykiem w kategorii album roku. Coma jest dowodem na to, że polski język może być piękny. Ta płyta to dobra muzyka i wspaniałe teksty autorstwa Piotra Roguckiego, wokalisty o wielkich możliwościach. "Oto zmyślony świat, który się zrodził, by w ciszy trwać... Jeśli go zeżre fałsz, unicestwi się sam."
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mocne i mroczne uderzenie...
(2007-03-19)
Johnny
Quest
Więcej o recenzencie
U mnie z Comą było tak, że... ŻE PO PROSTU ZA DŁUGO JĄ OMIJAŁEM! Teraz nie mogę się od niej uwolnić... Świetne, szczere, mocne teksty dopełnione równie mocną muzyką, tworzą niezwykły klimat, który wciąga i nie wypuszcza. Nie twierdzę, że taka muzyka wszystkim przypadnie do gustu, ale jeśli już ktoś ją pokocha, to na pewno idąc przez jedno ze "100 tysięcy jednakowych miast", będzie czuł na plecach oddech "Leszka Żukowskiego".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta, która zmieniła moje życie
(2006-12-04)
Martusia
W.
Więcej o recenzencie
Muzyka z płyty początkowo mnie zaintrygowała. Piosenka, niczym ciepły wiatr, otuliła mnie swym niewyobrażalnym i początkowo trudnym brzmieniem. Starałam się zrozumieć muzyka, który stał się odtąd towarzyszem mojej samotności. Kierował mnie na najpiękniejszą wyżynę nieszczęścia. Czułam ogromną pasję, brzmienie gitary, niczym Bóg doskonałości. Z czasem zaczęłam się z nim utożsamiać. Zaczęłam się zmieniać. Miałam potrzebę bycia sobą jak najpiękniej. Piosenka po piosence. Każda wnosiła coś do mojego życia. Poczułam, że żyję w letargu. Śpiączce, która jest otoczką tego, co najważniejsze i nie pozwala nam naprawdę żyć. Pokochałam swą duszę. Zaczęłam dostrzegać świat zza zamkniętych powiek. Świat uczuć, zapachów i innych wrażeń. Dostałam inspirację do niezwykłej codzienności. To zamieniło się w fascynację. Spokojnymi wieczorami zapalam świece i kadzidełka, zamykam pokój. Kładę się pod kołdrą i słuchając muzyki nie myślę o świecie spoza niej. Zawsze. Rozpływam się. Ulegam rozkojarzeniu. Zapomnieniu. Kocham czasem zapomnieć. Zabłądzić, by poznać inny świat. Kocham mentalność. Szept, który co rusz narasta, by znowu zniżyć ton. Słowa, które raz mocniej raz leciutko stąpają po sumieniu i łechcą podniebienia radości. I słyszę jak dźwięki przenoszą mnie do innej przestrzeni. Ulegam. Unoszę się nad sobą. Idę gdziekolwiek mnie kierują. Pokazują ból i rozpacz. Radość i niepokój. Doskonale wiedzą, co chcę usłyszeć. Jestem im wdzięczna za uratowanie mojego życia. Jakkolwiek by to nie brzmiało. Teraz ciągle słucham Comy.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja!
(2006-05-31)
Dominika
Kmiecik
Więcej o recenzencie
Płyta jest świetna, po prostu rewelacyjna! Nie można było nagrać lepszej. Rytmy są niesamowite i słowa także. Aż chce się pośpiewać (zaryzykuję i powiem nawet, że poryczeć) z wokalistą, który obdarzony jest nieziemskim głosem, stworzonym właśnie dla zespołu Coma. Mają doświadczenie, bo zespół powstał w 1998 roku, więc już 8 lat temu i można by gorzko zapłakać, że do tej pory wydał tylko dwie płyty... W muzyce widać, że panowie w tym co robią są bardzo dobrani i wzajemnie się uzupełniają. W końcu wszyscy podcięli sobie żyły i wymieszali krew.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(49)